Jump to content
Dogomania

MOBY- jego pan w szpitalu, piesek ze złamanym ale JUZ W NOWYM DOMKU!


Recommended Posts

  • Replies 209
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

soboz4 napisał(a):
może się uśmiechnie wreszcie szczęście do Mobiego


Oby! Serce mi się kraja jak patrzę na zdjęcia tych biednych, smutnych psiaków ze schroniska :(

Posted

Dziękuje aeriel za pakiecik. Ja również chce kupić dla Mobiego pakiet 40 ogłoszeń na bazarku naszych dziewczyn. Będzie więc pełno mojej bidy w internecie.
Najgorsze że jutro odwołany został wolontariat w schronisku i nie zobacze się z Mobiczkiem :(
Mam nadzieje, że radzi sobie z mrozami...jakoś...

Posted

Dziękujemy z Mobiczkiem Bożence i jej chłopakowi:) pięknie dziękujemy:)
Ja ruszam z firmówkami jutro! (wreszcie będe miała chwile oddechu...chociaż szkoda, że bez Mobiczka:(()

Posted

aeriel napisał(a):
mój chłopak zaniósł firmówkę Moby'ego do swojego weta w Bytomiu, może tam ktoś psinę zauważy...


gdzie taką firmówkę znaleźć? Może kopnę mamę w tyłek żeby mi wydrukowała na sobotnią kawę to się powiesi u weta w Tychach (mama) i Jaworznie (ja) :)

Posted

vdowa napisał(a):
gdzie taką firmówkę znaleźć? Może kopnę mamę w tyłek żeby mi wydrukowała na sobotnią kawę to się powiesi u weta w tychach (mama) i jaworznie (ja) :)


byłoby super jakbyś mogła!!

Posted

kiyoshi napisał(a):
byłoby super jakbyś mogła!!


Jak nie zapomni wziąć jadąc do mnie na kawę (tak naprawdę to pretekst by Tesla poznała jej Molly i Bezę) to będzie. Nie wiem tylko w jakiej ilości.

Posted

Nie zastałam dzisiaj Mobiego w schronisku...zniknął również ze strony schroniska...mam nadzieje, że został adoptowany przez dobrą, wyrozumiałą rodzinę! Poprosiłam Bożenkę o więcej informacji od kierownictwa schroniska. Zaciskajmy więc kciuki i czekajmy na najlepsze wieści!!

Posted

od razu uaktualniam!
Właśnie dostałam infpormacje, że MOby naprawde został adoptowany!!!!:loveu:
co więcej- ponoć ma baaardzo dobry domek:multi::multi::multi::multi::multi:
Mam nadzieje, że wkrótce znowu go zobacze, tym razem- w tym jego lepszym miejscu:))
POWODZENIA KOCHANY MOBICZKU!!

Chciałabym podziękować wszystkim martwili się losem pieska, poświęcili wiele czasu, by pomóc w poszukiwaniu domku dla niego oraz udzielali się na tym wątku:))
Aeriel, vdova- OGROMNE DZIĘKUJE!!

Posted

Tak bardzo się ciesze:) wierze, że ludzie naprawde są sympatyczni i mają serducho do zwierząt:) inaczej pewnie nie wybrali by takiego kłębuszka strachu:)
Fajnie Bożenko, że masz i telefon i adres:) Dziękuje i mam nadzieje, że wkrótce będe mogła zamieścić tu kolejne dobre wieści i przepiękne zdjęcia szczęśliwego Mobiego z jego własnego DOMKU!:D
Swoją drogą- mam nadzieje, że imię mu zostawią;)

  • 2 weeks later...
Posted

Byłam dziś w schronisku, podano mi numer Mobiego (1250/11) jako zwrot. Przywróciłam go zatem na stronę (nowy numer: 141/12), ale sprawdźcie to jutro, proszę.
Panie w biurze powiedziały, że za pierwszym razem Moby trafił do schroniska, bo jego pan poszedł do szpitala. Miał go odebrać, ale ponieważ nie było to pewne to Moby zaczął wychodzić na wolontariat. Pewnego dnia do schroniska przyjechała córka albo wnuczka (to mi umknęło) właściciela Mobiego i powiedziała, że pan wrócił ze szpitala, więc ona zabiera psa i będzie się nim opiekowała. Niestety okazało się, że nie zajmuje się Mobim, a właściciel rzeczywiście wrócił ze szpitala, ale nie jest w stanie się Mobim opiekować. Psiak wrócił więc do schroniska.

Posted

Maciaszku, dziękuje Ci za tą informacje. Właśnie przed chwilą zobaczyłam Mobiego na stronie schroniska i nie mogłam w to uwierzyć!!! a teraz ta cała sytuacja jego zwrotu...całkowicie nie do pomyślenia....
Wracam więc do Mobiego...jutro...

Posted

Rozmawiałam z córką (wnuczką), w każdym razie młoda kobieta, w tle szczekający pies i małe dziecko, pies był od razu zabrany z intencją powrotu do schroniska po przepustce, brak mi słów!
Właściciel Mobiego zrzekł się teraz na stałe psa, nie wróci już z tego co zrozumiałam do domu. To był starszy pan i nigdy nie zostawiał Mobiego samego, niestety Mobi bardzo szczeka gdy zostaje sam w domu, ale nic nie niszczy. Pani powiedziała, że ma 3 lata. Mobi woli raczej spokojne życie, bez dzieci, mieszkał sam na sam ze starszym panem.

Nie wiem dlaczego Kierowniczka powiedziała mi, że taki super dom, wydaje mi się, że pomyliła psy, bo Mobi i Karuzel poszły razem, mniej więcej w tym samym czasie.

Nie wiem, też , czy kobieta odbierając psa powiedziała, że bierze go tylko na przepustkę chorego ze szpitala...

Posted

soboz4 napisał(a):
Nie wiem, też , czy kobieta odbierając psa powiedziała, że bierze go tylko na przepustkę chorego ze szpitala...

Nie powiedziała. Co więcej z tego, co mówiła wynikało, że bierze go na stałe, bo właściciel wrócił i że ona będzie się Mobim opiekowała, bo mieszka razem z dziadkiem/ojcem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...