beataczl Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 jejku jeden dzien bez kompa a tu takie nowiny!! piszcie jak przelac kase-komu i w jakiej wysokosci,mi znow padl monitor a raczej jeden z kabli ale jutro mam nadzieje ze kupie i wejde normalnie juz . trzymam kciuki za Frania!! Quote
Figunia Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 [quote name='Nikaragua']Figuniu, jak wrócisz z zimowych wyjazdów do córki to na dłużej jakiegoś małego, starszego tymczasa ci podrzucimy ;)[/QUOTE] Noo, ja takim staruszkom się nie oprę...:cool3: Quote
Figunia Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 [quote name='kora78']baardzo sie ciesze, ze Franio juz sie wyproznia :) to jednak byl wielki stres dla niego wczoraj, i niepewnosc dalszych chwil. super, ze juz coraz lepiej :) oby tak dalej! tak, Franio ma zebra 2 razy szersze, niz doopke. znaczy klatke piersiowa.[/QUOTE] Jesteśmy właśnie po długim spacerku. Wysikał się solidnie ale w dalszym ciągu jest to wszystko, co dziś zrobił. Ale jeszcze nie tracę nadziei... Zaliczyłam już 4 spacer (o 8, 11, 15 i 17), nie powiem, trochę to męczące, ale myślę, że z każdym dniem będzie normalniej. Mam do pokonania 2 i pół piętra, ale fajne jest to, że wędruje już po schodach sam. Powolutku, przytrzymywany przez szeleczki idzie mu to coraz lepiej. Przestałam go nosić, bo zaczął dawać do zrozumienia, że nie lubi być brany na ręce, wiercił się i lekko wyrywał. Nie powinno się chwalić dnia przed zachodem..., ale powiem już, że Franio to piesek b. porządny. Nie miałam dziś żadnego sprzątania, a o obsikiwaniu kątów, to w ogóle mowy nie ma, nie robił tego i pewnie już nie zrobi. Quote
Ingrid44 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Z tego co piszesz Figuniu, widac ze Franus byl pieskiem domowym. Ogromnie sie ciesze jak czytam posty o Franusiu, za kazdym razem jest jakas zmiana na lepsze. :) Quote
Figunia Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 [quote name='Ingrid44']Z tego co piszesz Figuniu, widac ze Franus byl pieskiem domowym. Ogromnie sie ciesze jak czytam posty o Franusiu, za kazdym razem jest jakas zmiana na lepsze. :)[/QUOTE] Jaki był ten dom, nie wiadomo, ale był na pewno! On z każdą godziną jest coraz śmielszy. Na ostatnim spacerze magle zaczął ciągnąć jak szalony na drugą stronę ulicy. Przeszliśmy, moment mej nieuwagi, (sąsiad akurat przejeżdżał na rowerze i zdumiał się, że mam psa...), a Franek dorwał jakąś saszetkę po karmie psiej czy kociej. No i wydawało się, że pożre ją w całości. Spanikowałam nieco, chciałam mu to zabrać, ale tak groźnie warczał, że cofnęłam ręce...Z pomocą przyszła suńka, która z kolei zainteresowała się Franiem. On myśląc, że ma rywalkę do jedzonka, nastroszył się i warkolił tak, że saszetka mu wypadła. Szczęście, że tak się to skończyło a paskudzie już nie zaufam i będę bardziej uważać. Nie jest to więc jakaś ostatnia psia ciapa. Dobrze że "nie da sobie w kaszę dmuchać"... Najgorzej jak już pies zupełnie się podda i nie broni. Wolę, by tak było, niż gdyby tylko płaszczył się pod moim spojrzeniem i siusiał, a wczoraj jeszcze tak to wyglądało... No więc rzeczywiście, idzie ku dobremu! :lol: Quote
Figunia Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 [quote name='kora78']Poker sie zgodzila Franka z Figunia powiezc do weta w piatek kolo 12stej. Figunio pasuje Ci termin?[/QUOTE] Kora, czy mogę już napisać do Poker w sprawie Frania, czy może jeszcze coś uzgadniacie? Quote
NikaEla Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 [quote name='Figunia']. Spanikowałam nieco, chciałam mu to zabrać, ale tak groźnie warczał, że cofnęłam ręce...Z pomocą przyszła suńka, która z kolei zainteresowała się Franiem. On myśląc, że ma rywalkę do jedzonka, nastroszył się i warkolił tak, że saszetka mu wypadła. Szczęście, że tak się to skończyło a paskudzie już nie zaufam i będę bardziej uważać. Nie jest to więc jakaś ostatnia psia ciapa. Dobrze że "nie da sobie w kaszę dmuchać".. :lol:To całkiem bojowy chłopak z niego :) Quote
Poker Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Gdzie mieszkasz Figuniu? Mogę Cię zabrać z Franiem i podrzucić na klinikę.Jak trzeba będzie to i z powrotem też.Ale jak znam życie, to potrzeba będzie trochę poczekać w kolejce ,a potem ok.1,5 godziny na wyniki. Podaj mi proszę na PW swój nr telefonu, moze uda mi się wcześniej podjechać po Was. A co powrotu to sie dogadamy. Quote
kora78 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Poker, Figunia jest bez tel. musicie sie umawiac tutaj. Quote
Figunia Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Dziękuję za odzew i już piszę na pw. Quote
NikaEla Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 [quote name='kora78']Poker, Figunia jest bez tel. musicie sie umawiac tutaj. Obie mają telefon - stacjonarny Quote
kora78 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 aaa to zwracam honor :) nie wiedzialam. Quote
mari23 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 [quote name='Ingrid44']Jak to dobrze ze Franus dochodzi do normalnosci i zaczyna sie cieszyc zyciem :)[/QUOTE] tak, cudowne wiadomości, śmieję się i płaczę na przemian przy każdym poście Figuni (dobrze, że mąż mnie nie widzi jakimś filmem zajęty ) Quote
Figunia Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Nikaragua, Kora - czuwają...:lol: Mari23 - gdybyś widziała jak Franek słodko śpi. Pierwszy raz widzę, że leży na boczku, swobodnie rozłożony, a nie, jak dotąd taki skulony, zwinięty w kłębuszek. Szkoda, że nie mogę zrobić zdjęć i pokazać wszystkim, Sama wiem, jak czekam czytając przeróżne psie wątki, na kolejne zdjęcia, jak się serce raduje na widok coraz lepszego wyglądu kolejnej bidy. Najpierw schron i kraty, potem kołderki, kocyki i podusie. Ależ się wtedy łzy leją..., ale to już takie inne, fajne łzy... Quote
kora78 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 a jak łzy Franka? jak to oczko? cos mu lepiej? przemywasz czyms, jakims domowym sposobem? rumiankiem, czy cos? sola fizjologiczna, ciepla woda? cudnie sie to czyta wszystko, ze spi na boczku juz, itp :))))))))))))))))))))) Quote
ostatniaszansa Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 żadnym rumiankiem , psy bywaja na niego uczulone . Już lepiej sama przegotowaną schlodzoną woda do czasu ja go obejrzy wet. Całe szczęście, że trafil do Figuni bo będzie można coś więcej napisać w ogłoszeniach a to procentuje . Jeżeli można mu zrobić badania krwi no i te oczy czy nie trzeba jakiś kropli prosze zróbcie , wet niech wystawia fakturę na OS tylko niech tam będzie zapisane za co a nie "usługa weterynaryjna ". Leki mamy , weta mamy , w razie co na specjalistyczne konsultacje jeżdzimy do specjalistów do W-wy, badania ( krew , mocz zeskrobiny sa wożone w specjalnych pojemnikach do laboratorium w W-wie ( Labolkin - wyniki wysyłaja mailem ) . . Ewa Quote
kora78 Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 ostatniaszansa, czy mozesz wiec podac na pm do Figuni dane do faktury? Quote
Figunia Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 [quote name='kora78']a jak łzy Franka? jak to oczko? cos mu lepiej? przemywasz czyms, jakims domowym sposobem? rumiankiem, czy cos? sola fizjologiczna, ciepla woda? cudnie sie to czyta wszystko, ze spi na boczku juz, itp :)))))))))))))))))))))[/QUOTE] Kora, wiesz jak on mnie dziś rano witał???!!! Chyba byś nie uwierzyła. Ok. 7.30 wstał i podreptał do kuchni. Wracając, zobaczył, że już siedzę i ubieram sie, przybiegł w podskokach wymachując ogonkiem!!!! Jak szczeniak, doskakiwał, kichał, no cieszył się całym sobą...Takie to kochane, mądre, wdzięczne stworzonko... I spacer - rewelacja. Wszystko wreszcie było jak należy! Tylko, on robi jeden wielki porządny sik, a potem,choćbym chodziła jeszcze pół godziny, już nic więcej nie leci...Zawsze widzę, jak inne psy, co rusz podnoszą nogę, więc takie jeszcze mi to dziwne. I smakosza jarzynek, owoców to z niego nie zrobię. Moja Figa jadła dosłownie wszystko, nawet ogórki kiszone, cebula też była dobra (oczywiście nie karmiłam jej tym, tylko musiała spróbować tego, co się jadło i wsio pasowało). A Franio ani fasolki szparagowej, ani pomidorka, jabłka, śliwki nie zje. Jem coś, podchodzi patrząc żałośnie, więc proponuję kawałeczek, ale nic z tego. Prawą nóżkę musiał mieć mocno poharataną, jest wielka blizna. Czy myśmy tego nie zauważyły? Na ogonie też jakby blizny. Kto wie, gdzie i kiedy tak oberwał. Nie bez powodu był taki przerażony i bał się wychodzić z budy... Quote
Figunia Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 [quote name='ostatniaszansa']żadnym rumiankiem , psy bywaja na niego uczulone . Już lepiej sama przegotowaną schlodzoną woda do czasu ja go obejrzy wet. Całe szczęście, że trafil do Figuni bo będzie można coś więcej napisać w ogłoszeniach a to procentuje . Jeżeli można mu zrobić badania krwi no i te oczy czy nie trzeba jakiś kropli prosze zróbcie , wet niech wystawia fakturę na OS tylko niech tam będzie zapisane za co a nie "usługa weterynaryjna ". Leki mamy , weta mamy , w razie co na specjalistyczne konsultacje jeżdzimy do specjalistów do W-wy, badania ( krew , mocz zeskrobiny sa wożone w specjalnych pojemnikach do laboratorium w W-wie ( Labolkin - wyniki wysyłaja mailem ) . . Ewa[/QUOTE] Franio wygląda na pieska bezproblemowego. Jak zje, troszkę pochodzi, powęszy (czy gdzieś jeszcze czegoś sie nie znajdzie do wszamania...), to kładzie się i śpi. W kontaktach z innymi psami jest zupełnie normalny. To te inne czasem zachowują sie dziwnie, np. jeden maluch podchodził machając ogonkiem, by po chwili wściekle ujadając, rzucać się do Franka. A Franek warknął tylko coś niemiłego i spokojnie szedł dalej. Widział, że to jakiś psi smarkacz i nie ma co się nim przejmować. Jest taki opanowany, zrównoważony i moim zdaniem wcale nie wynika to z (Boże broń) tchórzostwa, zastraszenia. No, ale ja nie jestem fachowcem od psich zachowań, to takie moje laickie spojrzenie... Czy coś więcej wiadomo już w sprawie transportu, gdzie go będę wiozła, do Katowic (wolałabym, bo chyba krócej) czy do Raciborza? W ogóle to tak już mi przykro, jak pomyślę o rozstaniu z nim. Gdyby nie to, że wiem, że idzie w dobre ręce i warunki (pewnie lepsze od moich), to byłoby mi b. ciężko... Quote
Figunia Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Acha, on ma wpisane w karcie że był w lipcu tego roku odrobaczany!! Czyli tylko robić badania krwi - morfologię i biochemię plus badania ogóle stanu zdrowia. A jeśli lekarz zleci jakieś dodatkowe, specjalistyczne, to też robić??? Quote
kora78 Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 jesli lekarz stwierdzi, ze trzeba jakies badanie robic, bo wyglada na chorego, ze mu cos dolega. to rob oczywiscie. ale on na chorego chyba nie wyglada na szczescie :) moze juz jest wykastrowany? w ds byl? skoro tylko 1 siku robi. albo mial kiedys tylko krotkie spacerki, wiec szybko wszystko robil i juz musial wracac do domu. nie wiemy. tylko sie z etgo cieszyc, ze nie znaczy terenu i nie ciąga Cie po wszystkich krzakach :D no widzisz, jak szybko sie otworzyl :) zal tylko, ze zaraz znow go zmiana czeka i stres znow.... :( ja o transporcie nic nie wiem. Quote
ostatniaszansa Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Wieści o Franiu wspaniałe . Jak zdążysz z badaniami , zrób podstawowe z biochemią , jak nie , my to zrobimy . W razie co dane do faktury Fundacja Ostatnia Szansa 01-494 Warszawa ul. Jana Blatona 4/141 NIP 525 234 91 99 na fakturze ma być wypisane; usługa weterynaryjna ; badania krwi u psa Frania z Wałbrzycha . Jeżeli Ty pokryjesz z własnych srodków wysyłaj fakturę ( na OS) i podaj swoje konto do zwrotu. nie każdy lekarz zgadza się na opłatę przelewem. Mamy na miejscu weterynarza, jak trzeba robimy badania albo zawozimy psa na takowe. Frania trzeba będzie zawieżć do Raciborza, Agnieszka omija Katowice . Mamy obawy co do kontaktu z tobą bo jeżeli będzie korek czy coś tam to jak Ciebie Figuniu o tym poinformować ? to jest kłopot i to spory. Moze ktoś na ten jeden dzień pożyczy Ci telefon komórkowy ? Ewa Quote
mari23 Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 [quote name='Figunia']Franio wygląda na pieska bezproblemowego. Jak zje, troszkę pochodzi, powęszy (czy gdzieś jeszcze czegoś sie nie znajdzie do wszamania...), to kładzie się i śpi. W kontaktach z innymi psami jest zupełnie normalny. To te inne czasem zachowują sie dziwnie, np. jeden maluch podchodził machając ogonkiem, by po chwili wściekle ujadając, rzucać się do Franka. A Franek warknął tylko coś niemiłego i spokojnie szedł dalej. Widział, że to jakiś psi smarkacz i nie ma co się nim przejmować. Jest taki opanowany, zrównoważony i moim zdaniem wcale nie wynika to z (Boże broń) tchórzostwa, zastraszenia. No, ale ja nie jestem fachowcem od psich zachowań, to takie moje laickie spojrzenie... Czy coś więcej wiadomo już w sprawie transportu, gdzie go będę wiozła, do Katowic (wolałabym, bo chyba krócej) czy do Raciborza? W ogóle to tak już mi przykro, jak pomyślę o rozstaniu z nim. Gdyby nie to, że wiem, że idzie w dobre ręce i warunki (pewnie lepsze od moich), to byłoby mi b. ciężko...[/QUOTE] oj, znam ten ból rozstania.... serce rozpaczliwie mówi "nie!" a rozum podpowiada, że tak trzeba dla dobra tego kochanego biedaka i jesli naprawdę go kochasz - dla jego szczęścia musisz cierpieć ten ból.... tak mi to kiedyś, przy kolejnym rozstaniu się ułożyło w głowie ( przy ewidentnych w tym względzie zasługach paru cioteczek , które mi twardo wytłumaczyły, że jak nie oddam, to następnemu nie pomogę :mad:twardo mi wytłumaczyły i skutecznie:cool3:) w sobotę odwiozłam "moją" Różę do wspaniałych ludzi..... wciąż płaczę na jej wspomnienie, nawet jej odwiedzić nie mogę, choć to tylko 3km - wiem, że jest jej lepiej, niż byłoby u mnie - jest tam jedyna, ludzie naprawdę dobrzy... ale ona lękliwa, przerażona - jak bezbronne dziecko - dlatego mi tak ciężko i źle..... nie mogłam jednak nie dać jej szansy..... im bardziej psiaki "biedne", tym bardziej je kochamy i tym trudniej się z nimi rozstać..... trzymam kciuki za Franusia i za Ciebie!:loveu::loveu: i proszę o nr konta, bo moja poprzednia prośba chyba "umknęłą" ;) Quote
Figunia Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Dziękuję za informacje i dane. Martwię się również tym brakiem kontaktu z Wami, bo w drodze wszystko może się zdarzyć... Kora, czy z tym chłopakiem chętnym kiedyś do transportu nic nie wyszło? Miałam taką cichą nadzieję, że się uda... Quote
ostatniaszansa Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Wsparcie dla Frania mile widziane , dziękujemy , Fundacja Ostatnia Szansa 43 1240 3321 1111 0010 0848 5156 z dopiskiem darowizna na Frania z Wałbrzycha . Figunia kombinuj telefon :) E Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.