Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No jak uważacie, to Wy tutaj decydujecie. Ja miałam szczeniaka po którego właściciele przyjechali do Krakowa z Warszawy, miałam, też sunię po którą przyjechali z Jeleniej Góry, jak komuś bardzo zależy na psie to potrafi i pół polski za nim przejechać. Czasem też udaje się transport kombinowany z innym psem/kotem, ale nie zawsze. To trzymam kciuki za ogłoszenia papierowe.

  • Replies 397
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

masza44 napisał(a):
No jak uważacie, to Wy tutaj decydujecie. Ja miałam szczeniaka po którego właściciele przyjechali do Krakowa z Warszawy, miałam, też sunię po którą przyjechali z Jeleniej Góry, jak komuś bardzo zależy na psie to potrafi i pół polski za nim przejechać. Czasem też udaje się transport kombinowany z innym psem/kotem, ale nie zawsze. To trzymam kciuki za ogłoszenia papierowe.

Chciałbym żeby te szczyle miały takie szczęście:-)
Chyba, że by się ludziom odmawiało gdyby sami nie chcieli przyjechać lub zwrócić kosztów przejazdu...

Posted

My tak zawsze robimy - ogłaszamy na różne województwa, ale nigdy się nie godzimy wieźć kawał drogi na własny koszt.
Podczas rozmowy telefonicznej trzeba wprost mówić, że po psa albo trzeba przyjechać osobiście, albo zwrócić koszty paliwa.

Jeśli domek na takie rozwiązanie się nie godzi, wg mnie nie jest wart naszego podopiecznego.

Ludzie się nauczyli, że dostają za free psa już zaszczepionego, przeważnie wysterylizowanego i jeszcze najlepiej z "dostawą do domu".

Posted

Ja myślę podobnie jak Akrum. Trzymam kciuki za małe ślicznotki, one są wyjątkowej urody, to aż dziw, że nie ma zainteresowanych...A tak jak spojrzę na te moje tymczasy to każdy jeden poza Krakowem...jedynie ratlerka jedna jest pod Oświęcimiem więc w miarę blisko a reszta po całej Polsce...

Posted

Może jakoś dziwnie myślę, ale przecież psów jest "jak psów" i po co wydawać 300 zł na transport jak można sobie załatwić jakiegoś psa od sąsiada? Wszystkie są ładne i kochają tak samo. Oczywiście zdarzają się ludzie, którzy decydują się na jednego jedynego psa i pojadą po niego bo nie chcą innego, ale jak na razie to tych szczyli ludzie nawet z dostawą do domu nie chcą:-(
Na prawdę tego nie rozumiem bo to złoto w porównaniu do niektórych szczeniaków z jakimi miałem kontakt.

Posted

Są ludzie, którzy biorą psy od sąsiada, z targowiska, a są ludzie, którzy siedzą godzinami w necie, przeszukują sterty ogłoszeń i jak natkną się na to jedno, jedyne ogłoszenie - "wpadną" i wówczas są gotowi przejechać czasami nawet przez całą Polskę by przyjechać po psiaka, w którego zdjęciu się zakochali.
Sama tak miałam kilka lat temu - mając "do dyspozycji" psiaki w okolicy, natknęłam się na ogłoszenie Pestki, psiaka dzikiego, przerażonego, wycofanego, brzydkiego... Do była miłość od pierwszego wejrzenia. i co z tego, że była z Łodzi. To nie było problemem. Wszystkie formalności dograliśmy, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy ją adoptować.
I takich osób jest dużo.

Kolejny przykład - żaden z moich tymczasów nie mieszka w NT. Kraków, Łódź, Warszawa... i tylko jedną suczkę zawizilam osobiście, ale to pod Wolsztyn, bo robiłam od razu wizytę przedadopcyjną i już Czili została.
A tak, nie ważne skąd - wsiadali w samochód i przyjeżdżali.

Czy gdyby Twój Bajo był na drugim końcu Polski, to nie pojechał byś po niego??

Żeby znaleźć psiakowi dom, to trzeba ogłaszać, ogłaszać i ogłaszać.
Co kilka dni robić nowe ogłoszenia-bynajmniej na tych najważniejszych portalach.
Sambę ogłaszałam prawie co tydzień na tablica.pl, gumtree, morusek, alegratka - w końcu domku się doczekała.
Lenka - ogłaszałam ją co dwa dni na w/w portalach - domek znalazła w 10 dni od momentu, jak się zabrałam za intensywne szukanie domu.

Wiadomo - jedne psiaki znajdują DS w kilka tygodni, inne czekają na wymarzone domy miesiącami. Tak było, jest i będzie.

Wczoraj zrobiłam nowe ogłoszenia dziewuchom na tablica.pl na woj. wlkp.
Może tym razem ktoś zadzwoni. Bo wejść mają od wczoraj bardzo, baaaardzo dużo.

Posted

Akrum napisał(a):
Czy gdyby Twój Bajo był na drugim końcu Polski, to nie pojechał byś po niego??

Jasne, że bym pojechał:-) Mojego poprzedniego postu nie pisałem w swoim imieniu, tylko opisywałem pewną grupę ludzi, która jak się okazuje, jako jedyna czyta ogłoszenia tych szczyli:-)
Pewnie, że jest coś takiego jak miłość pd pierwszego wejrzenia do psa na zdjęciu i to są ludzie, którzy najbardziej nadają się do adopcji danego psiaka, ale niestety większość woli proste, szybkie i tanie rozwiązania.

Oprócz ogłoszeń w necie - sunie mają jeszcze plakaty. Z poprzedniej serii nie było ani jednego telefonu, ale teraz są inne zdjęcia i lepszy opis - dzieło Penny:-)

Jak dla mnie to wystarczy żeby sunie miały tylko jedno wejście na tablica.pl i niech adoptuje trójkę:-)

Posted

Akrum napisał(a):
wklejcie teksty do ogłoszeń i te zdjęcia tutaj, bedziemy mogli pomóc i też ogłaszać "po nowemu" :)

Tzn na razie najnowszymi zdjęciami są te, które robiła Penny w hotelu. W sumie ciągle aktualne, ale myślę, że jutro zrobię im nowe.
Dzięki za chęci:-)

Posted

Hey :) ja ostatnio miałam domek z Świętochłowic dla psiaka przywiązanego do kaloryfera ludzie ok 1 tyg szukali transportu i nici w kocu postanowili ze sami przyjada po psa
i sie udalo a wiec jesli ktoś bendzie chciał psa to zrobi wszystko aby pies do niego przyjechał...


maciek zadzwoń do mnie ok 16/lub 18 pogadamy na temat szczyli co robic dalej ... ..





Maciek777 napisał(a):
Tzn na razie najnowszymi zdjęciami są te, które robiła Penny w hotelu. W sumie ciągle aktualne, ale myślę, że jutro zrobię im nowe.
Dzięki za chęci:-)

Posted

Czy znacie kogoś kto mógłby zrobić wizytę PA w Wieluniu (woj. łódzkie)?
Przed chwilą dzwoniła do mnie Pani, która jest zainteresowana Luną :)

Posted

[quote name='Penny']Czy znacie kogoś kto mógłby zrobić wizytę PA w Wieluniu (woj. łódzkie)?
Przed chwilą dzwoniła do mnie Pani, która jest zainteresowana Luną :)

Natalia, daj namiary. To niedaleko od nas. Masz mój numer?

Posted

Pola17 napisał(a):
maciej wyslij mi na e-mail foty mlodych /// aktualne

Zrobię je jutro lub po jutrze. Te ostatnie od Penny też są aktualne jeśli zależy Ci na czasie.


Juldan napisał(a):
Natalia, daj namiary. To niedaleko od nas. Masz mój numer?

Super! Dziękujemy:-)


Dzisiaj były umówione 2 osoby na oglądanie szczeniaków i jedna odwołała spotkanie sms'em 5 minut przed czasem, a druga też się nie zjawiła, ale dla odmiany nie odbierała telefonu. Co za pech... Co za ludzie...:snipersm:

Posted

Tracę już nadzieję, że te maluszki znajdą dom :-(
To co ludzie wyprawiają to nie mieści się w głowie.

Razem z Maćkiem byliśmy umówieni na 21:00 na spotkanie z dwoma osobami, które były (to dobre słowo!!!) zainteresowane psiakami - obie osoby nie przyszły. Pani napisała 4 minuty przed 21:00, że nie może przyjść, natomiast Pan nie odbierał telefonu.
Żal mi tylko maluszków. Ja wiem, że one raczej nic nie rozumieją, że mieli przyjść ludzie i je obejrzeć, bo może dadzą im dom, ale i tak mimo wszystko jest mi ich żal. Ostatni raz kiedy je widziałam były o wiele mniejsze. Maluszki robią się coraz ładniejsze :) . Psiaki zasługują na wspaniałe domki i na takie właśnie czekamy, ale jak na razie odzywają się nieodpowiedzialni ludzie.
W Wieluniu Pani czeka na Lunkę (tzn. zadeklarowała, że sama po nią przyjedzie), prawdopodobnie w niedługim czasie odbędzie się wizyta PA. Mam nadzieję, że chociaż ta adopcja wypali.

No nic, Maciek niepotrzebnie zmarnował paliwo, ale chociaż mogłam znów zobaczyć szczeniaczki.
My to mamy cierpliwość do tych ludzi (ciekawe kiedy mi się ona skończy) ;)

Posted

Cioteczko Penny pewnie jeszcze odkryjesz niewyczerpane pokłady tej cierpliwości ;) trzymam kciuki za odpowiedzialne domki dla szczylków :]

Posted

Strasznie niemiła sytuacja ale wiecie co? lepiej , że się zastanowili i odwołali nawet te 4 minuty przed niżby mieli sunie wziąć a po kilku dniach/tygodniach/miesiącach zrezygnować z adopcji bo i tak się zdarza i wtedy psiak cierpi nieporównywalnie bardziej, a tak jak pisałaś Penny one nic ni rozumieją.
ja też miałam taki moment załamania po kilku osobach , że powiedziałam dość, koniec ,nie oddam już żadnego psa nikomu bo nikomu nie można ufać, no ale co można zrobić jak jest tyle bezdomnych psów?

Posted

Wczoraj dzwonił do mnie bardzo fajny Pan, bo w jednym z ogłoszeń co robiłam dziewczynkom, podałam omyłkowo swój nr.
Pan baaardzo fajny, rozmowa bardzo ciekawie przebiegała, ale niestety z oddali Pani się odzywała, że ona woli psa, bo od zawsze mieli psa, a nie suczkę i mimo że Frida, Emi i Luna są śliczne i takiego podobnego psa mieli, odszedł im w zeszłym tygodniu po 15 latach, to Pani woli psa.
Tłumaczyłam, że sterylizacja, że nie będzie problemu z cieczką, ciążą itd...
Jednak jak to Pani powiedziała, w domu mieszkają: ona, jej mama oraz jej 3 dziewczynki i pan. Dlatego jak był pies, to chociaż było dwóch osobników płci męskiej w domu.

I niestety... Pan zapisał sobie do mnie nr i powiedział, że jeszcze będą dzwonić za jakiś czas, jeśli nie znajdą psiego przyjaciela w przytulisku w Glinnie.

Posted

[quote name='masza44']Moja ulubienica to Luna:)[/QUOTE]
Ja od samego początku typowałem Lunę, że pierwsza dom znajdzie:-)
Jednak Mia była pierwsza. Mia, którą uważałem za tą "mniej piękną" od Luny:-)
Dobrze, że ludzie mają różne gusta - wszystkie psy mają równe szanse;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...