Asiaczek Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Ja rozumiem - sliwki. Ale kandyzowane...?:) No dobra. Jak jesteś w kontakcie z wetem i on wie o tych kandyzowanych owocach - nie będe się wtrącać do diety:) Żal, że z tego domku dla T. nic nie wyszło, ale widocznie to nie byl TEN dom. Taka prawda. Teraz na wiosnę może bedzie więcej chętnych na zaopiekowanie ise psiakiem, bo i cieplej i zdecydowanie ładniej na dworze. oby! pzdr. Quote
Dżdżowniś Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 Asiaczku wetka wie.Wie co Tytek zjada i mówi że luzik.Kandyzowana śliwka ma ciut więcej cukru niż suszona i tyle.Wetka mówi że fajnie by było gdyby więcej właścicieli psów bardziej przykładałoby się do odpowiedniego karmienia chorych psiaków, a nie tylko kończyło dbanie na dietach weterynaryjnych.Karma weterynaryjna nie załatwia wszystkiego i "rozleniwia" organizm i zwłaszcza młody pies powinien w miarę dochodzenia do siebie być szybko przestawiany na /normalną karmę/gotowane i to co ogólnie lubi. Quote
Asiaczek Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Dżdżowniś napisał(a):Asiaczku wetka wie.Wie co Tytek zjada i mówi że luzik.Kandyzowana śliwka ma ciut więcej cukru niż suszona i tyle.Wetka mówi że fajnie by było gdyby więcej właścicieli psów bardziej przykładałoby się do odpowiedniego karmienia chorych psiaków, a nie tylko kończyło dbanie na dietach weterynaryjnych.Karma weterynaryjna nie załatwia wszystkiego i "rozleniwia" organizm i zwłaszcza młody pies powinien w miarę dochodzenia do siebie być szybko przestawiany na /normalną karmę/gotowane i to co ogólnie lubi. Na nie podwazam wiedzy wetów, tylko po raz pierwszy spotkalam ise z tym, że przy problemach jelitowych poleca się sliwki kandyzowane. W sumie cukier psom do niczego nie jest chyba potrzebny. ale - tak, jak pisałam wczesniej - nie mnie oceniać co jest dobre dla Tytka. Jezeli nic się nie dzieje, to niech wcina te sliwki - na zdrowie:) pzdr. Quote
Dżdżowniś Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 ((:Asiaczku wetka mu śliwek kandyzowanych "nie zapisała" ((: Tylko on sam podjada, a że śliwki są dobre na jelita, to stwierdziła że niech sobie czasem zje kilka. Tytek dobrze się czuje .Kupa ładna .Fajnie bryka na spacerkach.Taki jest chłopak zajawka ((: Czasem się czegoś przestraszy i wtedy robi takiego zdziwionego zeza i poszczekuje hehehe((: Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Miło się czyta takie wieści, a cykniesz mu jakąś fotkę? Ciekawa jestem na kogo nam chłopak wyrasta:) Quote
Asiaczek Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Chiquita&DeeDee napisał(a):Miło się czyta takie wieści, a cykniesz mu jakąś fotkę? Ciekawa jestem na kogo nam chłopak wyrasta:) Własnie o fotce Tytuska pomyslałam, jak tu wchodziłam. Sama jestem ciekawa, jak chłopaczyna wygląda obecnie:) pzdr. Quote
M&S Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Asiaczek napisał(a):Własnie o fotce Tytuska pomyslałam, jak tu wchodziłam. Sama jestem ciekawa, jak chłopaczyna wygląda obecnie:) pzdr. Ja też jestem ciekawa:p Quote
Dżdżowniś Posted March 27, 2012 Author Posted March 27, 2012 Dam.Dopiero wróciliśmy.Byłam z nimi na wsi i załapałam się na zapalenie oskrzeli.Kurde ledwo dycham.Muszę poleżeć po wypadzie, bo się słabo czuję.Tytek dobija do miss Sprę wielkością i podbija serca swoim zachowaniem.Nauczył się dawać łapki w ciągu 1-ego dnia. Sam je podaje jak mu zakładam szelki taki z niego mądrala(:Może weźmie go babeczka z mojego osiedla.Byłoby super, tym bardziej że ona ma starą dużą sunię i naprawdę o nią dba.Przy tym jej cholera nie toleruje większości psów, a Tytusa polubiła od razu jak się spotkały. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Oj, to życzę zdrówka, zadbaj o siebie, bo zdrówko ma się jedno. A za Tytusa będziemy trzymać kciuki!:) Quote
lula2010 Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 zdrowka zycze,za domek dla Tytka kciuki trzymam:-) mizaki dla buldozia i boksi:-) Quote
Asiaczek Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Dżdżowniś napisał(a):Dam.Dopiero wróciliśmy.Byłam z nimi na wsi i załapałam się na zapalenie oskrzeli.Kurde ledwo dycham.Muszę poleżeć po wypadzie, bo się słabo czuję.Tytek dobija do miss Sprę wielkością i podbija serca swoim zachowaniem.Nauczył się dawać łapki w ciągu 1-ego dnia. Sam je podaje jak mu zakładam szelki taki z niego mądrala(:Może weźmie go babeczka z mojego osiedla.Byłoby super, tym bardziej że ona ma starą dużą sunię i naprawdę o nią dba.Przy tym jej cholera nie toleruje większości psów, a Tytusa polubiła od razu jak się spotkały. Kuruj się i może rzeczywiscie poleż chociaż 1-2 dni w łóżku z ciepłym soczkiem malinowym...? Zdrówka! Oby Tytkowi się udało, oby.... zaciskam bardzo mocno:) pzdr. Quote
Dżdżowniś Posted March 30, 2012 Author Posted March 30, 2012 Się kuruje i wykurować nie mogę.Tytus znowu ma rozwolnienie od 2dni.Brykam do weta po poradę czy iść po Nifuroksazyd eh wrażliwiec. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 To trzymam kciuki za Was. Posyłamy duuużo pozytywnej energii, mam nadzieję, że się przyda;) Quote
Dżdżowniś Posted March 30, 2012 Author Posted March 30, 2012 Kupa brzydka,Bombat dziś nocuje w/ mam nadzieję nowym domku.Jest mi smutno i jeszcze się źle czuje.Może jak tej energii nałapię to mi przejdzie. Quote
Asiaczek Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 Jak jest biegunka, to od razu podaj rozgotowanyryz/kleik ryzowy i profilaktycznie Nifuroksazyd. No, chyba, że masz taki "prikaz", aby o takich zdarzeniach u Tytka informowac wetkę... pzdr. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 Dżdżownisiu trzymaj się w końcu musi być lepiej, choć z doświadczenia wiem, że jak się "sypie" to wszystko na raz.. Życzę Bombatowi dużo szczęścia, a Ty się nie smuć:calus::calus: Quote
Dżdżowniś Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 (edited) [FONT=Times New Roman]Asiaczku 'prykaz' mam z przyczyn oczywistych.Ale wetka dała mi z zapasów/lek ludzki/ inny lek.Ponieważ nie ma 100% że to zatrucie, to stwierdziła ze powalczymy z nadwrażliwością i dał mi kilka tabsów /3/na eS czegoś/ kurde odczytać nie mogę/Sirc?? hmm Dałam Tytkowi jedną i miałam obserwowaqć reakcję.Rozwolnienie zniknęło w tempie natychmiast/działa od30min po podaniu/ aż byłam zdziwiona, za to zwymiotował /nad ranem/ale to podobno była reakcja na ten lek.Lek przy nadwrażliwości spowalnia perystaltykę jelit przy podrażnieniu i zatrzymuje w ten sposób biegunki.Dała mi 3tabsy bo to jest silna chemia i trzeba uważać.Kupa po jednej tabletce od razu ładna i dzis Tytek je i załatwiał się normalnie.Szok co (:jak można dobrać leki i to takie których nie tzreba dawać przez iX dni i przez to nie zatruwa się organizmu zwierzaczka.[/FONT] Edited March 31, 2012 by Dżdżowniś Quote
Asiaczek Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Kurczę, ale superowy lek! Dopytaj się dokładnie,co to za cudo,OK? Ja się dopytam mojej wetki, może będę je miała w domu "na wszelki wypadek":) pzdr. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 No proszę jakie leczenie błyskawiczne;) Mam nadzieję, że Ty też już lepiej? Quote
Dżdżowniś Posted April 2, 2012 Author Posted April 2, 2012 Doleczyć się nie mogę, bo biegam przed świętami jak dzika.Podejdę do wetki przed sobotą/ jak się wyrobię/(: i podam nazwę leku. Quote
Dżdżowniś Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 Normalnie nic tylko się wkurzyć na dogo.2dni nie mogłam go otworzyć, a teraz nie ma stron, nie wchodzą foty i ogólnie masakra.Tytek dobrze, jacyś chętni się pojawiają ale cały czas to nie tacy ludzie jak bym chciała. Quote
Asiaczek Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 No, awaria na DGM wszystkim pousuwała posty sprzed 10 dni... Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.