majqa Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 piove napisał(a):Cytowałam ludzi, którzy pytali o pieska, nie odpowiadam za nich , tak jak za twoje słowa i podteksty,ze niby ty jesteś aniołem piesków. (...) To ze jesteś z fundacji nie znaczy,ze masz receptę na wszytko (...) Najpierw trzeba z ludźmi rozmachiwać i ich poznać , a nie na podstawie kilku pytań odpowiadać klepiąc w klawiaturę i rozbierać ich słowa na czynniki pierwsze .Jestem zniesmaczona Twoja postawą (...) Na szczęście jest fb, i na szczęście nie jesteś w moich znajomych Rozumiem, że nie odpowiadasz za tych państwa, cieszę się natomiast, że nie odpowiadasz za moje słowa, o podtekstach nie wspomnę. :-) Nie jestem aniołem piesków, kotków, szynszyli, wołków zbożowych i co tam jeszcze może Ci przyjść do głowy. Ni czorta nie chwyciłaś, o czym pisałam. Fundacja? :-o Najpierw trzeba eeekhm... z ludźmi rozmachiwać??? Łooo matko, a co to znaczy? Jeśli to coś pozytywnego to może pozwolisz mi się rozmachać? :-) Twoje zniesmaczenie... Jakoś sobie z nim poradzę. Kwestia fb. Nooo święte Twoje słowa, zaiste święte. Podzielam ten pogląd od A do Z. :-) Quote
majqa Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 piove napisał(a):prosze nie kasować postów , zadna z Toba dyskusja skoro tylko swój wyklad na mój temat zostawiasz widoczny. (...) Co proszę? Jakie posty kasuję? Swoich - no way. Twoich nie mam takiej władzy, a nawet gdyby, nie kasowałabym, bo są fajne. :-) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Ale jakie fajne jest takie dogo - kóło wzajemnej adoracji , podoba mi się to . Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 A poważnie, czekam na dobre wieści :lol:. Quote
Karilka Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Izuń daj sobie spokój. Jesteś cudna, mądra i kochana - nie słuchaj głupot. Co z psiakiem? Aniu? Znalazłas go? Moze na święta zabrał go ten "cudny własciciel"??? Quote
Tymonka Posted December 22, 2011 Author Posted December 22, 2011 Karilka napisał(a):Izuń daj sobie spokój. Jesteś cudna, mądra i kochana - nie słuchaj głupot. Co z psiakiem? Aniu? Znalazłas go? Moze na święta zabrał go ten "cudny własciciel"??? Znalazłam , byłam z Ocelot i Majki1510 , otworzył nam bardzo przyjemny pan , po czym ukazało nam się zapłakane dziecko z psem na rękach , bo chcemy pieska zabrać :) Może dom nie jest idealny , ale psa nie zabrałam , pan ma dwa psie staruszki oba siedziały z nimi na kanapie , psiak mieszka w domu , zaprzyjaźnił się z chłopakami , ma dwie ludzkie dziewczynki na oko 10-15 lat do towarzystwa . Pan obiecał się zastanowić nad kastracją , pokazał smyczkę obrożę , kocyk na którym Filek śpi . Nie mam serca im tego psa odebrać . Mało tego dała bym im tego psa gdyby to była wizyta przed adopcyjna . Pan zaprosił nas na kawę za jakiś czas bo widzi jak się psem przejmujemy . Quote
Karilka Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 To czemu JEGO pies siedział na tej stacji benzynowej i ten pan o tym wiedział a nawet sam go tam zostawił? Czegos tu nie rozumiem.. Albo w lewo albo w prawo... Jak jednak sie (broń boże!) rozmyśli to poinformuje Cię o tym? Quote
majqa Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Karilko, to nie były właściciel psiaka. To ktoś zupełnie inny. Quote
Tymonka Posted December 22, 2011 Author Posted December 22, 2011 Karilka napisał(a):To czemu JEGO pies siedział na tej stacji benzynowej i ten pan o tym wiedział a nawet sam go tam zostawił? Czegos tu nie rozumiem.. Albo w lewo albo w prawo... Jak jednak sie (broń boże!) rozmyśli to poinformuje Cię o tym? Ale on ma tego psa od dwóch dni , chyba pomyliłaś tego pana z tym który tego psa wyrzucił . Quote
majqa Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Anja2201 napisał(a):(...) Pan obiecał się zastanowić nad kastracją (...). Pozostaje mieć nadzieję, że pan zechce psiaka wykastrować. Umniejszy tym mu ciągoty dawania dyla. Quote
elik Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Anja2201 napisał(a):Znalazłam , byłam z Ocelot i Majki1510 , otworzył nam bardzo przyjemny pan , po czym ukazało nam się zapłakane dziecko z psem na rękach , bo chcemy pieska zabrać :) Może dom nie jest idealny , ale psa nie zabrałam , pan ma dwa psie staruszki oba siedziały z nimi na kanapie , psiak mieszka w domu , zaprzyjaźnił się z chłopakami , ma dwie ludzkie dziewczynki na oko 10-15 lat do towarzystwa . Pan obiecał się zastanowić nad kastracją , pokazał smyczkę obrożę , kocyk na którym Filek śpi . Nie mam serca im tego psa odebrać . Mało tego dała bym im tego psa gdyby to była wizyta przed adopcyjna . Pan zaprosił nas na kawę za jakiś czas bo widzi jak się psem przejmujemy . A czy wybadałyście czy pan był już z Filipkiem u weterynarza, czy został odrobaczony, odpchlony, kiedy zamierza go zaszczepić p/wściekliźnie i jakie szanse ma Filipek w przyszłości na opiekę weterynaryjną, ? Quote
Tymonka Posted December 22, 2011 Author Posted December 22, 2011 elik napisał(a):A czy wybadałyście czy pan był już z Filipkiem u weterynarza, czy został odrobaczony, odpchlony, kiedy zamierza go zaszczepić p/wściekliźnie i jakie szanse ma Filipek w przyszłości na opiekę weterynaryjną, ? Z tego wszystkiego nie zapytałam , ale wydaje mi się , że to naprawdę dobry dom , ludzie odpowiedzialni , skoro na wsi wyprowadzają psy na spacery to znaczy , że muszą je kochać , wiem coś o tym , sama mieszkam na wsi i jestem uważana za dziwadło bo nie dość , że moje psy po wsi nie biegają całe dnie , to jeszcze na smyczy chodzą . Quote
elik Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Anja2201 napisał(a):Z tego wszystkiego nie zapytałam , ale wydaje mi się , że to naprawdę dobry dom , ludzie odpowiedzialni , skoro na wsi wyprowadzają psy na spacery to znaczy , że muszą je kochać , wiem coś o tym , sama mieszkam na wsi i jestem uważana za dziwadło bo nie dość , że moje psy po wsi nie biegają całe dnie , to jeszcze na smyczy chodzą . Miejmy nadzieję, że dobrze trafił. Jednak namawiaj pana na kastrację. Powiedz, że o koszty nie musi się martwić. Quote
majqa Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 elik napisał(a):(...) Powiedz, że o koszty nie musi się martwić. A to już ogromna pomoc w tym względzie więc może łatwiej będzie się panu zdecydować. Quote
elik Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 majqa napisał(a):A to już ogromna pomoc w tym względzie więc może łatwiej będzie się panu zdecydować. Taką właśnie mam nadzieję :) Quote
Karilka Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Anja2201 napisał(a):Ale on ma tego psa od dwóch dni , chyba pomyliłaś tego pana z tym który tego psa wyrzucił . majqa napisał(a):Karilko, to nie były właściciel psiaka. To ktoś zupełnie inny. Aaaaaahaaaaa. No ddobrze. To już nie marudze :D Quote
majqa Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 [quote name='Karilka']Aaaaaahaaaaa. No ddobrze. To już nie marudze :D Nie marudzisz... Masz prawo do zamętu w głowie. Podglądałam Twój wątek z pozytywnym zakończeniem. :razz: [FONT=Arial Narrow](I dziękuję za wcześniejsze, ciepłe słowa...)[/FONT] Quote
elik Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Co Wy jeszcze nie śpicie ???? A sioooo ;) Quote
Karilka Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Taa. Ja sie wybieram do TESCO od 3 godzin. zakupy świąteczne zrobić.. ale coś mi sie tyłek przykleił :D Majqa no tak wyszło - mnie sie zdarzyło pierwszy raz, że ktoś odebrał psa... Miło sie robi na sercu :). Quote
majqa Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 elik napisał(a):Co Wy jeszcze nie śpicie ???? A sioooo ;) Się już kiwam ;-) i zaraz polecę wtulić w futra ale jeszcze podciągałam Misiowe ogłoszenia. Jutro je podgonię, niech ich jeszcze troszkę przybędzie. Quote
ocelot Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Nienawidzę robić wizyt przed i po adopcyjnych. Nie znam się na ludziach:) Ale Ani nie mogłam odmówić:) psa oddałabym Panu w ciemno. Widząc te dwa psie staruszki i ich niewątpliwe szczęście. i nigdy bym Mariolki nie odebrała z tego domu. Tam dobroc czuć na kazdym kroku Quote
Onaa Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Czyli wszystko dobrze :). Co za ulga. Ale nie zawadzi wpaść jeszcze do Pana skoro zapraszał na kawę. No i ta kastracja byłaby bardzo wskazana, bo po co mają się rodzić niepotrzebne yorkowate szczeniaczki. Oby wszystko już było dla Mariolki - Fifka bardzo dobrze :). Quote
katia_793 Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 super ,że psiak znalazł dobry domek ,nie żebym była medium,ale po mordce było widać,że dogada sie z pieskami i dziećmi :) Quote
majqa Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 ocelot napisał(a):(...) psa oddałabym Panu w ciemno. Widząc te dwa psie staruszki i ich niewątpliwe szczęście. i nigdy bym Mariolki nie odebrała z tego domu. Tam dobroc czuć na kazdym kroku Skoro tak to niech ich szczęście trwa, trwa, trwa... :-) Niech to będzie jeden z niewielu wątków (a szkoda, że niewielu), który znalazł swoje pozytywne zakończenie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.