Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dojeżdżają w własnie do hotelu; Dziewczyny przywiozły je dwa pociągiem; jesteście wielkie!!!!! Pawel poprzestawiał własne plany i odebrał je z Dworca i właśnie dojeżdżają do hotelu,a może już tam są. Ja niestety zobaczę je dopiero wieczorkiem. Dziewczyny mówiły, że mixak w dobrym stanie i psychicznym i zdrowotnym; troszkę gorzej z huskim. Ale wszytsko zobaczymy wieczorkiem.

  • Replies 102
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jednak praca nie uszlachetnia!!! Że też musze tu być, a nie mogę być tam. Jutro wszytko opowiem, zdjęć nei obiecuję bo sprzetu nie mam, i musze poprosić Patię by nas odwiedziła, więc może dopiero pojutrze będą jakieś.

Posted

Mówi sie trudno . Najważniejsze ,że psiaki wyrwana z koszmaru .
Widziałam zdjęcia Mamby ,która przyjachała do Warszawy z tego miejsca .
I takie coś nazywa się schroniskiem .

Posted

Wczoraj wieczorkiem, jak codzień, dotarłyśmy do hotelu, w dwóch pierwszych kojach stoją "nasze nowe" psiaki. Huski i Mix, bo to bardziej mix niż malamut :). Oba przywitały nas, machały ogonkami i cieszyły się na człowieka. Ponieważ miały stać w 2 i 4 kojcu, a postawione były w 1 i 2; zaczęśłyśmy ptrzemeblowanie. Nsajpierw przygotowałyśmy 4 kojec i wzięłyśmy na spacerek haszczaka; troszeczkę trzeba go była "gonić" po kojcu aby załążyć łańcuszek i smyczkę, ale na spacerku było super. Mały chodził, wąchał, na razie jeszcze tak zapoznawczo, obserwując otoczenie i teren; w tym czasie została przygotowana "micha" i psiak wrócił do kojca, tzn. niestety nie chał za żadne skarby tem erjść i został wniesiony, popiskiwał przy tym trochę; dgy tylko zobaczył michę, przestał się użalać i zaczął pochłaniać. On faktycznie jest i chudy i futro ma w stanie kiepskim; postrzępione, rzadkawe (dostał cieplejszą budę). MIksuś bardzo sie ucieszył z wizyty, ale łapanie go w kojcu trwała jeszce dłużej niż haszczaczka; psiak staje na tylnych łapkach i macha przednimi, nie dając sobie załaożyć smyczy; po kilku minutach przekonywania poszliśmy na spacerek; on śmielszy, mniej zdezorientowany, załątwił wszelkie potrzeby i wróciliśmy do kojca; z apetytem pożarł michę; futerko w lepszym stanie, gęściejsze i równe; ma też trochę tkanki tłuszczowej; jest w zasadzie w dobrym stanei na pierwszy rzut oka. Tylko się drapie, nie wiemy czy z insektów czy z czego innego, okaże się. W tym tygodniu będziemy się przyzwyczajać do siebie; pod koniec lub na początku przszłego wizyty weterynaryjne i jeżeli pozwoli stan psiaków, albo przynajmnie Miksia to kastracja.
Zdjęcia "bylejakie"będa jutro - bo pożyczę taki aparacik; ładne będą później jak Patia przyjedzie (chciałabym, w świetle dziennym, czyli weekend).
Dziękuję raz jeszcze dziewczynom za dowiezienie psiaków, będę codziennie pisac co słychać, żeby się nei niepokoiły.

ps. W ramach dowcipu :), napiszę że Edyta (kochana!) jak rozmawiałyśmy, prosiła, żeby ich na łańcuch nie wydawać, hi, hi, hi.

Posted

to dobrze ze są bezpieczne - dziewczyny są zdetermonowane jak mało kto!!! i chwała im za to,ze próbuja ratować psy z tego syfu:angryy:

ja też czekam na transport do mnie psiny z tego piekła

Posted

Widać, widać, a Axel - bo tak dostał na imię to artysta, za wszelką cenę chcemy ucieknąć, nie ważne jak i dokąd ale ucieknąć. Kontakt ma z człowiekiem, czy w kojcu czy na spacerze, ale myśli o uciekaniu wodać w tych oczyskach. Dzisiaj nabywamy szelki, bo na łańcuszku, przy jego sztukach to goowniane spacery, cały czas musze uważąć czy choleryzna nei da dyla. Oczywiście dalej się wnosimy do kojca :) dobrze że taki chudziutki.

Posted

Dzisiaj będzie wet to obejrzy mordkę Marona (to mixik), bo te ranki po pogryzieniu tak nieciekawie wyglądają, on za to na smyczce chodzi jak marzenie, do kojca wraca z podskokiem, jedzonko wcina.

Posted

Cisex napisał(a):
Jak był u mnie to biegał wszędzie z moja suczką i poschodach nie było problemu dobiero jak zapięłam smycz to się zapierał:lol:


Ale ja z nim, niestety tylko na smyczy mogę. Nie ma mowy o luzie, bo tyle go bym widziała. Ale to zapieranie i kładzenie to ja skąś znam:evil_lol: "moja" malamutka Sabunia jest MISTRZYNIĄ w takich działaniach.

Posted

chyba sobie pojadę popatrzeć, jak wyprowadzacie zimnokrwiste na spacery na cztery ręce :roll: każdy w inną stronę i w innym tempie :evil_lol: toż to dopiero widok :p

Posted

Camara napisał(a):
chyba sobie pojadę popatrzeć, jak wyprowadzacie zimnokrwiste na spacery na cztery ręce :roll: każdy w inną stronę i w innym tempie :evil_lol: toż to dopiero widok :p


Ależ Camaro!! My jesteśmy ciotki odpowiedzialne. Pajuty razem, jak zwykle chadzają na spacer. Wczoraj zresztą nad wyraz atrakcyjny bo świeże ślady saren na śniegu były i staruszki dostały werwy nadzwyczajnej poskowutyjąc i już, natychmiast one chcą te sarenki TU mieć.
Natomiast Axel i Maron chodzą oddzielnie, njpierw jeden potem drugi.
Wczoraj zaliczyłyśmy mały sukces, Axel SAM w podksokach wszedł do bramy a potem do kojca, zrobił hop i już był. Dostał wczoraj szeleczki, mimo że moga mu trochę wygnieść sierść postanowiłyśmy mu je zostawić na razie na stałe, żeby spacery były bezpieczne i żeby trochę się poruszał, bo przy zacisku to kombinował tylko jak z niego sobie wyjść. Szelek nie traktuje tak źle, idzie ładnie , tarza się i podskakuje.
Bardzo, bardzo się cieszą obaj jak widzą ludzi. Apetyt mają. Maron ma kupki bardzo ładne, Axel trochę za rzadkie; ale to jeszcze nie sraczka. Ogólnie nie jest źle. Myśłałam, że z Axelem bęzie gorzej, że nie będzie nas "widział" i "noszenie" potrwa jakiś tydzień.

Posted

Wieści od chłopaków; Axel - to już inny pies; mało tego że nei trzeba go na siłę wnosić do kojca, on na wyścigi leci do kojca i chce tam. Chłopcy obaj dostali Frontline - Maron na wszelki wypadek, Axel na te pieprzone kleszcze; bo niestty to są tzw. "ptasie kleszcze" i to cholerstwo to paskudztwo pierwszej wody. Ael poradzimy sobie.
Axen an spacerach szaleje i nientety musze powiedzieć, że ja to mu mogę kojec sprzątać, słomę wymieniać i jedzenie szykować; Luiza zawładnęła Axelkiem i mar.gajko nie moze się doprosić żeby z nim pospacerować :). Oczywiście przegryźliśmy szeleczki i dzisiaj musimy kupić następne, Uha, ha. Mówi się trudno. Na nas, czyli baby, Axel reaguje super, zero strachu, tylko radość. Pana Tomka boi się, rozpłaszzca sie jak p. Toamk wchodzi do kojca - wspomnienia z tego koszmaru - ale i to powinno przejść.
Maron - to IDEAŁ, po prostu ideał, nie mogę znaleźć powodu, dla którego ktoś go porzucił. Ten pies idealnie chodzi na smyczy, nie icągnie, jest czyściutki, Maronek przed kałużą czy błotem przystaje i przeskakuje, żeby nie pobrudzić łapek. CUDO!!!!
Dziasiaj chłłopcy będa mieć pobieraną krew do badań, Maron na 100% - bo grzeczny a AXel jak się uda to dobrze a jak nie to za jakieś kilka dni.
Niestety Axel ma kupy nie za ładne. I starszelnie cuchnące; pewnie życie wewnętrzne aż wrze. W środku tygodnia "trzydniówka" Flubenolkiem obu chłopców pociągniemy.

Posted

Wczoraj nasze psiaki miały przeżycia wręcz starszliwe, pobierano im krew do badań. Poszło nadzwyczaj dobrze mimo, że musieliśmy wejść do pawilonu i doktor zakładał takie gumki i kuł nam łapki. Dzielnie wszytsko chłopcy znieśli, a ja już jutro będę miała pełną wiedzę co tam w środeczkach u chłopaków słychać, w wątróbkach, nereczkach i innych trzustkach. Jak wszytsko dobrze to kastracja i zaczynamy na ostro szukać domków (takich z materacykami w pokojach :) .

Posted

No i ja bym chciała w końcu foty chłopców poumieszczać wszędzie ,ale nie mam. Już dzisiaj sąsiadka mi obiecała aparat, to może coś uda mi się porobić, bo przecież im sie należy. A tu prosze i proszę i czasu nie ma Patia; uha, ha; może coś dzisiaj cyknę to jutro powklejam.

Posted

No włąśnie rozmawiałam z wetem. Wyniki chłopców są dobre. Maronka zupełnie w porządku i morfologia i biochemia. Axelek ma trochę podniesione leukocyty i wątrobowe; ale bez tragedii; pewnie związane to jest z długa głodówką i tą sraczką, którą ma. Jestem zadowolona bardzo. Więc teraz tylko odrobaczanko i Maronek w przyszłym tygodniu kastracja, a Axelek w jeszce następnym i domki szukamy.
Zdjęcia w końcu jakieś będą, wczoraj robiłyśmy po ciemku :), pewnie mało artystyczne, ale Patia obiecała że w ten weekend na 100% zrobi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...