anielica Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Dzisiaj pojechałyśmy z Tiger do schroniska pod Lublin. Miałyśmy dowiedzieć się o losy psa, który został tam zawieziony ze złamaną łapą. Wiele się nie dowiedziałyśmy..., ale zaszłyśmy do szczeniaczków i... nie mogłam odejść bez niej :oops: SPINECZKA ma ok. 6 tygodni, waży tylko 1,2 koligrama. Jest malutka, ma śmieszny, ciągle merdający ogonek, maleńkie białe plamki na paluszkach i krawaciku, oraz mordkę, która wskazuje na to, że gdzieś tam kiedyś jej mamusia siedziała koło mopsika? buldożka? same nie wiemy... Spineczka mieszkała na dworze, z sunią i jej synkiem. Bardzo garnęła się do suni, ale ta ją odganiała i tak odpychała, że maleństwo ciągle się przewracało i płakało :placz: Ona chyba została odebrana od mamusi i tak bardzo chciałą do tej suni... Spineczka została ponoć znaleziona na ulicy i odwieziona do schroniska. Nie mogłyśmy jej nie zabrać! Tam w miskach była warstewka lodu na wodzie :shake: Ma mnóstwo pcheł, brrr, łaziły wszędzie... O d razu została odpchlona i odrobaczona. Odbywa kwarantannę u Tiger w łazience. Potem przejmą ją ja. SPINECZKA SZUKA DOMKU! BĘDZIE MALUTKIM PSIAKIEM. NIE ZAJMIE WIELE MIEJSCA. Komu Spineczkę??? Quote
Rybka. Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Podnoszę... Kto się zakocha w małej Spineczce? Quote
akucha Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Cudeńko takie :loveu: :loveu: :loveu: Jak dobnrze, że ją zabrałyście cioteczki!!! Ona na Allegro szybko dom znajdzie... Quote
Norbitka Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Dzięki anielica za link. Słodziutka maleńka. A moze byśmy wybrały sie do schronu w Puławach? Śliczniaku do góry Quote
anielica Posted February 3, 2007 Author Posted February 3, 2007 Spinka to przesłodka drobinka :loveu: Żebyście widzieli jak merda swoim ogonaskiem, kiedy widzi człowieka albo Tigera (piesa Tiger). Trudno się od niej odlepić :loveu: PS. Do Puław można, można. Tam podobno bardzo niefajnie jest... :shake: Quote
Tiger Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Ona była taka biedna w tym schronie.....taka maleńka, w tym zimnym, boksie i ta suczka do której Spineczka wciąz próbowała się przytulić odganiała ją i odpychała , a niunia przewracała się z płaczem.....była potwornie zagubiona i bardzo nieszczęśliwa i trzęsła się jak galareta..... A suka warczała ..... Ona nie przeżyłaby w tym miejscu nawet kilku dni.... Gdy ją zostawiam w łazience i wychodzę, to okropnie płacze.......łokropnie......... i tak głośno , że aż trudno uwierzyć, że te głosy i pisk i płacze i zawodzenia wychodzą z jednokilogramowego ciałka A jadła........aż jej się uszy trzęsły.......:lol: Najpierw puszkę - na szybko po przyjeździe, a potem wsunęła pierś z kurczczka z ryżem i marchewką ... :crazyeye: :crazyeye: Ogromna ilośc pcheł w ogóle nie pozwalała suni zasnąc , sunia piszczała i drapała się okropnie, więc chcąc , nie chcąc zabrałam się do iskania i wyiskałam jej kilkadziesiąt pcheł ..... Dopiero zasnęła..... Ciiiiiiiiiii........ Quote
anielica Posted February 3, 2007 Author Posted February 3, 2007 Oooo, a mówiłaś, że iskania nie będzie :evil_lol: Quote
Tiger Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 anielica napisał(a):Oooo, a mówiłaś, że iskania nie będzie :evil_lol: Brrrrrrrrr.......... to było traumatyczne przeżycie ....;) Brzydzę sie pcheł potwornie, ale ona naprawdę płakała bo one ją gryzły i nie mogła zasnąc , nawet się przytulić , bo wciąz się zrywała z piskiem i drapała , płacząc........ Myślę , że pchły się wściekały pod wpływem frontline i dlatego tak gryzły.... Tak więc nie miałam wyjścia ....... i rozgniatałam w palcach i wrzucałam do wanny ......a potem tylko spłukałam prysznicem ........:razz: Niunia wciąz śpi, zmęczona emocjami z całego dnia, czekam żeby się obudziła i wyniosę ją na dwór , bo nie było koo jeszcze..... Na dworze zaś Spineczka też piszczy i biegnie za mną , po czym wspina się po spodniach i co ? oczywiście płacze : "zimno mi , zimno....no weś mnie na ręce , buuuuuuuuuu" Quote
Masza4 Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Toż to cudeńko !!! Jest taka urocza :loveu: Mała kluseczka z oklapniętymi uszkami... Miejmy nadzieję, że szybko znajdzie dom. Ważne, że teraz chociaż dostanie odrobinę miłości, nie maminej niestety, ale zawsze to już coś! Szukaj domku Malutka!!! Quote
Dabrowka Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 [quote name='Tiger']A jadła........aż jej się uszy trzęsły.......:lol: Najpierw puszkę - na szybko po przyjeździe, a potem wsunęła pierś z kurczczka z ryżem i marchewką ... To nawet widać :evil_lol: Ten pies składa się z oczu, brzucholka i reszty :evil_lol: Quote
Korenia Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Spineczka jest prześliczna, domek na pewno szybko się znjadzie ! :loveu: Quote
anielica Posted February 4, 2007 Author Posted February 4, 2007 I ja mam nadzieję, że ktoś maleństwo pokocha :oops: Mój TZ nie jest zbytnio zadowolony z mojej samowolki dogomaniackiej i zapełniania domu ciągle jakimiś przybyszami :oops: Quote
Greven Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Te najmniejsze mają największe szanse na nowy dom :multi: Wiem, bo na "moje" kruszynki (w wieku 6 tyg. mieściły się w dłoni) były dosłownie zapisy. Ludzie dzwonią do dziś, a ogłoszenie ukazało się chyba ze 3 tyg. temu. Całe rodzeństwo, dwie suczki i piesek, znalazło domy w ciągu kilku dni i nie były to pierwsze lepsze domy, tylko takie, które wzbudziły moje zaufanie. W sekrecie wyznam, że to maleństwo urodą bije "moje" szczeniaki na głowę :razz: Quote
Greven Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 W lokalnej gazecie. Dzięki temu wszystkie trafiły blisko. Mam z nimi stały kontakt. Quote
anielica Posted February 4, 2007 Author Posted February 4, 2007 Ja jeszcze w gazecie nie ogłaszałam. U nas takich darmowych nie ma (oprócz anonsów), muszę się zorienotwać ile płatne kosztują i może tez zacznę przez prasę... Dzięki! Quote
Greven Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 U mnie jest Gazeta Chojeńska, kosztuje 1.70 i sporo ludzi ją kupuje ;) Warto też dać do Kontaktu. Ogłoszenia "drobne" nie są drogie. Trzeba podkreślić, że szczeniak wyrośnie na bardzo małego pieska, bo ludzie chcą małe pieski. Mnie po dziesięć razy pytali, czy na pewno będzie malutki w przyszłości. Czym mniejszy, tym lepszy. "Moje" to były prawdziwe kruszynki i ci, którzy dzwonili i przyjeżdżali oglądać, upewniali się czy na pewno takie cudo chcę oddać za darmo :evil_lol: Pomyśleć, że kilka dni wcześniej zostały znalezione na przystanku pod lasem, zawinięte w ręcznik. Właścicielowi nawet nie chciało się wykazać odrobiny inicjatywy, żeby znaleźć dla nich domy... Quote
anielica Posted February 4, 2007 Author Posted February 4, 2007 Tiger, co słychać u Spineczki? Pchły wymarły??? Quote
Rybka. Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 No właśnie, jak kluseczka? Pchełki mam nadzieję już się wyprowadziły :) Ucałuj Spineczkę w nosek od cioci Rybki :) Tak na dzień dobry :) Quote
anielica Posted February 4, 2007 Author Posted February 4, 2007 Dostałam smsa. Spinka darła się całą noc w łazience - pewnie nie odpowiadało jej, że Tiger nie spała z nią obok kontenera. W kupie był długi biały robal :eek: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.