Poker Posted August 25, 2012 Author Posted August 25, 2012 Może ona mnie po prostu nie lubi, chociaż na męża też wczoraj warkoliła ostro jak się nawet na odległość łapką interesował , bo lizała ją aż do różowości.Bałam się ,że do krwi rozliże. Może u marako bała się dużych psów, a może nie pokazała jeszcze co potrafi, a u nas wróciła do starych zachowań. Kto chce tę zołzę, dopłacę nawet.:eviltong: Quote
wieso Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 a co sie stalo z lapka ? moze nie doczytalam.....lizala tak bez powodu ? czy ma cos na lapce ? moze ktos ja ciagnal kiedys za lapiny i teraz sie boi,.... zestresowala sie niewiadomo czym..... twardy orzech do zgryzienia.... Quote
Poker Posted August 25, 2012 Author Posted August 25, 2012 przecież ja nie mogę zajrzeć do tej łapki i to jest wielki problem , bo w razie potrzeby nie będę mogła jej szybko pomóc. Musimy przećwiczyć zakładanie kagańca na wszelki wypadek. Quote
iwstar58 Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 Poker, zmieniłam jeszcze nieznacznie tekst. Myślę, że do ogłoszeń to jednak dłuższa wersja, ale to już Twoja decyzja który pójdzie. I w krótszym, popraw proszę - Fryga jest raczej w typie sznaucerka :oops: Zastanawiam się nad tytułem, a może dać taki :evil_lol: ,,Fryga...piękna, niewielka płaszczowa sznaucerka." Fryga to piękna, niewielka i dorosła sunia w typie sznaucerka. Jest niezwykle bystra i inteligentna. Chętnie przyjmuje pieszczoty, ale na własnych warunkach. Ładnie chodzi na smyczy, więc będzie świetną towarzyszką długich spacerów. Świetnie znosi jazdę samochodem. Najlepszym byłby dla niej dom z dorosłymi osobami, konsekwentnymi i spokojnymi , bez innych zwierząt, aby opiekunów miała tylko dla siebie. Dom, który zapewni jej miłość, ale i trochę dyscypliny, który pokocha ją taką, jaka jest. Posłuszna i karna będzie wierna swoim właścicielom. Fryga obecnie przebywa w domu tymczasowym we Wrocławiu. Jest wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona Informacje pod nr telefonu 502567535 Quote
Poker Posted August 26, 2012 Author Posted August 26, 2012 (edited) [quote name='iwstar58']Poker, zmieniłam jeszcze nieznacznie tekst. Myślę, że do ogłoszeń to jednak dłuższa wersja, ale to już Twoja decyzja który pójdzie. I w krótszym, popraw proszę - Fryga jest raczej w typie sznaucerka :oops: Zastanawiam się nad tytułem, a może dać taki :evil_lol: ,,Fryga...piękna, niewielka płaszczowa sznaucerka." Fryga to piękna, niewielka i dorosła sunia w typie sznaucerka. Jest niezwykle bystra i inteligentna. Chętnie przyjmuje pieszczoty, ale na własnych warunkach. Ładnie chodzi na smyczy, więc będzie świetną towarzyszką długich spacerów. Świetnie znosi jazdę samochodem. Najlepszym byłby dla niej dom z dorosłymi osobami, konsekwentnymi i spokojnymi , bez innych zwierząt, aby opiekunów miała tylko dla siebie. Dom, który zapewni jej miłość, ale i trochę dyscypliny, który pokocha ją taką, jaka jest. Posłuszna i karna będzie wierna swoim właścicielom. Fryga obecnie przebywa w domu tymczasowym we Wrocławiu. Jest wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona Informacje pod nr telefonu 502567535 Widzę ,ze iwstar58 to nocna pracowita zmorka :evil_lol: Bardzo dziękuję. Teksty naprawdę niewiele się różnią.Zależałoby mi jednak na wyrazie SPORO zamiast trochę. A menda jest niestety bardzo niegrzeczna.:diabloti: Wczoraj wieczorem mąż zdrzemnął się ,a ona wskoczyła na łóżko i spała..Gdy weszłam go obudzić, mało mnie nie zżarła, prawie piana z pyska jej leciała. Nie chciała wykonać polecenia ani mojego , ani męża.Po dłuższej awanturze położyła się na swoim posłaniu w holu, gdzie nie jest sama, bo mąż pracuje przy biurku i toczy się życie. Przy próbach popatrzenia na nią , warczała. Teraz rano znowu wskoczyła na łóżko o czym nie wiedziałam i posłałam wnusia ,żeby obudził dziadka.Historia się powtórzyła z tym ,że przy próbie chwycenia smyczy stuknęła mnie zębami ,na szczęście bez znaków. Nie wiem co się z nią dzieje.Czy tak źle zniosła rozstanie z marako czy po prostu u nas czuje się silniejsza, bo nie ma dużych psów,czy też ma więcej powodów do zazdrości. Pozytyw jaki zaobserwowaliśmy to to ,że odpuściła atakowanie Pokerka. Fryga to piękna, niewielka i dorosła sunia w typie sznaucerka, niezwykle bystra i inteligentna. Chętnie przyjmuje pieszczoty ,ale na własnych warunkach.ładnie chodzi na smyczy i świetnie znosi jazdę samochodem. Najlepszym byłby dla niej dom z dorosłymi osobami, konsekwentnymi i spokojnymi , bez innych zwierząt, aby opiekunów miała tylko dla siebie. Dom, który zapewni jej miłość, ale i sporo dyscypliny i pokocha ją taką, jaka jest. Posłuszna i karna będzie wierna swoim właścicielom. Fryga obecnie przebywa w domu tymczasowym we Wrocławiu. Jest wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona. Informacje pod nr telefonu 502567535 Edited August 26, 2012 by Poker Quote
Lucyna Posted August 27, 2012 Posted August 27, 2012 Przykre to co piszesz Poker, sunia zapewne ciut "wasze stadko" zdominowała. Będę trzymać kciuki za szczęśliwą adopcję, jej są potrzebne inne warunki i wszystko będzie ok. Quote
iwstar58 Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Poker napisał(a): Teksty naprawdę niewiele się różnią.Zależałoby mi jednak na wyrazie SPORO zamiast trochę. a trochę jaśniej :roll: to może bardziej przydałby się banerek, coś w stylu - ,,Ratujmy Poker, nim zołza Ją zje,, :evil_lol: Poker,ale tak na poważnie, to chyba problem z łóżkiem, masz na własne życzenie. Fryga nie rozumie, dlaczego raz może wejść na łóżko, a raz nie może. Przyznam, że ja też nie rozumiem :niewiem: Sorry, trzeba być konsekwentnym i tyle. Historia ciągle powtarza się, Fryga odbiera sprzeczne sygnały i wyrobiła sobie taką postawę obronną - reaguje złością Może spróbuj odwołać ją jakimś smaczkiem, zawołaj z innego pomieszczenia. Ale skoro pies nie potrafi spokojnie opuścić miejsca, to się go tam nie wpuszcza. Nie będzie przyczyny, nie będzie skutku. Koniec, kropka.:evil_lol: Nie wiem jak wyglądają Wasze relacje i na czym polega ,,awantura'', czy są nerwy, podniesione głosy itd. Przypuszczać można, że wtedy po prostu wzajemnie się nakręcacie. Pies doskonale odbiera stan emocjonalny opiekuna. A być może Fryga czuje się /przez swoje wybryki/ zbyt mało akceptowana. Spróbuj się z nią jeszcze bardziej zaprzyjaźnić, dużo rozmawiaj z nią spokojnym tonem. Reszta stadka na tym nie straci, bo wszystkie odbiorą dobre emocje. Tak zdaje się robiła marako i ja też tak robię. Gawędzę sobie z psem, choć wiem, że dla niego to tylko bełkot, ale to dla niego również komunikat, że wszystko jest OK, pani ma dobry humor i jest fajnie. Wtedy oczywiście odpowiada...swoim rozmerdanym ogonem. Czy Fryga zdominowała? Nie nazwałabym tego dominacją ani ustalaniem jakiejkolwiek hierarchii. Pies już tak dawno został udomowiony, że dawno przestał być wilkiem żyjącym w hierarchicznie zorganizowanym stadzie. Żeby psa wychować, nie trzeba być "alfą", trzeba z nim współpracować. Trzeba być dobrym przewodnikiem, nie dać sobie wejśc na głowę, wyznaczać granice i jasne zasady, podawać zrozumiałe komunikaty i przede wszystkim umieć ,,słuchac" psa. Możliwe że z Frygą nikt wcześniej nie pracował, nie uczył dobrego kontaktu z człowiekiem, życia przy człowieku i jak przysłowie mówi -,, czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał " Ameryki nie odkryłam, pewnie to wszystko wiesz Poker, ale tak sobie dziś myślałam, jak dotrzeć do tej Frygi.:roll: Quote
Poker Posted August 28, 2012 Author Posted August 28, 2012 (edited) iwstar58, ona otrzymuje jasne sygnały i wie ,że ZAWSZE nie wolno jej wchodzić na łóżko, ani na kanapy i fotele.Jak wychodzę z domu ,to zamykam pokoje z tymi meblami. W nocy śpi na legowisku w holu i mimo ,że sypialnia jest otwarta, nie wchodzi do nas.Czasem mąż wieczorem idzie się kimnąć i nie zamknie drzwi i wtedy ona korzysta z tego i wskakuje na łóżko.Ja wchodzę do pokoju , a ona dostaje amoku, warczy jakby chciała mnie pożreć. Ja na nią nie krzyczę , mówię zdecydowanym głosem jak jest nieposłuszna.Czasem ją przywołuję,żeby dać jej porcję pieszczot,ale po 3-4 głaskach panna warczy. W niedzielę przed wyjazdem na urlop po kolei żegnaliśmy się z futrzakami.Każdego całowałam w łebek.Przyszła i kolej na nią.I co? WARKOT. Przypuszczam,że u marako nie było takiej sytuacji jak u nas z sypialnią, ani lizaną łapą.Stąd brak możności oceny zachowań w takich sytuacjach. Bardzo często gadam do psów, podchodzę do niej z pytaniem co tam u ciebie Frygunia, kochana dziewczynka jesteś i głaszczę ją, w odpowiedzi najczęściej warkot. marako nie próbowała też pogłaskać jej między oczami.Jedno pociągnięcie palcem wywołuje atak tańca za ogonem.Oczywiście nie muszę tego robić i nie będę.Ale co będzie jak trafi do DS ? Chyba trzeba by napisać całe dzieło z instrukcją obsługi dziewczyny.I tak nie jest pewne czy będzie wystarczająca. iwstar, chętnie Ci wypożyczę Zołzunię, abyś mogla sobie wyrobić pogląd na temat jej zachowań. . Zastanawiam się czy jej złe nastawienie szczególnie do mnie nie wynika z tego ,ze w pierwszym dniu kąpaliśmy ją pod przymusem, tzn.mąż ją pacyfikował ,a ja prałam. Dawanie smaczków też nie zawsze jest skuteczne. Fryga ma kikutek ogonka, którym czasem też kiwa, po to by po 5 sekundach warczeć.. A awantura oznacza,że my wydajemy polecenie np zejścia z łóżka , a ona go nie wykonuje, więc powtarzamy polecenie ostrzejszym głosem co ona nadal ma w głębokim poważaniu.Wtedy mąż potrafi krzyknąć, więc panna odpsykowuje i czasem schodzi ,wtedy ją chwalimy, a czasem trzeba pociągnąć za smycz i wtedy z warkotem zeskakuje. Mieliśmy już sporo tymczasów,ale taki egzemplarz trafił się nam pierwszy raz. Tak jak pisałam już wielokrotnie, widziałam po wyrazie jej mordki na zdjęciu ze schronu ,że nie będzie łatwo, ale nie sądziłam,że aż tak. Edited August 28, 2012 by Poker Quote
iwstar58 Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Poker napisał(a): iwstar, chętnie Ci wypożyczę Zołzunię, abyś mogla sobie wyrobić pogląd na temat jej zachowań. . . hi hi hi ,Poker tak myślałam, że to napiszesz :evil_lol: Może trzeba po prostu zaakceptować to, że Fryga nie lubi być głaskana, dotykana. Może ma jakiś uraz z przeszłości, jakieś złe skojarzenia. Nie sądzę żeby po jednej kąpieli, nawet przymusowej na wszystko reagowała warkotem. Najwyraźniej dotyk źle jej się kojarzy. Kto wie czy ona nie jest bardzo wrażliwym psem, który nie może sobie poradzić w sytuacji w jakiej się znalazła. Jest w końcu porzuconym, zagubionym psem Quote
Poker Posted August 28, 2012 Author Posted August 28, 2012 Najciekawsze jest to ,że ona czasem sama podchodzi po pieszczoty , dostaje je , by po kilku sekundach warczeć i podnosić wargi, a nos tak marszczy,że wygląda jakby go w ogóle nie miała. Spróbuję nagrać film w takiej sytuacji. I co iwstar? nie jesteś chętna przygarnąć psa na wakacje? Quote
iwstar58 Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Pewnie z samej ciekawości co to za charakterek mogłabym, ale wakacje miałam w czerwcu Quote
Poker Posted August 28, 2012 Author Posted August 28, 2012 iwstar58 napisał(a):Pewnie z samej ciekawości co to za charakterek mogłabym, ale wakacje miałam w czerwcu Ale to mają być wakacje od nas dla menduni , anie dla Ciebie. Ty możesz sobie pracować :eviltong: Quote
iwstar58 Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 W czasie gdy pracuję, nie odważyłabym się zostawić dwie panny same. Musiałyby być pod moją kontrolą.:roll: Quote
Poker Posted August 28, 2012 Author Posted August 28, 2012 iwstar58 napisał(a):W czasie gdy pracuję, nie odważyłabym się zostawić dwie panny same. Musiałyby być pod moją kontrolą.:roll: Rozumiem, żartuję sobie. Quote
marako Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Wiem, że przekazywanie psa z rąk do rąk nie jest dobrą praktyką, ale sama jestem ciekawa, jak Fryga zachowywałaby się w jeszcze innym domu. Mam wrażenie, że ona sobie utrwaliła jakieś sposoby reagowania i nie umie wyjść z tego błędnego koła. Wyraźnie jej stopień rozdrażnienia wzrósł po powrocie z "wakacji". U nas o wiele mniej było takich mendowatych zachowań. Myślę, że gdyby takie wyciszenie jej potrwało dłużej, może i głaskanie pomiędzy oczami dałoby się kiedyś wprowadzić bez ataków złości. No, ale nie wiem, czy olbrzymki długo chciałyby mieć przy sobie kogoś, kto zabiera im uwagę ich pani - ja ostatnio coraz mniej bywam w domu (teraz 2 dni delegacji) i one bardzo mnie potrzebują. Wyraźnie zresztą ucieszyły się, jak zostały same, bez Zołzy. Quote
NikaEla Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 [quote name='iwstar58'] to może bardziej przydałby się banerek, coś w stylu - ,,Ratujmy Poker, nim zołza Ją zje,, :evil_lol: to mi się podoba ;) Quote
wieso Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 mnie tez.....Nikaragua napisał(a):to mi się podoba ;) Quote
Ewanka Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Faktycznie zołza zołzowata jest, nie da się tego ukryć, nie umiem niczego sensownego doradzić, więc mało się odzywam, ale czytam codzienne relacje z frontu. Przydałby się Cesar Milan, oglądałam wczoraj kilka odcinków na youtube, ciekawe, co by zrobił w tej konkretnej sytuacji??? On ma zwykle banalnie proste, ale skuteczne, rozwiązania i człowiek zawsze myśli, że sam by na to wpadł ;) Quote
Poker Posted August 29, 2012 Author Posted August 29, 2012 Chcę nagrać filmiki z Zołzunią i wysłać albo do pana Gałązki albo do psiego psychiatry do Warszawy,ale to dopiero po powrocie do domu czyli po 10.09. Quote
wieso Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 ,,Ratujmy Poker, nim zołza Ją zje,, mnie sie to podoba jako haslo , a nie jako zart, bo ona jest ciezki orzech do zgryzienia i nie masz z nia latwo.....ale jak pomoc nie wiem...dobrze ze juz na Pokerka nie napada ale zal mi jej tez.... zycze przyjemnego odpoczynku od zolzy.....czekam na filmik, to podrzuce tutaj moim psiarzom moze oni beda mieli jakas blyskotliwa mysl.... Quote
Ewanka Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Poker napisał(a):Chcę nagrać filmiki z Zołzunią i wysłać albo do pana Gałązki albo do psiego psychiatry do Warszawy,ale to dopiero po powrocie do domu czyli po 10.09. Świetny pomysł, by ktoś profesjonalnym okiem zerknął z zewnątrz na Zołzunię. Miłego zasłużonego odpoczynku :) Quote
Poker Posted August 29, 2012 Author Posted August 29, 2012 Dzwoniłam do pani, która teraz opiekuje się naszymi futrzakami .One znają ją od zawsze i bardzo lubią. Menda rzuciła się znowu na Pokerka wczoraj, wygląda na to ,że z zazdrości.Na panią warknęła, gdy zganiała ją z sofy. Pytałam się jej co uważa za przyczynę takich zachowań Zołzy.Jednoznacznie powiedziała,że zazdrość i chęć rządzenia.A coś o tym wie, bo ma psa 16 lat od szczeniaka, który jest jeszcze gorszy od Frygi. Ona jednak musi mieć dom bez innych zwierzaków i najlepiej z 1.opiekunem, którego miałaby na wyłączność. Wymarzyłam taki domek dla Perełki to może i dla tej małpy wymarzę.:roll: Quote
Ewanka Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 My też zaciskamy kciuki za taki domek, może Fryga "odzołzowacieje", jak poczuje się niezagrożona w swoich prawach. Quote
iwstar58 Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 [quote name='Poker'] Pytałam się jej co uważa za przyczynę takich zachowań Zołzy.Jednoznacznie powiedziała,że zazdrość i chęć rządzenia.A coś o tym wie, .... Dzisiaj takie czasy, że każdy chce rządzić.. Chyba za dużo czasu spędza przed TV ;) Nie do wiary, taką sympatyczną mordkę podejrzewać o chęć rządzenia? :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.