Dana i Muszkieterowie Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 [quote name='jotpeg']em, tego - to zboże jakies :lol: ozime proszę, wchodzcie na ten wątek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/234568-Toffik-Jamnikowaty-psiak-pilnie-poszukuje-DT-lub-DS!!!?p=19987150#post19987150 :modla: tam prawie nikogo nie ma... dziewczyna przygarnęła bidoka, stara się jak może, wet, bazarek, ale potrzebuje wsparcia, zainteresowania, chocby słowem. Byłam ;). Jotpeg, a zdjęcia pana Norka to gdzie ? :lol: Quote
jotpeg Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 [quote name='dana']Byłam ;). Jotpeg, a zdjęcia pana Norka to gdzie ? :lol: dziękuję, Dano!! nowych fot akurat nie ma, za to mam zmartwienie. :roll: byliśmy na nocnym dyżurze u weta, znowu te same objawy, co w sierpniu; brzuszek dokucza, Norek niespokojny, nie spi całą noc, wstaje, skuczy... gazy sie gromadzą, ale nie uchodzą i z pieska balonik się robi. :shake: a je to samo, co zwykle: sniadanie: podroby + ryż + marchewka kolacja: purina proplan (jagniecina lub ryba) niestety, w międzyczasie pojada to samo, co my akurat jemy - mea culpa. ja coś źle robię. dostał rozkurczowe + przeciwzapalne, bez antybiotyku. obmacany, nic go w brzuszku nie boli. sprawy fizjologicznie - normalne, poza atakami - radosny. na spacerach nie je smieci, nie jest smieciarzem. przeswietlania teraz nie bylo, bo przy tych samych dolegliwosciach bylo robione 2 miesięce temu, jak i badanie krwi, które wskazało, ze jest w dobrej formie. Quote
Toska1 Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 a USG brzuszka było robione ? jeśli nie, to zróbcie koniecznie ! mój Tofcio też tak miał-jakby się czymś przytruł, brzuszek bolesny,ale bez wymiotów i biegunki. okazało się na usg, że jest jakaś infekcja pęcherza, jest widoczne zgrubienie ścianek pęcherza i dopiero szczegółowe badanie moczu pokazało co to jest.Jesteśmy już po kuracji i jest dobrze .A żadnych objawów ze strony pęcherza nie było ! pozdrawiam :), zdrówka życzę i pisz ,co z Norkiem ! Quote
dorota1 Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Też myslę, że USG można zrobić, badanie jest bezinwazyjne, a może wiele wyjasnić. Trzymam kciuki za norkowe zdrówko. Będzie dobrze;) Quote
Bjuta Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 O kurczę, trzymam kciuki za Norka! Co za cholerstwo dziwaczne! Może faktycznie usg pomoże znaleźć przyczynę. Quote
jotpeg Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 wlasnie Norka brzuszek nie boli. to, co z nim wyprawiał dr Orzel w sierpniu, i ostatnio wetka - jak go gnietli, macali, uciskali, wyginali, za kregoslup sie nawet brali - i nic, piesek mowi: nie boli. dlatego Orzel zrobil RTG i wyszly zgazowane jelita. odbyly sie surowe przesluchania, co dajemy do jedzenia, dieta uzyskala akceptacje wetow (oprocz pojadania miedzyposilkowego). zalecono ew. no-spe rozkurczowo (ale nie dalam, bo nie bylo juz potrzeby) i unikanie mleka i mlecznych produktow (ktore Norczysław bardzo lubi). na razie jest Norcio na diecie kurczak+ryzyk+rosolek+marchewka, no i zobaczymy. Norycjusz humor ma bardzo dobry. i jeszcze o 4 rano na Rondzie Grzegorzeckim zatrzymala nas policja i kazala TZ-towi dmuchac w balonik! Jakas akcje mieli, a my bylismy w drodze do weta. Quote
jotpeg Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Toska1 napisał(a):a USG brzuszka było robione ? gdzie robiliscie? w Arce czy gdzie indziej? My ostatnio jestesmy bywalcami (niestety) Krak-vetu przy Sanockiej. Quote
Toska1 Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 jotpeg napisał(a):gdzie robiliscie? w Arce czy gdzie indziej? My ostatnio jestesmy bywalcami (niestety) Krak-vetu przy Sanockiej. nie,ja jeżdżę od lat do Diany Tarabuły -mam do niej 100% zaufania :) wiesz, gdzie to jest ? Quote
jotpeg Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 (edited) tak, na Olszy. Kolejki, prawda? czy dr Diana, czy inny? dzwonic wczesniej? pytam zawczasu, na wszelki wypadek, jakby trzeba bylo gnac do weta. oby nie. na razie obserwujemy. Toska1 - bardzo dziękuję! :loveu: zapomniałam o tej lecznicy, a tłumy pacjentów o czymś świadczą. chociaż wolałabym nie mieć potrzeby... Edited November 20, 2012 by jotpeg Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Biedny Norek, Jotpeg mam nadzieję, że z małym brzuszkiem już lepiej ? Quote
jotpeg Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 nastepna konsultacja. drontal. dieta. nie ma pojadania. na razie jest dobrze. obserwujemy. w listopadzie tez mozna jechac na spacer pod Kraków, choć u nas stale mgla. listopad jak z Wyspianskiego. mgla, mglisto, mgla. Quote
dorota1 Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Model i tło na zdjęciach jak zwykle piękne;) Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 UWAGA NA CHOCHOŁY. Zdaje się że to sezon na nie teraz. Żeby Norek nie poszedł w taniec z nimi. Zdrowia życzę Norkowi i całej rodzince. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Biedny mały biszkopcik, biedulek Norek, żadnego :shake: podjadania :shake:. Trzeba będzie wytrzymać bez ulubionych smakołyków ;). Quote
jotpeg Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Chocholy niebezpieczne, oj bardzo, szczegolnie w Krakowie i okolicach (Bronowicach). :diabloti: Norek czuje sie (odpukac) lepiej. :p Oddaje sie wiec ulubionym spacerom nad Wisla; Quote
moana Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Super, że Norek ma się już dobrze. I niech tak zostanie! [SIZE=1]PS Chętnie zamieniłabym bulwary nad rzeką Boyne na te nadwiślańskie... Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Macie piękne miejsca do spacerków: http://img191.imageshack.us/img191/5567/img1348k.jpg. Norek zdrowszy i zadowolony :loveu:. Quote
jotpeg Posted November 28, 2012 Posted November 28, 2012 Dzisiaj Norek jechał autobusem komunikacji miejskiej (drugi raz w życiu). Był bardzo dzielny. :loveu: Niestety było dość dużo ludzi, ale usiadłam obok miłej pani, jak się okazało kociej, i wspólnie zrobiłyśmy "budke" dla Norka - psinek siedział pod naszymi nogami jak w budzie - bezpieczny przed zadeptaniem, nikt go nie widział i nie słyszał. Kiedy wysiadaliśmy, po przejechaniu pół miasta, pasażerowie zrobili wielkie oczy, że jechał z nimi pies :p Quote
jotpeg Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 jesienne spacery, czyli Norek i znajomi; Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 Jaka piękna wiewiórka, śliczne zdjęcia :lol:. Jak pan Norek reaguje na biegające wiewiórki ? Quote
jotpeg Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 dana napisał(a):Jaka piękna wiewiórka, śliczne zdjęcia :lol:. Jak pan Norek reaguje na biegające wiewiórki ? on nie jest nyśliwym; zaciekawiony, owszem, ale raczej obserwuje niż gania. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 [quote name='jotpeg']on nie jest nyśliwym; zaciekawiony, owszem, ale raczej obserwuje niż gania.[/QUOTE] Murzynka chyba mi się nie uda w tym zakresie wyedukować ;), to Wieki Łowca :shake:. Quote
jotpeg Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 Jak na razie konina bardzo Norkowi smakuje, a także mu służy - biega po niej jak źrebak!!! TZ twierdzi, że za niedługo zacznie rżeć :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.