Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzięki Beatko za linka do bossskiej Loli :loveu: prześliczna jest! trzymam kciuki za domek - oby był wart Loli!!!!











a przy okazji - Kinga :D widziałam to o przerobieniu Loli na sznupa i wciśnięciu malejwaszce WIDZIAŁAM! :boom:

  • Replies 170
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mozliwe,że jestem przewrażliwiona,a niektórzy ludzie mają odmienny sposób przelewania mysli na papier,zwłaszcza,gdy są ze starszego pokolenia .Ale zobaczcie na czym inżynier się skupia (nawet skłoniło mnie to do refleksji,jak ja bym szukała psa do adopcji i o co bym sie dopytywała najbardziej; wyszło na tym, że zafiksowałabym sie na "odwadze", pies ma być pozytywny wobec obcych ludzi i akceptowac nowe sytuacje). Dla inżyniera najważniejszą rzeczą jest ciche zachowanie psa w samotności. Możliwe, że miał już psa, który wył całymi dniami albo ma sąsiadów, którym nie chce podpaść.
Inżynier w ogóle dzwonił,czy tylko maile.

Posted

kopiuje
dla jej dobra musi Pani zostawić ją samą zamknietą w domu na kilka godzin. I nie chodzi tu czy COŚ ZNISZCZY TYLKO CZY NIE BDZIE WYŁA LUB SZCZEKAŁA PO ZAMKNIĘCIU. Ja tak jak wspominałem dwa dni w tygodniu pracuję od 8 do 18 i muszę mieć być spokojny że ONA NIE CIERPI I SPOKOJNIE BEDZIE CZEKAŁA. To jedyna i najważniesz moja prosba do Pani,z uwagi na Jej dobrao

a ja bardziej wyczytalam to co wytluscilam

Pan ma prawo zadawac pytania jakie tylko chce
sama bym nie chciala dracego sie psa
zachrypniety, zasliniony, zmeczony psychicznie pies jak wracam z pracy-dziekuje, akurat ja sie na takiego nie pisze

dlatego kazdy ma prawo wyboru
Pan psa
a my wlasciciela

Posted

Dziewczyny - czy to jest normalne, że ona wymiotuje ???

Wymiotowała w samochodzie . Teraz kontynuuje w domu... Nie ma bidna czym, i bardzo się męczy... Nie proponowałam jej jedzenia. Pić nie chce.

Posted

margaret napisał(a):
podobno wymioty moga być efketem ubocznym po narkozie,

tak jest u ludzi wiec u psa tez moze byc....moze przed narkoza cos zjadla ?

Posted

Nie, nie jadła nic od rana - zgodnie z zaleceniami pani wet. Wymiotuje żółcią - ma pusty żołądek.


Przed chwilą zaczęła popiskiwać - chyba przeciwbólowe środki przestają działać :( :( :(



Ale wyszła na dwór o własnych siłach i nawet zrobiła kupkę . Musimy jakoś przetrwać tę noc...

Posted

Farmerko, na starszych srodkach do uspienia psa, czesto sie zdarza ze psy wymiotuja
w trakcie wymiotow napina sie brzuch, wiec nie ma sie co dziwic ze popiskiwala
bo ja bolala rana
mam nadzieje ze juz noc w miare ok
pierwsze 48 h najgorsze
nie pila bo w trakcie operacji raczej byla nawadniana
dostala zapewne tez srodki przeciwbolowe, przeciwzapalne
ale ogolnie trudno powiedziec, ktory weterynarz co i jak robi
ja po prostu mojego weta pytam o wszystko
to czekamy na kolejne wiesci
Lola trzymaj sie

Posted

Noc minęła spokojnie. Wymioty ustały. Lolcia wbiła się wreszcie POD nasze łóżko i tam spokojnie przespała noc. Rano zaczęła się wiercić - musieliśmy wyskakiwać z łoża i podnosić je do góry, bo suczydło się nam zaklinowało :)

Ranka sucha ( z gatunku tych malutkich-krótkich ) . Apetytu i pragnienia Lolcia nadal nie ma . Zieje. Jest smutna, ale trzyma się dzielnie - nie jęczy i nie robi nam wyrzutów ...

Posted

Dzwoniłam - sterylizacja jest pełna - usunięto jej i jajniki i macicę. Po prostu stosują małe cięcie .

Ponieważ Lola odmawia i picia i jedzenia , mamy się jeszcze wstrzymać z wyjęciem wenflonu.

Posted

farmerka63 napisał(a):


Ponieważ Lola odmawia i picia i jedzenia , mamy się jeszcze wstrzymać z wyjęciem wenflonu.


farmerko - pić powinna, jeść niekoniecznie.
Naszą Yeti następnego dnia po sterylce - kiedy zupenie ignorowała miskę z wodą - mój mąż poił przez cały dzień strzykawką, a pod koniec dnia zaczęła mu już pić z dłoni - może spróbujcie tak samo?

Posted

Przyniosłam jej michę do łóżka - pochłeptała chętnie.

Potem przyczłapała za nami do kuchni, żeby nam towarzyszyć przy śniadaniu. Jeść nadal nie chce , ale pije, więc wyjęliśmy wenflon.

Przy okazji oglądnęliśmy rankę pooperacyjną - suchutka - żadnych wysięków . Zabezpieczona alusprayem. Jak na razie wszystko ok.

Idę do pracy - Lola zostaje sama w domu, ale będę wpadać i kontrolować dziewczynkę.

Posted

Dziś czujemy się nieco lepiej, aczkolwiek nadal jesteśmy na diecie ;)

Rozebraliśmy rano za próbę pannę Lolę z tych kompromitujących gaci...ale ponieważ panienka zainteresowała się żywo swoim brzuszkiem , w te pędy naciągaliśmy jej fraczek na grzbiet .

Ciągle śpi , ale przemieszcza się po całym domu . Ranka nadal sucha i czysta - jest ok.


Pan Inżynier dzwonił wczoraj a przed chwilką pisał. Umawiamy wizytę PA. Jeśli wszystko będzie dobrze, przyjedzie po Lolę 14-go sierpnia.

Posted

no to idzie super,
ja poproszę Farmerko o Twój numer konta na pw - załoga z wątku Peggi i Meggi zdecydowała się sfinansować sterylkę Loli ze spadku po adoptowanych suczydłach

Posted

Pioruńskie - fakt. Lola - tak jak i większość futrzaków - chroni się w chłodnym domu. Wczoraj odzyskała apetyt - je już normalnie. Włazi nam do łóżka też normalnie . Nie chce zeń zeskakiwać - no i dobrze . Za każdym razem muszę ją zsadzać :) Jak zdążę to cyknę jakieś fotki.

Wizytująca i wizytowany umówili się na jutro ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...