Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maja602 napisał(a):
Wzruszyłam się. Jaka ona jest kochana. Czy Farcia zapoznała się ze świnkami?



Tak, świnki mają swój własny pokój :), Farcia została zaproszona do tego pokoju, śwniak chrumknął i Farcia uciekła :).

Posted

Malgoska napisał(a):
prześliczna Niunia. Jakie oczka! Teraz już bedzie szczęsliwa, a cioteczki będą dalej pomagać.



Farcia ma gwóźdź w łapce, który będzie w odpowiednim czasie usuwany, więc musimy koniecznie pokryć ten zabieg i w przyszłości uzbierać też na jej sterylkę.

Posted

Malgoska napisał(a):
No i uzbieramy. Damy rade!!!! Na razie niech się kuruje i dojdzie do siebie. Za ile ten gwóźdź będzie wyciągany? Kilka tygodni czy kilka miesięcy?


Szczerze powiem, że nie pamiętam :oops:.

Posted

Wyniki badań krwi robione w Grudziądzu:











Od razu wklejam też paragony z Grudziądza.

Pierwszy na kotę 80 zł obejmuje 2 zdjęcia rtg.
Drugi na kwotę 70 zł jest za badanie krwi + Fiprex + antybiotyk.

Posted

Malgoska napisał(a):
prześliczna Niunia. Jakie oczka! Teraz już bedzie szczęsliwa, a cioteczki będą dalej pomagać.


jasne że będziemy pomagać!!!osobiście zadeklarowalam prosiaczkowo że finansowo będęwspierać i nie tylko!!

Posted

toyota napisał(a):
Szczerze powiem, że nie pamiętam :oops:.


bo moja sunia miała kiedyś takie sztabki w dwóch nogach i nosila je kilka miesięcy, tylko że one były od zewnątrz, łączyły złamane kości, jak się kości zrosły to tylko je wykręcili. Farciunia będzie miała pewnie operacje żeby wyciagnąć ten gwóźdź.

Posted (edited)

ang napisał(a):
może to naiwne stwierdzenie, ale wydaje mi się, kiedy patrzę na zdjęcia, że ona jest wdzięczna i że rozumie, że ma dom....



Cały personel kliniki był zachwycony, że Farcia wszystko cierpliwie znosiła.
Była tak oporna na narkozę, że musiała dostać zwiększona dawkę, bo jak ją przygotowali do zbiegu, położyli na stole operacyjnym i mieli zacząć, to zaczęła im machać ogonkiem.

Dzięki temu, że Farcia wszystko cierpliwie znosi, również z zabiegami fizjoterapeutycznymi nie powinno być problemu. Pani Magda -fizjoterapeutka była kiedyś wolontariuszką w schronisku w Toruniu, więc los bezdomniaków nie jest jej obojętny i w porozumieniu z panem dr ustalili, że rehabilitacja będzie za darmo.

Prosiaczkowo będzie miała sporo jeżdżenia. Kontrola u weta w niedzielę, a pierwsza rehabilitacja w poniedziałek.
Prosiaczkowo jest aniołem, który spadł z nieba. Wzięła do końca tygodnia urlop na opiekę nad Farcią.

Edited by toyota
Posted (edited)

To nie jest moja zasługa tylko mojej córki. Ona także bardzo jest zaangażowana w sprawy bezdomnych zwierząt.
Bardzo się ucieszyła, gdy się dowiedziała, że anioł z jej wydarzenia zaopiekował się Farcią.

Edited by maja602
Posted

Toyota, jeżeli będziesz w schronisku, bardzo Cię proszę dowiedz się czegoś na temat tego psiaka, który siedział razem z Farcią. Taki smutny pyszczek. Zrób mu zdjęcia a ja zrobię mu ogłosznia. Może jemu też się pofarci.

Posted

maja602 napisał(a):
Toyota, jeżeli będziesz w schronisku, bardzo Cię proszę dowiedz się czegoś na temat tego psiaka, który siedział razem z Farcią. Taki smutny pyszczek. Zrób mu zdjęcia a ja zrobię mu ogłosznia. Może jemu też się pofarci.



no, podpisuje sie, taki smutasek był, stracił teraz koleżankę... może jemu też uda się pomóc

Posted

to prawda że Farcia jest słodka!!! Dzwoniłam dzisiaj do Prosiaczkowo i pytałam o mała!! Płacze przy zastrzykach ale przy masowaniu łapki jest bardzo cierpliwa.Je tylko puszeczki a suchy pokarm nie podchodzi jej.Na spacerek chętnie wychodzi ale boi się windy więc pańcia na rączkach ją wynosi.

Posted (edited)

maja602 napisał(a):
Toyota, jeżeli będziesz w schronisku, bardzo Cię proszę dowiedz się czegoś na temat tego psiaka, który siedział razem z Farcią. Taki smutny pyszczek. Zrób mu zdjęcia a ja zrobię mu ogłosznia. Może jemu też się pofarci.


No właśnie, problem polega na tym, że to schronisko w ogóle nie ma wolontariatu, więc niczego nie można się dowiedzieć o psie :(. Nie można go nawet wyciągnać z klatki do zdjęcia. Argumentują to tym, że taki psiak po powrocie do klatki zostałby zagryziony przez zazdrosnych współtowarzyszy. Do niektórych klatek ewentualnie mogę wejść, ale i tak ciężko jest zrobić foty, bo psiaki skaczą wtedy na człowieka.

Także takie zdjęcia nie nadają sie do ogłoszeń i nic nie wiadomo o psie. Ogólnie załamka. Do tego jest ogromne przepełnienie :(. Brak sterylek. To schronisko naprawdę wymaga pomocy :(.

Edited by toyota
Posted (edited)

Trzeba może o tym pomyśleć. Jak zorganizować wolontariat na miejscu? To bardzo trudne. Może są dogomaniacy, którzy działają na tamtym terenie. Potrzebna byłaby silna grupa. No i podstawa to sterylki.

Tak na zakończenie dzisiejszego dnia. Chciałam Ci Toyota podziękować za to, co zrobiłaś dla Farci. Za świetne dowodzenie i zorganizowanie akcji. Ogromny wkład osobisty i wielkie zaangażowanie z Twojej strony. Ukłon w Twoją stronę i w stronę wszystkich dogomaniaków, którzy pomagali i wspierali Toyotę w działaniu. Wielkie podziekowanie również dla prosiaczkowo i dla męża, za dobre serce i dom dla Farci. Dziękuję wszystkim. Ta akcja dała mi trochę szczęścia.
No i buziaczek dla Farci za dzielną postawę.

Edited by maja602

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...