ewu Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 malagos napisał(a):Pamiętacie "Drewniany talerz"? ........... Los im odpłaci! Jak sunia, odżywa? Też o tym myślałam nawet miałam wspomnieć.... Genialna rola Opalińskiego... Quote
Cantadorra Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Malagos, o co chodzi z drewnianym talerzem? Zaciekawiłaś mnie. Podnoszę sunieczkę.......... Quote
pikola Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Tez zagladam do Malenkiej... Tak jak Ewu napisala Mona musisz zyc i byc nieprzyzwoicie rospieszczonym darmozjadem..Tylko prosze zostan z nami..Bo Ty tego jeszcze nie wiesz,ale nie wszyscy sa zli.. Quote
Agata P Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 [quote name='Cantadorra']Malagos, o co chodzi z drewnianym talerzem? Zaciekawiłaś mnie. Podnoszę sunieczkę.......... Wyjaśnię za Malagos;) [FONT=georgia]"Pewna starsza pani mieszkała za miastem wraz z córką i wnuczkiem. Mijały lata, a jej ręce stawały się coraz słabsze i słabsze, podobnie jak jej wzrok i słuch. Bardzo chciała być użyteczna, ale choroby i starość spowodowały, że miała niezręczne i niepewne ruchy. Tak więc babunia tlukła naczynia, gubiła sztućce, rozlewała wodę i potrawy. [/FONT] [FONT=georgia]Pewnego dnia jej córka, rozdrażniona tym, żę matka zbiła jeszcze jeden cenny talerz, posłała chłopca, by kupił drewniany talerz dla babci. Chłopiec ociagał się, ponieważ wiedział, że to upokorzyłoby jego babunieę. Głucha na jego wywody matka zmusiła go do posłuszeństwa. [/FONT] [FONT=georgia]Ale chłopiec wrócił do domu nie z jednym, lecz z dwoma drewnianymi talerzami. - Przecież ci mówiłam, żebyś kupił jeden! – zgromiła go matka. – Czy nie zrozumiałeś? - Owszem – odrzekł chłopiec – ale drugi kupiłem dla ciebie, kiedy będziesz stara."[/FONT] Jak to mówią :Czym skorupka za młodu nasiąknie ,tym.......................... szczera prawda Mona ,teraz już będzie tylko lepiej :) Quote
ewu Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 [quote name='Agata P']Wyjaśnię za Malagos;) [FONT=georgia]"Pewna starsza pani mieszkała za miastem wraz z córką i wnuczkiem. Mijały lata, a jej ręce stawały się coraz słabsze i słabsze, podobnie jak jej wzrok i słuch. Bardzo chciała być użyteczna, ale choroby i starość spowodowały, że miała niezręczne i niepewne ruchy. Tak więc babunia tlukła naczynia, gubiła sztućce, rozlewała wodę i potrawy. [/FONT] [FONT=georgia]Pewnego dnia jej córka, rozdrażniona tym, żę matka zbiła jeszcze jeden cenny talerz, posłała chłopca, by kupił drewniany talerz dla babci. Chłopiec ociagał się, ponieważ wiedział, że to upokorzyłoby jego babunieę. Głucha na jego wywody matka zmusiła go do posłuszeństwa. [/FONT] [FONT=georgia]Ale chłopiec wrócił do domu nie z jednym, lecz z dwoma drewnianymi talerzami. - Przecież ci mówiłam, żebyś kupił jeden! – zgromiła go matka. – Czy nie zrozumiałeś? - Owszem – odrzekł chłopiec – ale drugi kupiłem dla ciebie, kiedy będziesz stara."[/FONT] Jak to mówią :Czym skorupka za młodu nasiąknie ,tym.......................... szczera prawda Mona ,teraz już będzie tylko lepiej :) Tak to kanwa historii a w teatrze telewizji( kiedyś taki był w każdy poniedziałek i ludzie masowo go oglądali.......), była sztuka z Kazimierzem Opalińskim w roli dziadka , który zaczął zawadzać swojej córce i zięciowi( być może odwrotnie synowi i synowej- nie pamiętam). Ponieważ czasem zdarzało mu się coś potłuc, to zakupiono na jego potrzeby drewniany talerz. Kiedy ku rozpaczy wnuczki dziadka wywieziono do domu starców i rodzice chcieli wyrzucić, niepotrzebny już drewniany talerz, dziewczyna wzięła go do rąk i powiedziała:" nie , nie pozwalam go wyrzucać schowam go dla was..." Quote
b-b Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Los im się odwdzięczy...a mała niech zdrowieje. Quote
DONnka Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Ja też mam nadzieję, że los odpłaci tym "ludziom" Mniej by mnie bolało, gdyby to była jakaś patologiczna rodzina :shake: To jest dla mnie przerażające, że wykształceni ludzie, mający dzieci mogą być tak nieczuli i okrutni :angryy: Że nie stać ich było choćby tylko na litość wobec cierpienia żywego stworzenia :shake: Moneczko, trzymam kciuki :thumbs: Nie poddawaj się :) Nie wszyscy ludzie są podli i źli !!! Quote
ewu Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 pikola napisał(a):Jak Mona sie czuje? Też pytam? Quote
warsawmoo Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Mona powolutku dochodzi do siebie. Z dnia na dzień jest lepiej. Jutro kręcimy materiał z TV więc będzie więcej szczegółów. Będziecie ją w końcu mogli zobaczyć :) Quote
Cantadorra Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 warsawmoo napisał(a):Mona powolutku dochodzi do siebie. Z dnia na dzień jest lepiej. Jutro kręcimy materiał z TV więc będzie więcej szczegółów. Będziecie ją w końcu mogli zobaczyć :) Warsawmoo, daj znać kiedy, na jakim kanale będzie można ją obejrzeć. Pewnie szybko znajdzie dom :) Najważniejsze, że z dnia na dzień jest poprawa. Quote
pikola Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 warsawmoo napisał(a):Mona powolutku dochodzi do siebie. Z dnia na dzień jest lepiej. Jutro kręcimy materiał z TV więc będzie więcej szczegółów. Będziecie ją w końcu mogli zobaczyć :) Super!Mam nadzieje ze juz troszke przybrala:-( Quote
ewu Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 warsawmoo napisał(a):Mona powolutku dochodzi do siebie. Z dnia na dzień jest lepiej. Jutro kręcimy materiał z TV więc będzie więcej szczegółów. Będziecie ją w końcu mogli zobaczyć :) Bardzo proszę daj znać, też chcę zobaczyć. Quote
pikola Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 No to dzis moze zobaczymy Sunieczka:lol: Quote
Cantadorra Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 [quote name='Agata P']Wyjaśnię za Malagos;) [FONT=georgia]"Pewna starsza pani mieszkała za miastem wraz z córką i wnuczkiem. Mijały lata, a jej ręce stawały się coraz słabsze i słabsze, podobnie jak jej wzrok i słuch. Bardzo chciała być użyteczna, ale choroby i starość spowodowały, że miała niezręczne i niepewne ruchy. Tak więc babunia tlukła naczynia, gubiła sztućce, rozlewała wodę i potrawy. [/FONT] [FONT=georgia]Pewnego dnia jej córka, rozdrażniona tym, żę matka zbiła jeszcze jeden cenny talerz, posłała chłopca, by kupił drewniany talerz dla babci. Chłopiec ociagał się, ponieważ wiedział, że to upokorzyłoby jego babunieę. Głucha na jego wywody matka zmusiła go do posłuszeństwa. [/FONT] [FONT=georgia]Ale chłopiec wrócił do domu nie z jednym, lecz z dwoma drewnianymi talerzami. - Przecież ci mówiłam, żebyś kupił jeden! – zgromiła go matka. – Czy nie zrozumiałeś? - Owszem – odrzekł chłopiec – ale drugi kupiłem dla ciebie, kiedy będziesz stara."[/FONT] Agata, piękne :) Będę sprzedawać dalej. Dziękuję bardzo za tą ładną przypowieść i mocno dającą do myślenia drewnianym łbom :) Quote
ewu Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Cantadorra napisał(a):Agata, piękne :) Będę sprzedawać dalej. Dziękuję bardzo za tą ładną przypowieść i mocno dającą do myślenia drewnianym łbom :) Często trzeba dodatkowo walnąć takim talerzem w łeb.... Quote
pikola Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 E ja to mysle ze niektorzy to sa po prostu niereformowalni...niestety. Quote
ewu Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Przed laty w czasie wakacji na wsi( okolice Kielc.....), 5 -letni wtedy Michałek poinformował mnie : "A dziadek Ajaksa ubije...." Spojrzałam przerażona na stojącego obok dziadka i spytałam:"A cóż ten biedny psiak panu zawinił????????????" Odpowiedział:" Aaa bo sie taki stary, niemiły zrobił.." Dziadek był wtedy jeszcze w kwiecie wieku.... Spojrzałam na Michałka i powiedziałam:"Wiesz Michałku jak sie kiedyś dziadek zrobi stary i niemiły , to też go ubij !!!!!" Dziadek natychmiast rzucił się do mnie z wrzaskiem:" Co pani dziecko uczy!!!!!!????" Spokojnie odpowiedziałam :" Jaaaaaaaaaaaaaa?????????? To nie ja , to pan uczy!!!!!! Ajaks zwiał od tych ludzi, szukałam go przez trzy tygodnie, myślałam ,że dziadek spełnił obietnicę...:( Znalazłam go w innej wsi , zobaczyłam jak siedział obok człowieka, który karmił go kiełbasą:) Odwiedzałam Ajaksa regularnie:) Quote
pikola Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Nie no Ewu ,Ty jak cos napiszesz... Czlowiek tylko siedzi i wyje...Madry Ajaks,szczescie ze uciekl od oprawcy:angryy: Quote
Isiak Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Przeczytałam wątek i wyć się chce z rozpaczy, złości i bezsilności. Jak się człowiek naogląda takich przypadków na dogo, to ma ochotę stać się takim Breivikiem i samemu iść wymierzyć sprawiedliwość, bo na polskie sądy nie ma co liczyć. Quote
Marycha35 Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Ludkowie a jakie wieści od suni? Jak ona się czuje? Quote
ewa36 Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Marycha35 napisał(a):Ludkowie a jakie wieści od suni? Jak ona się czuje? Ja *******ę dołączam do pytania o suńkę. Jeśli potrzebna będzie pomoc na drodze sądowej przeciwko tym ludziom - pukajcie do mnie. Z przyjemnością to załatwię. SPOŁECZNIE Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.