Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 341
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tytek znowu po wizycie u weta.Przeczyszczone ma gruczoły okołoodbytowe /strasznie miał zapchane/ no i w przyszłym tyg brykamy jednak na USG.Wetka dziś na głodniaka obmacała mu jelita i są drażliwe.Przy tym jest jakaś różnica przy jelicie grubym.Masakry nie ma, ale jednak zobaczyć trzeba.No i guzki znikaja, co jest dla mnie kolejnym uff i oczywiście dla tytusa (:

Posted

Biedactwo z niego jest i mega ciepły kluskin. Uwielbia się przytulać. Skrobie się na łóżko i się tak emocjonuje faktem że się może uwalić obok kogoś z nas, że nie wie już sam czy ma podgryzać, lizać czy piszczeć przeplatając mruczeniem((:

Posted

Tytus dziękuję(: Asiaczku i M&S
We wtorek robimy USG.Ojciec mojego faceta jest w szpitalu.Miał operację, a ponieważ jest sam to trzeba się nim zając.Kilka dni mam z głowy ,a psy mają mikre spacery i patrzą z pretensją jak wracam do domu.Tytek cały czas piszczy przy wypróżnianiu i kurde już bym chciał wiedzieć co mu tam w środku się stało takiego po chorobie że go boli.

Posted

No i nasze maleństwo już wieczorkiem bryka na spacerkach(: Oczywiście rekreacyjnie, bo o załatwianiu się nie ma mowy, przynajmniej na razie.Jest mega zajarany, szczeka i w ogóle.Przed wejściem do domu stoję z kumpelą i psami żeby się wybiegał z Lolkiem yorkiem.Bryka z patykami aż miło((: Jutro USG.

Posted (edited)



Kurde ojciec jeszcze do końca tygodnia będzie niańczony i koniec(:
U Tytka jelita są w złym stanie.Wetka mówiła że są porozciągane, przekrwione i silnie zgazowane.Mają liczne guzki.Jest to w opisie ujęte.Do tego przed USG miał mieć głodówkę więc ostatni raz dostał jeść o 1-szej w nocy, a na usg jechaliśmy na 16.30.Przy badaniu okazało się że ma treść w żołądku,co oznacza że jedzenie nie jest odpowiednio szybko przekazywane do dwunastnicy i dalej.Przy tym widziałam na monitorze jak wyglądają jego jelita.Można je porównać do węża który zjadł kilka myszy w różnym odstępie czasu.Trzeba mu dużo czasu na regenerację.Wetka jest spokojna o jego stan zdrowia.Musi być na lekkostrawnej diecie.Musi dostawać probiotyki, witaminki.Ogólnie trzeba dbać o drania.Guzki z boków pozanikały.Jest mega wesoły i wszystkożerny.Cieszy mnie fakt ze tak jak Bombat przy swoich problemach z jelitami lubi warzywa.Wpyla pomidory, jabłka i kandyzowane śliwki.Lubi ziemniaki.Wczoraj wyciągnął ze śmietnika ogonki od ostrych papryczek i z nimi śmigał po pokoju.Pewnie go paliło w paszczy ale potraktował to jako część zabawy, skoro nimi rzucał i skakał na nie,przyciągając je sobie na posłanie swoimi wielkimi łapkami(: Będzie dobrze.W piątek stado idzie do pani wetki. Bombson ma być szczepiony i przy okazji Tytek i Miss Sprę będą obadani.Świerze foty są na wątku Bombsona.Nie mam siły tego samego wrzucać na dwa(:
Dostaliśmy zniżkę na usg i zamiast 110 zapłaciłam 70zł w klinice.Wetki mnie tam znają i wiedzą ze coś tam zawsze mam z "ulicy" stąd zniżka bezdomniakowa (:

Edited by Dżdżowniś
Posted

Dosyc drogie to USG w Lecznicy. U mnie bez znajomości płace 70 zł.
Nie wiem, czy kandyzowane sliwki sa wskazane przy porozciąganych jelitach. dopytaj o ta lekkostrawna dietę; rozumiem, że ryz, kurak, marchewka, karma light, tak?

pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Dosyc drogie to USG w Lecznicy. U mnie bez znajomości płace 70 zł.
Nie wiem, czy kandyzowane sliwki sa wskazane przy porozciąganych jelitach. dopytaj o ta lekkostrawna dietę; rozumiem, że ryz, kurak, marchewka, karma light, tak?
pzdr.


No niestety.U jakiegoś prof.zapłacisz 150zł.Tak to jest jak się mieszka w centrum wawy.Ale jak byś sobie policzyła że masz gdzieś taniej i pakujesz się w samochód, to zaoszczędzoną kasę w wachę wsadzisz.Klinika w której robiłam USG należy do Bisenika i spółki i jako jedna z niewielu bezdomniaki liczy taniej.Przy tym babeczki w tej klinice są naprawdę fajne i kompetentne.
Śliwki zjada się an zaburzenia trawienia jak i przy robaczycy tak ze luzik(: Ogólnie przy takich chorobach wszelki owoc i warzywko mile widziane w diecie. Bombat po przepuklinie okołoodbytowej ma wręcz na recepcie zapisaną dietę warzywno-owocową, żeby zminimalizować możliwość nawrotu choroby. Poza tym chłopak uwielbia warzywka i owoce i widzę że Tytek poszedł w jego mądre ślady ((: Jak się najedzą warzyw z rosołu/dziś opałaszowały kapustę z marchewką/ to Tytus nie piszczy przy wypróżnianiu, bo ma zwartą ale lżejszą kupkę i przy tym jest poślizg.Karma dla wrażliwców czyli jagnię z ryżem, ale ja wolę kuraka bo widzę że kurczak mu służy.Marchew czy inne warzywko w pakiecie z każdym posiłkiem.Ryż.Żadnej kiełbasy, gotowanego woła czy świnki.Żadnych podrobów.Serc,płucek, nerek,ozorków, zwłaszcza wątroby.Żadnego surowego mięcha.A i trzeba wiedzieć że psom nie dajemy ;fasolki po bretońsku czy grochu biwakowego, bo działają tak jak u większości ludzi czyli powodują straszne bąki.Z tym że u zwierząt wzdęcia są groźne dla zdrowia.

Posted

No i mamy pierwszy dzień astronomicznej wiosny((: Niestety osoby które były Tytusem zainteresowane zrezygnowały z niego.Trudno, szukam dalej.Natomiast chłopak bardzo szybko zaskoczył na kupanie na spacerkach i może to jeszcze nie perfekcja, ale wie o co kaman (:

Posted

lula2010 napisał(a):
widocznie to nie byl TEN DOM;pozdrawiamy cale Stadko:-)


Widocznie nie ten.....

Trzymamy za właściwy i mizanki przesyłamy:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...