Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agula99 napisał(a):
Nie, nie czytałam od A do Z, bo brak na to czasu, to powiedz mi dlaczego tak im na niej zależy, kiedy tak "bardzo" o nią dbają??? Podali jakiś powód???


Bo to psychole i delirianci.
Sami nie wiedzą o co im biega bo żyją od wypicia do wypicia.

  • Replies 664
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ewa36 napisał(a):
Bo to psychole i delirianci.
Sami nie wiedzą o co im biega bo żyją od wypicia do wypicia.

To ja na ich miejscu wziełabym tą kasę, zawsze można trochę więcej wypić, może warto drążyć ten temat do skutku, może wreszcie zmiękną..kasa czyni cuda!!!

Posted (edited)

Nie było mnie na wątku przez parę dni z powodu potwornego bólu głowy i oczu ale już jestem.
To jest trudna sytuacja, na odległość łatwiej doradzać, ale będąc na miejscu Gosia ma obraz całości i nie jest jej łatwo.
Wkurza mnie fakt że prawie nikt nic nie robi w sprawie dzieci i suni oprócz Gosi i ...

Edited by Iljova
Posted

Momencik nie nikt.
Na prośbę Gosi nie zareagowała Tomaszowskie Towarzystowo. na samym początku była propozycja, ze odbierzemy psa i Gosia go dostanie n tymczas, ale ze względu n dzieci się nie zdecydowała.
Karmę Sara może dostać ze schroniska. a sądzę, że do bardzo dużo, zważywszy, że to schronisko ma dług 7 tys. za wodę.
w sprawie dzieci co zrobić? ja rozmawiałam z różnymi służbami, dopóki nie piją nie ma podstaw do odebrania dzieci. rozmawiała i kuratorem społecznym i z komisją do spraw socjalnych w Um. Co mam jeszcze zrobić? Mogę porozmawiac ze szkołą i z przedszkolem jesli średnie dziecko do niego chodzi. Zrobiłam wywiad na Stolarskiej środowiskowy i co? i nic.
I zawsze zostawia się dziecko przy matce jeśli jest tylko szansa, że będzie lepiej.

Sarę można było odebrać administracyjnie jak źle wyglądała. Myślę, że i teraz by się udało, ale pytanie co dalej?
Schronisko? Gdzie jest 150 psów i Sara jako starszy psiak nie ma szans na adopcję? Nawet tu wśród miłośników psów nikt się nie zgłosił. to w naszym ciemnogrodzie tym bardziej.
Nie mamy darmowych tymczasów. Nie mamy najzwyczajniej w świecie.

Posted

Dziewczyny, mam wrażenie, ze oni tak sobie ze mną pogrywają. Pokazują, że mają władzę na dziecmi, zwierzętami... Choc nad własnym życiem nie panują w ogóle. Dzisiaj np. zadzwoniła do mnie Pani X i bez żadnego "cześć" powiedziała: Kiedy przywozisz psa? Ja na to: Teraz nie mogę, jak wam tak bardzo zalezy na czasie to sami po nią przyjedźcie. Ona: Ok, już jadę. Przyjechał Pan X i zabrał Sabę ok 12ej. Po pół godziny zadzowniła ponownie Pani X i zapytała kiedy dam im komputer, bo obiecałam, że dam im swojego starego kompa, który jest w bardzo dobrym stanie + do tego płaski monitor, ale się tak wkurzyłam, ze odpowiedziałam: Wiesz Ewela, tak sobie przemyslałam sprawę i doszłam do wniosku, ze oddam komputer do schroniska w Tomaszowie. Skoro Wy nie idziecie mi nigdy na rękę, ja również nie będę już wam szła na rękę... Zapadła cisza, którą przerwało moje krótkie: Cześć.
Dziewczyny, oni ciągle mnie wykorzystują, bo wiedzą, ze mogą, ze naprawdę mi zależy i na dzieciach i na psach. Muszę ich powoli od siebie odsuwać, od mojej pomocy. Zobaczymy, czy wtedy nie zmiękną...
Pani X powiedział mi też w piętek, ze jej to by pasowało zebym brała Sabę od poniedziałku do piątku, a nie w weekendy. Czyli mam im usługiwać. Nie mogę do tego dopuscic żeby mnie tak wykorzystywali.

Posted

Gosia, no niestety dobrze trafiasz.
Sytuacja naprawdę trudna i trudna rada.
Czy zabrałabyś Sabę do siebie - teoretycznie - gdyby odebrano ją alkoholokom administracyjnie ?
Wówczas oczywiscie chowałabtć ja z naszą pomocą.

Posted

No zwyczajnie sobie pogrywają to fakt.
Ale co zrobić? psa zabierzemy i co dalej? Zresztą saba teraz dobrze wygląda, jak zabierać to dobrze było ją od razu, ale rozumiem Małgosię - dzieciaki.

Posted

Sens byłby ją zabrać, gdyby Gosia zgodziła sie zabrać ją do siebie i dalej do końca opiekować się suczyną.
Albo do czasu znalezienia DT.
Z naszą finansową pomocą na karmę i leczenie.
Oczywiście rozumiem względy, którymi kieruje się Gosia i nie naciskam.
Ale jakby wypaliło, to Saba miałaby spokój i ciepło swojego pradziwego domu chociaż na starość.
A to bardzo wiele !

Posted

Co za prostaki, co za chłam, boję się tylko, żeby oni pod wpływem napadu szału, nie zrobili psu krzywdy, jeju, to jest tragiczne, zadziałajcie coś!!! Nie znam sprawy dzieci, ale ogólnie to brzmi koszmarnie...:(

Posted

ewa36 napisał(a):
Sens byłby ją zabrać, gdyby Gosia zgodziła sie zabrać ją do siebie i dalej do końca opiekować się suczyną.
Albo do czasu znalezienia DT.
Z naszą finansową pomocą na karmę i leczenie.
Oczywiście rozumiem względy, którymi kieruje się Gosia i nie naciskam.
Ale jakby wypaliło, to Saba miałaby spokój i ciepło swojego pradziwego domu chociaż na starość.
A to bardzo wiele !


Też tak uważam. Gosiu przemyśl sprawę i daj nam proszę znać:) Deklaracje uzbieramy, karma będzie, w tym czasie walniemy pakiety ogłoszeń i wspólnie uratujemy Sabulę, a gnoje nie będą Tobą pomiatać, do tego nic nie będą wiedzieli, he he he...;)

Posted

Dziewczyny
Ja naprawdę nie mogę wziąc Saby na stałe... Najdłuzej na 2-3 miesiące, do końca maja ostatecznie. Tak jak pisałam, jestem sama z dzieckiem, psiakiem i kotem. Nie dam rady wziąć pod opiekę na stałe dużego psa. Pomijam już aspekt finansowy, bo pisałyście, że mogłabym na Was liczyć, ale chodzi o sprawy organizacyjne. Mój Mały nie zostaje w domu sam, nawet na 5 minut, więc jak wychodzę z psiakiem, to albo z nim, albo dopiero jak zaśnie lub rano wstaję wcześniej i wychodzę zanim sie obudzi :) Wyprowadzam się do Łodzi. Już Wam pisałam, że ludzie zgodzą się na jednego małego psiaka, ale na dwa to już nie tak chętnie. Jak tylko zadawałam to pytanie, słyszałam, ale krótkie NIE, albo "Zastanowię się, jeśli nie będzie innych chętnych na mieszkanie to może...". Kocham zwierzęta, ale priorytetem jest dla mnie moje dziecko i jego dobro. Nie wynajmę byle jakiej nory tylko po to żebym, mogła zabrać tam Sabę. Mój Synek potrzebuje dobrych warunków, a do ładnego, nowego umeblowanego mieszkania nie pozwolą mi sie wprowadzic z duzym psiakiem... Za około półtora roku będę kupowała swoje, ale to odległy temat. Trzeba myśleć, co teraz, a na dzień dzisiejszy, tak jak posałam już wyzej, mogę Sabę wziąć do maja...
Ocelocie Kochany, co do tych ludzi i ich dzieci, to piją dalej i jak ostatnio, już po interwencji policji, zadzowniłam do kuratorki, że wiem, ze dalej piją i wiem gdzie ( w domu sie boją, ze będą mieć kolejną kontrolę policji) to kuratorka odpowiedziała mi, że albo zeznaje oficjalnie albo ona z tym nic nie zrobi... Dosłownie takie słowa padły. A ja oficjanie nie chcę zeznawać...
Tu da sie cos zrobić,ale nikomu w kuratorium sie nie chce...

Posted

To może do maja Gosiu ?
Mamy dobre trzy miesiace żeby poszukać jej DT.
Dlaczegóż miałoby się nie udać ?
Zacznilmy już zbierać deklaracje - ode mnie 30 stałej na początek.

Posted

Jesli Saba zostanie odebrana, ja ją na pewno wezmę do maja. Tylko najpierw trzeba ją odebrać... Chyba rodzina X obraziła się na mnie o to, że nie dałam im kompa. Nic sie nie odzywają...

Posted

Agula99 napisał(a):
Może jednak trzeba pomyśleć o zabraniu i już się organizować, szukać domu stałego!! Bo co potem będzie z biedaczką???


Tak samo uważam !
Do maja kawałek czasu, poza tym są hoteliki przecież jeszcze, zorganizujemy się.
Zabierajmy ją i kit z tymi ludźmi i ich obrazą za kompa !
Gosiu, oni się tak łatwo nie obrażą - za diżo mieli od Ciebie korzyści.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...