Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ciotki musze sie pozalic czy wy tez macie probloem z dodawaniem zdjec czy tylko ja ?
Dodaje zdjecie jak zawsze to znaczy kopiuje adres obrazka pozniej otwieram nowy post i kilkam ikonke, zeby dodac obrazek i wkleja mi sie normalnie w puste pole ale kiedy klikam Ok to okno zostaje takie jak jest. Hmmmmmm ?
Mam bana czy co?

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kizimizi']ciotki musze sie pozalic czy wy tez macie probloem z dodawaniem zdjec czy tylko ja ?
Dodaje zdjecie jak zawsze to znaczy kopiuje adres obrazka pozniej otwieram nowy post i kilkam ikonke, zeby dodac obrazek i wkleja mi sie normalnie w puste pole ale kiedy klikam Ok to okno zostaje takie jak jest. Hmmmmmm ?
Mam bana czy co?[/QUOTE]

Na naszym watku tez byly problemy z wklejaniem, trzy osoby probowaly i ciagle cos bylo nie tak. /Agnieszka

Posted

tak, Figunia jest niesamowita :)))))))))) i bardzo jej dziekujemy za to szybkie dt dla dziadziulka :)))))))!!!!!!!!

tak, wszystko poszlo sprawnie i szybko.

franek do schronu trafil 15.06
ma szczepiene na wscieklizne i na wirusowki
nie jest wykastrowany. nie chorowal, w karcie czysto.

trzeba odrobaczyc.
trzeba przeglad u weta zrobic. trzeba go podtuczyc i pozniej mozna wykastrowac.
wet musi oko obejrzec

kizi, zmien tytul! i wpisz franek, nie jakis przecinek.

Posted

Jesteśmy już w domu!!!
Podróż była super! Nawet konduktorka się wzruszyła jego wyglądem...a ludziom jakoś nie przeszkadzał niezbyt miły zapaszek...
Już dostał jedzonko, ma zrobione legowisko ale cały czas drepcze, zagląda po 10 x we wszystkie kąty i szuka jedzonka. Dostał tylko pół puszki (400g), ale do tego kawał kiełbaski i jak jadłam bułkę z serem, to też skubnął. Boję się dać więcej na pierwszy raz, bo raczej nie przejadał się...Uff, własnie się położył. Czeka nas jeszcze mycie, ale to problem, bo bez łazienki ciężko będzie...
To tyle na pierwszy rzut, bo pewnie czekacie. A i ja poczytam wpisy.

Posted

a jaki byl Franek jak go wyciagaliscie?
Byla jadka w kojcu, kto po niego szedl? Jak sie w biurze zachowywal?
Czy moge jeszcze raz poprosic nr konta bo chcialabym w koncu ta 50przeslac a poprzednie pm usunelam oczywiscie ;/

Posted

Pan miał mały problem ze złapaniem Frania, ale sobie poradził szybko. Przesunąl całą budę, tam gdzie Franio przed nim uciekał i tam go capnął. Przykro było patrzeć, ale na szczęście to był moment. Franio był tak oszołomiony, zdezorientowany, że ani nie wyrywał się, ani nie szarpał, ani też nie cieszył. Chciał gdzieś iść przed siebie, to zawracał. Nawet jak już byłam z nim poza schronem i czekałam na Korę, to zaczął ciągnąć na ścieżkę wiodąca do schroniska i zaprowadził mnie pod samą bramę. Ale potem się cofnął...bo już myślałam, że chce wracać tam.
Dalej chodzi i szuka jedzenia, przychodzi do mnie, patrzy w oczy, nie chce się położyć. Powiedzcie, dać mu jeszcze? Ile właściwie mogę mu dać jedzonka?

Posted

[quote name='wykrywka']:kciuki: żeby się wszystko udało, niech Franuś już będzie poza schronem.
Przy okazji - Figunia szacunek za chęć pomocy, za dyspozycyjność i ... że się łatwo nie obrażasz, że rozumiesz ważkość sytuacji i troskę kory78 o to, komu przekaże dziadeczka :p.[/QUOTE]

Wykrywka dziękuję!!!!
Pewnie, że rozumiem taką troskę, mało tego ona mnie wzrusza i najlepiej usposabia do ludzi.
Cieszę się, że mogłam pomóc, ale największą robotę to Wy robicie drogie dziewczyny.
To dzięki takim ludziom jak Kora, co chwilę jakaś sierota znajduje dom.

Posted (edited)

figunia a jaki jest przecinek? Lubi glaskanie czy jeszcze stroni od kontaktu z czlowiekiem?
Bralas go na rece? Boi sie czegos?

edit:
ile on wazy? Tak z 10kg co?
Na razie nic mu wiecej nie dawaj, dasz mu jeszcze kolacje ale proponuje taka rozbita na 2 tury troche o 18 troche o 20.
A wogole to psy po schronie najlepiej jest jedna karma karmic zeby im sie flora bakteryjna ustabilizowala po schroniskowym jedzeniu. Ja zawsze na suchej przez kilka pierwszych dni lecialam. Nic nie gotowalam, nic nie dodawalam, nawet przysmakow. Dopiero jak widzialam ze qpa idzie ladna to zaczynio nalam gotowac i podkarmiac.
Proponuje kupic Frankowi jakas dobra karme dla starszych psow-moje ostatnio Eukanuba 9+ jadly ale niskokoloryczna, jemu proponuje cos z witaminami.

Musze swojej suce kupic cos na problemy gastryczne to i dla Franka popatzre

Edited by kizimizi
Posted

Franusia chyba wreszcie zmogło.
Połozył się w pokoju, tuż przy drzwiach, oczka zamknięte, chyba śpi. Biedne, umęczone stworzenie...

Kora, Ingrid - bez przesady...Zaraz niesamowita. Przy Waszym zaangażowaniu i pracy, jaką od lat wkładacie w pomoc pieskom, to jestem baaaedzo maleńka...

Pozdrawiam serdecznie wszystkich i dziekuję za życzenia i kciuki. Jak widać, pomogły!!!

Posted

Przepraszam za OT:

[FONT=Times]Sluchajcie, na dogo wygralo ankiete schronisko w BP
mamy ustalone, ze za 2m-ce jak znow wystawimy mame missieek i missiaa to oni beda na nas glosowac ale teraz potrzebuja naszej pomocy w krakvecie, wiec prosimy o glosy na nich, na schronisko w bialej podlaskiej

Link do glosowania jest w moim banerku po prawej w podpisie
wystarczy kliknac i glosowac (szczegoly jak sa juz na stronie krakvetu)

Serdecznie z gory dziekujemy za pomoc dogomaniakow[/FONT]

Posted

Kizimizi już zaczynałam pisać odpowiedź, ale rzuciłam wszystko i poszliśmy na spacer. On tak chwileńkę pośpi, 2,3 min. i zrywa się. Zaczął poplakiwać, tak cichutko, prosząco i do drzwi. A ponieważ od rana (od ok. 11-tej) tylko raz zrobił siuśku, to nie było na co czekać. Nie wiem, co z nim jest, pije dużo, odkąd jest w domu, a prawie nie sika. Teraz po raz drugi dopiero podniósł nóżkę i to jak wracaliśmy do domu. Po wyjściu z dworca miał okazję zapoznać się z miłym pieskiem. Ładnie się przywitali (tamten machał ogonkiem, Franek - nie, ale był zaciekawiony). Potem tamten na odchodnym podniósł nogę i byłam pewna, że Franek pójdzie w jego ślady - nic z tego, powąchał i szedł dalej. Czy to nie jest niepokojące?
Dziękuję za rady odnośnie karmienia. Najgorsze jest to, że rano wyjęłam z zamrażarki serduszka drobiowe z myślą o Franiu. I muszę teraz je ugotować. Ja mięsa nie jadam, więc spróbuję mu dać po troszku. Już znowu zasnął...

Posted

ja zawsze psom w dt po wyjsci uze schronu gotuje. ryz z kurczakiem i marchewka. rozgotowane, na drobno. tak zalecaja. ale ile osob tyle opinii wiadomo.

moze nie robi siku ze stresu
moze jest odwodniony?
moze jest chory

poczekajmy choc dobe, juz bedziesz go lepiej znala. mam nadzieje,ze to ze stresu siku nie robi. ale pare godz bez siku to nie tragedia.
cieszymy sie wszyscy, ze tak o niego dbasz i obserwujesz :)

psy w nowym domu chodza za opiekunem, malo spia, sa czujne. to normalne. dla niego to nowosc, on nie wie, co sie dzieje. my wiemy, ale jemu nie powiemy, bo nie ma jak. podrywa sie co chwile, bo jest niepewny nowej sytuacji. to przejdzie.

Posted

Narazie Franus jest w wielkim szoku, najpierw mial szok ze znalazl sie w Schronie (byc moze po smierci wlasciciela) a mieszkal pewnie cale zycie w domku. Teraz podroz pociagiem i nowe miejsce . Wszystko nieznajome i nowe. Potrzeba kilka dni zeby taki wrazliwy piesek jak Franio doszedl do siebie. Czasami pieski nie sikaja i nie robia kupy przez caly dzien po takich przezyciach.
Jutro bedzie lepiej. Bardzo dobrze ze nie masz Figuniu innego pieska bo roznie to bywa a tak to Franus sobie odpocznie. On pewnie w Schronie spal po kilka minut zeby panowac nad sytuacja. Jak zobaczy ze jest sam i jest cicho, spokojnie to zasnie gleboko na wiele godzin.
Nie masz pojecia Figuniu jak sie ciesze ze zabralas Franusia do siebie. Dla niego to jak z piekla prosto do nieba :)

Posted

Świetne wiadomości :lol:.
Figunia nie martw się na zapas, obserwuj, Franuś potrzebuje czasu na oswojenie się z nową dla niego sytuacją i ... bądż twarda, nie daj sie omamić jego proszącemu spojrzeniu, żeby nie przedobrzyć. Pies w stresie dużo pije, może mieć problemy z załatwianiem, ale to minie. Wzrusza mnie jak piszesz, że zaśnie na chwilkę i budzi się - niepewnośc nie daje mu zapaść w głęboki sen, tak chyba sypiał też w schronie, że popiskuje - w schronisku nikt jego płaczu nie słyszał :-(.

Posted

Jak dobrze, że wszystko się udało! :)
Figuniu, dziewczyny maja rację, on się musi oswoić z nowa sytuacją. Najlepiej zostawić go w spokoju, niech sobie robi co chce, nie zwracać na niego uwagi.

Słuchajcie, może by mu zrobić badania krwi i wizytę u weta, jeżeli macie jakiegoś dobrego. Czy stan kasy na to pozwala?

Posted

No i kolejny spacerek (bez żadnych efektów niestety) za nami. Ale wcześniej psiątko miało rewolucję brzuszkową a ja sprzątanie całej kuchni...
On cały czas prosi o jedzenie, podchodzi, zagląda w ręce...a jak kolejny raz takie podejście powitałam z radością, głaszcząc go, to...zaczął machać ogonkiem!!!! Dwa razy tak się cieszył (że ja się cieszę...). Ale ogólnie to na głaskaniu mało mu zależy, no więc się zbytnio nie narzucam, tylko delikatnie glaszcząc, jak podejdzie,daję mu do zrozumienia, że jest fajnym, mądrym pieskiem.

Teraz coś mniej fajnego, wrażliwe osoby proszone o nie czytanie. Zanim sprzątnęłam tą jego straszliwą biegunkę, musiałam go mocno od tego odciągać. Myślałam, że tylko chce wąchać, ale on brał się do jedzenia.... Gdy kategorycznie go odciągnęłam, mało mnie nie ugryzł, warknął i zamierzał się...ale nie ugryzł.
Tak myślałam wcześniej, jakim cudem on przeżył. Przy tylu dominujących psach chyba nie miał szans nawet na wylizanie miski po jedzeniu. To straszne, ale tak mi to wygląda...
Tak jak w schronie i zaraz po wyciągnięciu nie chciał pić, tak teraz pije bez umiaru.
On najprawdopodobniej jest zagłodzony, niedożywiony, odwodniony. Lekki jest jak piórko. W ogóle nie czuję że coś niosę.

Posted

pamietaj, ze podczas drogi na pkp chcial sie wytarzac w cudzym kale. moze teraz tez w tym swoim?
na te chwile odradzam kapiele, stres za duzy. moze go tylko mokra sciereczka powycieraj. to oko przemyj ciepla, przegotowana woda.

aha,nie pisalysmy, oczka ma franiu zamglone ;/

widzisz, juz macha ogonkiem, bedzie coraz lepiej :)

zal tylko, ze za kilka dni znow bedzie mial taka zmiane :(

jestem za wetem, za morfologia, tylko nie u niedzielskiego. idz, gdzie masz blisko, krew kazdy potrafi zbadac, pobrac. wynik na forum i juz 10 wetow bedzie diagnoze stawiac :) pieniazki oddamy.
tak samo za bilet na pkp i tramwaj, pamietaj.

Posted

Tak ma nareszcie spokój, tylko napewno jeszcze długo będzie się do takich normalności przyzwyczajał. U mnie robi, co chce,chodzi , zagląda wszędzie, węszy za jedzonkiem, przychodzi do mnie, "gada" już do mnie i prowadzi do szafek, gdzie cos mu pachnie..., za chwilę kladzie się i śpi. Jestem twarda, dostał małą kolacyjkę i dziś już repety raczej nie będzie. Boję się o jego brzuszek a też chciałabym spać, bo poprzedniej nocy może przespałam 4 godz. wczesniej też (mam z tym problemy), i dziś już czuję się dość zmęczona.
Na pewno badania dużo powiedzą o jego stanie zdrowia i są nieodzowne, chyba znowu muszę przerwać

Posted

Nie,to raczej nie wyglądało na chęć wytarzanie się...
Kochane Cioteczki, bardzo dziękuję za wszystkie rady, zainteresowanie i pomoc. To wszystko jest bardzo cenne a też czuję, że nie jestem sama.
Teraz śpi koło mnie i pochrapuje...
Słuchajcie, odnośnie weta. Niestety, ja nie znam żadnego dobrego, do którego miałabym pełne zaufanie. Zatem prosiłabym o jakąś podpowiedź najlepiej wrocławianek oczywiście. Ale też mówiąc szczerze, to choć wiem,że Franuś powinien jak najszybciej trafić w ręce weterynarza. to wolałabym, by odczekać z tym,aż znajdzie się w docelowym miejscu. Nie umiem robić takich rzeczy, jak wstawianie czegoś tam (zdjęć, rachunków) do kompa. Nie mam autka, poruszam się tramwajem, a w tej chwili, kiedy on jest niewykąpany, to raczej do tramwaju nie wsiądę...
Jeśli jednak uznacie, że tak nie można i wet być musi (a paragon np. wyślę do Kory), to zgoda. Być może dziś jestem trochę zmęczona i marzę już tylko o łóżku...
A Franio właśnie miał jakieś koszmary. Płacze przez sen, powarkuje, caly dygocze...pogłaskałam i przeszło, śpi dalej...

Posted

tak joaaa, morfologia, biochemia i kal na pasozyty. plus podstawowe ogledziny, osluchanie, zajrzenie w uszy i w oczko.

Figunio, prosilabym goraco o tego weta we wrocku.
mozemy poszukac Ci kogos do pomocy. jakas wroclawska dogomanke, z autem, za paliwo zwrocimy. ta dogomanka rachunki by zabrala, obfocila i wstawila. to nie problem. ostatecznia poczta do mnie i ja wstawie :)

powiedz, a co mowila ta straz kolejowa? zaczepili Cie przy dworcu, sami?

biedulek, koszmary :((((((

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...