Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja rozumiem - sliwki. Ale kandyzowane...?:)

No dobra. Jak jesteś w kontakcie z wetem i on wie o tych kandyzowanych owocach - nie będe się wtrącać do diety:)

Żal, że z tego domku dla T. nic nie wyszło, ale widocznie to nie byl TEN dom. Taka prawda. Teraz na wiosnę może bedzie więcej chętnych na zaopiekowanie ise psiakiem, bo i cieplej i zdecydowanie ładniej na dworze. oby!

pzdr.

  • Replies 341
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asiaczku wetka wie.Wie co Tytek zjada i mówi że luzik.Kandyzowana śliwka ma ciut więcej cukru niż suszona i tyle.Wetka mówi że fajnie by było gdyby więcej właścicieli psów bardziej przykładałoby się do odpowiedniego karmienia chorych psiaków, a nie tylko kończyło dbanie na dietach weterynaryjnych.Karma weterynaryjna nie załatwia wszystkiego i "rozleniwia" organizm i zwłaszcza młody pies powinien w miarę dochodzenia do siebie być szybko przestawiany na /normalną karmę/gotowane i to co ogólnie lubi.

Posted

Dżdżowniś napisał(a):
Asiaczku wetka wie.Wie co Tytek zjada i mówi że luzik.Kandyzowana śliwka ma ciut więcej cukru niż suszona i tyle.Wetka mówi że fajnie by było gdyby więcej właścicieli psów bardziej przykładałoby się do odpowiedniego karmienia chorych psiaków, a nie tylko kończyło dbanie na dietach weterynaryjnych.Karma weterynaryjna nie załatwia wszystkiego i "rozleniwia" organizm i zwłaszcza młody pies powinien w miarę dochodzenia do siebie być szybko przestawiany na /normalną karmę/gotowane i to co ogólnie lubi.

Na nie podwazam wiedzy wetów, tylko po raz pierwszy spotkalam ise z tym, że przy problemach jelitowych poleca się sliwki kandyzowane. W sumie cukier psom do niczego nie jest chyba potrzebny.
ale - tak, jak pisałam wczesniej - nie mnie oceniać co jest dobre dla Tytka. Jezeli nic się nie dzieje, to niech wcina te sliwki - na zdrowie:)

pzdr.

Posted

((:Asiaczku wetka mu śliwek kandyzowanych "nie zapisała" ((: Tylko on sam podjada, a że śliwki są dobre na jelita, to stwierdziła że niech sobie czasem zje kilka. Tytek dobrze się czuje .Kupa ładna .Fajnie bryka na spacerkach.Taki jest chłopak zajawka ((: Czasem się czegoś przestraszy i wtedy robi takiego zdziwionego zeza i poszczekuje hehehe((:

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Miło się czyta takie wieści, a cykniesz mu jakąś fotkę? Ciekawa jestem na kogo nam chłopak wyrasta:)

Własnie o fotce Tytuska pomyslałam, jak tu wchodziłam. Sama jestem ciekawa, jak chłopaczyna wygląda obecnie:)

pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Własnie o fotce Tytuska pomyslałam, jak tu wchodziłam. Sama jestem ciekawa, jak chłopaczyna wygląda obecnie:)

pzdr.



Ja też jestem ciekawa:p

Posted

Dam.Dopiero wróciliśmy.Byłam z nimi na wsi i załapałam się na zapalenie oskrzeli.Kurde ledwo dycham.Muszę poleżeć po wypadzie, bo się słabo czuję.Tytek dobija do miss Sprę wielkością i podbija serca swoim zachowaniem.Nauczył się dawać łapki w ciągu 1-ego dnia. Sam je podaje jak mu zakładam szelki taki z niego mądrala(:Może weźmie go babeczka z mojego osiedla.Byłoby super, tym bardziej że ona ma starą dużą sunię i naprawdę o nią dba.Przy tym jej cholera nie toleruje większości psów, a Tytusa polubiła od razu jak się spotkały.

Posted

Dżdżowniś napisał(a):
Dam.Dopiero wróciliśmy.Byłam z nimi na wsi i załapałam się na zapalenie oskrzeli.Kurde ledwo dycham.Muszę poleżeć po wypadzie, bo się słabo czuję.Tytek dobija do miss Sprę wielkością i podbija serca swoim zachowaniem.Nauczył się dawać łapki w ciągu 1-ego dnia. Sam je podaje jak mu zakładam szelki taki z niego mądrala(:Może weźmie go babeczka z mojego osiedla.Byłoby super, tym bardziej że ona ma starą dużą sunię i naprawdę o nią dba.Przy tym jej cholera nie toleruje większości psów, a Tytusa polubiła od razu jak się spotkały.

Kuruj się i może rzeczywiscie poleż chociaż 1-2 dni w łóżku z ciepłym soczkiem malinowym...?
Zdrówka!

Oby Tytkowi się udało, oby.... zaciskam bardzo mocno:)

pzdr.

Posted

Jak jest biegunka, to od razu podaj rozgotowanyryz/kleik ryzowy i profilaktycznie Nifuroksazyd.
No, chyba, że masz taki "prikaz", aby o takich zdarzeniach u Tytka informowac wetkę...

pzdr.

Posted (edited)

[FONT=Times New Roman]Asiaczku 'prykaz' mam z przyczyn oczywistych.Ale wetka dała mi z zapasów/lek ludzki/ inny lek.Ponieważ nie ma 100% że to zatrucie, to stwierdziła ze powalczymy z nadwrażliwością i dał mi kilka tabsów /3/na eS czegoś/ kurde odczytać nie mogę/Sirc?? hmm Dałam Tytkowi jedną i miałam obserwowaqć reakcję.Rozwolnienie zniknęło w tempie natychmiast/działa od30min po podaniu/ aż byłam zdziwiona, za to zwymiotował /nad ranem/ale to podobno była reakcja na ten lek.Lek przy nadwrażliwości spowalnia perystaltykę jelit przy podrażnieniu i zatrzymuje w ten sposób biegunki.Dała mi 3tabsy bo to jest silna chemia i trzeba uważać.Kupa po jednej tabletce od razu ładna i dzis Tytek je i załatwiał się normalnie.Szok co (:jak można dobrać leki i to takie których nie tzreba dawać przez iX dni i przez to nie zatruwa się organizmu zwierzaczka.[/FONT]

Edited by Dżdżowniś
  • 2 weeks later...
Posted

Normalnie nic tylko się wkurzyć na dogo.2dni nie mogłam go otworzyć, a teraz nie ma stron, nie wchodzą foty i ogólnie masakra.Tytek dobrze, jacyś chętni się pojawiają ale cały czas to nie tacy ludzie jak bym chciała.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...