Marta i Wika Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='cwingmag']Robi i kupę,i siku,ale zawsze tylko na podłogę.Zwykle jest to podłoga na Ipiętrze, ale zdarzyło się nabrudzić też w innym miejscu. Czyli nie jest to raczej żadne zaznaczanie terytorialne. I całe szczęście, bo to zwykle bardziej skomplikowana sprawa. Ponieważ nie pozwalamy psu wchodzić do sypialni(zarezerwowana dla Kizi),jest wyraźnie niezadowolony z faktu, że musi zasypiać sam.Może to więc faktycznie,jak sugeruje Małgosia,wyraz buntu??? Można nazywać to sobie buntem, ale pies nie rozumuje w takich kategoriach. A na pewno nie buntowałby się przez robienie czegoś bardzo dla niego nienaturalnego, czyli załatwiania się w domu, dla psa brudzenie najbliższego otoczenia to nie jest normalna rzecz, niektóre psy nawet na swoim podwórku nie chcą kupy robić. Ja bym powiedziała raczej, że to jest stres, w stresie pies rzeczywiście może coś takiegi zrobić, żeby rozładować napięcie. Jeśli rzeczywiście zdarza się kiedy pies zostaje sam. A kiedy zostaje sam w domu bo np. musicie wyjść, nie zdarza mu się narobić? Można pomyśleć nad zlikwidowaniem samego objawu stresu, np. inaczej rozłożyć dzienne posiłki - tak żeby pies nie jadł wieczorem, wydłużyć wieczorny spacer... Ale chyba lepiej zlikwidować przyczynę, bo ze stresem jest tak, że musi znaleźć ujście i może pojawić się inny, następny problem. Może być tak, że z czasem pies przyzwyczai się do nowej sytuacji. A gdzie on ma swoje posłanie? Czy robi to pod drzwiami sypialni? Słyszy Was, czuje, stoi pod drzwiami? W kwestii reakcji mamy pewien problem.Przyprowadzamy psa na "miejsce występku" i mówimy, że nie podoba nam się to co zrobił. Po czym sprzątamy i biegniemy do pracy.Nie wiem czy to właściwa reakcja? Hmm, myślę że pies nie jest w stanie skojarzyć tego tak długo po fakcie. Skojarzy najwyżej "leży kupa - robi się niefajnie", ale nie skojarzy że robienie kupy w tym miejscu jest niedozwolone. Więc po prostu posprzątałabym i tyle. I zauważyłam jeszcze, że Rich nie robi kupy rano, ale dopiero w trakcie późniejszych spacerów. Bo jak zrobił w nocy, to po co ma robić rano ;) A jak długi jest poranny spacer? Quote
cwingmag Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Ricz jest z nami od 24 maja,a piersze brudzenie zdarzyło się jakiś miesiąc temu.Faktycznie, raz nabrudził w ciągu dnia, ale generalnie dzieje się to w nocy i nie zawsze.Sytuacja wygląda tak, że jeżeli idziemy spać zanim zaśnie Ricz,on idzie potem za nami do sypialni,my sprowadzamy Go na dół (czasem kilkakrotnie).Wiem, że to dla Niego stresująca sytuacja, ale muszę zarezerwować sypialnię dla kota. Nie załatwia się pod drzwiami sypialni,ponieważ tam nie ma miejsca. Ricz jada ok.17 i nie mamy mozliwości zmienić pory karmienia na wcześniejszą. A może po prostu ma wrażliwy żołądek i czasami Go "popędzi"? Quote
PaulinaT Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 A nie dałoby sie tych 2 misek jedzenia rozbić na 2 posiłki? Ja karmię o 8 rano i drugi raz przed samym spaniem - czasami jest to 22 czy 23 nawet (po ostatnim spacerze - obawiam się ruchu po posiłki wieczornym, ryzyko skrętu żołądka). Quote
torpi Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Witam! Ricz to cudowny dobek, śledziłam jego losy od samego początku, bardzo mocno trzymałam za niego kciuki i w końcu znalazł super domek :) Co do załatwiania się w domu: Mojemu dobkowi zdarza się czasem po gotowanym jedzeniu (gotuje mu 1-2 razy w tygodniu, na codzień je suchą karmę). Jeśli jedzenie zawierało za dużo wody (np. ryż zostawiony po ugotowaniu, żeby jeszcze nasiąknął) i było podane za późno, to zdarzało się, że pies nie doczekał ranka i była kałuża w pokoju. Teraz jak mu gotuje, to od razu po ugotowaniu odlewam nadmiar wody i nigdy nie podaje gotowanego później niż 15-16. Ostatnie wyjście na siku koło północy i później nawet o 6 rano jak trzeba i jest ok. Natomiast po suchej karmie, którą je najczęściej nie ma żadnych rewelacji i może ją jeść o dowolnej porze. Jak długi jest ostatni spacer? Czy pies się na nim dużo rusza? I czy robi kupke na wieczornym spacerze? Pytam bo mój pies np. bardzo szybko się załatwia jak się porusza trochę. Nie mówie żeby ganiać psa przed snem, ale np. troche z nim potruchtać, rzucić patyk czy piłkę kilka razy. Ja myślę, że może go też stresować zwyczajnie to, że zamykacie się w sypialni i on musi spać z dala od Was. Jakby mój pies musiał w nocy spać z dala od mojej mamy albo ode mnie to byłaby to chyba dla niego największa kara. Quote
Vika_Bari Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Oj! Oj! nawet nie wiem co tu doradzić. Trzeba sprawdzić godzinę i ilość podawanego Riczowi ostatniego posiłku. Nigdy nic takiego u mnie się nie zdarzyło jak załatwienie się w domu. A mieszkał i w garażu i w przedpokoju i w domu. Albo bunt, albo przekarmienie albo (nie daj boże) coś z brzuszkiem i nie ma sił doczekać do rana. Musimy z Gonia do was dojechać! Tylko teraz kiedy? Ja wyjeżdżam ponownie z psiakami 4.11 i wracam za 2 tygodnie. Nu to morze po 18.11 i umówimy się? Quote
GoniaP Posted February 27, 2008 Author Posted February 27, 2008 Pozdrowienia od Ricza dla wszystkich wielbicieli ;) Quote
MCLENA Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Nikogo już nie interesują losy Ricza, bo znalazł dom. A czasami jest tak, że rodzina chce utrzymywać kontakty z tymi, którzy dali im szansę na trochę szczęścia. Ale Oni, niestety, nawet nie chcą wypić z nimi kawy :placz: 24 maja (sobota) Ricz obchodzi pierwsze rodziny. Razem z moimi bliźniakami. Tak ustaliliśmy, bo mniej więc , rok temu temu pojawił się w naszym domu. No i zaczęło się nowe poznawanie pojęcia "miłość". Kocham Go ponad wszystko, chociaż to tylko....pies. Zapraszamy więc Wszystkich, którzych chcą spędzić z nami ten dzień. Zaczynamy o 16.oo kawką.:multi::multi: Quote
karusiap Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Pewnie, ze interesuja nas losy Ricza!!!! Faktycznie bywa tak,ze jak psiak znajduje wspanialy dom to po prostu mniej sie wszyscy martwia i moze to wygadac na mniejsze zainteresowanie....Ale nowe wiesci wszystkich ciesza!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no wiec zycze Sto Lat!!!!! Quote
PaulinaT Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 o rety :o to już rok minął?? :mdleje: strasznie ten czas leci, strasznie fajny pomysł na datę urodzin :p STO LAT Riczuniu!!! Quote
GoniaP Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 Łeeeeeeeeeeeeeeeeee :( A mnie 24go nie będzie i przegapię taaaaaaaaaaaką imprezę??? Pani Magdo, to nie fair!! Quote
aisaK Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Ale super!! Juz rok w milosci!!! Intersujemy sie Riczuniem, co najmniej raz w tygodniu wspominam te brązowa pysie! WSZYSTKIEGO DOBREGO!!! Quote
Vika_Bari Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Witam. Pani Magdo mam propozycje przejścia z kontynuacją spraw Ricza na mój wątek. Juz pisze dla czego: tam my spotykamy się co jakiś czas wszyscy (Nadzieja dobermana i różne fundacji i osoby prywatne i nawet nasza niemiecka fundacja ma tam stały wgląd), tam opisane i pokazane wszystkie obecne psiaki u mnie na domku tymczasowym (DT), tam pokazane wszystkie psiaki które przeszli przez mój dom i ich dalsze losy (myślę że dalszy los Ricza tam bardzo na miejscu), tam opisany nasz drugi domek tymczasowy i wszystkie bieżące sprawy raczej w miarę wolnego czasu tam trafiają. Mój wątek trochę zawalony różnymi postami czasami nie bardzo wiążącymi się ze sobą ale jeżeli mięć założenie że każdy psiak na foto to albo planowany na DT, albo juz w DT albo w nowym domku to wszystko staję się jasne. Zapraszam do nas. Tam zawsze cos się dzieje. Nu i moja wina! Napraszam się napraszam się do was na kawę a czasu nie mam nawet na własne sprawy. Mąż się bardzo denerwuje ale z taką ilością futrzaków trudno mieć wolną nawet godzinkę. Ale cosik wykombinujemy. A morze wy do nas jak w stare dobre czasy? Pozdrawiam Olena http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76359&page=32 Quote
MCLENA Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Panią Małgosię zapraszamy więc na indywidualną wizytę:lol: Pozdrawiamy. Quote
GoniaP Posted May 27, 2008 Author Posted May 27, 2008 [quote name='MCLENA']Panią Małgosię zapraszamy więc na indywidualną wizytę:lol: Pozdrawiamy. Dziękuję!!! Na pewno skorzystam :loveu: [quote name='karusiap']fotki od Oleny,ale Ricz jest piekny:loveu: Ależ z Niego grubasek :crazyeye::crazyeye::crazyeye: A jaki zadowolony :crazyeye::crazyeye::crazyeye: A jaki szczęsliwy :loveu::loveu::loveu: A jaki rozgadany :lol::lol::lol: Quote
MCLENA Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Cieszymy się przede wszystkim z tego, że jako tzw.ludzie chyba sprawdziliśmy się. Mamy wrażenie, ale specjalnie nie znamy się na temacie, że Ricz jest zadowolony z pobytu w naszym domu. Przede wszystkim sprawdziła się opinia, że pies działa lepiej niż psychoterapeuta w sytuacjach, gdy jest źle, gdy jesteśmy zmęczeni, gdy mamy problemy (a tych niestety nie brakuje :placz:). Olena ma więcej doświadczenia. Niech Ona oceni czy robimy wszystko tak jak powinniśmy. Pozdrawiamy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.