Dżdżowniś Posted May 15, 2012 Author Posted May 15, 2012 (edited) Dzwoniła babka.Tytus północy piszczał, a pół przespał z nią i dzieciakami na łóżku((: Bryka jak szalony.Wczoraj brykał z synem do 1-szej w nocy.Mega lata po ogrodzie, zdążył już z tego szaleństwa rozbić się o drzwi od tarasu.Teściowa się w nim zakochała od razu.Już jest pieszczony/co uwielbia / Pojechali dziś po karmę ,posłanie i nowe szelki.Wypytywała po mimo wielkiej kartki z zaleceniami ode mnie, co mu dawać do jedzenia żeby jelit nie podrażniać/poza suchą karma oczywiście. Twarożki, kaszki na mleku jego ulubione warzywa i owoce. Gruszki i jabłka to jego przysmak((: Ale chłopaka wychowałam.Ogólnie tyle.Cieszę się ,bo nie mogłam zasnąć z przejęcia.Dobrze jest.Tytus będzie duży, lubi brykać, dzieci też lubi ,bo brykał z Agowym synkiem Szolą, idealne miejsce dla niego.Eh moje maleństo poszło w świat.(: Weta Asiaczku kreskuję /raczej mi nie odmówi/ Mam na koncie 80zł tyle co na badanie krwi tak naprawdę.I jeszcze wiszę wetce za czipa i coś tam .Eh zwierzaki(: Czarna dziura dla pieniędzy i mega szczęście dla nich i dla nas((: A i żeby nie było.Za Tytkowskiego ludzie wpłacają pieniądze na PdZ.Żeby mnie tu nikt nie posądzał i nie obgadywał. Tacy ludzie zawsze dają kasę, ale Ja mimo że Bomba chory nic nie przyjęłam. Są zasady których trzeba się trzymać. Przynajmniej Ja się ich trzymam. Edited May 15, 2012 by Dżdżowniś Quote
Asiaczek Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Dobre wieści z nowego domu. Chłopak się chyba juz zaaklimatyzował:) pzdr. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 O mamo, ale miałam zaległości:oops: Gratulacje dla chłopaka, że już w domciu!!!:multi: Mam nadzieję, że będą podsyłać fotki;) chciałabym zobaczyć co z chłopaka wyrosło - bo cudny jest niesamowicie!!!:loveu: Quote
M&S Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Super!!! Niech Ci sie wiedzie Tytku w nowym domku!!!! Quote
Nadziejka Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 :modla::modla::thumbs::thumbs:Ale wiesciiiiiii ciociu , Tyteczku - wszystkiego najlepisutkiego:loveu:niechaj kochaja i rozpieszczaja, trzymam mocno kciukiiiiiiiii za domus!:thumbs: Ciociu Dzdzownisiowa , jak dzis Bombatenko sie czuje?:iloveyou: Quote
Dżdżowniś Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 [quote name='ewa gonzales']:modla::modla::thumbs::thumbs:Ale wiesciiiiiii ciociu , Tyteczku - wszystkiego najlepisutkiego:loveu:niechaj kochaja i rozpieszczaja, trzymam mocno kciukiiiiiiiii za domus!:thumbs: Ciociu Dzdzownisiowa , jak dzis Bombatenko sie czuje?:iloveyou: Tytus szaleje w nowym domu(:Podgryza dzieciaki, lata z zabawkami.Ogólnie wszyscy się nim zachwycają. Bombat słabo.Dziura na karku ,leje się krew z ropą.Dramat.Nie ma apetytu.Teraz śpi ,bo u lekarza był napięty i w stresie. Zaatakował weta, uderzył w nos i pokrzywił okulary.Mam nadzieję na poprawę zdrowia za kilka dni.I marti mnie jego reakcja na uśpienie.Następnym razem może być słabo z wybudzeniem. Quote
Asiaczek Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 A mnie się wydaje, że jak ropa + krew wycieka z guza, to dobrze, bo miejsce się oczyszcza... Nic nie doradzę, oprócz tego, aby obserwowac i dac pospać. sprawdzac oddech... Czy wycinek został pobrany do histopatologii? pzdr. Quote
Dżdżowniś Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 Na razie poszedł wymaz.Wet nie wie z której strony wziąć próbkę, bo tam jest jedna wielka miazga i nie można na dziś odgraniczyć część guza, stąd czekamy aż rana przyschnie i obrzęk się zmniejszy.Smutno bo jak na niego patrzę ,to aż sam się źle czuje.I to na dziś jest mega zaczerwienione, ogniste i obrzęknięte do stwardnienia.Wrzucę fotę na jego wątek.A już myślałam że chociaż on nie będzie jakoś teraz chorował.A tu nagle taki stan.:sad: Ledwo Tytek ozdrowial i to nie całkowicie, bo trzeba uważać na brzuszek,jelita, to teraz ten chory:shake: Tfu tfu odpukać, żeby Miss Sprę i panny Zygmuntyny nie trzeba było leczyć z powodu jakiegoś paskudztwa. Quote
Asiaczek Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 Teraz masz pod górkę, ale na pewno przyjdzie czas, że będzie z górki. oby jak najszybciej:) Zaciskam za chorowitka:) pzdr. Quote
Nadziejka Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 :-(:-(:shake::shake:. o mateczkoooo , biedny Bombulek , biedna cioteczka ....:calus::modla::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:sciskuniamy mocno za was , za Bombatka cudnego cioiu! Quote
M&S Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 Dobrze, że Tytek zaaklimatyzował się w nowym domku:) Trzymamy za Bombatsona!!!! Quote
Dżdżowniś Posted May 21, 2012 Author Posted May 21, 2012 Tytus jest już u siebie baszą(: Kochany , szczęśliwy.Zrobił się szczekliwy no ale jest na swoim terenie.Czekam na foty.Sama jestem ciekawa jak on rośnie.A za Bombka trzymajcie ,bo takiej akcji chorobowej to jeszcze u siebie nie miałam.Takie jest z niego teraz biedactwo że szok. Quote
Dżdżowniś Posted June 8, 2012 Author Posted June 8, 2012 Napisała babka od Tytkowskiego.Zgubiła kartkę z adresem maila więc na foty dalej czekamy.Natomiast Tytek rośnie jak na drożdżach(: Zamontował się w kuchni. Oczywiście nie opuszcza jej na krok. Czyli tak jak u mnie ze mną (: Mega rozrabia z dziećmi.Brzuszek w miarę dobrze.Ma incydentalne rozwolnienia.Cóż wrażliwiec.Najważniejsze że ma się dobrze i że jest kochany. Quote
Asiaczek Posted June 8, 2012 Posted June 8, 2012 Dżdżowniś napisał(a):Napisała babka od Tytkowskiego.Zgubiła kartkę z adresem maila więc na foty dalej czekamy.Natomiast Tytek rośnie jak na drożdżach(: Zamontował się w kuchni. Oczywiście nie opuszcza jej na krok. Czyli tak jak u mnie ze mną (: Mega rozrabia z dziećmi.Brzuszek w miarę dobrze.Ma incydentalne rozwolnienia.Cóż wrażliwiec.Najważniejsze że ma się dobrze i że jest kochany. Oby więcej takich wieści:) Pzdr. Quote
M&S Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Mam nadzieję, że chłopak świetnie się czuje w nowym domku... Quote
Dżdżowniś Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 No właśnie, sama czekam na foty i się doczekać jakoś nie mogę.Zadzwoniłam do babeczki ale ona że dzieci, wakacje, praca.Eh sie trochę wkurzyłam, ale.... Nasłałam na nią z aparatem foto koleżankę (: Ma podjechać do niej i obfocić Tytka. Mega nerwów mnie kosztowało ratowanie mu życia że muszę wiedzieć jak on teraz wygląda i się ma((: Quote
Asiaczek Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 A kiedy ta koleżanka ma zrobić sesję?:) pzdr. Quote
Dżdżowniś Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Asiaczek napisał(a):A kiedy ta koleżanka ma zrobić sesję?:) pzdr. Niestety ale jak sama wiesz mamy wakacje. Ja osobiście mam nadzieję że niedługo ale.... A jak i to nie wypali to wsiadam w pociąg i pojadę sama (: A co kurdeczki , moje tytkownikostwo kochane muszę zobaczyć. Mięciutek ((: Tak mi się do dziś ciut tęskni za tym przytulakiem. Quote
Asiaczek Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Pytam, com ciekawa, jak obecnie wygląda tytek:) pzdr. Quote
Dżdżowniś Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 Mam foty małe bo małe ale mam !!! Tylko jeszcze nie mam czasu na teraz posiedzieć i powklejać. Ogólnie Tytek wygląda bardzo dobrze i masię baaardzo dobrze, jest kochany i zachowuje się jak mega przytulak do domowników. To dobra wiadomość. Zła jest taka że Tytus w nowym domu zrobił się bardzo agresywny do obcych. Koleżanka była i mało jej nie pogryzł. Nigdy u mnie w domu nie wykazywał agresji. Owszem był szczekliwy ale.... Na pewno jest to związane z pilnowaniem terenu ale.... Agnieszka dała ludziom kilka wskazówek i mam nadzieję że je zastosują.Między innymi mają go wykstrować ale wątpię czy to zrobią. Trudno, trochę jestem wkurzona ale na wszystko się nie poradzi.I oby nikogo nie pogryzł ,bo wtedy nie będzie ani fajnie dla niego ani dla obecnych właścicieli. Liczę na odpowiedzialność nowego domku, bo i tak już nic mi innego nie pozostało. Quote
Asiaczek Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Naciskajcie na sterylkę, na pewno pomoże i psiak będzie spokojniejszy. Szkoda, że nie dałor ady ciachnąć go u Ciebie. Wiem, wiem, ani czasu ani kasy nie było. dodatkowo Tytek chorował. Szkoda. Może nowi właściciele właśnie chca, aby była ostry...? pzdr. Quote
Dżdżowniś Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 Asiaczek napisał(a):Naciskajcie na sterylkę, na pewno pomoże i psiak będzie spokojniejszy. Szkoda, że nie dałor ady ciachnąć go u Ciebie. Wiem, wiem, ani czasu ani kasy nie było. dodatkowo Tytek chorował. Szkoda. Może nowi właściciele właśnie chca, aby była ostry...? pzdr. Babka jest rozsądna i z racji na małe dzieci nie chciała psa z tendencją do agresji i sama mówiła że mu jajka obetnie/ tak mówiła/ wem, wiem sama nie do końca słucham/ przyjmuje za prawdę, co ktoś mi gada i z czym sie deklaruje, ale jej mąż to typowy byczek. Będzie na nie na bank. No nie mam żadnego ruchu w tej materii. Nie pojadę się kłócić przecież. Kurde tyle pracy włożyłam w choćby fakt zapobiegania jakimś niedobrym reakcjom u niego i duupa i to wielka z mojej pracy.No jak mi Aga powiedziała że się na nią rzucił to normalnie aż mnie zatkało. Kurde laski plisss może czipa nie przepisywać?? Nie zrobiłam tego do dziś. Ale umowa podpisana i niestety nie ma w niej przymusu kastracji, bo był mały i chory.Jest tylko zawarta w niej kwestia że właściciele zobowiązują się do kastracji z przyczyn zdrowotnych. Kurde w ogóle nie przyszło mi do głowy że taka sytuacja może mieć miejsce, bo on nie był agresywny!!! Może to stres spowodowany oddaniem??? Znienacka oddałam go po mega niańczeniu i mu odbiło ?? Pozostał bez kochanego stada, sam??? No kurde męczy mnie ta akcja. Tak mogło być.Nie był przygotowany dostatecznie do samodzielności po tak ciężkiej chorobie, nie czuł się silny. Nie wyrobił w sobie dostatecznej pewności siebie i się stało, a nowi ludzie nie zadbali o psychikę. Ale się źle z tym czuję.Nauczkę na przyszłośc mam i to na maxa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.