Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kora78']


ostatniaszansa. pies ma watek miesiac- inne maja rok lub dwa i nic z tego nie wynika. co on przezywa- inne maja to samo od 5 lat mieszkania w schronie.

???? a to w ramach pomocy Franiowi? Bo inne tez tak maja? A jak maja psy w Chrcynnem czy Wojtyszkach? To moze w ogole nie ratowac tego konkretnego, bo przeciez inne maja gorzej???
Z mojej strony EOT, bo chyba coraz mocniej sie dziwie tej dyskusji. Jezeli zdecydujecie sie, zeby Franio przyjechal do nas, prosze o info na [email protected] - tak jak pisalysmy wczesniej, miejsce jest. /Agnieszka

Posted

oj, za duzo emocji, za duzo...

dzwonilam do poznania. dt odpada. lokatorzy dzis powiedzili,ze sie nie zgadzaja na psa w domu.

mamy wiec tylko boguszyce. jak pisalam wczesniej, niech ktos szuka transportu. pomozcie aktywnie.

Posted

[quote name='Figunia']Czytam tą wiadomość już kolejny raz i STRASZNIE SIĘ CIESZĘ!!!
Franusia los nareszcie się odmieni! Będzie bezpieczny, kochany, zadbany!!!
Dziękuję Wybawicielom. To naprawdę dla Franusia ostatnia szansa.
Myślę, że wszyscy się zgodzą na takie rozwiązanie a i z transportem nie będzie problemu. Gdybym mogła pomóc, to zawiozłabym Franka (na własny koszt) ale mieszkam we Wrocławiu. Gdyby jednak nic innego nie udało się załatwić, to - nie ma sprawy - pojadę po Franka i dowiozę gdzie trzeba. Jeno nie mam autka, więc pociągiem...
Pozdrawiam serdecznie i niechże ta kochana, wystraszona mordysia już zniknie z ekranu wraz z wątkiem...[/QUOTE]



mam.
czy ta chec pomocy aktualna??

Posted

tak jak wcześniej napisałam, jeśli nie będzie innej możliwości, podejmę się tego, bo też nie mogę patrzeć na jego cierpienie.
Zaraz sprawdzę połączenia kolejowe, bo obawiam się, że mogę nie mieć bezpośredniego do Rawy Maz. No i mam nadzieję, że ktoś w Rawie będzie na nas czekał - a jesli nie, to podpowie, jak najdogodniej dojechać do Boguszyc.
Trochę obawiam się, jak piesek zniesie tak długą podróż i towarzystwo nieznanej mu osoby.
Proszę, jesli ktoś ma jakieś pomocne podpowiedzi, rady, o udzielenie ich, tj, jak złagodzić jego stres, bo chyba nie ma takiej opcji, by nie był przerażony...

Posted

pasuje mi każdy dzień, bo już nie pracuję,
Zatem mogę dostosować się do drugiej i trzeciej strony, tzn. kiedy Wam pasuje pieska zabrać ze schronu i kiedy ktoś z miejsca docelowego będzie mógł go odebrać (bo myślę o odbiorze z Rawy Maz. ) chyba, że będę jechać do samych Boguszyc.

Posted

powiedz, czy pracujesz i tylko wekendy Ci pasuja, czy nawet jutro moglabys jechac?
jesli moglabys jutro to nie ma co szukac jakiegos laczonego transportu. i czekac znow tydzien lub dwa.

Posted

moze marta0731 by z wcha do wrocka dowiozla, ale tylko popoludniami, jesli w tygodniu. wiec dla Cieboe Figunia podroz nocna w pkp, to zly pomysl.
ja nie moge, nie mam co z dzieckiem chorym zrobic.

Posted

[quote name='joaaa']Kurcze, może by go w kontenerek wsadzić, żeby nie zwiał ze strachu, jeżeli się zmieści.[/QUOTE]

Dobry pomysł, tylko niestety nie mam kontenerka. Może nawet czułby się tam bezpieczniejszy...

Posted

[quote name='kora78']moze marta0731 by z wcha do wrocka dowiozla, ale tylko popoludniami, jesli w tygodniu. wiec dla Cieboe Figunia podroz nocna w pkp, to zly pomysl.
ja nie moge, nie mam co z dzieckiem chorym zrobic.[/QUOTE]

Byłoby super, gdybym mogła nie jechac do Walbrzycha.
Odpowiada mi każdy dzień a żeby nie jechać w nocy, zabiorę go do domciu i spokojnie (OBY!!!) rano wyruszymy w drogę.

Teraz prośba do Pani z Ostatniej Szansy. Przy wpisywaniu plany podróży wyskakuje mi Jasienica Mazowiecka - nie Rawa. Czy to jest ok??
No i wyruszając z Wrocka ok. 11, planowo mam być w tej Jasienicy ok. 20-tej. Co dalej???
No i niefajne jest to, że nie mam tel. komórkowego, więc w razie czego, nie mam kontaktu z nikim.
Ale wierzę, że wszystko pięknie doszlifujemy i będzie dobrze. Oby piesio wytrzymał...

Posted

teraz przyszło mi to do głowy, więc...
pomyślałam, że mogłabym zabrać go do siebie i niechby troszkę się ze mną oswoił, nabrał zaufania (nie bije, nie gryzie, jeść daje i jeszcze głaszcze :lol:). Nie mam (niestety) już żadnego zwierzaka, mieszkam sama. Miałby spokój. Mógłby "dojść do siebie" choć przez parę dni a może więcej. No i w międzyczasie może jakiś lepszy transport by się trafił...
Przede wszystkim byłby już poza schronem.
Tak to wymyśliłam teraz, jesli uznacie, że to nie jest dobry pomysł, to sie nie obrażę.
Ale boję się jego reakcji i stresu, np. może całą drogę wyć, szczekać i ktoś zwyczajnie każe mi pociąg opuścić. A tak, może łatwiej mi zaufa i nie będzie problemów

Posted

[quote name='Figunia']teraz przyszło mi to do głowy, więc...
pomyślałam, że mogłabym zabrać go do siebie i niechby troszkę się ze mną oswoił, nabrał zaufania (nie bije, nie gryzie, jeść daje i jeszcze głaszcze :lol:). Nie mam (niestety) już żadnego zwierzaka, mieszkam sama. Miałby spokój. Mógłby "dojść do siebie" choć przez parę dni a może więcej. No i w międzyczasie może jakiś lepszy transport by się trafił...
Przede wszystkim byłby już poza schronem.
Tak to wymyśliłam teraz, jesli uznacie, że to nie jest dobry pomysł, to sie nie obrażę.
Ale boję się jego reakcji i stresu, np. może całą drogę wyć, szczekać i ktoś zwyczajnie każe mi pociąg opuścić. A tak, może łatwiej mi zaufa i nie będzie problemów[/QUOTE]

Ja mysle ze to wspanialy pomysl. Franus bedzie szczesliwy ze opuscil Schron wiec napewno bedzie wszystko dobrze. On chyba mieszkal w domu wiec bedzie mu sie podobalo.

Posted

Uwaga do Rawy Mazowieckiej nie dojeżdzaja żadne pociągi, my jaj nam auto odmówi współpracy jedziemy pks .
23 w niedziele Agnieszka jedzie do Olzy tak jakby między Rybnikiem i Tychami prawie pod samą granicą na Ostravę. Jedzie trasą m.in przez Katowice. Częstochowę , może ktoś jest w stanie tu do któregoś z tych miast przywieść Frania ? Na pewno bliżej jak Do Rawy . Ewa

Posted

Świetnie, do Katowic to już żaden problem.

A piesia do niedzieli przetrzymałabym w domu.
No ale to nie ja decyduję, więc czekamy na Korę i mam nadzieję, że (może) jutro Franio będzie już u mnie.

Posted (edited)

[quote name='ostatniaszansa']Uwaga do Rawy Mazowieckiej nie dojeżdzaja żadne pociągi, my jaj nam auto odmówi współpracy jedziemy pks .
23 w niedziele Agnieszka jedzie do Olzy tak jakby między Rybnikiem i Tychami prawie pod samą granicą na Ostravę. Jedzie trasą m.in przez Katowice. Częstochowę , może ktoś jest w stanie tu do któregoś z tych miast przywieść Frania ? Na pewno bliżej jak Do Rawy . Ewa[/QUOTE]

Czy Olza to ta miejscowość, na granicy z Czechami? Bywałam kiedyś rekreacyjnie.Jest wiele miejscowości o tej samej nazwie i znajdują się, zupełnie gdzieś indziej.Mieszkam teraz w Gliwicach, szkoda, że nie już w Pszowie, bo byłoby bliżej.W Pszowie będę, po przeprowadzce z Gliwic.Do Olzy nawet autobusy jeżdzą, z Pszowa.Też już "nocowałam" sznaucera od Kory, chyba pamięta, Nikus mi przywiózł.Z Czaczim to była jazda na resorach.Nie mam nic, przeciwko dużym psom, ale czuję, przed nimi respekt, trochę się boję.Nagotowałałam jedzonka, dla kilku psów, a on pochłonął dosłownie wszystko.Najpierw zeżarł michę, na podłodze, potem skoczył przednimi łapami na meble kuchenne i zeżarł michę mięsa, dosłownie, w minutę.Wyłożył mi się po spacerku na mojej kanapie, obok syna i nie miał zamiaru zejść i spać w kuchni, gdzie mu przygotowałałam posłanie.Spałam tej nocy na materacu, na podłodze.Nie zeżarł mojego Maurycego i za to mu chwała, a ja chyba zaćmy dostałałam, bo o syna się nie bałam. Nawet kilka dni u mnie, Przecinka, nie byłoby problemu.Gdyby coś, to proszę o informację.Wizyt to już miałam multum.

Edited by Syla
Posted

nie ja tu decyzyjna, a kizimizi. ale ona pewnie w samolocie teraz siedzi, pewnie jutro zajrzy, ale nie wiem, czy wieczorem, czy rano.

jak dla mnie bardzo dobry pomysl, by np juz jutro jehal franek do figuni, a w niedziele do katowic na transport.
tylko, czy kiedys figuniu wizyte przedadopcyjna mialas? mieszkasz sama, ale prosze o wiecej info na pm ok? :) czy znasz osobiscie kogos z dogo, dziewczyny z wrocka?

Posted

Olza k. Raciborza , Jastrzębia Zdroju , Wodzisławia. Pada koncepcja z Katowicami , wytycza trasę omijającą Katowice. Brutusa maja nam podwieźć ( ale łaskawcy.... ) np. do Raciborza . Proponujemy zatem Wrocław- Warszawa. Dzisiaj hycel przywiózł nam sunię w zaawansowanej ciąży. Jutro sterylka aborcyjna. Przyjeliśmy na prośbę gminy choć umowy z nimi nie mamy.Suni już nie oddamy,bo wywiozą do mordowni w Chrcynnem :( Uwaga Figunia , telefon komórkowy nieodzowny do kontaktu w razie co. Ubrać Pana Frania w szelki to bezpieczniejsze niz tylko obroża . Figunia w razie co możesz u nas przenocować ( w W-wie ) . Decyzja w waszych rękach .Proponuję kontakt telefoniczny 513 430 207 lub 509 201 457 . Ewa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...