Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 371
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wróciliśmy od weta z Frodkiem... nie sądziłam, że tak długo nam zejdzie, ale nie spodziewałam się też tego co zobaczyłam :( wyć się chce na myśl co Frodo przeszedł i jak musiał cierpieć pozostawiony bez pomocy... przeszedł skomplikowane złamanie lewej tylnej łapy - kości udowej i główki kości udowej - co najmniej w dwóch miejscach, pozostawione samo sobie zrosło się... byle jak okupione ogromnym cierpieniem bo przecież każdy ruch to ból, nikt się nim nie zajął i nie pomógł - zobaczycie na RTG - trochę odsapnę, zajmę się pozostałymi psami i później wstawię zdjęcia i rachunki. Jakby tego wszystkiego było mało... to Frodo w drugiej tylnej łapie ma ŚRUT!!! kolejny pies ze śrutem - co za cholerne draństwo i co za pieprzona moda na strzelanie do zwierząt bo nie on pierwszy nosi w sobie dowody na draństwo gatunku ludzkiego... wyszłam z lecznicy i ... pobeczałam się - tak dużo na jednego, kochanego psa... za dużo!!!! Sprawa jest stara - co dalej? Wet zaleca operację dekapitację główki kości udowej - tak jak się robi przy dysplazji, bo staw biodrowy jest zmasakrowany i to będzie powodowało ból, w łapie jest przykurcz, nawet po głupim jasiu łapy wyprostować się nie da. Niestety dopiero po otwarciu tej łapy da się ocenić trudność zabiegu. Kupiłam też dla Mamby Advocate bo mam wrażenie, że wokół oczu ma lekkie objawy nużycy i wolę to zdusić w zarodku.

Posted

O matko toż to dramat.Okropnie to wygląda :-(.Kurde trzeba by mu jakoś pomóc.
I ten psiak przy takim bólu został radosny,pogodny.

Teraz już wiemy dlaczego przy spacerku łapkę podnosił.:shake:

Posted

ja nie bardzo widzę taką operację u mnie, nie mogę go wziąć do domu bo w tej chwili to on z psów lubi tylko Mambę, w lecznicy wyrywał się od psów i warczał nawet na psy na naklejce na oknach... ja go nie pogodzę z Dżordżem - nie ma szans, a kojec nie jest dobrym miejscem na dochodzenie do siebie po operacji, wysłałam to wszystko do tej zainteresowanej adopcją Rodziny i czekam na odpowiedź, zrozumiem jeśli zrezygnują, ale jeśli by się zdecydowali go mimo tego przygarnąć to możemy pomóc w opłaceniu zabiegu - koszt u tego weta co byłam to około 400-500 zł - dużo i nie dużo, ale to jesteśmy w stanie udźwignąć, oby tylko dom był...

Posted

Biedactwo.
Czy w tej chwili Frodo ma bóle?
Moja była tymczasowiczka Gusia też miała łapkę złamaną w udzie i wytworzyła zastępczy staw biodrowy.Mój zaufany ortopeda powiedział ,ze nie ma sensu operować,jeżeli nie cierpi, bo sama operacja jest wielkim cierpieniem , a itka sunie będzie miała sztywna łapkę.Sunia chodziła dobrze, skrót łapki uwidaczniał się, gdy biegała, bo najczęściej biegała na 3 łapach.Poszła do adopcji i jest OK.

Posted

wiecie co???? siedzę i beczę... tym razem ze szczęścia - Państwo spod Wrocławia znają się z Doktorem Niedzielskim - posłałam im zdjęcia, a Oni posłali do Dra Niedzielskiego i ... nadal chcą Frodka!!! nie ma dla nich problemu że ta łapka jest taka - jak będzie trzeba to zrobią operację, ale będzie miał najlepszą z najelszpych opiekę

o boże ale mam dziś dzień :mdleje:

Posted (edited)

Pobeczałam się.Frodo jest cudownym psiakiem pomimo iż tyle wycierpiał.
Super,że trafił na takich cudownych ludzi.

jaki pychol uśmiechnięty



a tu liże swoją dziewczynkę

Edited by Margi
Posted

Szczerze mówiąc nie wierzyłam, że Ci ludzie się jeszcze odezwą, a tutaj takie zaskoczenie, oby wszystkie psy znajdowały takie domki :-)

Malawaszka jestem pewna, że wkrótce sobie jakieś godne zastępstwo Frodka i Mamby wypatrzysz :-)

Posted

malawaszka napisał(a):
i jeszcze coś Wam powiem - jutro wizyta dla Mamby :mdleje: a mnie sie własnie kiszki wywracają z nerw :oops: rany rany.... zaraz mi wszystkie psy pozabierają :shocked!:

Nie martw się , mogę Ci Frygę podesłać, to się trochę rozerwiesz :evil_lol:

Posted

A ja troszkę informacji o Nesce podsyłam, może do niej też się szczęście uśmiechnie.

Neska nie zna mieszkania w domu, co prawda zachowuje czystość, ale wszystkie domowe urządzenia budzą w niej strach. Dzisiaj zabrałam ją do mieszkania i było to dla niej bardzo traumatyczne przeżycie. Telewizor, odkurzacz to potwory przed którymi trzeba uciekać, nie mówiąc o schodach, po których trzeba było ją wnosić. Cały czas była napięta dopiero po jakiś 2h położyła się i usnęła ale była ciągle czujna. Pozytywne jest to, że powinna się szybko przyzwyczaić bo jest bardzo ciekawska i mam wrażenie, że to taka sunia "chciałabym a boję się". Ranka posterylkowa troszkę lepsza Neska łazi we własnoręcznie wykonanym przeze mnie ubranku z poszewki i jestem z niego dumna :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...