M&S Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Brawo Tytus!!!!! Może wreszcie coś drgnie i nastąpi przełom:) Drapanki dla pręgusa:):):) Quote
Dżdżowniś Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Może nareszcie. Idziemy do wetki. Quote
agawa9 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Dżdżowniś-Ty to się najwyraźniej nie masz prawa nudzić w życiu, co?? Bombat, szczeniory w wanie, teraz Tytus 3mam kciuki za gluta Quote
Dżdżowniś Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 agawa9 napisał(a):Dżdżowniś-Ty to się najwyraźniej nie masz prawa nudzić w życiu, co?? Bombat, szczeniory w wanie, teraz Tytus 3mam kciuki za gluta Dzięki że zajżałaś. O tak nie nudzi mi się.Szczeniaki pomieszkały sobie, podrosły i pojechały do kochających domków.Nic im nie było, kluchy takie z nich zrobiłam że hej, a ten ledwo się u mnie pojawił to natychmiast ciężko chory.I to tak że przez chwilę byłam w szoku.Z Bombatem też sa problemy zdrowotne.Małe ,bo małe, ale trzeba tym małym zapobiegać żeby się w większe nie przerodziły.I kurde muszę czekać na niańka albo andrzeja żeby po 2razy nie biegać do lecznicy, jak mam go wetce pokazać.Taki jest chętny do spacerku ale tylko do przejścia na stronę weta.: )) po tym jak wyrwie na smyczy w drugą stronę ,to można zaliczyć spotkanie z chodnikiem, a przy dwóch psach jest to ewidentne.Dobrze że Miss Sprę nie choruje, bo jak bym miała zatachać załą trójkę..... Tytus dziś dobrze, jak zwykle.Wetka bardzo się cieszy że ma apetyt na przecierki, więc mam je kupować i podawać. Wymiotów było mało, więc znowu zero leków stymulujących tylko antybiotyk i to już ostatni.Kroplówki jak zwykle, ale niestety wenflon nie wytrzymał, bo żyłki marne więc wszystko pod skórę.Już nie będziemy walczyć o podłączenie się pod żyły, bo on się tylko większego stresu nabawi no i przy takiej kruchości nie ma to sensu. Na razie idzie ku dobremu.Zaczął coś jeść, więc jak zwykle obserwujemy i czekamy. Wody zero.Eh, ale waga po tych słoiczkach poszła do góry: ) Kroplówka wczoraj+jakieś 270g przecierków i dziś przed podaniem aminokwasów na wadze 8,4 kg tak że uff.Zjadł ciut papki z płatków ryżowych i kawałeczek kurczaka zobaczymy co się z tym stanie.Lecę do sklepu i muszę pouzupełniać wątek. Masakra ile z tym wszystkim roboty.A i przyszło znowu trochę kasy na niego.Zapłaciłam 250zł żeby dług zmniejszyć bo już coś ok 500zł się zrobiło , a to jeszcze nie koniec jego leczenia. Quote
Asiaczek Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Dobrze, że noc mineła spokojnie, bez wymiotów. To duża pociecha. Apetyt jest, może to właśnie ten przełom...? Może organizm zaczął się bronić i walczyc...? Wiem, że z finansami krucho, bo takie leczenie to nie kosztuje 2,50.... i dobrze, że masz wetkę, co "na kreche" leczy, bo inaczje, to.... chyba od razu uspienie... Tak licze moje finanse i może (ale nie obiecuję) w przyszłym tygodniu cos wyskrobie.... Nadal zaciskam:) Pzdr. Quote
M&S Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 jakie smakowite jedzonko, mam nadzieję, że w brzuszku zostanie:) Drapanki dla małego. Quote
Asiaczek Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Tak, oby jedzonko juz zostawało w brzuszku:) pzdr. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Cieszę się, że choć troszkę powiało optymizmem:) Dżdżowniś wielkie gratulacje!! Quote
Dżdżowniś Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 (edited) Wróciłam.Zero wymiotów. Mały zjadł juz część następnego słoiczka i znowu trochę kurczaka.Kupa ładna, ale płatki ryżowe rozgotowane na klej, które zazwyczaj pies najlepiej trawi u niego wyszły dość znacznie widoczne.Podtrawione ale niestety.Cóż bez załamki ,bo przecież wiadomo że mu jelita szwankują.I tak dobrze że nic nie zwrócił. Znowu gotuję rosołek i znowu będę mu go podsuwać do skutku.Bardzo,bardzo się cieszę.Zaraz kroplówka.Facet przyniusł mi bardzo duże słuchawki : )) tylko że Ja to luz , sąsiedzi już o mnie gadają.Nie po raz pierwszy, tylko tematy się zmieniają.Dziewczyny z bloku przyszły odwiedzić Tytka i się pośmiałyśmy z plotek.Zabieram się za wpisy na pierwszą, a właściwie drugą. Edited February 17, 2012 by Dżdżowniś Quote
Asiaczek Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Noooo, jest duzo optymizmu:) Tak trzymac! pzdr. Quote
M&S Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Bardzo się cieszę, że jest poprawa:):) Drapanki dla malca!!!! Quote
Dżdżowniś Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 Kurde Ja to zaraz szału dostanę z tym wrzucaniem fot z paragonami i nie tylko.Wywala mnie i tyle.Albo kręci się zasys w nieskończoność.Uuuu. Siedzę jak pisałam wcześniej do 4.Tytus znowu zjadł i kupa po prostu piękna i rasowa.Apetyt ma i już wybrzydza ale wpyla i nie wymiotuje : ) eh ciężka praca się opłaca.Oczywiście kroplówka to mega dramat, ale w pompie niech się drze i wyzdrowieje.Wody zero.Normalnie Hydrozagatka: ) Optymistyczne dobranoc. Jutro trzeba zacząć zrzucać dzisiejsze pączki. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Hehehe:) rozbawiłaś mnie z tymi pączkami;) Nie martw się - zacznie pić, teraz je mokre jedzonko to nie ma takiego zapotrzebowania;) Cieszę się, że jest optymistycznie, oby tak dalej:) Quote
Asiaczek Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Z rana takie optymistyczne wieści:) Rzeczywiscie "hydrozagadka":) Jakie plany jedzeniowe dla Tytuska na dzisiaj? Możesz mi wyslać te paragony na maila ([email protected]), ja je wstawie do najbliższego postu, a Ty potem tylko "Kopiuj-Wklej" zrobisz:) Bo ja do Twoich postów to nie moge wstawiać zdjęć... pzdr. Quote
M&S Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Jak miło czyta się z rana takie wiadomości:) Brawo Tytus!!! Tylko o co chodzi z tą wodą, czy wetki mają jaką teorię na ten temat? Quote
Dżdżowniś Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 Asiaczek napisał(a):Z rana takie optymistyczne wieści:) Rzeczywiscie "hydrozagadka":) Jakie plany jedzeniowe dla Tytuska na dzisiaj? Możesz mi wyslać te paragony na maila ([email protected]), ja je wstawie do najbliższego postu, a Ty potem tylko "Kopiuj-Wklej" zrobisz:) Bo ja do Twoich postów to nie moge wstawiać zdjęć... pzdr. Wiem już dlaczego mi foty nie wchodzą: ) Wrzucałam je z małego laptopa, a normalnie korzystam też z dużego kompa i tam nie ma problemu.Na tym g.... nawet foty na bazarkach mi się nie otwierają, a jak już to z /dobowym/ opóźnieniem. Ogarnę to później. Dobrze jest, plan jedzeniowy jest już taki.Przecierek jest wzbogacany wysokoenergetyczną Bozitą, kumpela mi dała dla niego na testa.Wpyla aż miło.Oczywiście porcje są małe, ale często podawane. Rosołek wypił.Mało ale zawsze coś.Organizm się rozkręca: ) Kamień z serca.Teraz już sama myślę że może wody nie tyka, bo papu mokre i kroplówka więc na teraz mu wystarczy.Zobaczymy.Oby bez sensacji.Dziś do weta na popołudnie idziemy. Quote
necianeta89 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Ja mu wiernie kibicuje, więc jak się napije wody, to chyba ja też będę musiała się napić ;) Quote
M&S Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Mam nadzieję, że będą w miarę dobre wiadomości.... Quote
Dżdżowniś Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 Jestem/śmy/ Właściwie z pracy. Zaktualizowane i foty i paragony są na miejscu : ) Wieści są dobre.Od dziś tylko po pół kroplówki do poniedziałku.Dostaliśmy też na wickend zastrzyki osłonowe i rozkurczowe ,a to ze względu na zgazowanie brzuszka. Ale : ) wetak była mega zaskoczona po zastanowieniu się kiedy on zaczął jeść.Zaczął jak wpadłam na cud pomysł, zakupu przecierków.I poszło. Zjada całkiem bezproblemowo, ale oczywiście w małych porcjach.Przecierki są super/za wszystkie nie ma paragonów ,bo sąsiadka postanowiła się dołożyć i kupiła mu kilka słoiczków, Tego nie wpisuję.Dziś zjadł;1/2 przecierku,rosołek z bozitą /2 płaskie łyżki stołowe,druga połowa słoiczka przecierku i 2łyżki ryżu, 1/3puszeczki 300g,kurczaka z ryżem+ rosołek : ) A co, można, można : )) Jestem meeega szczęśliwa, nareszcie: )) Wody zero, ale tak jak pisałam zaczęłam się do tego jakoś inaczej ustosunkowywać i nie panikuję.Wetka/ki, też ma wielkie oczy.Zaczął jeść znienacka.Nawet marudzi że nie takie papu chce.Ogólnie jutro będzie pierwszy dzień, od 17dni , nie iścia do weta: ) chyba żeby coś się działo. Mam zamiar zrobić sobie dzień w pidżamie z dziabągami.Tylko ciekawe czy mi się uda. Quote
Asiaczek Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Ooooo, jakie dobre nocne wieści:) A jak sama noc mineła...? I kiedy Tytusek mysli zacząć pic wodę, co? Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.