Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dostala bardzo duzo lekow od poniedzialku zastrzyki napewno sa to wrzody na rogowce z czego jeden czynny jest szansa ze bedzie widziec ale to dluga droga i nic pewnego nozki nie wiadomo czy przykurcz ustapi ale na to tez mamy lekarstwo zobaczymy co bedzie narazie poprostu leczymy fige

Posted

Cieszę się, że jest nadzieja na wyleczenie oczka!
Olenko, z czym związany jest jej przykurcz nózek? Pytam, bo mam w rodzinie pieska, który też słabuje na tylne łapki, wet twierdzi, że może to być następstwem urazu kręgosłupa...

Posted

mysle ze fidze bardzo zaszodzila klatka ale przyczyn nie znam tak naprawde to nie pytalam o przyczyny tylko czy mozna jej pomoc wiem na 100 procent ze bardzo pomaga polopiryna dla jamnika pol tabletki dziennie moja siostra miala jamnika i jak to biedne jamniczki pepi tez cierpial na kregoslop i ciagnal tylnie lapy jak sie mu pogarszalo nie wiem kto powiedzial nam o polopirynie ale dzialala i pepi byl z nami przez 16 lat figa tez od pierwszego dnia dostaje polopiryne mysle ze warto sprobowac napewno nie zaszkodzi tylko jak to wiekszy piesek od jamnika to wtedy cala tabletke

Posted

Polopirynę??? Nigdy nie słyszłam o tym sposobie. Wiem, że ona na serce dobrze wpływa... No zobacz!
Naszemu wet przepisał Artroflex - chyba tak to się nazywa...

Posted

Dostalam wczoraj niesamowita wiadmosc od Oleńki:) :) :)
Otoz Figa-WIDZI
Jasne,ze widzi w ograniczonym zakresie,ale wodzi wzrokiem za reka-wiadomosc potwierdzona przez weterynarz,ktora prowadzi Fige :) :) :)

Podobno oczka polepszaja sie w tempie expresowym,juz prawie nie ropieja.
Sunia lazi wszedzie za Olenka,reszta stada zaakceptowala ja bez zastrzezen (procz kota :diabloti: ),nawet suka owczarka, ktorego Olenka obawiala sie najbardziej.

Pozwala sobie robic kazde zabiegi.

Ma sposob na wymuszenie wziecia do łóżka :)
Olenka przychodzi ja otulic kołderka na legowisku,a Figa nagle zaczyna sie trzasć z zimna.Efekt-laduje w łóżku,zeby sie ogrzac przy panci .

Ze sposobu w jaki Olenka mowi o suni,na pewno wiemy jedno-kochaja ja tam bardzo i ma zapewniona najlepsza opieke.

Nadal ma przykurcz łapek,ale jestem przekonan,ze gdy łapki sie wzmocnia,wszystko wroci do normy.
A mala chodzi duzo-zna juz cały ogrod .

Posted

No to cudownie!!! Ja tak myślałam, że ona troszkę widzi, bo jak by ten ogon koci złapała :evil_lol:. To znaczy, że oczku już nie zagraża wypłynięcie? Nie trzeba operować? Jejku... aż strach się cieszyć.
Widać najlepsze lekarstwo to dom i dużo, dużo miłości!!!!

Ale to cffaniara jest :loveu: :loveu: :loveu: Pańci cffaniara...

Posted

"Gorsze" oczko jest nadal w zdecydownie złym stanie,ale to moze Olenka nam napisze.

"tylnie nozki ma bardzo slabe choc miala na tyle sily zeby kota dzis rano ciagnac za ogon po calej kuchni"

przepraszam wielbicieli kotow,ale jak to czytam,to umieram ze smiechu!

Posted

Figa to mieszanka wybuchowa. :loveu::loveu::loveu: Pochodzi z nadmorskiej mafii i do tego jest jamnikowata. To cwaniara na całego. A jeśli do tego jest ruda to już mnie nic nie zdziwi.

Posted

zawsze kiedy wracam do domu zwierzaki przychodza sie witac, kot rowniez wczoraj bylo tak jak zawsze i zauwazylam ze Tupak ma chora lapke nie bardzo chcial pokazac i schowal sie pod suszarke z praniem Figunia jak zawsze krecila sie przy nogach bo ona sie tak wita ocierajac sie o nogi no i ZOBACZYLA kota pod suszarka z odleglosci ok 2 metrow gnala do niego z ta swoja gibocaca dupka i szczekala na niego, zabralam Tupaka na lozko zeby zobaczyc co z ta lapka i zeby ochronic go przed ta terrorystka dalam Fidze jesc no i tak sie troche uspokoilo kot spal wzielam sie za podawanie lekarstw Figuni ona slicznie kladzie glowke na kolanach zeby zakraplac jej oczka i znow dostrzegla Tupaka ogon stal jej jak kij od szczotki a merdala nim w kazda mozliwa strone no i odstawila taniec szamana wokol kota a ten nic w koncu zaczela go szczypac a ten nic lezy wiec wpadla na pomysl ze mu zabierze koldre i tak szarpala ze musialam przeniesc Tupaka na oparcie od lozka bo tylko tam mial spokoj no i Figa tam go nie dostrzegla ale ze zlosci skopala mi cala posciel ciekawe kto ja nazwal Figa ja glosowalabym za Osama

Posted

zadnego oczka nie trzeba operowac jedno juz praktycznie wcale nie ropieje a drugie jeszcze troszke ale oba przemywam tak na wszelki wypadek kupilam jej zel do oczka na odbudowywanie rogowki i podobno nawet blizny na rogowce po tym znikaja ma rowniez kropelki na stan zapalny oczek zastrzyki co dwa dni dostaje ale te zastrzyki to zdobylam dopiero wczoraj bo strasznie trudno je znalezc na nozki ma tez lekarstwo ktore dostaje do jedzenia raz na dobe oczywiscie wszystkie te lekarstwa zapisala doktor jutro idziemy na kontrole Figunia ma juz okragly brzuszek ale tluszczyku pod skora jeszcze bardzo malo caly czas moge jej policzyc kregi na kregoslopie ale wciecia w tali osy juz nie ma teraz wyglada jak truten a nie jak osa nozki nadal bardzo slabe gibie sie na wszystkie strony jak chodzi czasem sie nawet przewroci ale jak jest na ogrodzie to biegiem leci do Nuki i Maro i pyskuje im mam nadzieje ze bedzie dobrze tylko mamy klopot bo ona nie prosi na dwor tylko zalatwia sie w domu codziennie rano mamy niespodzianki moze w koncu jak bedzie lepiej sie czula to sie nauczy

Posted

ja nie wiem gdzie jest to co napisalam wiec pisze jeszcze raz nie trzeba nic operowac dostaje krople na oczy i zel na odbudowanie rogowki mamy rowniez zastrzyki na oczka ale mamy je dopiero od wczoraj bo trudno bylo je dostac dostaje tez lekarstwo na lapki raz na dobe do jedzenia, problem mamy tylko taki ze Figa nie wola na dwor tylko zalatwia sie w domu

Posted

Ja nie miałam takiego problemu z żadnym z moich jamników.Po śmierci mojego Kochanego Dżekusia Atosik zaczął robić sioo w domu-raz nawet na moje kolana..zaczęłam wynosić Go na podwórko jak tylko wstał mniej więcej co godzinkę-po tygodniu podchodził do drzwi już sam-tak jak kiedyś...nie wiem czy to cos pomoże-trzymam kciuki..Figunia wie,że jest kochana i to Jej na pewno pomoże...

Posted

Ona bardzo duzo przeszła.W sumie cud,ze zyje.
Ja bym na razie robila, (w miare mozliwosci) tak jak Celinka.
Nie oczekiwalabym ,ze mi pokaze,tylko brala na rece i wynosila na sioo i koope.Chwalila ja bardzo za kazde zalatwienie sie na dworze.

Ona,gdy tylko poczuje sie zupelnie pewnie-zacznie kontrolowac,gdzie sie zalatwia-jestem tego absolutnie pewna,ale na to trzeba czasu.

Posted

W weekend do schroniska przychodzi wolontariuszka babcia Iza, starsza pani, która okazuje naszym pieskom bardzo dużo serca, troski i uwagi. Przestraszyla się, kiedy zobaczyła, że Figi nie ma. Od razu zapytala mnie co sie z nią stało. Miala łzy w oczach, gdy powiedzialam, że sunia znalazła dobry dom!
Wszyscy w schronisku nieźle się uśmiali z historii z kotem i zachodzili w glowę, jak się udalo Fidze kota złapać. Wszyscy cieszą się, że jamniczka tak szybko dochodzi do siebie! Jednak co dom, to dom!

Posted

terrorystka Figa ustawia wszystkich wczoraj procz kota do czego sie przyzwyczailismy oberwala Pipi i Maro ktory jest wielkim psem 11-to letnim i Figa siega mu do kostek bardzo komiczna sytuacja kiedy ten kurdupel szczeka na takiego wielkiego psa dzis oberwala nawet choinka nie mamy pojecia co jej zrobila ale darla sie na to biedne drzewko bardzo glosno i dlugo, na prawe oczko widzi dosc dobrze gorzej z lewym nozki jak jest po masazu to biega ale tak to jeszcze jest zle

Posted

Ależ Wy macie z nią karuzelę...

Za każdym razem kiedy czytam co i jak o niej piszesz łzy napływają mi do oczu. Jedna mała Figa a tyle serc poruszyła... i tak się cieszę że jest u Ciebie!

Posted

wczoraj nie moglam isc z nia do lekarza to poszlam dzis i co kupa wstydu Figunia doszla do wniosku ze to toaleta i zalatwila czym mogla gabinet zamieszanie smrod a Figaczek sobie spokojnie drepta , w skali 1-10 na jedno oko widzi na 7 a na drugie niestety tylko 2 dalej walczymy leczymy i mam nadzieje ze wyzdrowieje i wroca DOBRE MANIERY nozki to jeszcze dluga droga przed nami i moze byc tak ze zawsze bedzie miala klopoty z chodzeniem bo to jest cos z dyskiem ale juz nie wiem co tyle tego dzis bylo

Posted

Figa to sunia bez kompleksów :evil_lol:, a przecież u lekarza wolno wszystko ;) Cieszę się, że z oczkami w sumie nie tak źle!
Prawdziwa z niej domowa terrorystka i wielkiej odwagi panna!!!

Olenko, pogrzebie na wątku weterynaryjnym, bo czytałam tam kiedyś o psach, które miły problemy z dyskiem. Jesli odnajdę, to wkleję tu link. Pamiętam, że dziewczyny chodziły z nimi do ludzkich kręglarzy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...