wilczy zew Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='WATACHA']Ha,ha,ha, ale słodziak.To minik?Fajny, będziesz miała wesoło.Śliczny, ale zaniedbany.[/QUOTE] minik,bo średniak by się nie zmieścił,taaaa...wesoło Mordziasta chce zrobić z niego marmeladę a jutro przychodzi Kocyk i jak co to Malawaszka zrobi ze mnie marmeladę :roll: Quote
wilczy zew Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='AnkaG']No po schronie to na początku takie wpadki będą.[/QUOTE] Mordziasta nie miała takich wpadek. Zefirek chciałby się miziać ale na razie nie możemy i pcha się na materac,to musi wybić sobie z głowy. Quote
malawaszka Posted December 15, 2012 Author Posted December 15, 2012 proszę uważaj... z Kocykiem, ja mam dość stresów teraz :( Quote
wilczy zew Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 strzelili sztucznymi ogniami i Mordziasta strach a kurdupel spokojny Quote
wilczy zew Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='malawaszka']proszę uważaj... z Kocykiem, ja mam dość stresów teraz :([/QUOTE] spoko,nie puszczę na żywioł,będą częściowo izolowane Quote
Maupa4 Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='wilczy zew']jak mam go zmierzyć? [/QUOTE] Zmierz go centymetrem w szyi, w klacie (za przednimi łapami) i od karku (obroży) do (nasady) ogona. ;) Quote
Saththa Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='wilczy zew']strzelili sztucznymi ogniami i Mordziasta strach a kurdupel spokojny[/QUOTE] oooo to super :) Quote
zerduszko Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 I co tam? Zakochałam się :loveu: http://i1173.photobucket.com/albums/r588/wilczyzew/Zefir/DSC07041.jpg Quote
wilczy zew Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 nasikał w domu :angryy: zrobiłam prowizoryczny kojec zagradzając pod biurkiem a ta bestia małą dziurką potrafi się wydostać,jak wychodzę z pokoju to panika bardzo boi się maszynki,próbowałam nożyczkami ale brakuje mi trzeciej ręki próbował zjadać obcięte filce,nie wiem dlaczego trochę się bawił Mordziasta go nie lubi Quote
wilczy zew Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 [quote name='zerduszko'] Zakochałam się :loveu: http://i1173.photobucket.com/albums/r588/wilczyzew/Zefir/DSC07041.jpg zapakować :evil_lol: Quote
zerduszko Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Zapakuj i wyślij... do.. no komu by tu sprezentować? :evil_lol: Znaczy się ujada jak wychodzisz? Mój królik kiedyś jak miał zdejmowane szwy, to je zjadł, też nie kumam :lol: może taka reakcja na stres? Quote
wilczy zew Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 nasiłę wyrywa się z tego kojca,jeszcze nie zostawiałam samego luzem w pokoju-mam wykładzinę chyba mu trochę za gorąco Quote
Aga-ta Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 a, gdzie link do watku na nowotarskim?;) naszukalam sie, ale wysledzilam;) no...to daje maly czadu. Myslalam, ze przynajmniej ktos go czystosci nauczyl... :shake: faktycznie zdredzialy jest strasznie, a zapach... powalajacy... Mam nadzieje, ze po kastaracji sie nieco "wyciszy" Quote
wilczy zew Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 ogólnie to wesoły psiak,zero agresji do człowieka,same kości,dredy takie,że niektórych to maszynka nie ruszy Quote
Margi Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Wilczy wstawaj i opowiadaj jak wam pierwsza noc minęła.:p Quote
WATACHA Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 U mnie też psiakom ze schroniska było gorąco w domu, przynajmniej na początku i dużo piły. Jak tam?Nie nudziłaś się ;)? Quote
wilczy zew Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 On jakoś dziwnie pije,jak przez trzy słomki i ogólnie mało za to jaaaaaaaaaadł by. Chyba ma przodozgryz. Spał w kojcu bo bałam się że w nocy może wejść do mnie na materac i Mordziasta przerobi go na sieczkę. Nie wstałam do toalety w obawie,że się wyciśnie ale teraz już poprawiłam i nie wyjdzie. Wziełam go rano samego(Mordziastej się to nie podobało-rozumiem) aby skupić się na jego załatwianiu oraz zmniejszyć emocje przy zapoznawaniu go z Kocykiem. Tylko sikał więc po powrocie został w kuchni przywiązany do nogi od stołu a ja wyszłam z Mordziastą. Płakał za mną(bardzo reaguje na otwieranie i zamykanie drzwi) ale jak mama zaczęła kroić wędzony boczek to stała się najważniejszym obiektem we wszechświecie :) Wszystkie trzy kundle zostały obdzielone chrząstkami z owego smakołyku,Zefirek dostał ździebeczko bo nie wiem jak on z przewodem pokarmowym. Podpadł Kocykowi bo na dzień dobry wspiął mu się łapami na łeb,ogólnie Kocyk jest na nie. Kurdupla wsadziłam do kojca,niedługo z nim wyjdę i może zrobi coś grubszego. Później mama pomoże mi go ostrzyc bo to żywe srebro. Rano się obudził jak Mordziasta przyszła na poranne mizianie. Quote
Tekla64 Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 a nie chcesz go najpierw wykapac? i nozyczki i maszynke oszczedzasz w ten sposob ciekawa jestem zdjec po zabiegach fryzjerskich bedzie zupelnie innym psem i pwoowli dojdzie do ladu ze wszytskim i z zarciem i zalatawianiem sie ino troche czasu trzeba Quote
wilczy zew Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 tych filców nie da się wykąpać,to jednolita zbita masa,to trzeba usunąć,użyję nożyczek,kąpiel będzie po ostatnim spacerze Quote
wilczy zew Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 dla mnie największy problem to zachowanie czystości,nie mieszkam sama,reszta pomału się ułoży Quote
Margi Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Daj mu szanse niech złapie rytm dnia i będzie dobrze. Quote
zerduszko Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 [quote name='wilczy zew']tych filców nie da się wykąpać,to jednolita zbita masa,to trzeba usunąć,użyję nożyczek,kąpiel będzie po ostatnim spacerze[/QUOTE] Nooo, nie radze tego moczyć, bo padniesz ze smrodu :evil_lol: Załatwiać się nauczy, nie bój! Daj mu czas. Quote
Saththa Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Hmmm nie bardzo rozumiem po coś go przywiązywała do stołu jak wychodziłaś skoro mama była? i nie bałaś sie ze stół pociągnie? :) Quote
WATACHA Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Ja myślę, że przywiązała go, żeby w razie co zrobił kupę w kuchni, na miejscu.Lepiej w kuchni, niż w pokoju, przynajmniej u mnie.Aczkolwiek ja nigdy nie przywiązywałam do stołu, kiedyś jak był u mnie Gacuś to zrobiłam mu barierkę z deski do prasowania :). Wilczy nic się nie martw, nauczy się tylko musisz być konsekwentna :) Quote
Saththa Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Aaaaaa to w trosce o miejsce na kupe;) Pewnie ze sie nauczy;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.