Istar19 Posted May 12, 2012 Posted May 12, 2012 - Dlaczego płaczesz, córeczko? - Bo świat jest zły - odpowiada cichy głos - świat jest zły, a my nie możemy na to nic poradzić. nie zmienimy go ... - Mówisz, że świat jest zły? ale czy na pewno? czy te wszystkie chwile, te w których nie jesteśmy sami i się śmiejemy, są złem? Świat jest zły, mówisz, a czy nie jest dobrem każde życzliwe słowo? przyjazny gest? - słowa, chwile ...są ulotne i tak mało znaczą dla nas umarłych za życia .. Cisza ... - Mówisz? Świat jest zły, świat jest martwy ...lecz czy martwy jest śmiech? radość? czy śmiercią są narodziny poranka, przebudzenia wiosny i letni wiatr?Czy martwi jesteśmy my? Dlaczego? Bo nikt nas nie chce? - Bo nas oszukano! Oszukano nas ..przyszliśmy na świat zmąceni słowami o wielkich czynach, o uczuciach, o szczęściu, o tym, że jesteśmy im potrzebni! A prawda jest taka, ze to nie oni potrzebują nas, ale my potrzebujemy ich ..a oni nas nie chcą .. - Wiesz ...czasem Cię nie rozumiem. przecież żyjemy ...zdolni do uczuć, jak każdy ..nawet jak Oni ...a nawet bardziej! Jeśli ktoś jest martwy i zły to własnie ONI, a nie my czy świat ..i po to właśnie jesteśmy, żeby pobudzać Ich do życia, sprawiać, że będą lepsi, jesteśmy po to by wzbudzać w Nich radość ..ta pierwotną ..z tych zwykłych rzeczy ... - ALE ONI NAS NIE CHCĄ! - nie chcą ..teraz ..niektórzy ...Ale my przetrwamy gorsze czasy! Przetrwamy , a potem znów będziemy szczęśliwi. I będziemy kochani, potrzebni ...a wtedy przypomnisz sobie, że świat jest dobry i żywy! ... - Ale jak długo mamy czekać? - Cisza ...po chwili słychać ciche łkanie - dlaczego teraz Ty płaczesz? - Nie wiem, ile mamy czekać, dziecko ..i dlatego płacze .. Dwie sunie ... dwie duszę w schroniskowym świecie ... mające tylko siebie, po tym jak człowiek je porzucił .. Mama i córka ... o córeczce Skaldi możecie poczytać na jej wątku http://www.dogomania.pl/forum/threads/226916-Śliczna-młoda-Skaldi-czeka-na-dom Ten wątek poświęcony jest jej mamie ...suni w typie owczarka niemieckiego Bora ...takie imię otrzymała w zamian za numer 419/12 ... a raczej jako dopełnienie numeru - Bora sunia nr 419/12 z boksu 730 ... Nie wiem, jak sunie trafiły do schronu ...dowiem się ..na razie mogę jedynie przypuszać ...wydaje mi się że to były takie podwórkowe pieski ...Bora się oszczeniła (sądząc po wyglądzie jej brzucha to nie raz ..) i Skaldi z nią została ..a potem ich świat w zastraszającym tempie zmniejszył się do ciasnego schroniskowego boksu... Bora ma około 6 lat (może 5?;) waży trochę ponad 30 kg i ma 57 cm w kłębie. W stosunku do człowieka bardzo przyjacielska. Lubi pieszczoty, można ja podnosić, łapać za ogon, przeglądać łapy czy zajrzeć do pyska ..a nawet włożyć rękę do gardła w celu wyjęcia foliowego woreczka ... lubi czesanie, jedzenia nie broni. Zna komendę siad, ale nie zawsze chce się jej ją wykonywać, ale z odpowiednią zachętą (parówka) nauczy się innych komend. Na smyczy ciągnie jedynie wtedy gdy idzie w grupie nie jako pierwsza. jak idzie sama bądź na przedzie ładnie maszeruje koło nogi. W stosunku do psów jest neutralna, ale broni Skaldi i swojego terytorium (np dołka w ziemi), gdy jakiś czworonóg naruszy jej przestrzeń osobistą Bora reaguje kłapnięciem szczęką i warkotem - ale nie atakuje , ostrzega tylko. Sunia lubi pracę ogródkowe - np kopanie dołków! Bora może mieszkać na podwórku, ale tylko wtedy gdy będzie mieć częsty kontakt z człowiekiem. kontakt do opiekuna: mail: [email protected] tel: 607-913-906 Quote
Istar19 Posted May 12, 2012 Author Posted May 12, 2012 Bora lubi parówki :) moja kochana sunia a tak mój aniołek wygląda jak broni dołka i Skaldi przed Szarakiem :D Quote
Istar19 Posted May 12, 2012 Author Posted May 12, 2012 i jeszcze Bora w lesie na spacerze :) a tu już po czesaniu :) i na koniec zdjęcie - gdzie jesteś czerwony kapturku?? Quote
maciaszek Posted May 12, 2012 Posted May 12, 2012 Bora powędrowała na katowicki wątek. Opis na stronie schroniska zmieniłam :). Quote
Santiel Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 (edited) Czwartkowa Bora. Smutne oczy, piękne oczy, smutny pyszczek bez uśmiechu. Hej hej no wez bez gitarowej melancholii, uśmiecham się. I czaruje wzrokiem. Jakze chcialbym ujzec kiedys kochającego czlowieka odbicie w pieknych oczach. Jakze chcialbym moc uwierzyc w to ze kiedys ktos ja znow pokocha. Edited May 18, 2012 by Santiel Quote
saphira18 Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 podpis w zdjęciach powinien być Patryk:evil_lol: a nie Marzena;) Quote
Istar19 Posted May 18, 2012 Author Posted May 18, 2012 oj ^^ nie pomyślałam kiedy zgrywałam je na picasso by zmienić podpis :P Quote
Istar19 Posted May 19, 2012 Author Posted May 19, 2012 dziś był dzień otwarty w schronisku ...Bora była dłuuugooo na dworze :) podobało się jej, słonko świeciło jasno i ciepło ..po kilku godzinach troszkę za ciepło jak na grube futro Bory ... po powrocie do boksu Bora padła na deski i nawet się jej nie chciało wstać by mnie pożegnać ... więcej napiszę jutro pewnie ..zdjęcia też jutro ;) Quote
Istar19 Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 No to dzień otwarty...dla każdego psa jest pełen wrażeń, ale także i miłej odmiany ...nie są już z wolontariuszami tylko przez 2-3 godziny, ale pół dnia! pół dnia spacerów, lenistwa, biegania i głaskania ! Ale dla Bory dzień otwarty był po prostu mile spędzonym czasem ...bo chwilowo to się dla niej człowiek mało co liczy :) mam nadzieje że się to zmieni ...a jak się nie zmieni to ktoś adoptuje sunie, która będzie naprawdę mało kłopotliwa ..spacer, chwila zabawy ..i psa nie ma - zajmuje się sam sobą ...tylko strzeżcie się trawniki! bo Bora uwielbia kopać dołki .. jakkolwiek by nie było, dzień upłynął nam na spacerowaniu i leżeniu w słońcu. Bora była bardzo grzeczna, prawie nie ciągnęła na smyczy. Nie burkała na inne psy (tylko dołka broniła przed Nanukiem, który nas odwiedził), ale to tylko było zmarszczenie pyszczka, popatrzenie się "spod byka" i cichy, krótki warkot ...Nanuk się odsunął Bora dała mu spokój. Poza tym Bora opanowała już lepiej komendę siad :) i zazwyczaj siada .. jeszcze z wieści ...Sunia lubi dzieci .. takie w wieku szkolnym - głaskały ją, podbiegały - Bora nic, oddawała się pieszczotą ;) A ..i miała kontakt z takim maluchem ..niemowlakiem ..hmm...pół rocznym? podeszła do niego (dzieciak leżał w "kołysce" samochodowej) powąchała ..i ..chciała polizać! tylko odciągnęłam ją zanim ślina spłynęła na biednego brzdąca .. rodzice dziecka śmiali się z Bory :) a ta dostała ode mnie garść kawałków parówki w nagrodę za dobre podejście do malutkiego dziecka. Ale koniec gadania ..po Borę nikt się nie zjawił, nikt nawet się nią nie zainteresował ..a szkoda ..bo to kochana sunia, tylko taka indywidualistka :) a teraz zdjęcia! Bora - "moja" wolna dusza na wybiegu :) a tu ile widzicie psów? z zabawką!! Bora się chwilębawiła! ale potem straciła zainteresowanie sztuczną kiełbasą ;) idziesz? cdn Quote
Istar19 Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 moja kochana indywidualistka :) -->strasznie długie słowo ^^ z ciocią ewes :) a ja chciałam mieć zdjęcie z Borą ..i choć z nią można wszystko robić (przytulać też, to nie zawsze jest to łatwe :D Quote
Istar19 Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 tu podchody pod iglak ..Bora chce kopać dołki :) A i zapomniałam ...Bora tez robiła za model do prezentacji kagańców ...nie podobało się jej ...znaczy dawała sobie założyć kaganiec (a nawet kilka) o kantar ..grzecznie stała ..ale zaraz potem chciała ściągnąć to narzędzie tortur ;) tak więc Bora nie lubi nosić kagańców ...pewnie nigdy nie nosiła - nie dziwie się jej :) Ale w razie potrzeby (np u weta) nie będzie problemu by włożyć jej kaganiec na pysk do czwartku Bora! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.