pralinka94 Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 No i miejsce Sary, gdzie już nawet spożywa posiłki, bo na dół nie chce zejść... a w kartonowym pudle czuje się najlepiej :) Quote
kimiji Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Paulina mogłabym prosić o więcej zdjęć Zuzki, jej wysokość i ewentualnie, jak dasz radę wagę? Przyda się do allegro :) Quote
pralinka94 Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 A właśnie! kurcze przepraszam, ciężko jej zrobić zdjęcia, ale postaram się jeszcze jakieś wrzucić, waga to ok. 7 - 8 kg, a wzrost 35 cm. Quote
soboz4 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Biedna, śliczna kicia, mam nadzieję, że się przyzwyczai! Tak, chcemy więcej zdjęć Zuzi!!! a najlepiej już w towarzystwie kici, w zgodzie! Quote
pralinka94 Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 więcej zdjęć tutaj :) https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/ZuziaDT3LataPaulinaGuga#5709025868706454914 Quote
pralinka94 Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 więcej zdjęć tutaj :) https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/ZuziaDT3LataPaulinaGuga#5709025868706454914 Quote
maciaszek Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Zmieniłam zdjęcie Zuzi na stronie schroniska :). Quote
pralinka94 Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 maciaszek napisał(a):Zmieniłam zdjęcie Zuzi na stronie schroniska :). dziękuję :) Do nowego domu teraz na pewno nie pójdzie, musi trochę przytyć, nadal nie jest jeszcze w pełni sił, więc z ogłoszeniami się wstrzymuję, może na kilku portalach ją ogłoszę. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła ruszyć pełną parą, bo nie wiem co to będzie, jak się przywiążemy... ona jest cudowna :D Quote
madzia.uje93 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Ona jest kochana! Normalnie bardzo chce sią poznać!:D Oby szybko dom znalazła... Quote
Romina_74 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 pralinka94 napisał(a):dziękuję :) Do nowego domu teraz na pewno nie pójdzie, musi trochę przytyć, nadal nie jest jeszcze w pełni sił, więc z ogłoszeniami się wstrzymuję, może na kilku portalach ją ogłoszę. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła ruszyć pełną parą, bo nie wiem co to będzie, jak się przywiążemy... ona jest cudowna :D Ach te tymczasy ... ;) Quote
Romina_74 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 a tak poza wszystkim to Zuza przecie Jack Russel Terrier jest wypisz, wymaluj, o czym wciąż zapominam napisać ;) Quote
pralinka94 Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 No jak Zuzia będzie tak tyła, jak jadła, to może za niedługo będzie można porównać :) na razie obawiam się, że moja mama za dużo jej daje, dostaje 3 miski takie salaterki mięsa z ryżem albo makaronem, chyba po 200ml, i do tego podjada... ale zaś z drugiej strony, potrafi doskonale wyżebrać, siada wtedy przed jedzącym człowiekiem, ale nie za blisko, tak z metr dalej, siada i się patrzy i ani drgnie :D i jak nie dać takiej chudzinie? no i ludzkie jedzenie pod każdą postacią jej smakuje... Quote
pralinka94 Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 3 miski- jedna rano, druga po południu i następna wieczorem :) Quote
aeriel Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Ma szczęście, że trafiła do tak cudownego domu! :) Quote
pralinka94 Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 [quote name='aeriel']Ma szczęście, że trafiła do tak cudownego domu! :) No jak na razie to DT, ale szczerze mówiąc, to z każdym dniem chcę coraz bardziej, żeby została... ale na razie szukamy domku :) Zapomniałam wczoraj napisać, że Zuza nie ma raczej lęku separacyjnego, wczoraj została sama na około 40 min, na początku może raz pisnęła, ale potem położyła się na łóżko i spała, aż do powrotu mojej mamy właściwie to nie sądziłam, że będzie z tym problem, bo ona sama jak jest zmęczona, to potrafi iść sama do pokoju i położyć się spać, nawet jak tam nikogo nie ma. Oczywiście większość czasu przebywa z nami, jest bardzo ciekawska i do razu przybiega jak coś się dzieje. Dzisiaj zaczęła szczekać gdy ktoś przychodzi do domu, chyba już się oswoiła i czuje się pewnie, bo rano moja mama zastała ją śpiącą z brzusiem do góry. Dzisiaj też nie zdarzyło się jej załatwić w domu, tylko dziwi mnie, że jak wychodzi teraz 5 razy dziennie, to za każdym razem jest kupa, na szczęście biegunka szybko minęła I jedyny problem, jaki nas teraz trapi, to to, że nie możemy pogodzić ją z Sarą, dzisiaj w nocy obudziły mnie jej piski i skomlenia Zuzi, myślałam, że Sara jej coś zrobiła, a to Zuza ją goniła… i jak tylko widzi ją na horyzoncie, to ją próbuje gonić. Nie wiem co robić, nie chcę, żeby Sara została postawiona w sytuacji bez wyjścia, bo wtedy może zrobić jej krzywdę, ale z drugiej strony, jak nie pokaże, że nie wolno nią tak poniewierać, to Zuza nigdy nie da jej spokoju… bo prychanie działa tylko na chwilę, a nasze upominanie niewiele daje. Dobra, teraz czas na przyjemniejsze rzeczy, przejdźmy do zdjęć rozrywaamy ech, jak jej tutaj nie pokochać :) a tutaj dorwała misia, którego sama ukradła z parapetu :D http://www.youtube.com/watch?v=H0ockebaH38&feature=youtu.be Zuzaaa :loveu: Pozdrawiamy i dziękujemy za obecność na wątku :razz: Quote
Istar19 Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 dopiero teraz do mnie dotarło że Twoja "tymczasowiczka" ;) to Zuza ...tak samo jak sunia mojej mamy :D Quote
soboz4 Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Na psiaka bez lęku separacyjnego to cating będziesz musiała robić, na dodatek widzisz zachowania domowe, nie będziesz miała problemów ze znalezieniem domu, no i jeszcze Zuzia jest śliczna!!! Choć nie zaprzeczam, że chyba każdy z nas nie miałby nic przeciw, gdyby Zuza pozostała u Ciebie, lepiej nigdzie nie będzie miała! Quote
saphira18 Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 czy ja widzę jakieś serduszko pluszowe;) czy Zuza też obchodziła walentynki:D ? Quote
Romina_74 Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 A ja tak z innej beczki niż serduszko walentynkowe dostrzeżone przez saphirę ;) Jak Zuza ma tylu kup nie sadzić, skoro ona taka rozsmakowana w domowym jedzonku ;) Quote
soboz4 Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Musiałabym ją umówić z Rufusem córki, Roksica też goniła koty, aż Rufus sie jej przeciwstawił i teraz już Roksia spokojnie leży w jego towarzystwie, ale trochę to trwało! Quote
pralinka94 Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 soboz4 napisał(a):Musiałabym ją umówić z Rufusem córki, Roksica też goniła koty, aż Rufus sie jej przeciwstawił i teraz już Roksia spokojnie leży w jego towarzystwie, ale trochę to trwało! wiesz, ja myślałam, że Sara szybko ustawi Zuzie, bo ona ma już swoje za uszami, kiedyś jak moja ciocia przyszła z małym psem, to Sara dosłownie rzuciła się jej na głowę... mój Duduś też z nią na początku przeżył, pomimo, że to on był pierwszy w domu. Dlatego trochę i tak boję się o Zuzie, bo ze strony Sary jak będzie musiała pokazać kto tu rządzi, to nie będzie zwykłe pacnięcie łapą... co prawda teraz kicia jest wysterylizowana, wtedy nie była i to też może mieć wpływ. Jak na razie Zuzia dalej ją goni, zobaczymy co będzie później Nie miałam 2 dni zbytniego dostępu do neta, ale wieczorkiem postaram się przesłac jakieś nowe zdjęcia Zuzi :) Wygląda już lepiej, żebra i miednica już tak nie odstają. Mała ma apetyt, ale tak jak mówiłam, toleruje tylko domowe jedzenie, ostatnio nie dała mi żyć, gdy jadłam kromkę, ona uwiebia chleb, nawet bez żadnych dodatków :) Dzisiaj soboz pożyczyła nam schroniskowy sweterek, bardzo ładny, niestety jest trochę za krótki... pętelka na ogonku za bardzo ciągnie ogon do góry... ale w najbliższym czasie wykombinujemy coś na miarę Zuzy, na szczęście jak na razie wielkie mrozy minęły :) No i na koniec tego postu dodam, że............................. Zuza zostaje u nas!! :D :sweetCyb: wszyscy są w niej zakochani, nawet mój tata, który nie jest psiarzem, stwierdził, że jest świetna, baa, nawet pozwolił jej spać w łóżku :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.