Szarotka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 No wlasnie, zawsze trzeba sie doszukac jakis pozytywow :):) Quote
elaja Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Szarotka napisał(a):Zycze powodzenia w szukaniu pieska. Moja Maya to narazie poluje na nowe koty :):), wiec na okres zapoznawczy koty maja wlasny pokoj z tzw. kocim wejsciem. Kot rezydent troche sie ich boi a one jego. Mamusia niestety jest bardzo sploszona, ale tez bardzo ladna. Oto "macocha" Szamanka :):), ktora na ogol spedza czas pod futonem :):) Chcialam jeszcze pokazac kota rezydenta, ale tiny nie chce mi go wstawic ......... Cudo ! Szarotko , a mogę wiedzieć czym Ty te koty malujesz ? Bo natura chyba nie mogła stworzyć takiego dzieła sztuki :lol: Quote
Szarotka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Ta kotka faktycznie ma niesamowite kolory. Dalam jej na imie Malwa :):) Mam nadzieje, ze z czasem troche sie oswoi, bo narazie to tylko mijamy sie w przejsciach ;);) Quote
Asieq_ Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Witam wszystkich i pozwolę sobie zabrać głos w tej sprawie. Z panią, która tutaj pisze pod pseudonimem seleven w życiu nie rozmawiałam, nie wiem o jakim nieodbieraniu telefonów pani pisze, bo akurat umawiałam się z pani narzeczonym na telefon wczoraj rano i się go nie doczekałam, o czym wie wiele osób zainteresowanych losem Misia. Pan po moim telefonie oznajmił, że jednak nie przyjedziecie do psa, skoro go nie można jeszcze odebrać. Nie dał mi dojść do słowa, więc chwilę zeszło, zanim powiedziałam o swojej decyzji. Tak jak piszą tutaj inni Forumowicze, dobro psa jest najważniejsze i tak też argumentowałam wam moją decyzję. Pies był u nas miesiąc i pokochaliśmy go przez ten czas. Rozumiem wasze rozgoryczenie, jednak forma zachowania, którą teraz stosujecie jest nie do przyjęcia. Trzeba było mi wczoraj od razu telefonicznie przekazać swoje odczucia, a nie wypisywać po nocy obraźliwe smsy, czy obsmarowywać mnie na forum. Inwektywy zachowajcie dla siebie. I tyle w tym temacie. Dziękuję wszystkim, którym los psa nie był obojętny, dziękuję za dobre serce i wsparcie! Quote
seleven Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Witam, Szczerze przyznaję, że bardzo dobrze,że mąż sam do Pani zadzwonił i błogosławmy orange za ich awarię. Ponieważ ja nie milczałabym w rozmowie z Panią tak jak to zrobił B. Przy każdej rozmowie byłam obok więc SZACUNKU trochę bezczelna kobieto i nie opowiadaj bzdur, że ktoś Ci nie dał dojść do słowa! Słyszałam Waszą rozmowę jedyne co mój mąż zdążył powiedzieć, to właśnie to że dzwonił do Pani bezskutecznie poinformować że w tym dniu nie damy przyjechać. Potem długa cisza i jedyne co powiedzial to "dziękuję". Jest Pani niepoważna i jeżeli będzie trzeba to znajdę czas i obsmaruję Panią na każdym forum, na którym robi Pani ludziom i zwierzakom wodę z mózgu. pozdrawiam Asieq_ napisał(a):Witam wszystkich i pozwolę sobie zabrać głos w tej sprawie. Z panią, która tutaj pisze pod pseudonimem seleven w życiu nie rozmawiałam, nie wiem o jakim nieodbieraniu telefonów pani pisze, bo akurat umawiałam się z pani narzeczonym na telefon wczoraj rano i się go nie doczekałam, o czym wie wiele osób zainteresowanych losem Misia. Pan po moim telefonie oznajmił, że jednak nie przyjedziecie do psa, skoro go nie można jeszcze odebrać. Nie dał mi dojść do słowa, więc chwilę zeszło, zanim powiedziałam o swojej decyzji. Tak jak piszą tutaj inni Forumowicze, dobro psa jest najważniejsze i tak też argumentowałam wam moją decyzję. Pies był u nas miesiąc i pokochaliśmy go przez ten czas. Rozumiem wasze rozgoryczenie, jednak forma zachowania, którą teraz stosujecie jest nie do przyjęcia. Trzeba było mi wczoraj od razu telefonicznie przekazać swoje odczucia, a nie wypisywać po nocy obraźliwe smsy, czy obsmarowywać mnie na forum. Inwektywy zachowajcie dla siebie. I tyle w tym temacie. Dziękuję wszystkim, którym los psa nie był obojętny, dziękuję za dobre serce i wsparcie! Quote
donia11 Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 seleven proponuję przeczytać jeszcze raz to co napisałaś tu i poprzednich swoich wątkach.:shake: Przepraszam, ale dla mnie Twoje wypowiedzi to żałosna pisanina rozzłoszczonego bachora, który zawsze dostaje co chce, a tu nagle jakaś asieq robi psikusa. Tylko, że pies to nie zabawka, ale żywa istota zależna od człowieka. A w przypadku psa chorego / po operacji jego potrzeby i dobro jest priorytetem. Asieq znam najdłużej z Was wszystkich. To ciepła i wrażliwa osoba, ale na szczęście twardo stąpająca po ziemi. I bardzo dobrze.:razz: Jesteśmy w stałym kontakcie - prawie codziennie ze sobą rozmawiamy. Kiedyś między innymi o tym, że przyszły domek dla Misia musi być naprawdę wspaniały. I taki jest.:loveu: Wczoraj przez cały dzień czekała na telefon od męża?? narzeczonego?? seleven. Doczekała się... obraźliwych słów. Jak widać z wypowiedzi seleven chcieli oni przyjechać od razu po Misia, mimo, że asieq wyraźnie mówiła, że będzie to możliwe w piątek. Misiek jest parę dni po kastracji, dlatego Asieq mówiła o piątku. Dla mnie jest to oczywiste jak słońce - kontola u weta i ewentualnie adopcja. No i jak widać - szkoda było czasu żeby przyjechać i poznać Miśka wcześniej skoro nie można było go zabrać. I szkoda było złotówki na telefon w umówionym czasie. Pozostawię to bez komentarza. Ja jakiś czas temu adoptowałam małą koteczkę. Codziennie męczyłam dziewczynę telefonami i jechałam po nią kawał drogi, mimo, że to zwykły ślicznusi dachowiec. Poza tym Misio niedowidzi. Jak ktoś ODPOWIEDZIALNY kto deklaruje, że uprawia czynne sporty wyobraża sobie Misia w tej sytuacji? Przytoczę "uprawiamy sport, fajnie więc gdyby piesek nie bał się auta i jeździł ze mną na bieganie itd." Przepraszam, ale jak to widzicie, bo ja blado? Dla psa który ma jakiekolwiek problemy ze wzrokiem najważniejsze jest poruszanie się po znajomym terenie. Także kąpanie psa, póki nie zagoi się rana po kastracji jest wykluczone. Co do wypisywania bzdur na forach sevelen - myślę, że daruj sobie takie wycieczki pod adresem asieq bo jak ją znam, nie zrobi to na niej wrażenia. Na mnie zresztą też by nie robiły. ps. Wszyscy tu piszą o dobru psa. Jak widać seleven i jej mąż?? narzeczony?? nie czują i nie rozumieją o czym piszecie. Ich urażona duma i fakt, że nie dostali tego czego chcieli pozwala jej jedynie na chore sączenie jadu na forum. Obraźliwego i dziecinnego jadu. O sms-ach nie wspomnę. Dziecinada, żenada i błazenada. żałość.pl Acha z tego co pamiętam niektóre groźby są karalne. Quote
kkanarekk Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 (edited) a ja się nie wtrącam. Muszę tylko rozliczyć finanse Misia Obecnie stan finansów Misia wygląda tak: WPŁATY elaja 200zł JOANNA K z facebooka 50zł za grudzień 2011 Aśka M z facebooka 30zł Była karmicielka Misia i Tediego: 25zł XINDA - 300zł Pani Anna E- 20zł Beata i Krzysztof D. - 30zł Grażyna G. - 50zł JOANNA K z facebooka 50zł za styczeń 2012 Szarotka - 20zł JOANNA K z facebooka - 50zł za luty 2012 Elaja (zostało z Mishy)- 45zł Razem: 870zł Wydatki w grudniu 2011: hotel za grudzień : 300zł szczepienie wirusówki: 43zł razem: 343zł Wydatki w styczniu 2012: hotel: 100zł (od 27.12.2011 do 05.01.2012) 10dni czyli 10x10zł=100zł transport Misa z hotelu do Asieq (koszt paliwa dla Asieq) = 50zł szczepienie p. wściekliźnie: 20 zł, znieczulenie, szwy, zastrzyki: 75 zł, antybiotyk: 5 zł. kastracja: 100zł Razem: 350zł SUMA za grudzień i styczeń: 343+350= 693 Czyli mamy: 870-693=177zł MIŚ MA OBECNIE NA KONCIE 177zł Czy wszyscy darczyńcy zgadzają się na przekazanie tej kwoty dla Pikusia z tego wątku http://www.dogomania.pl/threads/217945-Piku%C5%9B-odnaleziony!-Zamarza%C5%82-pod-p%C5%82otem.-Potrzebne-pieni%C4%85%C5%BCki-na-DT! ??? Bardzo prosimy, osoba, która znalazła Misia jako pierwsza znalazła kolejna bidę... Każdy grosz się przyda.... Edited February 7, 2012 by kkanarekk Quote
xidna Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Ło matko, seleven, ale sama sobie swoimi postami wystawiasz świadectwo :( Przecież nikt nie będzie z toba chciał mieć do czynienia jeżeli nie potrafisz w trudniej czy nieprzyjemnej sytuacji zachować się z klasą... Obsmarowywanie kogoś na różnych forach... ile masz lat? bo to trochę metody z gimnazjum... Quote
seleven Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 hmmm nie wiem co ta Pani za pierdoły opowiada, ale po pierwsze, na nic nie czekała tylko nie odbierała telefonu, po drugie pisząc to wystawiasz złą opinię o Pani, ktora zgłosiła Psa do adopcji ponieważ Pani ta doskonale wie co i z kim Miś miał robić, skoro twierdzisz, że się do tego nie nadaje obrażasz nie tylko mnie ale także Panie zajmujące się adopcją psów, po trzecie czytaj ze zrozumieniem, mnie o chodzi o zachowanie Asieq, po czwarte nikt Asieq jeszcze nie obraził a sms dostała jeden i nigdy nikt jej nie groził - co prawda nie wiem co w nim było napisane, ale oddam obie ręce, że na pewno nie groźba. Po piąte jestem prawnikiem i wiem co jest karalne. Pomówienia są karalne, a moja droga to co piszesz to są pomówienia... Asieq z resztą też. Te brednie nie przysługują się również pieskom. Nikomu nie polecę, a wręcz odradzę, jakiekolwiek, kontakty z takimi ludźmi. PS pierwsze słyszę żeby aktywny tryb życia miał zły wpływ na lubiącego spacery psa :D PS2 jeżeli jeszcze raz zobaczę jakąkolwiek obrazliwą wypowiedź na temat tego jak ja i mój mąż prowadzimy dom lub w jaki sposób mogę lub nie mogę mieć pretensji o to, że ktoś mnie źle potraktował, to osobiście zademonstruje Pani co jest w tym kraju karalne. donia11 napisał(a):seleven proponuję przeczytać jeszcze raz to co napisałaś tu i poprzednich swoich wątkach.:shake: Przepraszam, ale dla mnie Twoje wypowiedzi to żałosna pisanina rozzłoszczonego bachora, który zawsze dostaje co chce, a tu nagle jakaś asieq robi psikusa. Tylko, że pies to nie zabawka, ale żywa istota zależna od człowieka. A w przypadku psa chorego / po operacji jego potrzeby i dobro jest priorytetem. Asieq znam najdłużej z Was wszystkich. To ciepła i wrażliwa osoba, ale na szczęście twardo stąpająca po ziemi. I bardzo dobrze.:razz: Jesteśmy w stałym kontakcie - prawie codziennie ze sobą rozmawiamy. Kiedyś między innymi o tym, że przyszły domek dla Misia musi być naprawdę wspaniały. I taki jest.:loveu: Wczoraj przez cały dzień czekała na telefon od męża?? narzeczonego?? seleven. Doczekała się... obraźliwych słów. Jak widać z wypowiedzi seleven chcieli oni przyjechać od razu po Misia, mimo, że asieq wyraźnie mówiła, że będzie to możliwe w piątek. Misiek jest parę dni po kastracji, dlatego Asieq mówiła o piątku. Dla mnie jest to oczywiste jak słońce - kontola u weta i ewentualnie adopcja. No i jak widać - szkoda było czasu żeby przyjechać i poznać Miśka wcześniej skoro nie można było go zabrać. I szkoda było złotówki na telefon w umówionym czasie. Pozostawię to bez komentarza. Ja jakiś czas temu adoptowałam małą koteczkę. Codziennie męczyłam dziewczynę telefonami i jechałam po nią kawał drogi, mimo, że to zwykły ślicznusi dachowiec. Poza tym Misio niedowidzi. Jak ktoś ODPOWIEDZIALNY kto deklaruje, że uprawia czynne sporty wyobraża sobie Misia w tej sytuacji? Przytoczę "uprawiamy sport, fajnie więc gdyby piesek nie bał się auta i jeździł ze mną na bieganie itd." Przepraszam, ale jak to widzicie, bo ja blado? Dla psa który ma jakiekolwiek problemy ze wzrokiem najważniejsze jest poruszanie się po znajomym terenie. Także kąpanie psa, póki nie zagoi się rana po kastracji jest wykluczone. Co do wypisywania bzdur na forach sevelen - myślę, że daruj sobie takie wycieczki pod adresem asieq bo jak ją znam, nie zrobi to na niej wrażenia. Na mnie zresztą też by nie robiły. ps. Wszyscy tu piszą o dobru psa. Jak widać seleven i jej mąż?? narzeczony?? nie czują i nie rozumieją o czym piszecie. Ich urażona duma i fakt, że nie dostali tego czego chcieli pozwala jej jedynie na chore sączenie jadu na forum. Obraźliwego i dziecinnego jadu. O sms-ach nie wspomnę. Dziecinada, żenada i błazenada. żałość.pl Acha z tego co pamiętam niektóre groźby są karalne. Quote
elaja Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Szarotka napisał(a):E dajcie juz sobie z tym spokoj ;);) Dokładnie :mad: W tym samym czasie gdy o naszego Misia toczy się batalia z użyciem coraz cięższej artylerii ( aż się boję jaka broń jeszcze może się pojawić :evil_lol:) - dziesiątki podobnych Misiów , nie gorszych , nie mniej urodziwych ,a na pewno równie mądrych - odchodzi w schroniskach , uwiązanych na krótkich łańcuchach przy pustej misce , porzuconych w różnych miejscach , dogorywa w przydrożnych rowach..... Miśków równie spragnionych towarzystwa człowieka ...... Miśków , które nigdy nie doczekają się poprawy losu... Ja Ci Misiu życzę tylko szczęścia w nowym domku - domku , który już zdążyłeś poznać i pokochać:lol: Quote
Szarotka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Kochane ciotki pomozcie Julce wrocic do zdrowia: Jula, sunia uratowana z krotkiego lancucha, po operacji wielkiego guza na podbrzuszu, desperacko szuka funduszy na nastepna operacje - kwestia zycia i smierci, a czas goni niemilosiernie !!!!!! Nie musi byc koniecznie pomoc finansowa, mozna pomoc: rozsylajac watek, na dogo, na f.b., podnoszac watek itp. Quote
donia11 Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 skwituję krótko: sevelen wystawiłaś już sama sobie opinie. :evil_lol: więc nie będę tego więcej komentować. nie mój poziom. co do Julki- jest wydarzenie na fb zapraszam do umieszczania na swojej tablicy. Quote
elaja Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 donia11 napisał(a):. co do Julki- jest wydarzenie na fb zapraszam do umieszczania na swojej tablicy. Link chociaż wklej , jak się mamy dokopać do tego wydarzenia;) ( Miś się chyba nie obrazi ) - przynajmniej jakiś pożytek z tej wojny będzie :razz: Quote
xidna Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 (edited) Jula na FB http://www.facebook.com/events/315331358518209/ Nie wiem czy tu się tak robi, ale skoro Misio już u siebie to może ten wątek zamknąć ? Ja się zgadzam na przekazanie pieniążków po Misiu na Pikusia :-) Edited February 7, 2012 by xidna Quote
elaja Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 [quote name='kkanarekk']a ja się nie wtrącam. Muszę tylko rozliczyć finanse Misia Obecnie stan finansów Misia wygląda tak: WPŁATY elaja 200zł JOANNA K z facebooka 50zł za grudzień 2011 Aśka M z facebooka 30zł Była karmicielka Misia i Tediego: 25zł XINDA - 300zł Pani Anna E- 20zł Beata i Krzysztof D. - 30zł Grażyna G. - 50zł JOANNA K z facebooka 50zł za styczeń 2012 Szarotka - 20zł JOANNA K z facebooka - 50zł za luty 2012 Elaja (zostało z Mishy)- 45zł Razem: 870zł Wydatki w grudniu 2011: hotel za grudzień : 300zł szczepienie wirusówki: 43zł razem: 343zł Wydatki w styczniu 2012: hotel: 100zł (od 27.12.2011 do 05.01.2012) 10dni czyli 10x10zł=100zł transport Misa z hotelu do Asieq (koszt paliwa dla Asieq) = 50zł szczepienie p. wściekliźnie: 20 zł, znieczulenie, szwy, zastrzyki: 75 zł, antybiotyk: 5 zł. kastracja: 100zł Razem: 350zł SUMA za grudzień i styczeń: 343+350= 693 Czyli mamy: 870-693=177zł MIŚ MA OBECNIE NA KONCIE 177zł Czy wszyscy darczyńcy zgadzają się na przekazanie tej kwoty dla Pikusia z tego wątku http://www.dogomania.pl/threads/217945-Piku%C5%9B-odnaleziony!-Zamarza%C5%82-pod-p%C5%82otem.-Potrzebne-pieni%C4%85%C5%BCki-na-DT! ??? Bardzo prosimy, osoba, która znalazła Misia jako pierwsza znalazła kolejna bidę... Każdy grosz się przyda.... Ja się zgadzam , zaraz przekażę prośbę na fb , bo parę osób tez dopłacało do utrzymania Misia [quote name='xidna']Jula na FB http://www.facebook.com/events/315331358518209/ . Nie wiem czy tu się tak robi, ale skoro Misio już u siebie to może ten wątek zamknąć ? No wiesz :razz: a zdjęcia z nowego domu to gdzie będą zamieszczone :cool3: Dzięki za link , zaraz wrzucam na tablicę Quote
xidna Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 elaja napisał(a): No wiesz :razz: a zdjęcia z nowego domu to gdzie będą zamieszczone :cool3: Dzięki za link , zaraz wrzucam na tablicę A no tak :D Quote
Szarotka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 No tak zdjecia itp. Ide zajrzec do Pikusia - ale ma imie:grin::grin::megagrin::megagrin: No tak, trzeba przekazac pieniadze Pikusiowi, jak on wygladal tam na ulicy .......... Quote
keria Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 Pikunio to moja kolejna znajdka. Bardzo wdzięczny psiak. Przywiązałam się do niego w ciągu 3 dni. Jest na prawdę wyjątkowy. Bezgranicznie kocha ludzi, wpatrzony jak w obrazek, ale się nie narzuca. Lubi dzieci, lubi psiaki i nie ma nic przeciwko kotkom, załatwia się na zewnątrz, umie chodzić na smyczy, zostaje sam w domu, nie niszczy czasem tylko szczeka, bardzo ładnie jeździ w autku. Pies ideał, tylko eeeeehhhh ma już ponad 10 latek:-( Według mnie on kiedyś był psem domowym, może blokowym, na starość wylądował na ulicy błąkał się kilka miesięcy i byłby zamarzł w zaspie. [video=youtube;ZmGh4Mm93c0]http://www.youtube.com/watch?v=ZmGh4Mm93c0&feature=g-upl&context=G2e85025AUAAAAAAAAAA[/video] Proszę pomóżcie znaleźć mu dom! Quote
mojamisia Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Szarotka ja uważam że Pikuś to bardzo zacne imię :p i nie ma się co podśmiewać ;) Quote
keria Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 Pikuś- może i śmieszne ale pasuje do niego., Nazwała go tak starsza pani na wsi, która od czasu do czasu dokarmiała psa. Pikuś błąkał się kilka miesięcy i już reaguje na nowe imię. Nie chciałam go zmieniać, bo on już do tego przywykł. Nie będę na stare lata zmieniać znów imienia i robić psu zamieszania w jego starej główce. Mnie to imię kojarzy się z zabawną istotką, ale przy okazji wierną i poczciwą a on taki właśnie jest. Quote
Szarotka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 mojamisia napisał(a):Szarotka ja uważam że Pikuś to bardzo zacne imię :p i nie ma się co podśmiewać ;) A mnie sie kojarzy z powiedzeniem, ze "to wszystko pikus":):) Quote
mojamisia Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Szarotka napisał(a):A mnie sie kojarzy z powiedzeniem, ze "to wszystko pikus":):) Pan Pikuś Szarotko :p Pan Pikuś :loveu: Quote
Szarotka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 mojamisia napisał(a):Pan Pikuś Szarotko :p Pan Pikuś :loveu: No tak zapomnialam :):) Quote
Psia Szkoła Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Asiu gratuluję adopcji :D gdybyś potrzebowała jakiejś szkoleniowej porady - służę pomocą Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.