Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

na oczkach są strupy, których nie możemy się pozbyć bo oczko suche i przywarły
na zdjęciach widać "sztuczne łzy w żelu" to nie dodaje uroku niestety ale Figunia musi go mieć podawanego nawet 15 razy w ciągu dnia
cukier 495 bardzo wysoki nadal, jutro konsultacja co dalej robimy z tym podłym cukrem

dziękujemy bardzo za miłe słowa, ja też uważam że jest śliczna, mądra inteligentna, nic a nic nie wredna i ogólnie jest dobrze wychowaną dziewczynką :)

Posted

Olenko,szczęka mi opadła,pytalam Niemców o lek dla Wenty na grzyba,nie wiem,czy wet specjalnie zaproponowal lek w takiej kwocie,czy z niewiedzy.Czy może złośliwie...5 ampułek po 2 ml za....504 euro!!!!!!!!!A jednorazowa kuracja nie wystarczy.
Bardzo prosili o nazwe grzyba,beda rozmawiac ze swoimi lekarzami,o kuracji dla suki,ale w bardziej dostępnych kwotach.

Posted

A mnie to wcale nie dziwi. Kiedyś byłem w Schwedt i pytałem się o leczenie Atosa. Z tego, co pamiętam, to ceny mieli takie: wizyta 40 do 200€, a Iwermektyna 100ml 80€.
W Niemczech są ceny dla Niemców i wcale nie są wysokie. Ja to zawsze przeliczam euro na chleb, a chleb kosztuje ok. 2,5€

Posted

brazowa1 napisał(a):
Olenko,szczęka mi opadła,pytalam Niemców o lek dla Wenty na grzyba,nie wiem,czy wet specjalnie zaproponowal lek w takiej kwocie,czy z niewiedzy.Czy może złośliwie...5 ampułek po 2 ml za....504 euro!!!!!!!!!A jednorazowa kuracja nie wystarczy.
Bardzo prosili o nazwe grzyba,beda rozmawiac ze swoimi lekarzami,o kuracji dla suki,ale w bardziej dostępnych kwotach.

jutro ma przywieźć wyniki więc będę wiedziała dokładnie co to jest . Wtedy dam znać

Posted

rwpb,ale to lek,ktory własnie z Niemiec trzeba sprowadzać,więc u nas będzie jeszcze drożej.
gdy będę znala rodzaj grzyba,poszukamy leku na niego.Pewnie sie okaże,ze ketokonazol (hahahha) na niego dziala;)

  • 3 weeks later...
Posted

z Figunią jest bardzo źle
cukier 580, brzuszek pokryty ropieniem, pękła jej skóra nad oczkiem, nie wiem czy ranę na nóżce wygryzła czy też pękło :(:(:(
nie umiem jej pomóc, nie reaguje na insulinę

  • 2 months later...
Posted

od jakiegoś czasu wiem że Figa ma chorobę Cushinga, niestety zaatakowało przysadkę mózgową - jest tam guz. Efektem wtórnym tej choroby jest cukrzyca i dlatego Figa nie reaguje na insuline. Trzeba by było uspokoić produkcję w jej organizmie sterydów i wtedy tak na prawdę insulina już by nie była potrzebna.
Lek który dostaje - wetoryl, ma bardzo szkodliwe działanie na wątrobę.
Od dawna u Figi nie jestem w stanie zrobić parametrów wątrobowych bo aparat pokazuje komunikat " rozcięć próbę ", dziś taki sam komunikat pokazał się w badaniu mocznika.
O 5 rano kiedy podaję jej insulinę , Figa nie chodziła,z nosa leciała jej ropa a oddech miała taki jak spiący człowiek - ustami głośno wypuszczała powietrze.Figa dostała drgawek w łapkach, taki rytm serca ona pokazywały.
Pojechałyśmy do lekarza. Swierdzona jest ostra niewydolność wątroby i serca. Tak na prawdę patrzyłam na to lejące się ciałko, łapiące oddech i słuchałam tego że już nic się nie da zrobić.
Figa kilka godzin była podłączona pod aparat tlenowy.
Oczywiście dostała steryd i leki na serce i całą masą płynów ale reakcji nie było żadnej. Wyszłam z gabinetu , zadzwoniłam do siostry i dzieci że muszę pożegnać Figarsona bo ona cierpi. Strasznie trudna decyzja ale jak mogę ukochanemu psu pozwolić cierpieć.
Wróciłam a wtedy Figa podniosła główkę i choć niewidoma szukała wzrokiem mnie. Figa dostała elektrolity. W czasie pobytu szpitalu zrobiła szarą kupę co świadczy o marskości wątroby. Kiedy przyszłam usłyszeć wyrok Figa stała na nogach i rozpaczliwie chciała wejść mi na ręce. Wtedy podjęłam decyzję że zabieram ją do domu. Wiem że ona powinna mieć zrobioną biopsję i kilka testów jeszcze, ale dość.
Figa w gabinecie zrobiła normalnego koloru kupę. Problem polegał na tym że ona tam nic nie chciała jeść. Mam kroplówki, potrafię podłączyć więc nie było problemu. Figa na szczęście ma bardzo kochaną doktor, która walczy choć jej samej wydaje się że to ten czas, zawsze zastanawia się czy może pomóc inaczej i nie poddaje się.
Więc Figa się nie poddała. W domu zjadła, chodzi normalnie , jest słabsza niż była ale od wczoraj spadła jej waga o 400g . To dużo zważywszy że Figa z grubasa stała się szkieletem.
Póki co dostaje leki na wątrobę, serce ,Cushinga no i insulinę.

Posted

Figunia jest słaba,chodzi i domaga się jedzenia ale nie hałasuje , choć raz zareagowała na krzyk bokserów i pobiegła do wyjścia.
Jest taka wtulona we mnie, nie opuszcza mnie na krok. Oddech ciut lepszy, nos troszkę czystszy ale nadal wydzielina z płuc wychodzi.
Figa praktycznie ciągle jest na rękach albo wtulona zasypia na łóżku. Kiedy idę do kuchni, idzie i czeka żeby jej coś dać i zjada chętnie.Jest inna a my strasznie czekamy kiedy znów zacznie pyskować, tylko czy się doczekamy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...