Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 341
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

: ) Tytek już przyzwyczajony do porannej, 5.oo, miseczki.Muszę zmienić te godziny ,bo chodzę jak duch.Poranek zaczeliśmy od przecierku z bozitą.Później będzie kleik ryżowy z rosołkiem i kurczaczkiem, a co po tym zobaczymy.Normalnie rozpisuje mu dietę : ) Wody zero.Ale teraz jak dostaje pół kroplówy może mu się ruszy? Poza tym zamówię mu indestinala suchego. Kumpeli pies dostaje po operacji. Ja będąc u niej w odwiedzinach wzięłam kilka granulek żeby zobaczyć czy Tytek zje .Zjadł i to ze smakiem. Puszki tej karmy są ewidentnie dla niego be.No ale cóż, niech je co chce, żeby tylko jadł.Już powinien ważyć ok 12-14 kg a waży 8,6 wczorajszy wynik.

Posted

No godzina naprawdę wczesna;)
Dieta, smakołyki, rozpieszczasz go :)
Z jedzeniem jest różnie, ja mam w domu takie co zjedzą wszystko i księżniczkę, która cedzi przez zęby tak, że szok..;)
Myślę, że nadrobi, a mniej więcej przypuszczasz co z niego wyrośnie?;)

Posted

Widziałam na fotach Twoje mikrusy i dziewczyn: ) Super ekipa.Moja sąsiadka chce mieć takie maleństwo, ale nie kupi, czeka aż Ja coś z interwencji przywiozę.
Co z Tytusa wyrośnie hmmm Uszy duże klapnięte, pysk szczupły, no ale może nabierze fafli jak przytyje, z tym że głowa delikatniejsza. Grube kości łap z dość potężną stopą : )) Gruby ogon i cały w prążki czyli morengo.Piaskowe :lol: Co z tego wyrośnie to pewnie zobaczymy dopiero jak dorośnie.Mogę strzelać. Mixtura mixtury z labkiem mama, tata z corsiakiem ? Cokolwiek to będzie będzie duże i masywne sadząć po budowie.Zrobię mu nowe foty i wrzucę.Ocenisz sama :lol:

Posted

A są takie mikrusy do adopcji, coraz częściej.. nie dawno mieliśmy chiłkę Tequilkę, ale już w nowym domku, w Wawie:):)

Heheh no to byczek będzie;) Chętnie zobaczę nowe fotki!:)
Jeździsz na interwencje? Podziwiam, ja jestem za słaba chyba, szczególnie jak przywiozłam mojego 2 psiaka, w stanie skrajnego zagłodzenia, zaniedbania i skatowania...
Tydzień ryczałam, półtora roku walczyłam, żeby wyszła na psa.. nie wiem jak można to widzieć na co dzień.

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):

Jeździsz na interwencje? Podziwiam, ja jestem za słaba chyba, szczególnie jak przywiozłam mojego 2 psiaka, w stanie skrajnego zagłodzenia, zaniedbania i skatowania...
Tydzień ryczałam, półtora roku walczyłam, żeby wyszła na psa.. nie wiem jak można to widzieć na co dzień.


Jeżdżę. Przez mój dom przewinęło się naprawdę dużo zwierząt.I jednymi z najgorszych przypadków były sfilcowane do granic możliwości szhitzu i maltanka.Śmierdziały tak masakrycznie że szok.2 małe pieski zasmrodziły mi dokumentnie mieszkanie.Jedna nie chodziła i wszyscy myśleli że ma jakieś porażenie, a okazało się po obcięciu części tego runa, że nogi miała zblokowane tym kołtunem.Ogólnie były to zafilcowane szkieletory.Natomiast całkiem jie dawno pojechałam do lecznicy po psa z interwencji koleżanki.Piękny okaz asta.Mega grzeczne wielkie bydle i ciężko chore.ludzie od kórych go zabrano mieli w dee że pies przewraca się przy tym strasznie kaleczy i nie je. Nie widzieli problemu.Niestety okazało się że to choroba mózgu i trzeba go było uśpić.I mega mi było przykro bo był naprawdę piękny i taki kurde grzeczny.Eh

Posted

To naprawdę podziw dla Ciebie! Ja wszystkie psy zostawiłam u siebie, nawet ostatnią dt, jakoś nie umiem się rozstać.. Tyle się czyta o tym co się dzieje, co ludzie robią.. Dlatego mam mnóstwo szacunku i podziwu dla osób, które potrafią zablokować uczucia i mieć tymczasy!
A maltany i shis niestety to bardzo wymagające psy, żeby wyglądały trzeba dbać, a nie wszyscy mają "ochotę"...

Posted

Ja uczuć nie blokuję tylko myślę zdroworozsądkowo.Mam naprawdę małe miszkanie.I muszę mieć świadomość, że ktoś też jeszcze potrafi zadbać o zwierzaka nie gorzej ode mnie i oddaję.Ale nie ukrywam, że tęskni mi się do tych choler;) 2 tymczasy zostały do końca swoich dni. Staruszki były schorowane i tych nie mogłabym za skarby oddać.
M&S ta cholera jest głaskana i przytulana non stop.I do tego stopnia się rozbestwił że piskiem wymusza branie na ręce albo na kolana :lol: Teraz trzeba nad nim popracować ,bo raczej 30-40kg maleństwa nikt na kolankach trzymał nie będzie.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Fajnie się czyta inny tekst, niz ten "chorobowy":)
Jeszcze pozaciskam, dobrze?

pzdr.


Pozaciskaj:lol: Jednak udaje mi się dziś" Nic nie robić "

Słodkie maleństwo na maksa .Ma już ksywę/ Piszczała/

Posted

Oby noc przeszła spokojnie...
Pamiętaj, że jak dajesz kleik ryzowy (błyskawiczny), to aby był skuteczniejszy, dodaj do niego ciepłej wody, a nie zimnej. Pisze to, bo nie wiem, czy wiesz, a to duża różnica dla brzuszka. Wiem cos o tym...

Pzdr.

Posted

:multi::multi::multi::multi::multi:
Braaawo Tytusku:lol::lol::lol::lol:

mam nadzieję, że tak już zostanie!!!!
Buziaki dla słodziaka:loveu::loveu:

Posted

Winko bardzo dobre.Zasnełam bez nerwa: ) Ale do 3 oglądałam filmy i sprzątałam.Kupa go męczyła.Dziś już wszystko dobrze.Przetrzymałam go do 9 ze śniadakiem.Było popicie śniadanka wodą, mało ale było : )Zdrowieje.Jutro do weta z dobrymi wieściami.Oby mu się nie zmieniło.

Posted

Kładziemy się spać.Kupa znowu wolna, ale je, już pije więc się jakoś strasznie nie martwię.Jutro porozmawiam z wetką jak widzi jego stan zdrowia i co dalej robimy.
Optymistyczne Dobranoc wszystkim : )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...