Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pewnie facet się waha ale na rękę mu ta ucieczka psa... i gdyby nie dzieci to by nie dzwonił.
I pewnie to dobra okazja, żeby się pozbyć problemu a dzieci za niedługo zapomną albo coś im powie, żeby zapomniały.

Przy okazji- dalej szukamy Amigo... możliwe, że kręci się po Markach. Zwracajcie uwagę jeśli tam bywacie.

  • Replies 403
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Dla mnie nie do przyjęcia jest, że gość nie dzwoni pytać, jak się sunia czuje.
Czy pytałaś go jak się wabi? Może warto zobaczyć czy reaguje na imię podane przez faceta?
Bardzo ważne byłoby też (jeśli to jego sunia) zobaczenie, jak ona na niego reaguje. czy ucieszy się, że go widzi, czy podkuli ogonek i ucieknie...

Posted

[quote name='mysza 1']Pewnie facet się waha ale na rękę mu ta ucieczka psa... i gdyby nie dzieci to by nie dzwonił.
I pewnie to dobra okazja, żeby się pozbyć problemu a dzieci za niedługo zapomną albo coś im powie, żeby zapomniały.

tego ta akurat jestem pewna
zresztą tak mówił, że dzwoni bo dzieci go męczą
dlatego tak sie wzbraniam
bo nie było mowy, że to jego pies i sie cieszy że ktoś sie nim zaopiekował i gdzoe go moze zobaczyć i odebrać a tylko że dzieci go męcza żeby zaddzwonił i ze to taki pies włóczykij i uciekinier i że zawsze wczesniej czy pozniej wracała

poza tym roz*******iło mnie "może mieć szczeniaki, bo jakiś czas temu miala cieczke"
nosz kur*wa


[quote name='Ewa Marta']Dla mnie nie do przyjęcia jest, że gość nie dzwoni pytać, jak się sunia czuje.
Czy pytałaś go jak się wabi? Może warto zobaczyć czy reaguje na imię podane przez faceta?
Bardzo ważne byłoby też (jeśli to jego sunia) zobaczenie, jak ona na niego reaguje. czy ucieszy się, że go widzi, czy podkuli ogonek i ucieknie...
wołali na nią "Żaba" dwa razy do niej tak powiedzialam
najpierw nie zareagowała a za drugim razemzareagowała ale mój głos
teraz reaguje na Zorka

Ewa Marta a jak ją zawieziemy na widzenia i się okaże ze to ich pies, chociaż może nieszczególnie entuzjastycznie by reagował to co ?
mam sie odwrócić i go zabrać? i co powiedzieć, że moim zdaniem nie powinni mieć psa?
tego się boję :(

Zorka bała się podniesionej ręki
dzisiaj w nocy zmasakrowała swój kubrak posterylkowy i dobrała się do sutków
strzępkami kurbraka machnęłam/zamachnęłam się na nią to się tak skuliła jakbym ją skopała 8 razy :(
co mnie jeszcze zastanawia
pies który przebywa z dziecmi nie domaga się głasków ? nie umie się bawić?
nie umie podawać łapy? (tzn juz umie ;))
to co ona tam u nich robiła?
była gdzieś obok? i tyle ?

kurde my psy traktujemy tylko jak psy
ale widac Zorka była traktowana jakoś bardziej


poza tym to przeciez nie ich pies ;)


dzisiaj nad ranem zostałam zaatakowana mokrym nosem ;)
Zorka spacyfikowała sobie jedno łózko
ponieważ nie mamy możliwości zamykania drzwi do pokoi (bo ich nie mamy ;)) odpuściliśmy jej
ale jak tylko w weekend przepiorę narzutę - koniec! ;)

jak zgram zdjęcia z tel to pokaże wam paskudę w pocerowanym kubraku ;)

Posted

a co wy tak do dzieci macie pretensje, ze chcą psa. i ze zabawkę niech sobie kupią/
jakaś schizofrenia - szukamy psów do domów z dziećmi, wiemy, ze wychowywać dzieci z psami to bardzo dobry pomysł, to o co kaman?

a co do zorki: moze dzieci są fajne, a facet nie jest? oczywiście to facet sie liczy, a nie małe dzieci.
ja bym juz dawno była po zorkę u 3 x, ale to kazdy tu tak ma.

moim zdaniem i tak kluczowe będzie, czy zorka dla niego będzie warta wydatków ;-).

też kiedys z przyjaciółka porwałysmy kota majacego właścicieli. ale na takiego nie wyglądał. obszarpaniec latający po osiedlu ;-).

Posted

[quote name='sleepingbyday']a co wy tak do dzieci macie pretensje, ze chcą psa. i ze zabawkę niech sobie kupią/
jakaś schizofrenia - szukamy psów do domów z dziećmi, wiemy, ze wychowywać dzieci z psami to bardzo dobry pomysł, to o co kaman?
nikt nie ma do dzieci pretensji
ale to nie dzieci decydują czy w rodzinie jest zwierzak, a przynajmniej nie powinny


a co do zorki: moze dzieci są fajne, a facet nie jest? oczywiście to facet sie liczy, a nie małe dzieci.
ja bym juz dawno była po zorkę u 3 x, ale to kazdy tu tak ma.

moim zdaniem i tak kluczowe będzie, czy zorka dla niego będzie warta wydatków ;-).


poczekamy zobaczymy czy wogole się odezwie dzisiaj do gremlina

Posted

[quote name='3 x']Ewa Marta a jak ją zawieziemy na widzenia i się okaże ze to ich pies, chociaż może nieszczególnie entuzjastycznie by reagował to co ?
mam sie odwrócić i go zabrać? i co powiedzieć, że moim zdaniem nie powinni mieć psa?
tego się boję :(

Jak to pisałam, to bardziej miałam na myśli, że gdyby jednak doszło do takiego spotkania, to w przyoadku, gdyby Zorka się ich bardzo bała, możnaby kombinować ostre ich potraktowanie i twarde postawienie sprawy, że pies nie może być ich skoro sie tak boi itp. To oczywiście mrzonki i raczej mało wykonalna sprawa, bo jeśli ona jest naprawdę ich, to mogę wezwać policję:-(
Najlepszym wyjściem byłoby, gdyby nie zadzwonił:-(
Myślę sobie (co jest oczywiście najłatwiejsze, tak sobie poteoretyzować i nie być w tej sytuacji), że najlepiej byłoby gdyby zadzwonił powiedzieć że sunia uciekła podczas spaceru i dać namiar na jakieś kompletnie inne osiedle, żeby szukał, jak chce.
Dla mnie faceta dyskwalifikuje brak jakiegokolwiek telefonu z pytaniem, jak ona się czuje, że o spotkaniu z nią nie wspomnę. Gościu łatwo zgodzil się na to, żeby została u was, dopóki trzeba koło niej chodzić i potem zdjąć szwy:-( Tak się nie zostawia psa, z którym jest się związanym:-(

Posted

Na razie nie zadzwonił.

W sumie to, babeczki, dobrze prawicie.
Jakby choć trochę zależało gościowi na suni, to by chciał "już, teraz, natychmiast" chociaż zobaczyć i czegoś się dowiedzieć.

Mnie to by cholera wzięła, gdyby mój (MÓJ) pies się znalazł, a ja bym nie mógł go zobaczyć czy chociaż dowiedzieć się co z nim jest.
A ze strony gościa nie padło ani jedno pytanie o zdrowie i samopoczucie psiaka.

Posted

i oby nie zadzwonili
dzisiaj spiewaczka nie mogąc sie dobrać do kubraka od dupy strony dobrała się od przednich łap
znów go zmasakrowała

i o losie ile ona "śpiewa"
utłukę ją kiedyś za to, dobrze że ostatnio upodobało sobie łóżko w drugim pokoju i tam śpi, więc nawet jeśli spiewa w nocy w co wątpię to tego nie słychac
podejrzewam, ze ona śpiewa tylko jak do nas przychodzi
ot złośliwa baba ;)

edit. i z broda :evil_lol:

Posted

lisław też śpiewa, z niecierpliwości podczas wychodzenia na dwór i jak nie moze napaść psa, którego by chciał napaść. sąsiadka, jak go widzi, mówi: o, śpiewak idzie :-).


myslę, ze sprawa z zorka rozwiązała się.

ja bym jeszcze do kompletu założyła sprawę o porzucenie psa. na serio. zwrot kosztów poniesionych na leczenie i mandat. niech sie ludzie uczą. bo od lat uczymy ich, że zajmiemy się za nich ich sprawami. a potem mamy pretensje, że ludzie olewają, a "kłopoty" oddają do schronu, bo to jego obowiązek.
howgh!

Posted

poczekamy czy zadzwonią dzisiaj
chociaz mieli dzwonić w czwartek

nie wiem jak wyglada takie zakładanie sprawy ale podejrzewam ze w takim przypadku odwróciliby kota ogonem i powiedzieli, ze to my nei chcielismy im oddac psa (co jest prawdą, bo to ja zasugerowalam, ze na czas posterylkowy powinna zostac iu nas i pod opieką weta) i że oni jak najbardziej chcą psa spowrotem

chyba bedziemy musieli zaoaptrzyc potworkę w leki na zatrzymanie laktacji
bo niestety jak dobiera się pod kubrak to nie do szwów (te goją się bardzo ładnie) a do sutków :shake:
no i dzisiaj na kilka godzin została bez kubraka :shake:

Posted

składasz, jeśli nie zadzwonia. a zadzwonić mieli, odczekujesz np miesiąc i składasz doniesienie do prokuratury. ty spełniłas swój obywatelski obowiązek i ogłaszałas znalezienie. wydalas kasę na psa. oni olali.

uczyć trzeba ludzi.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
składasz, jeśli nie zadzwonia. a zadzwonić mieli, odczekujesz np miesiąc i składasz doniesienie do prokuratury. ty spełniłas swój obywatelski obowiązek i ogłaszałas znalezienie. wydalas kasę na psa. oni olali.

uczyć trzeba ludzi.


zakladamy sprawe i oni mówią, ze w takim razie chcą Zorkę spowrotem? :-o

Posted

W sytuacji złożenia doniesienia trzeba mieć dowody, że oni psa mieli zabrać, że dzwonili, zostali poinformowani, gdzie sunia przebywa itp... Nie ma żadnego dowodu na to, że przeczytali ogłoszenie i mimo możłiwości odebrania, porzucili ją.
Sleepingbyday, masz oczywiście rację że ludzi należy wychowywać, karać i uczyć, ale w tym wypadku mogą co najwyżej zeznać, że bardzo chcieli sunię, tylko nie mieli pojęcia gdzie jest, a jak już się znalazła, to oni ją zabierają natychmiast. Za duże ryzyko, że im nic nie będzie, a ucierpi sunia (nie wspominając o 3x i Gremlinie, którzy w końcu przywiązali się do suni i będą musieli oddać ją gościowi, który nie zajmie się nią należycie, a im pozostanie martwienie się o nią).

Trzymajmy się wersji, że gość nie zadzwoni, a jak zadzwoni za tydzień, to można mu powiedzieć że nie dzwonił, więc sunię oddaliście pod lecznicą jakiejś miłej Pani z dzieckiem, która bardzo ją chciała, a Wy nie znacie adresu... A Wy nie musieliście zapisywać sobie jego telefonu...

Posted

sleepingbyday napisał(a):
telefon jest dowodem, prokuratura może go od operatora dostać i to wystarczy!


i co ?
jestesmy podsłuchiwani?
mają nagranie rozmowy ?
gdzie pan mówi, ze to w zasadzie dzieci chca a nie on
i gdzie ja mówię, ze najlepiej bedzie zeby po sterylce sunia została u nas do zdjęcia szwów i żeby siezsatnowił czy chce zeby wracała
i że prosze o tel w czwartek?

Posted

Skąd miałby twój numer i dlaczego dzwonił? A skąd ty miałabys jego numer?
ale decyzja jest twoja. wiem, że machamy ręką. skutki zbieramy z ulic, po czym dyskutujemy o potrzebie edukacji i wiekszej ilości spraw sądowych

Posted (edited)

nie zadzwonili
i dobrze ;)

wczoraj Zorka dostała lek na zatrzymanie laktacji, bo jak spacyfikowała kubrak to dobrała się do sutków
za Galastop zapłaciliśmy 82 zł
coś drogie to BDT nam się robi ;)

we wtorek ZOrka ma kolejną dawke szczepienia
w poniedziałek sćiągnięcie szwów

a potem trzeba ją ogłaszać bo coś mi Gremiln na nią dziwnie patrzy
mnie ostatnio tygodniami nie ma
i kurna chyba mi się chłop zaczyna do Zorki przyzwyczajac
trzeba się jej pozbyć
przecież to pokurcz i w dodatku z broda ;)


btw Zorka po pozbyciu sie macicy wraz z zawartością waży 21 kg
(2-3 kg mniej niż na poczatku)

Edited by 3 x
Posted

3 x napisał(a):


btw Zorka po pozbyciu sie macicy wraz z zawartością waży 21 kg
(2-3 kg mniej niż na poczatku)


Jak ją znaleźliśmy, to ważyła 23 kg, jak poszła pod nóż, to prawie 26, czyli błyskawiczna kuracja odchudzająca - 5 kg w jeden dzień.

Posted

Gremlin napisał(a):
Jak ją znaleźliśmy, to ważyła 23 kg, jak poszła pod nóż, to prawie 26, czyli błyskawiczna kuracja odchudzająca - 5 kg w jeden dzień.


o losie
zostawiłam Ci ja na tydzień i spasłes ja do 26 kilo?:crazyeye:

dzisiak brodata paskuda pojechała na drugi koniec polski gdzie swoim spiewaniem urzekła miniGremlina i jego babcię ;)
dzięki czemu wiemy, ze dzieci ciut starszych nie zjada ;)

Posted

3 x napisał(a):
byś chociaz jedno słowo komentarza napisala o Potworce ;)


Nie widziałam i nie macałam to co mam napisać? Że ma brodę?

sleepingbyday napisał(a):
wy obydwie jesteście na cenzurowanym u mnie, więc nie poskakujcie choć sobie.


ale czepliwa z wieczora...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...