Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Tofikowa']zajrzyjcie proszę do Pepsi, Pepsi też z Pszczyny
prawie nikogo na wątku, a dług rośnie, może ktoś wspomoże sunię grosikiem:placz:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/206438-Cola-w-DS-Pepsi-nadal-szuka-swojego-miejsca-na-świecie-Pomóż-ogłaszać-dołóż-gorosik/page30

zapraszam na piekny bazarek, m.in. dla Pepsi - złota i srebrna biżuteria, piekne torby i w ogóle cuda :lol:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/236397-Błyskawiczny-bazarek-PREZENTOWY

Posted

[quote name='Avilia']Coś Wam pokażę :)

Dziś w Punkcie trochę powalczyliśmy z Kugel, Kugelowym synem i Panem Jankiem - sąsiadem Kuge; :)

Kilunia dostała nową budę od Krysi Ch z FB:





Drugą budkę dostał kojec "Szczeniaczkowy" i nasz jeden szczeniaczek na stanie :) Także od Krysi Ch. :)





Trzecia buda przyjechała z Rents' em i Pawłem11 od Agaty P. z FB (DT naszej Dagi:) )
Lokatorką jest sunia Delta (jeszcze bez wątku).



Czwarta buda od Alicji S. czeka na przeróbkę kojca, bo jest tak ogromna, że nam się nie zmieściła do żadnego z kojców. Ale dla chcącego nic trudnego, prawda? :)


Kawał dobrej roboty :lol::lol::lol:

Posted

[quote name='Avilia']Byłam dzisiaj u Państwa, którzy dzwonili do mnie prosząc o pomoc w znalezieniu domu ich suczce. Z powodu problemów osobistych zostali z 4 dzieci, piątym w drodze i psem bez dachu nad głową. Tymczasowo mieszkają u swojej mamy. Twierdzą, że z psem nikt nie chce im wynająć mieszkania. Szukają psu domu od 3 miesięcy i od tych 3 miesięcy psiak siedzi przywiązany do wieszaka na ubrania w przedpokoju (z małą przerwą na spacer).
Adoptowali sunię jako 4 miesięcznego szczeniaka ze schroniska w Rybniku.
Sunia obecnie ma teraz ok 1,5 roku. Grzeczna, ułożona, wychowana z dziećmi.

Ma czas do grudnia (czyli zaledwie parę dni). W innym wypadku ląduje w schronie...

KONTAKT:
798 596 534 / 785 549 189
[email protected]




Chce sie wyć z bezsilności :(:(:(

Posted

Avilia napisał(a):
Dzisiaj do mnie dzwonili. Do jutra mamy ją zabrać w innym wypadku ją wyrzucą gdzieś lub przywiążą :(

Bardzo ludzkie podejście do jakby nie było członka rodziny. Dzieciaki też niech gdzieś wyrzucą, beż dzieci łatwiej im będzie znaleźć mieszkanie do wynajęcia.

Posted

Avilia napisał(a):
Dzisiaj do mnie dzwonili. Do jutra mamy ją zabrać w innym wypadku ją wyrzucą gdzieś lub przywiążą :(

Co za ludzie.... Po cholerę brali bidusię????????????

Posted

Oprócz złych wieści mam i dobre, na rozweselenie:

Poznajecie? :)
W domu stałym, jeden z naszych podopiecznych :) Który?

P. S - zdjęcie po wyjściu od fryzjera :)

Posted

Łatuś, mój kochany , wiozłam go do Pańci:) Też dostałam mmsa:)
Dzwoniła do mnie Pani Trufla, była chora,przeprasza , odeśle umowę.
Trufel też wspaniale trafił, są w nim zakochani bez pamięci:) Pani żałuje ,że przez ponad rok był bezdomny a oni nie wiedzieli o jego istnieniu....
Jest piękny, zadbany , błyszczący. Dbają o niego jak o dziecko:)

Posted

Przepraszam ,że zawracam głowę ale może Wy więcej wiecie od wetów...Moja sunia (11 lat ) posikiwała , dostała syrop Propalin na poprawę zwieraczy. Dwa dni go bierze, wcześniej kaszlała i dostała antybiotyk. Wczoraj wieczorem nagle zwymiotowała, zasikała dwa razy podłogę i od tej pory nie sika , nie pije, nie je, nie chce wychodzić...:( Byłam dzisiaj ponownie u wetów nerki w porządku, ale wszystkie wyniki wątrobowe fatalne, leukocyty wysokie, gorączka...:( Jutro rano jadę do lecznicy ale umieram z nerwów....
Nie wiem co robić, ufam tym weterynarzom ale nie rozumiem czemu np. nie dostała kroplówki , od doby nie pije...

Posted

ewu napisał(a):
Przepraszam ,że zawracam głowę ale może Wy więcej wiecie od wetów...Moja sunia (11 lat ) posikiwała , dostała syrop Propalin na poprawę zwieraczy. Dwa dni go bierze, wcześniej kaszlała i dostała antybiotyk. Wczoraj wieczorem nagle zwymiotowała, zasikała dwa razy podłogę i od tej pory nie sika , nie pije, nie je, nie chce wychodzić...:( Byłam dzisiaj ponownie u wetów nerki w porządku, ale wszystkie wyniki wątrobowe fatalne, leukocyty wysokie, gorączka...:( Jutro rano jadę do lecznicy ale umieram z nerwów....
Nie wiem co robić, ufam tym weterynarzom ale nie rozumiem czemu np. nie dostała kroplówki , od doby nie pije...

Kurcze nie wiem co doradzić :-(, może jutro podadzą choć jak nie sika to by nie miała jak opróżnić pęcherza chyba że była cewnikowana lub wyciskana , szkoda że masz do Tychów dość daleko , ale moi wecie są naprawdę dobrzy ale jutro sa od 9 tej do 12 tej

Posted

Justa i zwierzaki napisał(a):
Kurcze nie wiem co doradzić :-(, może jutro podadzą choć jak nie sika to by nie miała jak opróżnić pęcherza chyba że była cewnikowana lub wyciskana , szkoda że masz do Tychów dość daleko , ale moi wecie są naprawdę dobrzy ale jutro sa od 9 tej do 12 tej

Nie była wyciskana. Dalej nie sika, mnie chce pić, nie chce wyjść na dwór.... Wynoszę ją , stoi w jednym miejscu osowiała...

Posted

Justa i zwierzaki napisał(a):
ona teraz cierpi :(, musi ją jutro wet albo zacewnikować ,albo wycisnąć , a nie masz może nospy lub buskopanu, podaj jej , to działa rozkurczowo i trosze przeciw bólowo .

Dostała w zastrzyku i dodatkowo antybiotyk.
Moja córka się boi czy to nie bajbeszjoza, tak nagle to się stało...Jutro zasugeruję,żeby zbadali krew w tym kierunku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...