Agnieszka Co. Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Maxiu zostaje u Pana Tomka "przez zasiedzenie" :multi: Zamienia hotelowy kojec na pokoje w domu!!! POWODZENIA MAX! :multi: W marcu 2007 roku walczyliśmy o DT i DS dla dobermana Maxa. Choć to wspaniały i bezproblemowy pies czekał długo w hoteliku na swoją szansę. W czerwcu 2008 byliśmy szczęśliwi, gdy dla Maxa zaświeciła nadzieja na prawdziwy dom. Relacje z nowego domu udowadniały nam, że nie myliłyśmy się co do jego wspaniałego charakteru. Okazał sie być bezproblemowym, uwielbiającym dzieci domownikiem. Nagle telefon - "już go nie chcemy, jest nowy domownik..." i po ponad roku Maxiu traci swój dom, kochanych ludzi, stabilizację i poczucie bezpieczeństwa. Przyjechał spowrotem do hoteliku i choć poznał i ucieszył się z widoku osób które sie nim kiedyś zajmowały, to napewno czuje sie opuszczony i zdezorientowany całą sytuacją. Pomóżmy mu jak najszybciej znaleźć najlepszy z mozliwych dom, taki "na zawsze" u boku ludzi, dla których chęć posiadania psa to nie kaprys ale odpowiedzialna decyzja i wzajemna przyjaźń z psem. Pomóżmy nim dopadnie go tęsknota i rezygnacja - bo niestety hotelowy kojec to nie to samo co milość swojego człowieka. Max Wiek: 7 lat Strona medyczna: odrobaczony, zaszczepiony Kastracja: tak Waga: ok 35 kg Przebywa w hotelu dla zwierząt pod Krakowem. Max jest bardzo radosnym psem i zupełnie bezproblemowym. W domu nie niszczy, nie szczeka, zachowuje czystość i bardzo lubi dzieci. Super jeździ samochodem a spacer z nim to czysta przyjemność, ponieważ Max uwielbia aport i wcale nie potrzebuje dużo przestrzeni żeby się wybiegać wystarczy łąka, patyk lub piłeczka i rzucajka w postaci właściciela :smile:. Obserwowanie radosnego, wiecznie uśmiechniętego przyjaciela to największa nagroda, a ogromne serce Maxa, które potrafi kochać bezintereswnie to skarb, na który nie każdy sobie załużył... szukamy wspaniałego człowieka, dla tego wspaniałego psa, człowieka, który go już nigdy nie zawiedzie!!! Takiego na dobre i na złe, bo Max będzie trwał przy swoim Panu niezaleznie od przeciwności losu... ------------------------------------------------------------------- Jest szansa, aby doberman Maxiu mógł opuścić swój ciasny, ciemny i wilgotny kojec. Taką szansę daje umieszczenie go w hoteliku dla zwierzt (koszt to 15 zł za dobę). Mamy nadzieję, że uda się sprawić aby minęła jego depresja. Krakowscy wolontariusze chcą pomóc w jego socjalizacji oraz poszukać mu stałego, odpowiedzialnego i kochającego domu. Aby to było możliwe, musimy wszędzędzie, gdzie tylko się da prosić o wsparcie finansowe, żeby Maxiu nigdy nie musiał wracać do schroniska. Przeczytaj, w jakich warunkach przebywa - nasze schronisko ma zbyt mało miejsca i niektóre boksy są fatalnie usytuowane - i jeśli możesz wspomóż finansowo naszą akcję wyciągnięcia Maxia ze schroniska. To link do aukcji charytatywnej dla Maxia: http://www.allegro.pl/item178537315_...po mocy_.html lub kontaktujcie się z Hund, bubu lub Karusiap Mamy w żywieckim schronisku psa w typie dobermana. Troszkę pyszczek ma mieszany - nie taki wąski jak u dobermanów i jest chyba odrobinę niższy. Maść jak u dobków czarny podpalany, ogon kopiowany, uszy nie. Pies raczej spokojny, przy mnie wchodził do boksu pracownik to piesek tylko patrzył jakby tu wyjść na spacer. Przez kraty lizał nas po rękach. Był nami bardzo zaciekawiony, nie wykazywał agresji. Ma kilka lat. Pracownik mówił, że 2-3 ale jego mordka jest na brodzie trochę siwiejąca. Jego kojec to ok 1,5m X 1,5m a w tym jeszcze niewielka buda. On ma jedynie możliwość wyjścia z boksu 2 razy dzienie po 5-minut na obszar ok 50 m2. Schronisko jest naprawdę na niewielkim terenie. Wszystko jest upchane na maxa. Metr przed jego kojcem stoi budynek schroniska, dobek nie widzi więc nic prócz ściany budynku - bez bodźców, bez słońca.... Z tego względu zdjęcia marne. A przede wszystkim jego życie marne . A jeszcze raz podkreśle, że jest to spokojny, sympatyczny i ładny pies. Jego adopcja jest pilna. Psy w depresji stają się podatne na różne choroby. Nasz Dobek powinien trafić do domu, nie koniecznie z ogrodem. Ma on zdolność przechodzenia przez płot, tak jak to czynią koty, więc przyszły właściciel powinien go wyprowadzać jedynie na smyczy. Quote
Agnieszka Co. Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 Tak smutno wygląda za kratami... Quote
Agnieszka Co. Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 Czy ktoś może nadać jego życiu sens? Quote
Hund Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 rozmawiałam z kierowniczką schroniska ,dobek ma najwyżej 5 lat a siwiejąca mordka to objaw smutku a nie starości. Niestety dwa ostatnie boksy ( dobka i Okopodobnego) to tragedia, wilgoć i ciemność bez względu na porę dnia i pogodę:( Quote
Dea Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 A nie można go przenieść do innego kojca? Dobek w takiej kliteczce:placz: On zwariuje... Quote
Hund Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Nie można :( Dea a jak nie dobek to inny tam będzie umierał :( to starszne Quote
Kluska4 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Nie wiem czy dziś zdążę, ale jak nie to jutro wieczorem zrobię mu allegro Quote
Dea Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Podnoszę dobka!!! Ja wiem, że jak nie on to inny tam będzie:-( Tylko są pieski o różnej psychice, takie, które lepiej znoszą taką izolację i gorzej, dobki należą do tych drugich. Quote
Kluska4 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Dobek na allegro http://ssl.allegro.pl/show_item.php?item=175384646 Hund pozwoliłam sobie podać również twojego maila :roll: Może tak zostać? Quote
Hund Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 jasne jasne KLUSKA4 cudowna jesteś!! zaraz zobaczę allegro, dzięki za wsparcie.:) Quote
Kluska4 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Hund, nie zawstydzaj mnie :oops: Żeby tylko był jakiś odzew :roll: Quote
Hund Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Nie chcemy zawstydzać razem z dobkiem skromnej cioci , ale Kluska podziekowania się należały, tak uznał dobek i poprosił mnie żebym to napisała na jego wątku...:) Quote
Hund Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 nikt tu nie zajrzał tyke czasu?? jak piesek się teraz czuje podnście ciocie Dobek cierpi!! Quote
Hund Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 w górę kufa piesku!! nie możesz się poddać, walcz z depresją , odwiedzę Cię niebawem!! Quote
Hund Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Piesek dalej w tej ciemnej wilgotnej budzie :( Quote
Hund Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Dobciu może to w Tobie pan z Rzeszowa się zakocha!! powodzenia!! Tylko dobry domek dla dobcia wchodzi w rachubę!! Quote
dzodzo Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 ooo czyzby pojawiał się jakis potencjalny domek dla dobcia?Może go jakos nazwać?niech chociaz imie ma swoje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.