auraa Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Ligolku w górę ! nikt do ciebie nie zagląda:shake: Quote
majafaja Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 no własnie... a jak tam dziurka w ciele Ligolka? zagojona juz? Quote
fox_india Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 jaki sie z tego Ligolaska zrobil przystojniak :loveu: :loveu: :loveu: a wspolne zdjecie Malinki i Ligolka jest starsznie fajne :) Quote
oktawia6 Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Byłam wczoraj u Ligusia-jest nadal w kołnierzy-jego ranka z boku-to wygryzienie wygląda już dobrze-już tam nie dosięgnie-biała czysta powierzchnia, niebawem zarośnie włoskami.....natomiast.....dosięga do ogonka jak się lepiej obróci:roll: :shake: ogon był czysty-teraz zaczyna się dobierać do niego:roll: : na zdjęciu wygląda to lepiej-w rzeczywistości gorzej:shake: jak widać-z boczku jest zagojone i z boku nóżki-tego również nie było:shake: :sadCyber: pysio:-( ma karmę, ma koc i materac wygodny, ma zabaweczkę-ale to za mało-on potrzebuje kochającego właściciela-Ligol jest wrażliwy-bardzo uczuciowy-jest wyjątkowym psem. Quote
MagYa^^ Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Ligolku czas do domku.. Te szczeniece oczy potrzebuja czlowieka, ciepla i milosci. Quote
auraa Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Ligolku taik mi przykro,że nie mogę ci pomóc:shake: Quote
dona20 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Boże jaki on jest sliczny,dlaczego nikt go nie chce:(W tej mordce nie idzie sie nie zakochać.On tak bardzo potrzebuje kochającego domku.Trzymam za niego mocno kciuki. Quote
majafaja Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 kurcze, no gdzie domek dla Tej pieknej mordki?????? Quote
diana79 Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 on ma taki kochany pyszczek :loveu: dlaczego jeszcze nie ma domku :-( Quote
majafaja Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Ligoel gdzie Twój domek... jak tam Oktawia cie odwiedza? co słychać? Quote
Agata69 Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 straszna cisza u tego biedactwa. Może niech osoba która się psiakiem zajmuje, napiszę jaka jest aktualna sytuacja, czy jest już gotowy na adopcją itd. Quote
ARKA Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Agata69 napisał(a):straszna cisza u tego biedactwa. Może niech osoba która się psiakiem zajmuje, napiszę jaka jest aktualna sytuacja, czy jest już gotowy na adopcją itd. Oktawia nie ma dostepu do netu, musi jezdzic do mamy aby cos napisac. Cierpliwosci.;) A za Ligolka trzeba trzymac kciuki-chyba dzis jedzie do nowego domku:p Quote
Agata69 Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 kamień spad mi z serca, super! Trzymam kciuki za wszystkie ligockie bidy! Quote
malgosia_b Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Za Ligola juz nie trzeba trzymać kciuków, chyba tylko za moją amstaffkę, żeby jej za bardzo nie pogryzł :) Zanim Oktawia napisze, to chętnie umieściłabym jakieś fotki z naszego (jego nowego ) domu ale niestety nie wiem jak Quote
dziuba Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 malgosia_b napisał(a):Za Ligola juz nie trzeba trzymać kciuków, chyba tylko za moją amstaffkę, żeby jej za bardzo nie pogryzł :) Zanim Oktawia napisze, to chętnie umieściłabym jakieś fotki z naszego (jego nowego ) domu ale niestety nie wiem jak Malgosia witamy !!!!! Tak sie ciesze :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Oktawia pewnie poszla balowac Jesli wyslesz mi szybciutko zdjecia mailem, to je tu raz dwa wkleje, ale za pol godzinki musze wyjsc z domu :( Quote
MagYa^^ Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 malgosia_b napisał(a):Za Ligola juz nie trzeba trzymać kciuków, chyba tylko za moją amstaffkę, żeby jej za bardzo nie pogryzł :) Zanim Oktawia napisze, to chętnie umieściłabym jakieś fotki z naszego (jego nowego ) domu ale niestety nie wiem jak :mdleje::mdleje::mdleje: "zemdlewam" :crazyeye: TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAKIE szczescie??? malgosia_b DZIEKUJEMY!!!:multi::multi::multi: Quote
malgosia_b Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Ligol już śpi, zmęczony potwornie po całym dniu. No niestety nie udało mi się uchronić go przed kolejnym wygryzaniem - udało mu się dobrać do tej już zagojonej ranki na plecach. Tak wystraszył się mojej Bony, że musiałam na siłę odrywać mu głowę od grzbietu. Bona jest bardzo radosna i żywiołowa i przeraziło go to trochę - warczał cały czas i rzucał się do niej z zębami. Teraz już na szczęście jest dobrze, doszli do porozumienia i razem śpią na łóżku. A poza tym to nie ma za co mi dziękować, nie żartujcie :) Quote
MagYa^^ Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 malgosia_b .. mamy mamy.. jak to sie mowi "ziarno do ziarnka" lub "nie odrazu Rzym zbudowano" .. Ligote trzeba zlikwidowac,co za tym idzie, psy musza trafiac do dobrych domkow.. Takze Ligolkowi trafilo sie jak slepej kurze ziarno ;) a czy Ligolek biega nadal w kolnierzu? Jesli nie, to lepiej zalozyc.. CHlopak w koncu ma juz wprawe ;) Quote
malgosia_b Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Liguś biega w kołnierzu, bo niestety kilka sekund nieuwagi (zdążyłam wyprowadzić Bonę do innego pokoju i zamknąć za nią drzwi) i już grzbiet był pogryziony. Tylko jakieś pierwsze 20 minut u nas biegał bez niego, ale od spotkania z Boną już mu nie zdejmujemy. Za to Bona chciała być dobrą koleżanką i próbowała mu pomóc, łapała zębami za kołnierz i ciągnęłą - 2 razy udało się jej go uwolnić, zabierała wtedy kołnierz i uciekała z nim, a Ligolek zadowolony za nią :) - teraz już wie że nie wolno i jest spokój. Quote
MagYa^^ Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 haha :D a to kumplostwo i solidarnosc, no no no ;)))) chyba czas zmienic tytul watku...??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.