Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zmierzchnica napisał(a):
zawsze śpię plecami do ściany,


zmierzchnica, ja tam jak poczuję to COŚ w pokoju, to się odwracam twarzą do ściany, bo tchórz jestem.:eviltong: Po prostu czuję, że cokolwiek by to nie było, wolę nie stawać z tym twarzą w twarz. Czuję, ze nie mogę tego CZEGOŚ oglądać. (w sensie, ze spojrzeć temu czemuś "prosto w twarz"). Wolę zostawić je w spokoju.:p
Wczoraj COŚ się znowu pojawiło, ale się przyzwyczaiłam.:roll: Zasnęłam twarzą na pokój.:diabloti:

Posted

wilczanda napisał(a):
zmierzchnica, ja tam jak poczuję to COŚ w pokoju, to się odwracam twarzą do ściany, bo tchórz jestem.:eviltong: Po prostu czuję, że cokolwiek by to nie było, wolę nie stawać z tym twarzą w twarz. Czuję, ze nie mogę tego CZEGOŚ oglądać. (w sensie, ze spojrzeć temu czemuś "prosto w twarz"). Wolę zostawić je w spokoju.:p
Wczoraj COŚ się znowu pojawiło, ale się przyzwyczaiłam.:roll: Zasnęłam twarzą na pokój.:diabloti:

Gratuluje odwagi;) Ja bym zasypiała twarzą pod kołdrą:diabloti:

Posted

sunshine napisał(a):
Gratuluje odwagi;) Ja bym zasypiała twarzą pod kołdrą:diabloti:


A tam odwagi. Wiem, że jaja se robisz.:eviltong: Ale tak naprawdę to takiego "speedu" dostałam...:shake: A w ogóle to mi gorąco pod kołdrą, więc muszę sobie radzić.:evil_lol:

Posted

Wyprodukowałam posta i coś mi go zeżarło...:angryy:
Pewnie duch jakiś...:diabloti:

Zmierzchnica dzięki za odpowiedz, tak właśnie myślałam,że to nic dziwnego.... A na forach parapsychologicznych podniecają się tym niesamowicie....:evil_lol:

Resztę innym razem opiszę, idę uśpic dziecia....;)

Posted

Ja położyłam czosnki na parapetach wszystkich w mieszkaniu.
Zeby miec spokój w nocy.
I niestety, tego dnia w nocy o 3.00 mialam sen, przyszedl mezczyzna-duch, wszedl do mojego pokoju - otworzyl drzwi i powiedzial 'Wchodzę przez drzwi'
obudzilam sie i powiedzialam 'cholera jasna!'
no nic, wszystkie czosnki pozbieralam i dalej niemam spokoju...
Czosnki naprawde pomagaja, ale przy drzwiach nie polozymy przeciez.. jak by wygladalo mieszkanie zapelnione czosnkami? :roll:

Posted

Doda_ napisał(a):
Ja położyłam czosnki na parapetach wszystkich w mieszkaniu.
Zeby miec spokój w nocy.
I niestety, tego dnia w nocy o 3.00 mialam sen, przyszedl mezczyzna-duch, wszedl do mojego pokoju - otworzyl drzwi i powiedzial 'Wchodzę przez drzwi'
obudzilam sie i powiedzialam 'cholera jasna!'
no nic, wszystkie czosnki pozbieralam i dalej niemam spokoju...
Czosnki naprawde pomagaja, ale przy drzwiach nie polozymy przeciez.. jak by wygladalo mieszkanie zapelnione czosnkami? :roll:

A może obłóż sobie tylko sypialnię?Wtedy w nocy będzie spokój a dom nie będzie cały dziwnie wyglądał:lol:

Posted

Arwilla - ja również mam kolege, który umie 'kontrolować swoje sny'. W jednym z nich własnie, również tak jak zmierzchnica nie umiał się wybudzić - też mówił, że straszne bo wiesz, że snisz, chcesz się obudzić, a nie możesz i ogarnia CIę panika... :)

Posted

Larwa śpi... wróciłam...:evil_lol:

Kasia kurcze, nie miałam takiego przypadku...za każdym razem kiedy chcę się obudzic, po prostu to robię... mam nadzieję,że nigdy nie przytrafi mi się taki "stan zawieszenia"....:roll:

Doda a do czego Ci ten czosnek potrzebny?

Posted

Arwilla napisał(a):

Mam nadzieję,że nie namotałam za bardzo...
Czy to jest DL? Jak już pisałam, do dzisiaj myślałam,że wszyscy tak mają....


to jest na pewno LD;) Kiedyś potrafiłem wywołać LD zawsze kiedy chciałem, nawet w ciągu dnia sie udawało, a od kilku miesięcy ani razu, po prostu nie da się - jedynie takie 'samoistne' LD może raz na miesiąc:roll:. No i zawsze jak wieczorem zasypiam bardzo bardzo zmęczony, to od razu pojawia się jakby 'swiadomy sen', ale w wersji audio:evil_lol: muzyczka jakaś leci, da się ja włączyc i wyłączyć, ale zmienić już nie:evil_lol:

kasia14 napisał(a):
W jednym z nich własnie, również tak jak zmierzchnica nie umiał się wybudzić - też mówił, że straszne bo wiesz, że snisz, chcesz się obudzić, a nie możesz i ogarnia CIę panika... :)


OOBE?:cool3: podobno z niego trudno się wybudzić

Posted

ten banner jest trochę zua i straszy, ale ciiii :evil_lol:
dajcie jakąś historię, po której nie będę mogła spać w nocy... :diabloti:

Posted

ja dzisiaj rano wyszłam z moimi dziewczynkami. Już było prawie jasno ale nad rzeką unosiła się lekka mgła... (osobiście nie lubię takich klimatów...brrr) szłam wałami a po drugiej stronie ulicy sa dzikie łąki... Nuka bardzo często patrzy w te krzaki... a ja wtedy mam dośc (bo ja panikara bojaźliwa jestem;))
dzisiaj warknęła cichutko... spojrzałam w te łaki... i zobaczyłam jakąś postac... i tyle... za chwilę gdy znowu tam popatrzyłam nie było nikogo... wracając rozglądałam się jeszcze ale nic... eh... te łąki maja naprawdę dziwną aurę

nie wiem czy czytaliście moje opowieści o zmarłaj sąsiadce która nas czasami odwiedza...
otóż teraz często Shira stoi przed drzwiami wejściowymi i warczy bądź szczeka... (mieszkamy drzwi w drzwi...tam gdzie mieszkała nasza ŚP sąsiadka)... czesto tak zdarza się jak wchodzą do mieszkania nowi sąsiedzi... ale często patrzę przez wizjer i nie widzę nikogo... a Shira warczy...
przyzwyczaiłam się już do tego...

Jak byliśmy na wczasach nasi sąsiedz karmili papużki... sąsiad jak wróciliśmy mówił że jest pewien że ktoś otworzył (gdy on był w mieszkaniu u nas) drzwi od naszej łazienki... jego dziewczyna śmiała się wtedy z niego ale przyznała że od tamtego momentu nigdy sama do nas nie weszła... zawsze ze swoim psem...


wiki4 napisał(a):
Mi się tylko raz udało skontrolować sen :roll: Jest banner ! ;)


OT - rozumiem zamiłowanie do historii o duchach... ale czy nie lepiej w miejsce baneru kierującego do tego wątku wstawic baner który kierowałby ludzi do zwierząt które potrzebują pomocy... myśle że więcej by to dało dobrego....

Posted

Anetka83 napisał(a):

OT - rozumiem zamiłowanie do historii o duchach... ale czy nie lepiej w miejsce baneru kierującego do tego wątku wstawic baner który kierowałby ludzi do zwierząt które potrzebują pomocy... myśle że więcej by to dało dobrego....


No tak :oops: Dziękuję za uświadomienie :oops:

Posted

Anetka83 napisał(a):
ja dzisiaj rano wyszłam z moimi dziewczynkami. Już było prawie jasno ale nad rzeką unosiła się lekka mgła... (osobiście nie lubię takich klimatów...brrr) szłam wałami a po drugiej stronie ulicy sa dzikie łąki... Nuka bardzo często patrzy w te krzaki... a ja wtedy mam dośc (bo ja panikara bojaźliwa jestem;))
dzisiaj warknęła cichutko... spojrzałam w te łaki... i zobaczyłam jakąś postac... i tyle... za chwilę gdy znowu tam popatrzyłam nie było nikogo... wracając rozglądałam się jeszcze ale nic... eh... te łąki maja naprawdę dziwną aurę

nie wiem czy czytaliście moje opowieści o zmarłaj sąsiadce która nas czasami odwiedza...
otóż teraz często Shira stoi przed drzwiami wejściowymi i warczy bądź szczeka... (mieszkamy drzwi w drzwi...tam gdzie mieszkała nasza ŚP sąsiadka)... czesto tak zdarza się jak wchodzą do mieszkania nowi sąsiedzi... ale często patrzę przez wizjer i nie widzę nikogo... a Shira warczy...
przyzwyczaiłam się już do tego...

Jak byliśmy na wczasach nasi sąsiedz karmili papużki... sąsiad jak wróciliśmy mówił że jest pewien że ktoś otworzył (gdy on był w mieszkaniu u nas) drzwi od naszej łazienki... jego dziewczyna śmiała się wtedy z niego ale przyznała że od tamtego momentu nigdy sama do nas nie weszła... zawsze ze swoim psem...




OT - rozumiem zamiłowanie do historii o duchach... ale czy nie lepiej w miejsce baneru kierującego do tego wątku wstawic baner który kierowałby ludzi do zwierząt które potrzebują pomocy... myśle że więcej by to dało dobrego....


Brr nie strasz ludzi:eviltong: Moja Shira też ostatnio zaatakowała krzaki rano... na szczęście wyskoczył z nich tylko kot:diabloti:. Ale się wystraszyłam na maxa:evil_lol:.
Dajcie coś ciekawego z życia wzięte:p Chcę się dziś bać:cool3:

Posted

moze nie straszne ale mialam ostatnio dziwna sytuacje

moja suka zawsze jak wracamy wieczorem i mija nas jakis mezczyzna to warczy , jakby mnie broni odrazu
na kobiety i dzieci nie reaguje wogole
no i ostatnio jak zawsze ide z nia a ona sie najezyla i warczala , ciagnala mnie w strone chodnika a tam nikogo nie bylo :crazyeye:
zachwowywala sie jakby byl tam jakis mezczyzna robila to co zawsze na widok obcego faceta
nie wiem co to bylo , ale ucieklam tak szybko jak nigdy jesczze :evil_lol:
mysle ze ona czula kogos , sama neiwiem

Posted

Gdyby moje zdarzenie z Hexą wczoraj było w nocy to by mnie zmroziło, ale było na szczęście w dzień :evil_lol:. Szłam sobie wzdłuż wału z Hexoliną na flexi (terenu nie zna i bez smyczy nie chodzi) i się zawąchała gdzieś w krzakach. Nic tam nie widziałam, więc chciałam iść dalej ale ona się uparła i stała. Nagle podkuliła ogon i ruszyła biegiem w stronę domu. Nie wiedziałam o co chodzi. Co chwila podskakiwała przerażona i odskakiwała na boki, chciała jak najszybciej uciec od czegoś. Wyglądało to tak jak by ją ktoś za ogon łapał albo po tyłku dotykał. Ale na pewno nie duchy i nie ja ;).
Inna sytuacja, z lasku tym razem. Stałyśmy sobie koło drzewa, zamyśliłam się na chwilę i nagle Hexa wyrwała do przodu z paniką. Nic nie spadło, nic jej nie dotknęło a ona spanikowała. Później zaczęła bać się dwóch drzew. Ale już wiem dlaczego się tak dziwnie zachowuje w tych miejscach i nic z mocami nadprzyrodzonymi to nie ma wspólnego ;) - okazało się że tam wędrują dziki i moje psisko nie znając tego zapachu panikuje jak tylko poczuje świeży trop :evil_lol:.

Posted

*Monia* napisał(a):
Ja bym chodzila na wał, ale Hexa nie chce :evil_lol:. Teraz dochodzimy do polowy lasku i ani kroku dalej. I jak tu psiora wybiegać między drzewami.. :shake:

"aport"-"przynieś":diabloti: slalom biegiem:evil_lol:... a tak poważnie to faktycznie kanał:shake:. Egzorcystę do lasu:evil_lol:

Posted

ej no ja chcem historię, po której będę się bała iść do wc w nocy! :diabloti: :mad:
bo ja na szczęście nie mam żadnej :evil_lol: idę zagrać w hotel 626, będę się bała,
tylko poczekam gdzieś tak na 22.... :diabloti:

Posted

sunshine napisał(a):
"aport"-"przynieś" slalom biegiem... a tak poważnie to faktycznie kanał. Egzorcystę do lasu

Na Hexolinę nic nie dziala jak się przestraszy. Nawet pierś z kurczaka wpychana do paszczy nie skutkuje :cool1:. Nie egzorcystę tylko pogromcę dzików trzeba :evil_lol:.

Hotel 626 nie jest straszny. Ale jakieś historie bym sobie poczytała, mimo że jakoś mnie wcale nie przerażają ;). Nawet jak horrory z kolegami oglądałam to żadnemu z nich nie udało się mnie przestraszyć, mimo że usilnie próbowali ;).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...