Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Maciek777']Jej Państwo dzisiaj mi oznajmili, że są bardzo do niej przywiązani i skoro już jest po sterylce to postanowili ją zatrzymać. Tak więc oficjalnie piszę, że Leo, Azorek, a teraz też Lady, nie są do adopcji.
Okazuje się, że domu szukamy tylko dla Luny, Fridy, Mii i Emi.

Czytam to i oczom nie wierzę!!! Maciek, przecież tych ludzi po prostu nie stać na utrzymanie tych psów!
Co z tego, że mają dobre serce i chęci. Wydaje mi się, że oni dokładnie wiedzieli co robią i Was/nas wykorzystali.
I co teraz? Co roku będziemy zbierać kasę na szczepienie? Dowozić karmę, miski? Zbierać kasę na leczenia?
Może od razu budy na zimę im zamówmy????

  • Replies 397
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Juldan']Czytam to i oczom nie wierzę!!! Maciek, przecież tych ludzi po prostu nie stać na utrzymanie tych psów!
Co z tego, że mają dobre serce i chęci. Wydaje mi się, że oni dokładnie wiedzieli co robią i Was/nas wykorzystali.
I co teraz? Co roku będziemy zbierać kasę na szczepienie? Dowozić karmę, miski? Zbierać kasę na leczenia?
Może od razu budy na zimę im zamówmy????[/QUOTE]

Ci Państwo nie chcieli zosawiać żadnego psa u siebie. Leo i Azorek zostają, ponieważ ktoś z ich rodziny chce je wziąć, a jeślii chodzi o Lady to za bardzo się z nią zżyli i chcą, aby z nimi mieszkała nadal.

Posted

[quote name='Pola17'];) Czy szczyle bawia sie zabawkami ? i czy jedzą ta karme ? :)

kiedy wpadniesz wyszkolic mi psa ????hihi :)[/QUOTE]

Jeszcze mnie tam nie było od czasu przekazania im darów od Ciebie. Wtedy tylko przerzuciłem przez płot i tyle:-)
Psa wyszkolę jak już będę miał wystarczającą wiedzę, czyli nie wiem kiedy:-)

[quote name='Juldan']Czytam to i oczom nie wierzę!!! Maciek, przecież tych ludzi po prostu nie stać na utrzymanie tych psów!
Co z tego, że mają dobre serce i chęci. Wydaje mi się, że oni dokładnie wiedzieli co robią i Was/nas wykorzystali.
I co teraz? Co roku będziemy zbierać kasę na szczepienie? Dowozić karmę, miski? Zbierać kasę na leczenia?
Może od razu budy na zimę im zamówmy????[/QUOTE]

Jeśli o mnie chodzi to jutro odwożąc Lady i zabierając 4 szczeniary (do siebie i na podstawie umowy zrzeczenia) kończę z pomocą dla tych psów. Jedynie jeszcze przekażę środek na odrobaczenie dla Azorka. Tyle jest bezdomnych i potrzebujących psów, a tamta trójka swoich właścicieli ma, którzy świadomie zdecydowali się na zatrzymanie ich. Mam nadzieję, że na ich decyzję nie wpłynęła (złudna) świadomość dalszej pomocy z naszej strony. bo jak widzę to nie ma tu osoby, której podobało by się to, że Lady zostaje.
Jednak budy na zimę to dobry pomysł:-) Sprawdzałaś już ceny na allegro?:-)


[quote name='Penny']Ci Państwo nie chcieli zosawiać żadnego psa u siebie. Leo i Azorek zostają, ponieważ ktoś z ich rodziny chce je wziąć, a jeślii chodzi o Lady to za bardzo się z nią zżyli i chcą, aby z nimi mieszkała nadal.[/QUOTE]

No właśnie nie chcieli zostawiać z powodu wyjazdu, ale co jeśli jednak nie wyjadą? Będzie jeszcze jedna akcja w szukanie domów, tym razem dla tej trójki? No nie wiem, ale nie podoba mi się ten pomysł. Życzę im jak najlepiej i żeby dali radę utrzymać je w godnych warunkach.
Przynajmniej Lady już więcej szczeniaków z Leosiem nie zrobi - jakiś tam sukces jednak odnieśliśmy...

Posted

spoko juz nawet wiem skąd budy załatwić ") żart nie można im za bardzo pomagać !każdy podejmując decyzje aby zostawić sobie zwierzaka musi ponosić odpowiedzialność ja biorąc 5 psów tez musiałam mieć świadomość ze co najmniej 4 razy dziennie spacer karma wet zabawy opieka itp wiec oni muszą tez sa swoje decyzje odpowiedzialni byc :) :) :roll::roll::roll:



[quote name='Maciek777']Jeszcze mnie tam nie było od czasu przekazania im darów od Ciebie. Wtedy tylko przerzuciłem przez płot i tyle:-)
Psa wyszkolę jak już będę miał wystarczającą wiedzę, czyli nie wiem kiedy:-)



Jeśli o mnie chodzi to jutro odwożąc Lady i zabierając 4 szczeniary (do siebie i na podstawie umowy zrzeczenia) kończę z pomocą dla tych psów. Jedynie jeszcze przekażę środek na odrobaczenie dla Azorka. Tyle jest bezdomnych i potrzebujących psów, a tamta trójka swoich właścicieli ma, którzy świadomie zdecydowali się na zatrzymanie ich. Mam nadzieję, że na ich decyzję nie wpłynęła (złudna) świadomość dalszej pomocy z naszej strony. bo jak widzę to nie ma tu osoby, której podobało by się to, że Lady zostaje.
Jednak budy na zimę to dobry pomysł:-) Sprawdzałaś już ceny na allegro?:-)




No właśnie nie chcieli zostawiać z powodu wyjazdu, ale co jeśli jednak nie wyjadą? Będzie jeszcze jedna akcja w szukanie domów, tym razem dla tej trójki? No nie wiem, ale nie podoba mi się ten pomysł. Życzę im jak najlepiej i żeby dali radę utrzymać je w godnych warunkach.
Przynajmniej Lady już więcej szczeniaków z Leosiem nie zrobi - jakiś tam sukces jednak odnieśliśmy...[/QUOTE]

Posted

Tyle dzisiaj się wydarzyło, że nie wiem od czego zacząć.
No to od początku:
Pojechałem zawieźć Lady do Państwa i ostrzegłem przed konsekwencjami niedopilnowania jej przez najbliższy tydzień. Później spisaliśmy 4 umowy o zrzeczenie się szczeniaków i zabrałem podarowaną karmę, zostawiając zapas na 1-2 dni żeby tak nagle psy bez karmy nie zostawić. Dla formalności - podarowana karma była dla adopcyjnych psów więc zabierając wszystkie adopcyjne, karma się należała.
Przy odjeździe powiedziałem, że czujemy się wykorzystani, a Pani stwierdziła, że to nie było specjalnie i pewnie niedługo będą musieli i tak Lady oddać. Powiedziałem, że w razie czego to przyjmiemy ją - niech śmiało dzwoni. Pojechałem.
Kiedy byłem w domu, zadzwonił do mnie jej mąż i powiedział, że przemyśleli to i czy mogli byśmy zabrać Lady. Zgodziłem się. Powiedział też, że prawdopodobnie dostanie kontrakt na pracę za granicą i na dwa lata wyjeżdżają więc możliwe, że Leo i Azorka też nam niedługo oddadzą.
Penny już pojechała i zabrała od nich Lady do hotelu, a szczeniaki są na kilka dni u mnie.
Robi się wesoło:-) Może niedługo cała rodzinka będzie znowu w komplecie:-) Jeśli nie zwariuje do końca tej sprawy to znaczy, że się do tego nadaje:-)

Jeszcze dzisiaj wkleję jakieś fotki, relacje z pobytu u mnie i co zaobserwowałem - może przydać się w doradztwie co do domu dla pieska.

Posted

czy ja mogę pojechać do tych ludzi i powiedzieć co myslę?? :angryy::angryy::angryy:

dla Lady - dobrze, że wróciła do hoteliku.
Nie potrzebnie jej tylko zrobili taki młyn w głowie..

Widzę, że CI ludzie traktują psy nie jak żywe i czujące istoty, tylko jak przedmioty bez uczuć.

Posted

[quote name='Akrum']czy ja mogę pojechać do tych ludzi i powiedzieć co myslę?? :angryy::angryy::angryy:

dla Lady - dobrze, że wróciła do hoteliku.
Nie potrzebnie jej tylko zrobili taki młyn w głowie..

Widzę, że CI ludzie traktują psy nie jak żywe i czujące istoty, tylko jak przedmioty bez uczuć.[/QUOTE]
co to da ,ze powiesz
Lepiej ,ze psy oddali niz mieliby wysadzic w lesie czy wyrzucic 50 km od miejsca zamieszkania,lub oddac sasiadowi do budy.
Burak zostanie burakiem "mercedes "przed domem mentalnosci i podejscia do zywych istot nie zmieni.

Posted

W razie czego Lady jest teraz w dużym boksie, więc gdy przyjadą 4 maluchy to spokojnie się w nim pomieszczą.
Zobaczymy czy Azorek i Leo również dołączą do tej piątki.
Sytuacja rzeczywiście jest nieciekawa. Mieliśmy zbierać na szczepienia, a teraz okazuje się, że musimy uzbierać na hotel.
Jednym marnym bazarkiem nie damy rady.
To już chyba nadszedł czas na zbieranie deklaracji (?)
Na nieszczęście nikt nie dzwoni w sprawie psów. Może jak Maciek zrobi nowe zdjęcia to coś ruszy.

Posted

[quote name='Akrum']czy ja mogę pojechać do tych ludzi i powiedzieć co myslę?? :angryy::angryy::angryy:[/QUOTE]
Czy to było pytanie retoryczne?
Z tego co opowiadają i co zaobserwowałem jak tam byłem wynika, że oni na prawdę kochają te psy. Tyle, że brak im wyobraźni...


[quote name='xxxx52']co to da ,ze powiesz
Lepiej ,ze psy oddali niz mieliby wysadzic w lesie czy wyrzucic 50 km od miejsca zamieszkania,lub oddac sasiadowi do budy.[/QUOTE]
Faktycznie lepiej nic nie mówić. Musimy budzić zaufanie. Dla dobra pozostałej dwójki psiaków. Lepiej, że do nas trafią niż rzeczywiście mieli by je oddać komuś niesprawdzonemu tak "na słowo".
Co do porzucenia ich w ten sposób jak napisałaś to myślę, że co jak co, ale oni by tego na pewno nie zrobili.


[quote name='Penny']Sytuacja rzeczywiście jest nieciekawa. Mieliśmy zbierać na szczepienia, a teraz okazuje się, że musimy uzbierać na hotel.
Jednym marnym bazarkiem nie damy rady.
To już chyba nadszedł czas na zbieranie deklaracji (?)
Na nieszczęście nikt nie dzwoni w sprawie psów. Może jak Maciek zrobi nowe zdjęcia to coś ruszy.[/QUOTE]
Ma ktoś może zbędny samochód na bazarek?:-)
Deklaracje bardzo mile widziane. 7 psów w hotelu to jest coś! ...coś strasznego!
Lepiej żeby któreś z nich znalazło domy zanim ewentualnie dołączą Leo i Azor.
Nowe fotki - tym razem domowe - wkleję tu za chwilę.

Posted

Miały być za chwilę fotki, ale nie dam rady. Mały problem na kompie. Wrzucę je jutro.
Wklejam tylko to co już wcześniej miałem gotowe, czyli rachunek za obroże dla Lady i córek. Niestety więcej czerwonych nie mieli:-)



Z tego co zaobserwowałem to Emi i Luna mają raczej budowę po ojcu (bardziej masywniejszą i są wyższe), a Mia i Frida po matce - drobniejsze i "chudsze".

Co do śmiałości i odwagi to Emi od samego początku domagała się kontaktu, a później (w przeciągu kilku godzin) z kąta wychodziły kolejno Mia, Luna i Frida.

Jeszcze przed zmrokiem wszystko już było z nimi OK - były radosne i miały wielki apetyt. Dlatego też dostały drugą dawkę odrobaczania. Teraz tylko szczepienia zostały do zrobienia...

Posted

To te fotki z domu. Nie najlepiej wyszły przez ten cały stres, ale zawsze jakieś świeższe:-) Nie zawsze widać to na zdjęciach, ale sunie pociemniały. Luna już zaczyna tracić prawo do swojego imienia:-)

Luna:






Frida:



Posted

Penny-"hotel "tzn jaki komfort beda mialy i ile gwiazdek.Chyba nie budy co?Kojce ? bo tam dziczeja i adoptowany pies bedzie mial ciezkie stresowe zycie w nowym domu.Psy nie moga sie bac,bo adopcje do dzieci i ludzi nerwowych ,czy do gospodarstw to bedzie dla zwierzat ogromne fiasko.
Bo wazne jest wlasnie w tym czasie kiedy psy dorastaja zeby mialy ciagly kontakt z czlowiekiem innymi zwierzetami ,nauczyly sie zalatwiac na dworze,znaly auta ,mialy kontakzt z innymi ludzmi ,dzwiekami tak oglnie socjalizacjia

Posted

[quote name='xxxx52']Penny-"hotel "tzn jaki komfort beda mialy i ile gwiazdek.Chyba nie budy co?Kojce ? bo tam dziczeja i adoptowany pies bedzie mial ciezkie stresowe zycie w nowym domu.Psy nie moga sie bac,bo adopcje do dzieci i ludzi nerwowych ,czy do gospodarstw to bedzie dla zwierzat ogromne fiasko.
Bo wazne jest wlasnie w tym czasie kiedy psy dorastaja zeby mialy ciagly kontakt z czlowiekiem innymi zwierzetami ,nauczyly sie zalatwiac na dworze,znaly auta ,mialy kontakzt z innymi ludzmi ,dzwiekami tak oglnie socjalizacjia

Hotel, w którym będą przebywać to Psanatorium (link do wątku hotelu: http://www.dogomania.pl/forum/threads/225692-PSANATORIUM-hotel-dla-zwierz%C4%85t-Wolne-miejsca)
Psiaki będą w boksie wewnętrznym (w ocieplonym budynku z boksami, gdzie każdy boks ma swój wybieg). Prócz wybiegu będą miały do dyspozycji ogrodzone podwórze, prócz tego codzienne spacery z opiekunami (czyli ze mną, Maćkiem i Marcinem) psów w hotelu.
Kontakt z innymi psami będą miały na pewno, również z ludźmi - hotel jest często odwiedzany przez wolontariuszy. Samochodami jak na razie troszkę się najeździły (do weterynarza, do Maćka) i nie sprawiają podczas jazdy problemów.

Zdaję sobie sprawę, że najlepsze dla tych psiaków byłyby domy tymczasowe, ale niestety jak na razie DT brak. Musimy się ratować tym co mamy.

Posted

Zapraszam na dwa bazarki:

1. Poświęcony Akcji Kastracja, która finansuje zabiegi sterylizacji Suczek i kotek
http://www.dogomania.pl/forum/threads/227168-Odlotowe-szpilki-duuuu%C5%BCo-ubra%C5%84-buty-i-inne-do-30-V-godz-20-00-ZAPRASZAMY!!/page2
2. Poświęcony MOPSiKowi (Międzyorganizacyjny Ogólnopolski Program Sterylizacji i Kastracji) - młodszemu bratu AK :)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/227221-MOPSiKowy-bazar-ceramika-obrazy-Gilberty-art-dla-zwierz%C4%85t-do-17-06-godz-16-00?p=19111900#post19111900

Oba mają na celu wzmocnienie finansów na sterylki :)

Posted (edited)

Chcę już mieć ten wpis za sobą...

Odbierając Lady nie było czasu na podwiezienie umowy zrzeczenia bo zabrana miała zostać jeszcze w tym samym dniu co był telefon. Umowa następnego dnia czekała na podpisanie. Tyle, że się nie doczekała... Pani wczoraj do mnie zadzwoniła z płaczem, że oddanie jej było pochopną decyzją itd. W sumie to było pochopne bo od odwiezienia jej do telefonu, że mamy ją zabrać minęło ok 3 godzin.
W każdym razie mówiła o swoich powodach tej decyzji, które dotyczyły życia osobistego tych Państwa. Powiem krótko: nie ma sensu wyciągać tego wszystkiego na wątek, ale jeśli mówiła prawdę to jednak mają swoje powody żeby ją zatrzymać. Chociaż pewnie tylko tymczasowo:angryy: M. in. mówiła, że odwołali wyjazd za granice właśnie podając jeden z powodów, o których mi mówiła.
W każdym razie Lady od dzisiaj wieczora znowu mieszka u tych Państwa:pissed:

Ja to traktuję jako bezpłatny DT, ale jeśli znowu będą chcieli oddać jakiegoś psa to od razu będzie umowa spisana (choćby na karteczce z notesu) i już nigdy więcej tego psa na oczy nie zobaczą. Podobnie jak te 4 szczeniary. Do kompletu jeszcze Azorek nam potrzebny, ale musimy trochę poczekać aż podrośnie i zacznie walczyć z Leo, albo może prędzej będzie jakiś powód:mad:
Są jeszcze 2 sprawy, o których mówiła, a słowa nie dotrzymała, ale nie będę tu budował jeszcze bardziej wrogiego nastawienia wobec tych ludzi.
Ja już skończyłem z litością i zrozumieniem. Mam dosyć niezdecydowania tych ludzi i nie mogę się doczekać kiedy oddadzą nam ostatniego psa!

W każdym razie zapomnijmy chwilowo o Lady, Leo i Azorku (które pewnie niedługo zagoszczą u nas) i skupmy się na Emi, Mii, Fridzie i Lunie bo tych psic już nie dostaną:evil_lol: Zawsze trochę na hotelu zaoszczędzimy, a trafią tam po szczepieniach na początku tygodnia:p

Edited by Maciek777
Posted

Spokojnie jakos sobie poradzimy ..........nie ukrywam jestem zła na tych ludzi .....


[quote name='Maciek777']Chcę już mieć ten wpis za sobą...

Odbierając Lady nie było czasu na podwiezienie umowy zrzeczenia bo zabrana miała zostać jeszcze w tym samym dniu co był telefon. Umowa następnego dnia czekała na podpisanie. Tyle, że się nie doczekała... Pani wczoraj do mnie zadzwoniła z płaczem, że oddanie jej było pochopną decyzją itd. W sumie to było pochopne bo od odwiezienia jej do telefonu, że mamy ją zabrać minęło ok 3 godzin.
W każdym razie mówiła o swoich powodach tej decyzji, które dotyczyły życia osobistego tych Państwa. Powiem krótko: nie ma sensu wyciągać tego wszystkiego na wątek, ale jeśli mówiła prawdę to jednak mają swoje powody żeby ją zatrzymać. Chociaż tylko tymczasowo:angryy: M. in. mówiła, że odwołali wyjazd za granice właśnie podając jeden z powodów, o których mi mówiła.

Ja to traktuję jako bezpłatny DT, ale jeśli znowu będą chcieli oddać jakiegoś psa to od razu będzie umowa spisana (choćby na karteczce z notesu) i już nigdy więcej tego psa na oczy nie zobaczą. Podobnie jak te 4 szczeniary. Do kompletu jeszcze Azorek nam potrzebny, ale musimy trochę poczekać aż podrośnie i zacznie walczyć z Leo, albo może prędzej będzie jakiś powód:mad:
Są jeszcze 2 sprawy, o których mówiła, a słowa nie dotrzymała, ale nie będę tu budował jeszcze bardziej wrogiego nastawienia wobec tych ludzi.
Ja już skończyłem z litością i zrozumieniem. Mam dosyć niezdecydowania tych ludzi i nie mogę się doczekać kiedy oddadzą nam ostatniego psa!

W każdym razie zapomnijmy chwilowo o Lady, Leo i Azorku (które pewnie niedługo zagoszczą u nas) i skupmy się na Emi, Mii, Fridzie i Lunie bo tych psic już nie dostaną:evil_lol: Zawsze trochę na hotelu zaoszczędzimy, a trafią tam po szczepieniach na początku tygodnia:p[/QUOTE]

Posted

z ta zagranica to klamia ,to byla tylko wymowka ,ze nie chca psow.
ja bym im ani slowko nie wierzyla,nie sa godni zaufania.Kreca tylko kreca.mysle ,ze te psy byly w budzie i beda w budzie,dostana ochlapy ze stolu i to wszystko.beda tak biednie wygladaly jak na wczesniejszych zdjeciach.
Tacy ludzie sa niereformowani.

Posted

[quote name='xxxx52']z ta zagranica to klamia ,to byla tylko wymowka ,ze nie chca psow.
ja bym im ani slowko nie wierzyla,nie sa godni zaufania.Kreca tylko kreca.mysle ,ze te psy byly w budzie i beda w budzie,dostana ochlapy ze stolu i to wszystko.beda tak biednie wygladaly jak na wczesniejszych zdjeciach.
Tacy ludzie sa niereformowani.[/QUOTE]

Jedno trzeba tym ludziom przyznać - psy nie były na łańcuchach ani w kojcach tylko biegały luzem po podwórku. Niestety czasem też po za nim.
Ich wygląd i zdrowie na pewno się pogorszy przez brak karmy w takich ilościach i takiej jakości jak ostatnio, ale mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle jak na początku bo jednak teraz zostały im "tylko" 3 psy.
Mam nadzieję, że systematycznie będą nam oddawali resztę psiaków, ale kto wie jak długo to potrwa...

Posted

Dzisiaj małe były u weterynarza na szczepieniu przeciwko nosówce i parwowirozie:



Emi znowu w samochodzie pokazała, że jest najodważniejsza. Podczas kiedy tamta trójka siedziała wtulona w siebie, to Emi cieszyła się jazdą. Z resztą z niej chyba wyrośnie istny tatuś bo już z wyglądu go przypomina.

Dzisiaj rozwiesiłem u nas w mieście ogłoszenia szczyli. Zobaczymy co z tego wyniknie..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...