G&Ł Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 jesteśmy już po pierwszym wspólnym dniu i nocy :) wszystko jest w jak najlepszym porządku, Maniek okazał się psem kanapowym ( co widać na załączonych zdjęciach) a także szczekającym ( witał się już z psami sąsiadów w windzie :) ) załatwia się ładnie na dworze, choć spacery ograniczają się do 3 minut, potem Maniek staje na buty Łukaszowi i nie chce sie ruszać, pewnie z powodu zimna) W chwili obecnej mamy także kota w domu, zwierzaki sie ze sobą zapoznają, na jednym ze zdjęć widać, jak oboje leżą na kołdrze i sie sobie przyglądają :) jedyne co mnie martwi, to to, ze te szwy chyba bolą Mania, bo co chwila chce sie drapać :( ale z tego co wiem, musimy sie przemęczyć do momentu zagojenia tego wszystkiego :( http://www.fotosik.pl/u/gabikp/album/1092532 Quote
Anula Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Może ja wstawię fotki Maniusia aby nie trzeba było zaglądać do albumu. Quote
G&Ł Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 moze to głupie pytanie, ale jak sie wrzuca bezpośrednio, próbowałam, ale mi nie wychodziło :( Quote
mshume Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Zdjęcia kotem wymiatają :evil_lol: niestety, teraz się to goi i bardziej swędzi, tak musi być.Ale niedługo powinno być lepiej. Quote
bachar Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Po kliknięciu "odpowiedz na temat" pojawia się okienku i w pasku na górze jest taki kwadratowy znaczek z drzewkiem - trzeba na niego kliknąć i pojawia się okienko, gdzie wpisuje się adres zdjęcia. Quote
Żunia Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 A ja dodam, że kotka została znaleziona na przystanku, jest chora neurologiczne i ma dom u mojej drugiej córki. U Gabi i łŁukasza przebywa gościnnie. Quote
m.aleksandrzak Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Cudny jest Maniuś i widać, że zadowolony chłopak - mimo kołnierzowych niedogodności :-) Mam nadzieję, że ja tez niebawem będę mogła wkleić tutaj zdjęcia szczęśliwego, wypieszczonego Gucia. Siedzi mi ten maluch ciągle w głowie. Chciałabym go chociaż przytulić i powiedzieć, że będzie dobrze... a jestem za daleko :-( Abra :-) obiecała szepnąć mu dziś na uszko, że czekamy i tęsknimy. Gucio, trzymaj się kruszynko! Quote
mshume Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Abra przed chwilą dzwoniła po wizycie i cuda się dzieją ,cuda z Gutkiem :) Gosia, Dorota zadzwoni do Ciebie :) Quote
m.aleksandrzak Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 dzwoniła! Gęba śmieje mi się dookoła głowy :-))) Gucio wie, że czekamy i robi wszystko, żeby być jak najszybciej w domu! Trochę boję się cieszyć - ale CIESZĘ SIĘ niesamowicie! Gutek zaskoczył lekarzy - uparcie pozbywał się opatrunku, a dziś... SAM zjadł zupkę. Nikt nie wie JAK on to robi :-) Ma zostać jeszcze na obserwacji - i oby, oby to były naprawdę dobre znaki :-) Quote
dorcia44 Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 dobre wiadomości :multi: żal mi Gutka ,tyle przeszedł i jeszcze teraz to :shake:w domu pewnie szybciej przychodził by do siebie. zastanawiałam się czy go nie wziąść ,ale się boje bo mam taką ilość tych potfforów że ledwo ogarniam w dodatku same psiochy ,a Gutek ledwo po kastracji więc hormony jeszcze w nim buzują.. Jeszcze dzis pamiętam jak wiozłyśmy tych dwóch aparatów Gutka i Axela ,całą drogę uprawiali sex :cool3: Gutek odraz trafił do nowego domku ,Axel trafił do mnie ,jak nie mógł dorwac żadnej suczki to gwałcił mi kota Tytka :mad:Tytek uciekał a on na nim :mad: Axel już odszedł [']:-( oj na wspominki mi się zebrało :oops: Quote
mshume Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Szczęka wróciła na swoje miejsce, nie wisi,język się schował, weci przypuszczają,że z powodu niewykształcenia szczęki, uległa ona zwiotczeniu przy narkozie i opadła a teraz jakimś cudem wszystko wróciło do normy. :) Quote
Abrakadabra Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 (edited) Nikt nie przypuszczał, że Gutek to taki uparciuch... Konsekwentnie pozbywał się opatrunku, którego zadaniem było unieruchomienie żuchwy. W koncu p.vet skapitulowała :) Dzisiaj okazało się, że szczęka nie "wisi", a psiak zjadł samodzielnie pełną michę zupki. Trudno to wytłumaczyć, ale to prawda :) Mały zostanie jeszcze na obserwacji, zobaczymy, jak bedzie sie zachowywał. Jutro powtórzymy badania krwi (była lekka anemia i ciut podwyższony poziom mocznika). Po otwarciu klatki strasznie garnie się do człowieka, podaje łapki i wcale nie wygląda na cierpiące stworzonko... Może jest troszkę potargany, ale czuje się chyba całkiem nieźle... I już nie czuć tego koszmarnego odoru z pyszczka. Edited February 5, 2012 by Abrakadabra Quote
G&Ł Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 trzymamy kciuki za szybki powrót Gucia do zdrowia :) a Maniek siedzi na kanapie i poszczekuje do swojego obicia w oknie balkonowym :) Quote
Abrakadabra Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 G&Ł - nie wierzę, że Maniek szczeka ... W to, że wskoczył na kanapę też bym nie uwierzyła, gdyby nie dowód w postaci zdjęć :) U mnie kanapa była dość mocno i konsekwentnie okupowana przez moje psy, a ich postawa chyba skutecznie odstręczała Gutka i Mariana od jakiejkolwiek dyskusji na ten temat... Teraz pewnie Marian poczuł się bezpiecznie, więc korzysta z możliwości, z czego bardzo, bardzo się cieszymy :) Co do stanu Gutka - to nie jest tak, że żuchwa nagle się zrosła. Ona cały czas jest z jednej strony pęknięta, a z drugiej złamana . Mocowanie jej za pomocą opatrunku mija się z celem, bo Gutek konsekwentnie pozbywa się tego ograniczenia. Najprawdopodobniej skóra i mięśnie, które zwiotczały po narkozie - wróciły do normy i właśnie one utrzymują dolną szczękę w ryzach. Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie kości się zrosną. Dobrze rokuje również to, że przedwczoraj maluch (w trakcie oględzin) pod wpływem dotyku i ingerencji vet strasznie się bronił, a dzisiaj spokojnie daje sobie zaglądać w paszczę . No i sam wcina żarełko! Quote
mshume Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Tak czy inaczej w tej sytuacji obserwacja w klinice jeszcze trochę jest konieczna... Quote
Abrakadabra Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 mshume napisał(a):Tak czy inaczej w tej sytuacji obserwacja w klinice jeszcze trochę jest konieczna... Mshume, oczywiście, że jest konieczna. Wszystko zadziało się niespodziewanie. Nikt nie przypuszczał, że Gutek zdejmie sobie opatrunek i da radę jeść samodzielnie. RTG wykazało to, co wykazało. Nie mamy pojęcia co będzie dalej . Quote
m.aleksandrzak Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 To wszystko pokazuje, że nasz mały emerycik ma ogromną wolę życia i walki. I że tym bardziej warto mu pomóc. Chłopak bardzo chce żyć i cieszyć się życiem. Oby się przy tym wszystkim ładnie zrastał, oby nie było kolejnych, przykrych niespodzianek. ...dlatego tak bardzo boję się w pełni cieszyć dobrymi wieściami. Zbyt wiele w ciągu tych kilku ostatnich dni było zwrotów akcji. ps. od 20 lutego mam urlop. mam nadzieję,że już wtedy Gucio będzie z nami i będę mogła poświęcić czas psiej integracji. tutaj jest jeszcze miejsce dla jednego kudłaczka: Quote
mshume Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Piękna fotka Małgosiu i jakiej urody warkocz :) Quote
m.aleksandrzak Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 mshume napisał(a):Piękna fotka Małgosiu i jakiej urody warkocz :) ...bo u nas w domu podział jest taki: ogoniaste towarzystwo je mięso (kot, pies, córka), reszta jest wege. Agata ma najdłuższy ogon, więc... ;-) Fredzia traktuje śpiącą Agatę jak materac - taka brutalna prawda: i kot również: Quote
sleepingbyday Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 nie mam siły czytac całego wątku - o co kaman z tą złamana szczęką? abra, zbierają się tematy do rozmowy, o rety. Quote
G&Ł Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 (edited) dzisiejsze zdjęcia Mania :) jedno z kotem, dalej sie ze sobą oswajają :) drugie na swoim posłaniu, trzecie przy Łukaszu gdy ten jadł, w oczekiwaniu na jakiś smakołyk :) jak wracaliśmy do domu każde z osobna Maniek witał szczekaniem i merdał ogonkiem i biegał radośnie po całym domu :) chyba już się zadomowił :) chciałam wkleić zdjęcia według zaleceń, ale nie pojawiają się, spróbuje w oddzielnym poście Edited February 6, 2012 by G&Ł Quote
mshume Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Super wieści :) A gdzie fotki lub chociaż link ;) Quote
G&Ł Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 niestety chyba tym razem zdjęcia są za ciężkie, dlatego znowu wklejam linki :) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d28a64bc7071345a.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d83540947d39ad6e.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b12611e7faa0e586.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c9b8363c855848ef.html Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.