Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 256
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem, cały dzień umierałam z nerwów. Rano musiałam jechać do Krakowa (a właściwie do Węgrzyc za Wieliczką) z Ikarem , który stracił dt przez wrednych ludzi...:( Jego "prawie" Rodzina dostała wypowiedzenie z najmu mieszkania przez to ,że przygarnęli psiaka...Niczego nie zrobił ale pijakowi sąsiadowi wadził, więc ludzie i pies stracili domy...
Dajcie mi numer konta na pw , to wpłacę na chłopaczka.

Posted

Niestety nie mamy i pewnie wyladuje u mnie i jest mi bardzo przykro. Mam okolo czterdziesci psow i 18 chorych kotow. Ledwo daje rade, skonczyla sie karma. No ale coz, jak mnie znacie, nie moge postapic inaczej.
Ten piesek nie ma szans jesli tam zostanie.
Prosze w dalszym ciagu szukac mu miejsca, poniewaz bede musiała trzymac go w odosobnieniu jesli zwierzaki a zwlaszcza psy go nie zaakceptują. Nie przyjmuja juz z zadowoleniem kazdego kolejnego, zwlaszcza psa. Niestety zaczely sie u mnie pogryzienia. Psy walcza ze sobą o byle co i bez powodu. Zaczynam tracic kontrole, nie moge wyjechac poza teren. Wracam to prawie zawsze sasiedzi mowia, ze byla jadka i rozpedzali rzucajac czym popadnie. Soltys wsi zwracal mi juz uwage, ze jest za glosno, ze staje sie nie do wytrzymania i zawiadomi policje jesli nie bedzie spokoju. Sa wakacje, urlopy, poprzyjezdzalo sporo ludzi z miasta do rodzicow, dziadkow. Mowia, ze przyjechali odpoczac od zgielku miasta, a tu nie mogą. Nawoluja mnie o spowodowanie spokoju.
Ja biore kolejnego psa.

Prosze nie wplacac pieniedzy na moje konto. Mam problemy z tym zwiazane. Nr konta kazdemu kto chce pomoc poda Cicky62 na pw.

Posted

[quote name='Pipi']Niestety nie mamy i pewnie wyladuje u mnie i jest mi bardzo przykro. Mam okolo czterdziesci psow i 18 chorych kotow. Ledwo daje rade, skonczyla sie karma. No ale coz, jak mnie znacie, nie moge postapic inaczej.
Ten piesek nie ma szans jesli tam zostanie.
Prosze w dalszym ciagu szukac mu miejsca, poniewaz bede musiała trzymac go w odosobnieniu jesli zwierzaki a zwlaszcza psy go nie zaakceptują. Nie przyjmuja juz z zadowoleniem kazdego kolejnego, zwlaszcza psa. Niestety zaczely sie u mnie pogryzienia. Psy walcza ze sobą o byle co i bez powodu. Zaczynam tracic kontrole, nie moge wyjechac poza teren. Wracam to prawie zawsze sasiedzi mowia, ze byla jadka i rozpedzali rzucajac czym popadnie. Soltys wsi zwracal mi juz uwage, ze jest za glosno, ze staje sie nie do wytrzymania i zawiadomi policje jesli nie bedzie spokoju. Sa wakacje, urlopy, poprzyjezdzalo sporo ludzi z miasta do rodzicow, dziadkow. Mowia, ze przyjechali odpoczac od zgielku miasta, a tu nie mogą. Nawoluja mnie o spowodowanie spokoju.
Ja biore kolejnego psa.

Prosze nie wplacac pieniedzy na moje konto. Mam problemy z tym zwiazane. Nr konta kazdemu kto chce pomoc poda Cicky62 na pw.[/QUOTE]
Rozumiem.Boże choć na parę dni żeby ktoś , kto blisko mieszka dał mu schronienie. Przez weekend a potem może znowu być z ekipą, Będzie więcej czasu.Nie zostawiajcie go tam. Od poniedziałku może znowu być z panami a my zyskujemy tyle dni.... Zabiją go jak zobaczą,że został sam...Znam taki rodzaj ludzi, chamy zajadłe... A może dać go do tej Łodzi, przecież to nie za granicą... Gdybym mieszkała bliżej zawiozłabym go. Jechać z Gliwic to bzdura. Wożę psiaki pociągiem po południowej Polsce i to nie jest duży wydatek . Przedwczoraj targałam pieska do Wrocławia, wczoraj do Krakowa.Złożymy się na podróż do Łodzi. Zmiłujcie się nad pieskiem ,szkoda go...:(
Proszę o numer konta na pw.

Posted (edited)

ewu, skarbie, oni w poniedzialek juz tam nie pojadą, koniec roboty. Z Narewki do łodzi jest 353 KM http://mapa.targeo.pl/1_2101078,,2_2072517,#targeo-top, W DODATKU NA 5 DNI, czy to jest sens? a co potem?

Nie moge znalezc osob, ktore zadeklarowaly pomoc finansową? znalazlam tylko na watku Nevade, psi, Cicky62. Chce wpisac w pierwszy post.

edit: znalazłam, na 5 stronie. Juz na oczy nie widze z tego wszystkiego.
Dziekujemy za pomoc.
Prosze Monica_20 o wpisanie jaka kwota pomoże?

Edited by Pipi
Posted

[quote name='Pipi']ewu, skarbie, oni w poniedzialek juz tam nie pojadą, koniec roboty. Z Narewki do łodzi jest 353 KM http://mapa.targeo.pl/1_2101078,,2_2072517,#targeo-top, W DODATKU NA 5 DNI, czy to jest sens? a co potem?

Nie moge znalezc osob, ktore zadeklarowaly pomoc finansową? znalazlam tylko na watku Nevade, psi, Cicky62. Chce wpisac w pierwszy post.


edit: znalazłam, na 5 stronie. Juz na oczy nie widze z tego wszystkiego.
Dziekujemy za pomoc.
Prosze Monica_20 o wpisanie jaka kwota pomoże?
Ja też pomogę. Musimy razem. Konto plizzzzzzzzzzzzzzzz

Posted

[quote name='asiuniab']ewu bida bidę goni, dziękuję za zaproszenia, biedny maluch, trzeba mu czegoś poszukać:([/QUOTE]
Dziękuję,że jesteś:)

Posted

Szymonek juz u mnie.
Sluchajcie, on jest z malych pieskow, gora 7-8-kg. Potem go zważę. Na razie jest w pokoju z Lusią i jest bardzo zadowolony. Nie wiem jeszcze co potrafi, bo na ten moment wszystko obwachuje. Polezal na łóżku, ale tylko chwilke. Jest bardzo, bardzo fajny. To mlody psiak, moze z rok ma nie wiecej. Caly czas tylko dupką kręci.
TZ Vicky62 mial lzy w oczach, widac, ze zapadl mu maly w serce. A calowal, tulil, wracal do niego do samochodu i znowu otwieral kontener i przytulali sie wzajemnie. U mnie nie ma chlopa, to moze dlatego co chwile popiskuje, bo teskni? Sasiad do zony na podworku cos glosno powiedzial, a Szymek az sie podniosl i do drzwi. Widac, ze sie pokochali. No coz Vicky nareszcie mnie odwiedzi, bo jak do tej pory to jedzie do mnie i jedzie i dojechac nie moze.
Kochani, jakby nie bylo to jest dla mnie kolejne obciazenie, ale jestem zadowolona, ze maly bezpieczny. Mysle, ze powinien szybko pojsc na swoje, bo jest bardzo, ale to bardzo fajnacki. Na zywo bardzo jest inny niz na zdjeciach. To taka sarenka na cienkich lapkach. Normalnie maly piesio i cudny i kochany.
Teraz go zaszczepie, wykastruje i poprosze intensywnie oglaszajcie.
A u Stasi w Wyszkach podrzucony szczeniak. Na moim watku napisze wiecej, bo tu pewnie nie wiecie kto to Stasia. Koszmar normalnie. Od Stasi wyciagnelismy juz 9 psow.

Posted

Przede wszystkim chciałam bardzo, ale to bardzo podziękować dla Pipi,że kolejny raz pomogła mając takie obciążenie psów.
Na tą kobietę naprawdę można liczyć chodź nie byłam za tym aby Szymuś trafił właśnie do Irenki, słuchajcie to jest naprawdę bardzo awaryjny DT. Z mojej strony będę wszystko robić,aby piesek trafił do DT,a najlepiej do DS. Muszę za angażować syna aby pomógł w ogłoszeniach ( sama nie bardzo umiem):p chyba,że któraś cioteczka pomorze.
Nie było szans aby tam został dłużej, bo mój mąż okazuje się że już nie wraca do Narewki ( i dzięki Bogu) to był ostatni dzwonek bo zabrał się z Szymusiem z ekipą glazurników, którzy wracali do Białegostoku busem.
Tak jak pisała Pipi Szymuś jest małym pogodnym psiakiem, który cieszy sie na widok każdego człowieka.Siedział w kontenerze i dupcia cały czas jemu chodziła.Miał chłopak szczęście,ze trafił na chłopaków...no a przede wszystkim na mojego TZ.:pPozostali dali jeść i to wszystko.

Dziękuję równiez za wpłaty, które dotarły od:
Soniamalutka-30zł
psi-20zł

Skrzynka wyczyszczona.

Posted

Chylę czoła przed pipi do samej ziemi, dla TZ Vicki i samej Viki też :loveu: Przyszłam do was powiedzieć, że odnalazły się "moje" dwa przybłędusie :loveu: Poryczałam sie jak zobaczyłam obu razem. Szymuś juz bezpieczny, no ale to nie koniec historii dla nich wszystkich...

Posted

Juz wiem, ze są "Twoje" chlopaki i bardzo sie ciesze. Tak, masz racje, to nie koniec historii, to dopiero poczatek. Mam nadzieje, ze damy rade.

Posted

Pipi, jesteś cudowna, chylę czoła, naprawdę:loveu:
Wiemy, że to bardzo duże obciążenie i postaramy się zrobić wszystko, żeby Szymuś na długo u Ciebie nie zagościł. Jeśli chodzi o kasę to bida, ale zgłaszam gotowość do robienia ogłoszeń. Jak cioteczki tylko wstawią zdjęcia + jakiś tekst (ja to beztalencie totalne w tej kwestii), to zaraz się wezmę do roboty, przynajmniej tak postaram się pomóc...

Posted

[quote name='Pipi']Szymonek juz u mnie.
Sluchajcie, on jest z malych pieskow, gora 7-8-kg. Potem go zważę. Na razie jest w pokoju z Lusią i jest bardzo zadowolony. Nie wiem jeszcze co potrafi, bo na ten moment wszystko obwachuje. Polezal na łóżku, ale tylko chwilke. Jest bardzo, bardzo fajny. To mlody psiak, moze z rok ma nie wiecej. Caly czas tylko dupką kręci.
TZ Vicky62 mial lzy w oczach, widac, ze zapadl mu maly w serce. A calowal, tulil, wracal do niego do samochodu i znowu otwieral kontener i przytulali sie wzajemnie. U mnie nie ma chlopa, to moze dlatego co chwile popiskuje, bo teskni? Sasiad do zony na podworku cos glosno powiedzial, a Szymek az sie podniosl i do drzwi. Widac, ze sie pokochali. No coz Vicky nareszcie mnie odwiedzi, bo jak do tej pory to jedzie do mnie i jedzie i dojechac nie moze.
Kochani, jakby nie bylo to jest dla mnie kolejne obciazenie, ale jestem zadowolona, ze maly bezpieczny. Mysle, ze powinien szybko pojsc na swoje, bo jest bardzo, ale to bardzo fajnacki. Na zywo bardzo jest inny niz na zdjeciach. To taka sarenka na cienkich lapkach. Normalnie maly piesio i cudny i kochany.
Teraz go zaszczepie, wykastruje i poprosze intensywnie oglaszajcie.
A u Stasi w Wyszkach podrzucony szczeniak. Na moim watku napisze wiecej, bo tu pewnie nie wiecie kto to Stasia. Koszmar normalnie. Od Stasi wyciagnelismy juz 9 psow.[/QUOTE]
Święta Kobieta:) Jak dobrze,że jest bezpieczny. Wyślę przelew dla Szymusia, będzie w poniedziałek.
Wytul go ode mnie:) Wzruszająca ta męska przyjaźń..

Posted

Dziekuje, ze jestescie, bo wczoraj przyznam szczerze, ze byłam z lekka podłamana.
Noc przespał obok mnie, nawet sie nie poruszył. Wtsalismy i do ogrodka od razu sie załatwił. Jest taki troche inny od pozostałych psów. Nawet (miałam kiedys) szczeniak Parysek, ktory chodził za mną to nie chodził az tak bardzo.
Szymek nie odpuszcza na krok. Najbardziej zadowolony jest jak ja siedze przy komputerze. Szkoda, ze nie ma komu zrobic nam zdjecia. Szymonek jest bardzo zwinny, szybki, tak fajnie sie porusza, ze u niego wychodzi bardzo smiesznie. To taki Tuptek, tup tup tup, dygu dygu, sto kroczkow na minute ha ha ha ha.
Niestety obraził sie na mnie Pako i Tymus. Spali dzisiaj w "Łazience" na kocyku. Najbardziej zawiedzony był Tymus. Ale jak weszli do domu juz do spania, nie przywitali Szymusia tak jak Luka, Jamnisia, Tofik, Punia, a nawet Misia i Siwa. Zaczeli warczec, zachodzic mu droge, a Pako rzucil sie nawet. No to jak Pako, to i Tymus. Nie wiedzialam co zrobic, wiec po rozgonieniu, wyprosilam z "salonow". Rano kiedy poszlam sie umyc, ani jeden ani drugi nie przywitali mnie tak jak zwykle. Pako łypał ślepkami i nie podszedł, a Tymus lezal i tylko ogonkiem merdal intensywnie, jakis taki przestraszony, ale poddanczy taki. Zagadałam, to juz zapomnieli, ze wyrzucilam ich z domu. Dlugo sie nie gniewali. Bede po sniadaniu zapoznawac z podworkowymi. Troche sie boje, ale zobaczymy.
Napisze jeszcze, ze tak wrazliwego pieska to jeszcze nie mialam jak Szymek. On wczoraj chodzil po chałupie i ciagle sikal. Wygladalo to tak, jakby bez kontroli, bez czucia. Calutka podloga byla zalana, wystarczy, ze wstal. Spanikowana napsułam krwi ciotce Vicky62. Pomyslalam sobie, ze nie dam rady, nie wytrzymam tego.
Trzymajcie kciuki, bo wychodzi na to, ze to byl tak silny stres. Zmiana otoczenia psy, koty, miliony obcych zapachow. . . .
Dzisiaj jak na razie jest sucho. Musze teraz wyjsc do roboty, bo i tak dzisiaj wszystko opoznione i zastanawiam sie jak zareaguje, ze wyszlam. Bede co chwile wchodzic zwlaszcza na poczatku. Najtrudniejsze bedzie zapoznanie z całą resztą ferajny. Najgorsze sa psy, a Szymunia jeszcze z klejnotami, wiec maja czego mu zazdroscic.
Ok, ide.
Milego dnia ciotki.

Posted

Pipi to prawda wczoraj byłam załamana jak pisałaś,ze on tak sika.W nocy nie spałam myślałam czytałam na necie co to może być za przyczyna, męczyłam TZ pytaniami...czy on tam na tej budowie sikał często? Jak często? TZ twierdził ze absolutnie nie sikał bo nie chcieli by na pewno chłopcy trzymać sikuna.
W końcu wyczytałam,ze to może byc silny stres lub zapalenie pęcherza.I tak jak piszesz Pipi ,że dziś juz nie sika to by się potwierdziło.Nie chcę nawet wyobrazić sobie ile ten mały piesio przeżył w swoim krótkim życiu na tej wiosce.Ja jak jego zobaczyłam to jego zachowanie było...przepraszam że żyję:-( to jest bardzo zestresowany psiak.
Tekst do ogłoszeń postaram się zrobić zdjęcia to albo te które są albo może Irenka cos pstryknie.
Chętnym na wpłaty dla Szymusia bardzo dziękuję, numer konta podaje na pw.
Dziękuję również ,ze jesteście na wątku.

Posted

Biedny Szymuś. Mój mały też taki tuptuś dreptuś, więc domyślam się zachowania Szymusia. Na prawdę podziwiam Pipi. Ten malec niczego dobrego nie doznał z wyjątkiem opieki od męskiej ekipy, a teraz od pipi. Jak widzę takie psy, to wydaje mi się, że ich serce gotowe jest pęknąć przy kolejnym złym człowieku. Oby jak najszybciej znalazł się dom dla tego wystraszonego malucha.

Posted

Znajdzie sie. Nie wiem dlaczego, ale tak czuje. On taki fajny, taki normalny, grzeczny. Tylko czlowiek i nic wiecej mu nie potrzeba. Jak ja w domu to zeby ktos dom przewracal do gory nogami, on niczym nie jest zainteresowany.
Jak jestem na podworku, placze niestety i noskiem w drzwiach siedzi. Co wejde, Szymus w drzwiach czeka. A jak sie cieszy, jak dupka chodzi, o matko!?

Asia Ty placki smaż, bo jak dzisiaj Gwiazde zostawie w nowym domu, to lece do Ciebie na chwile. Narobilas mi wczoraj smaka, ze nic nie widze tylko placki. Sama nie mam kiedy, bo slonko swieci, wiec kosic dalej bede. Potem Gwiazde wioze do ds. Pani przez telefon, super. Dom z doroslymi dziecmi i ogrod do dyspozycji. Moze to wlasnie ten dom na ktory czekala tyle czasu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...