malawaszka Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 dzięki Beatko za linka do bossskiej Loli :loveu: prześliczna jest! trzymam kciuki za domek - oby był wart Loli!!!! a przy okazji - Kinga :D widziałam to o przerobieniu Loli na sznupa i wciśnięciu malejwaszce WIDZIAŁAM! :boom: Quote
brazowa1 Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Mozliwe,że jestem przewrażliwiona,a niektórzy ludzie mają odmienny sposób przelewania mysli na papier,zwłaszcza,gdy są ze starszego pokolenia .Ale zobaczcie na czym inżynier się skupia (nawet skłoniło mnie to do refleksji,jak ja bym szukała psa do adopcji i o co bym sie dopytywała najbardziej; wyszło na tym, że zafiksowałabym sie na "odwadze", pies ma być pozytywny wobec obcych ludzi i akceptowac nowe sytuacje). Dla inżyniera najważniejszą rzeczą jest ciche zachowanie psa w samotności. Możliwe, że miał już psa, który wył całymi dniami albo ma sąsiadów, którym nie chce podpaść. Inżynier w ogóle dzwonił,czy tylko maile. Quote
Ati Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 kopiuje dla jej dobra musi Pani zostawić ją samą zamknietą w domu na kilka godzin. I nie chodzi tu czy COŚ ZNISZCZY TYLKO CZY NIE BDZIE WYŁA LUB SZCZEKAŁA PO ZAMKNIĘCIU. Ja tak jak wspominałem dwa dni w tygodniu pracuję od 8 do 18 i muszę mieć być spokojny że ONA NIE CIERPI I SPOKOJNIE BEDZIE CZEKAŁA. To jedyna i najważniesz moja prosba do Pani,z uwagi na Jej dobrao a ja bardziej wyczytalam to co wytluscilam Pan ma prawo zadawac pytania jakie tylko chce sama bym nie chciala dracego sie psa zachrypniety, zasliniony, zmeczony psychicznie pies jak wracam z pracy-dziekuje, akurat ja sie na takiego nie pisze dlatego kazdy ma prawo wyboru Pan psa a my wlasciciela Quote
farmerka63 Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 Brązowa - pan inżynier dzwoni, sms-uje i mailuje. Wykorzystuje zatem wszelkie sposoby komunikacji :) Quote
farmerka63 Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Jesteśmy juz w domu. Zabieg przebiegł planowo - Lola teraz śpi w gustownym czerwonym fraczku :) Załączam fotę paragonu oraz wpis do książeczki m Quote
margaret Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 poprosiłam o część spadku po Meggi i Peggi w innym wątku, może dosponsoruje sterylkę Loli, czekam na decyzję odpoczywaj Słodka Lolu :) Quote
farmerka63 Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Dziewczyny - czy to jest normalne, że ona wymiotuje ??? Wymiotowała w samochodzie . Teraz kontynuuje w domu... Nie ma bidna czym, i bardzo się męczy... Nie proponowałam jej jedzenia. Pić nie chce. Quote
margaret Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 podobno wymioty moga być efketem ubocznym po narkozie, Quote
wieso Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 margaret napisał(a):podobno wymioty moga być efketem ubocznym po narkozie, tak jest u ludzi wiec u psa tez moze byc....moze przed narkoza cos zjadla ? Quote
farmerka63 Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Nie, nie jadła nic od rana - zgodnie z zaleceniami pani wet. Wymiotuje żółcią - ma pusty żołądek. Przed chwilą zaczęła popiskiwać - chyba przeciwbólowe środki przestają działać :( :( :( Ale wyszła na dwór o własnych siłach i nawet zrobiła kupkę . Musimy jakoś przetrwać tę noc... Quote
Ati Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Farmerko, na starszych srodkach do uspienia psa, czesto sie zdarza ze psy wymiotuja w trakcie wymiotow napina sie brzuch, wiec nie ma sie co dziwic ze popiskiwala bo ja bolala rana mam nadzieje ze juz noc w miare ok pierwsze 48 h najgorsze nie pila bo w trakcie operacji raczej byla nawadniana dostala zapewne tez srodki przeciwbolowe, przeciwzapalne ale ogolnie trudno powiedziec, ktory weterynarz co i jak robi ja po prostu mojego weta pytam o wszystko to czekamy na kolejne wiesci Lola trzymaj sie Quote
farmerka63 Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Noc minęła spokojnie. Wymioty ustały. Lolcia wbiła się wreszcie POD nasze łóżko i tam spokojnie przespała noc. Rano zaczęła się wiercić - musieliśmy wyskakiwać z łoża i podnosić je do góry, bo suczydło się nam zaklinowało :) Ranka sucha ( z gatunku tych malutkich-krótkich ) . Apetytu i pragnienia Lolcia nadal nie ma . Zieje. Jest smutna, ale trzyma się dzielnie - nie jęczy i nie robi nam wyrzutów ... Quote
Ati Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 jezeli ranka jest krotka na 2-3 cm to jest to niepelna sterylizacja przy zjemowaniu szwow wywiedzcie sie u weta Quote
farmerka63 Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Dzwoniłam - sterylizacja jest pełna - usunięto jej i jajniki i macicę. Po prostu stosują małe cięcie . Ponieważ Lola odmawia i picia i jedzenia , mamy się jeszcze wstrzymać z wyjęciem wenflonu. Quote
kinga Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 farmerka63 napisał(a): Ponieważ Lola odmawia i picia i jedzenia , mamy się jeszcze wstrzymać z wyjęciem wenflonu. farmerko - pić powinna, jeść niekoniecznie. Naszą Yeti następnego dnia po sterylce - kiedy zupenie ignorowała miskę z wodą - mój mąż poił przez cały dzień strzykawką, a pod koniec dnia zaczęła mu już pić z dłoni - może spróbujcie tak samo? Quote
farmerka63 Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Przyniosłam jej michę do łóżka - pochłeptała chętnie. Potem przyczłapała za nami do kuchni, żeby nam towarzyszyć przy śniadaniu. Jeść nadal nie chce , ale pije, więc wyjęliśmy wenflon. Przy okazji oglądnęliśmy rankę pooperacyjną - suchutka - żadnych wysięków . Zabezpieczona alusprayem. Jak na razie wszystko ok. Idę do pracy - Lola zostaje sama w domu, ale będę wpadać i kontrolować dziewczynkę. Quote
farmerka63 Posted July 27, 2012 Author Posted July 27, 2012 Dziś czujemy się nieco lepiej, aczkolwiek nadal jesteśmy na diecie ;) Rozebraliśmy rano za próbę pannę Lolę z tych kompromitujących gaci...ale ponieważ panienka zainteresowała się żywo swoim brzuszkiem , w te pędy naciągaliśmy jej fraczek na grzbiet . Ciągle śpi , ale przemieszcza się po całym domu . Ranka nadal sucha i czysta - jest ok. Pan Inżynier dzwonił wczoraj a przed chwilką pisał. Umawiamy wizytę PA. Jeśli wszystko będzie dobrze, przyjedzie po Lolę 14-go sierpnia. Quote
margaret Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 no to idzie super, ja poproszę Farmerko o Twój numer konta na pw - załoga z wątku Peggi i Meggi zdecydowała się sfinansować sterylkę Loli ze spadku po adoptowanych suczydłach Quote
Yorija Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Daj zdjęcie Loli w tym kubraczku :-) ona tak śliczna, że nic tylko chciałoby sie przygarnąć Quote
farmerka63 Posted July 28, 2012 Author Posted July 28, 2012 Margaret - DZIĘKI WIELKIE :loveu: Numer konta już ślę :) Quote
Ati Posted July 28, 2012 Posted July 28, 2012 Farmerko i jak Lolita Wlosek, kurcze te piorunskie upaly sie zaczely, ale mam nadzieje ze ju sie lepiej czuje? Quote
farmerka63 Posted July 28, 2012 Author Posted July 28, 2012 Pioruńskie - fakt. Lola - tak jak i większość futrzaków - chroni się w chłodnym domu. Wczoraj odzyskała apetyt - je już normalnie. Włazi nam do łóżka też normalnie . Nie chce zeń zeskakiwać - no i dobrze . Za każdym razem muszę ją zsadzać :) Jak zdążę to cyknę jakieś fotki. Wizytująca i wizytowany umówili się na jutro ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.