czarna anda Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 witaminy albo do kroplowki - combivit, cocarboxylaza, vitamina c, katosal lub w pascie calopet lepsza kroplowka zawsze ! jesli nie je to gorzej wtedy jest kroplowka do odrzywiania pozajelitowego dufalite iw Quote
D O R K A Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Edna ma apetyt, kaszle, wyciek z nosa dopiero co sie pojawił, jest jeszcze niewielki, ale glutowaty. Nie zauważylam, żeby miała biegunkę. W oczach nie ropy. Quote
czarna anda Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 oki to dobrze - zatem to pierwsze objawy nosowy - ma temperature ? czesto nawet jest do 41 stopni zatem najszybciej jak mozna trzea podac canivac FH i interferon - to jutro jedzie pilnowac kroplowek a przede wszystkim witamin i leczenie objawowe wazny antybiotyk - zeby nie dopusic do zakazen dalszych ! Quote
D O R K A Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Nie wiem czy Edna ma podwyższoną temperaturę. Jutro pewnie wetka zmierzy:roll: Quote
czarna anda Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 moja kolezanka jest naprawde super lekarz ze schroniska w krakowie oto co powiedziala jesli jest juz wyciek z nosa - bez canivac FH podac koniecznie virbagen - 1 ml jm virbagenu na kg przez 5 dni flegamina - do 18-tej codziennie lek antybiotylk- tatriaxon i fromilid razem vitaminy plus kroplowka w razie koniecznosci zatem musicie skombinowac tatriaxon - fromilid jest ludzkim lekiem na recepte tatriaxon jest chyba w lecznictwie zamknietym u ludzi stosowany zatem interferon - czyli virbagen jedzie zaraz jutro do was !!! iwona Quote
czarna anda Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 fromilid po 10 mg na kg 2 razy dziennie Quote
D O R K A Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Iwonko próbowałam przez osobę trzecią przekazać wetce schroniskowej zasugerowaną przez Ciebie metodę leczenia nosówki. Nie spotkało się to z jej aprobatą. Zostałam poinfomowana, że Edna jest leczona lepszymi lekami itd itd..... postaram się ustalić jakimi. Jeżeli chodzi o pytania co do dalszego leczenia małej proponuję kierować bezpośrednio do wetki schroniskowej. Ona w tym momencie decyduje o leczeniu Edny i jest za to leczenie odpowiedzialna. Jak już rozmawiałyśmy telefonicznie nasz kontakt z nią jest żaden i raczej na tym etapie niemożliwy. O ile łatwiej współpracowałoby się z lekarzem otwartym na pomoc jaką Wy wszyscy oferujecie Ednie... Może kiedyś..... Quote
agusiazet Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Dorko, sprawdź koniecznie, jakie to metody, bo brak kontaktu z wetem, to może być koniec szans dla małej!!! Quote
D O R K A Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Wszystkim, którzy chcą uzyskać informacje na temat leczenia Edny podaję numer telefonu do schroniska 048 384 77 73 w godz. 9.00 - 14.00 Quote
agusiazet Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Ok, troszkę podręczymy mało kontaktowa panią weterynarz!!! Quote
agusiazet Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Już niedługo 9 i dzwonię do Pani weterynarz w sprawie Edny, ciekawe, czy rzuci słucjawką, bo takie opinie o niej słyszałam, niestety! Quote
Aga76 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 agusiazet napisał(a):Już niedługo 9 i dzwonię do Pani weterynarz w sprawie Edny, ciekawe, czy rzuci słucjawką, bo takie opinie o niej słyszałam, niestety! Jeszcze mam nadzieję, że vetka nie okaże się bezduszną istotą... chyba, że rutyna już ją dawno zmroziła. Quote
gallegro Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 agusiazet napisał(a):...ciekawe, czy rzuci słucjawką, bo takie opinie o niej słyszałam, niestety! Potwierdzam... przed rozmową zalecam wziąć relanium :razz:. Obym się mylił... Quote
agusiazet Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 :placz::placz::placz::placz:Dzwoniłam, rozmawiałam, nie z Panią weterynarz, niestety, ale z Kierownikiem schroniska - trzeba przyznać kontaktowy człowiek. Niestety wg niego Edny nie można wydać poza schronisko, nawet na leczenie i nawet jeśli wpłacimy pieniążki na konto schroniska, to one pójdą na wszystkie psy nie na Ednę! I niestety powiedział, że Edna ma małe sznse na wyleczenie, choć będą robić wszystko, co w ich mocy!!! Boże, czemu nie szczepi się szczeniaczków w schroniskach, proszę Cię Panie Najwyższy uratuj tego szczeniaczka!!! Tylko tyle i aż tyle!!!:placz::placz::placz::placz: Quote
Luna007 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 o kwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to ona umrze tam :placz::placz::placz::placz::placz: dlaczego jej nie chcą wydać!!!!!!!!!! Lutka to też weterynarze skazali na śmierć, ale dzięki ogromnej pracy małego Gamonia Lutek jest teraz pięknym psem - tyle, że Aga przez 3 tygodnie się zajmowała tylko psem i oprócz opieki dochodzą dość duże koszty (ok.600pln)................. Quote
pucka69 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 a koze jakby jakis wet tam zadzwonil? kto jest werem na digo? formika? wacia? rybon? moze wetka powazniej je potraktuje? moze napisac do nich pw? napiszcie do nich moze? ja nie moge bo jestem w pracy i weszlam tylko zeby dowiedziec sie co z bidną sunia! Quote
agusiazet Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Nie chcą jej wydać, bo schroniskowy weterynarz nie wyraża zgody, tak to przynajmniej zrozumiałam. Nawet jesli zaoferujemy leczenie w klinice całodobowej. Quote
supergoga Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Bosz, czemu to dziecko musiało do schroniska trafić. A teraz nie może z niego już wyjść. Boję się, że nie wyjdzie. Niestety. Cholera - nawet nie pozwalają jej pomóc, nie wiem dlaczego. Nie rozumiem. Quote
agusiazet Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Ale czy nas stać na klinikę np w W-wie? I czy komuś uda się małą wyciągnąć ze schronu? Quote
Czaka Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 A może jednak jest jakiś sposób na wydobycie małej ze schroniska? Nie poddawajcie się! Quote
agusiazet Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Aniu tygrysiczko spróbuj ją wyciągnąć!! Może ktos załatwni miejsce w całodobowej klinice w wW-wie, moze troszkę na kredyt? Proszę, aniu napisz to w tytule? ratyjmy Ednę!!! Quote
Czaka Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Też tak myślę! Może jakoś da się porozmawiać z ludźmi ze schroniska, przecież oni też muszą mieć serce. Obawiam się, że oni boją się „złego rozgłosu” , więc może jakoś sposobem. Quote
Luna007 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 agusiazet napisał(a):Aniu tygrysiczko spróbuj ją wyciągnąć!! Może ktos załatwni miejsce w całodobowej klinice w wW-wie, moze troszkę na kredyt? Proszę, aniu napisz to w tytule? ratyjmy Ednę!!! Lutka chcieli w klinice uśpić!!! - tylko dzięki Adze wyszedł z tego............czy ktoś były w stanie poświęcić jej tyle czasu i kasy? pobyt w klinice 3 tygodnie to straszny wydatek!!!! - ja niestety jestem kompletnie spłukana.........mogę tylko dać 100............ Quote
Aga76 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Luna007 napisał(a):Lutka chcieli w klinice uśpić!!! - tylko dzięki Adze wyszedł z tego............czy ktoś były w stanie poświęcić jej tyle czasu i kasy? pobyt w klinice 3 tygodnie to straszny wydatek!!!! - ja niestety jestem kompletnie spłukana.........mogę tylko dać 100............ Nazbierałam 100, w następnym tygodniu będę mogła wpłacić kolejną 100 - pieniądze na pewno się znajdą... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.