agamika Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 :multi: ja ja ja jajajaaaaaaaaaaa :loveu: (PS . z Gliwic nie bedziemy musiały na nogach , mam rodzine za Katowicami mają 2 albo 3 samchody:roll: to Nas podrzuca jakby co :diabloti: ) a z Giliwc nie jest nasz kochany transport przypadkiem ? :razz: czy mieszam , bo wiiiiiszzzzz , bedziemy miec szpiega jakby co :razz: Quote
karusiap Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Dobrze myslisz,Madzia z Gliwic...oby mieszkali okno w okno:diabloti: Quote
Aga-ta Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 trzymam kciuki bardzo mocno! oby, oby...ale ciiiii, zeby nie zapeszac;) Quote
Jagienka Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 :loveu::loveu::loveu: Kciuki trzymam za dzieci, za Maxa, za okno w okno!!!!!! Quote
agamika Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Na ten mnoment czeka nas wycieczka na pieszo, ale do hotelu na razie :cool1: Quote
agamika Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 trzymać trzymać bo możliwe ze to TEN dom , ale kciuki dalej potrzebne ... Karusiap na razie bez netu :roll: ja napisze tylko ze wizyta była i ze była bardzo obiecująca , dzieciaki fajne , ludzie fajni .. a resztę napisze Karolina jak do neta sie dorwie :cool3: (PS ludzie są z Gorlic, a nie z Gliwic) Quote
karusiap Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 No tak,...Byli bardzo mili Panstwo, z dwojka chlopcow,grzeczne mile dzieci. Panstwo mieszkaja w Gorlicach, maja blisko piekne tereny do spacerow.Mieli juz duzego psa, ktory zmarl ze starosci. Pani nie pracuje,wiec bylaby z psiakiem caly czas w domu co jest plusem obok tego,ze Panstwo mieszkaja w bloku. Spodobal im sie Maxiu,podobno Pan jak go zobaczyl nie szukal juz innego,a dla mnie to wiele znaczy..... No i jak to mowie "niestety" sa gotowi na przyjecie Maxa.Niestety dla mnie oczywiscie bo mam lzy w oczach na mysl o rozstaniu z Nim....Dla niego to cudowny prezent od losu,bo hotel to nie miejsce na cale zycie.... Panstwo widzieli,ze chyba umre rozstajac sie z nim i powiedzieli,zebym sie nie martwila,ze bedzie mu dobrze,nigdy nikt go nie uderzy, bedzie spal na lozku i mial duzo milosci. Taka fajna,normalna,ciepla rodzina. Czego chciec wiecej dla mojego Skarba.... :placz::placz::placz: aha...jedziemy we wtorek do Gorlic... Quote
karusiap Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 nie mozna sie nie przejmowac.....Max jest moim pierwszym psem w hotelu...od Niego sie zaczelo....a terz.musze go oddac,bo wiem,ze to dla niego najlepsze.... Po prostu serce mi peka,to nie jest taka radosc jak zawsze gdy pies znajduje dom.... Quote
Izabela124. Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 Ale super wieści:multi::multi::multi: A ty kochana nie przejmuj się Quote
_bubu_ Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 no ja nie wierze :loveu: nareszcie, to ten domek? Karusiap - trzymaj się dzielnie! Przeciez będziesz Maxia odwiedzać :razz: Quote
Aga-ta Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 HURA!Maxiu bedzie mial dom:bigcool:Nalezalo sie chlopakowi:loveu:Karusiap glowa do gory...tak jak Maxiu, bo on bedzie ja nosil teraz bardzo wysoko;) Quote
Jagienka Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Kluska4 napisał(a):Aż boję się cieszyć ...... wiadomo już coś? Już wróciłyśmy, ale karusiap na pewno napisze o szczegółach. Quote
AMIGA Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Chyba trzeba dac Karusip troche czasu na odreagowanie. Wiozłam całą ekipe do Gorlic i widziałam jak Karusiap przezywa rozstanie:-( Quote
Jagienka Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 AMIGA napisał(a):Chyba trzeba dac Karusip troche czasu na odreagowanie. Wiozłam całą ekipe do Gorlic i widziałam jak Karusiap przezywa rozstanie:-( Amiga, zdaje sobie z tego sprawę, ale tez wydaje mi się, że nikomu innemu o tym pisać nie wypada... Ta adopcja jest inna niż wszystkie :shake: To tak jakby karusiap musiała oddać swojego własnego psa... Quote
AMIGA Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Jagienka napisał(a): ale tez wydaje mi się, że nikomu innemu o tym pisać nie wypada... Ta adopcja jest inna niż wszystkie :shake: To tak jakby karusiap musiała oddać swojego własnego psa... Masz 100% racji. To strasznie trudne! Bo przeciez po to cokolwiek robimy, żeby te "nasze" biedy odmieniały swoje życie, ale .....................:placz: Quote
karusiap Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 co moge napisac.Max zostal.....Panstwo chyba byli zdezorientowani,bo zamiast sie cieszyc ja caly zcas ryczalam,,,,ja wiem ze to wspanialy cieply dom i pokochaja Maxiula,ale ...po prostu on caly czas patrzyl czy jestesmy,a jego mina gdy wychodzilysmy sni mi sie po nocach,byl tak strasznie zdziwiony ze on zostaje.... Ja wiem,ze hotel to nie miejsce dla psa na cale zycie,ale ....po prostu Max ,to jest/byl MOJ ukochany Max. Nie moge sie pogodzic ze pojde do hotelu a on nie bedzie mnie wypatrywal,cieszyl sie.... no ale,ze tu powinno byc wesolo...to napisze Wam,ze wczoraj dostalam mmsa jak Maxiu oglada TV na kanapie z Pania,a potem smsa ze byli na spacerku i Makulka odpoczywa na fotelu... Ma swoje poslanie,ale watpie by chcial z niego korzystac;) Panstwo zamowili mu pilke do zabawy i linke kupili i sa naprawde wspaniali i troskliwi:loveu: a ja bede odwiedzac mojego ukochnanego Maxia.... Quote
_bubu_ Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 samej chce mi sie płakać jak to czytam. Coś mi się wydaje ze odwiedziny u Maxia bedą bardzo częste :razz: Rozstanie musiało być bardzo ciężkie. Trzymam kciuki zeby Maxiu był w tym domku bardzo szcześliwy. Quote
karusiap Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Moje serduszko ma sie dobrze,spaceruje dzielnie,odpoczywa.Pilnuje czy wszyscy sa w domu.A to z wczoraj: co tam masz? usmiecham sie: kocham Cie Skarbie... a tu nowi zwiedzam dom, i nowy Pan: chyba mnie lubi;) Quote
karusiap Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 jestem cudny:loveu: Pani kupila Maxiowi tez kropelki na kleszcze:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.