necianeta89 Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 ihabe napisał(a):Anetko napisz do pana Jacka [email protected] w sprawie tej agresji lekowej, Pan Jacek zapropnowal nam jako stowarzyszeniu pomóc przy okazji Nutka, powołaj sie nas. Jesli będzie konieczna płatna wizyta to nazbieramy na jakimś bazarku. Mała musi byc adopcyjna i musimy zrobic wszystko aby jej pomóc. Mając wskazówki Pana Jacka moge wpaść z naszym ADHD synkiem:-) i mężem ( juz nie ADHD:-) i poszkolic się. Moge tez zabrac psy, jak wiesz mamy ich 5:-) Dziękuję kochana na za maila, Nutek a Kropka to dwa różne psiaki. Na razie myślę, że sama małą będę przyzwyczajać do obcych, jeśli np znajomi przychodzą z psem, mała nie myśli w ogóle o obcych, tylko chce się bawić z psiakiem. Jestem troszkę oczytana, wiec jeśli moje metody nic nie zdziałają, na pewno napiszę do Pana Jacka. Dziękuje Kochana! Quote
ihabe Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 nie ma za co kochana:-) Jak by co to wiesz gdzie mieszkam:-) Quote
necianeta89 Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 ihabe napisał(a):nie ma za co kochana:-) Jak by co to wiesz gdzie mieszkam:-) wiem w jakim mieście, nie wiem na jakiej ulicy ;) Quote
masza44 Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 A zapach ładny czy nie bardzo? Jak nie bardzo to warto sprawdzić u weta czy gruczoły przyodbytowe nie są zapchane. Quote
necianeta89 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 masza44 napisał(a):A zapach ładny czy nie bardzo? Jak nie bardzo to warto sprawdzić u weta czy gruczoły przyodbytowe nie są zapchane. cieżko określić, nikt inny nic nie czuje, ja mam wrażliwy nos. ona po prostu pachnie dla mnie inaczej. A dzisiaj zrobiłam małej sprawdzian. Poszliśmy na dłuugi spacer bez Czoka, bo jak z nim jest to pięknie spaceruje, nic ją nie rozprasza, biega szczęśliwa z puszczoną smyczą, przychodzi na każde zawołanie. A dziś niespodzianka, poszłyśmy na spacer bez Czoka, najpierw była panika, że ona nigdzie sama nie pójdzie. Ale miałam cały woreczek smakołyków. Więc spacer po parku znośnie, bo zna tereny, ale zmieniłam trasę i poszłyśmy do mojej babci na kawę. Pierwsze 20 min spaceru po obcej drodze? Tragedia. Samochody ją nie rozpraszają, ale obcy ludzie i psy za płotem to masakra, dziecko zapiera się i nie chce iść, ale zachęcałam i dawałam smaczki i już potem szło lepiej. W drodze powrotnej już była bardziej ogarnięta, bo twardo pruła do przodu. Oraz wybrała strone po której będzie szła. W grę wchodzi tylko i wyłącznie strona lewa. Po prawej za nic na świecie. Wiec idziemy przy lewej nodze, po lewej stronie chodnika i po lewej stronie jezdni. Jak na pierwszy samodzielny spacer uważam że była bardzo dzielna, ale z tego wszystkiego zapomniała o sikaniu. Ani razu się nie załatwiła. Wybaczam jej, następny taki dłuższy spacer w niedziele, bo brakuje mi czasu na robienie długich spacerów to z małą a potem z Czokiem. Quote
ewu Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 UWAGA! Rodzina W.....ze Świętochłowic z ulicy Hanki Sawickiej(dane podamy na priv) jest podejrzana o przyjmowanie psów bezdomnych na mięso. Jest zgłoszenie, że w krótkim czasie przez ten dom przewinęło się dużo psów, a dzieci z tej rodziny mówią jedzeniu mięska z psów. Nasza Fundacja prowadzi interwencję w tej sprawie. Schroniska okoliczne są powiadomione, ale staramy się nagłośnić sprawę w całym regionie. Prosimy osoby i organizacje, które wyadoptowały tej rodzinie psa o kontakt z Fundacją. [email protected] Przesyłajcie proszę... Quote
mmd Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Super, że ją uczysz bywania w świecie :) Biedny, mały dzikusek. Ale naprostuje się :) Quote
necianeta89 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 mmd napisał(a):Super, że ją uczysz bywania w świecie :) Biedny, mały dzikusek. Ale naprostuje się :) To ogólnie już jest zupełnie inna dziewczynka ;) A troche późno, bo a) jak przyjechała to 14 dni na klimatyzacje w domu b) szczepiona - 14 dni kwarantanny. i dopiero teraz się bierzemy do grubej roboty... Quote
masza44 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 To w takim razie to nie gruczoły- zapach z gruczołów poczuliby wszyscy na pewno...:evil_lol: Mała nauczy się szybko, ja miałam tak z moją sunią, że jak szła z naszym psem wszystko super, jak brałam tylko ją wpadała w panikę, kładła się plackiem na ziemi i trzęsła, panicznie bojąc się wszystkiego. Raz na tydzień przez kilka tyg brałam ją z naszej wsi komunikacja miejską na szkolenie. Na początku tylko na rękach ją musiałam nosić.Potem rzucałam kawałeczki parówki po 20 cm żeby tylko przeszła na własnych nogach. Droga zajmowała nam 2 godziny ale teraz śmiga, nie straszne jej dwupasmówki, światła, inne psy ( omija) czy ludzie :multi: Tak, że postępy zobaczysz już następnym razem i to jest super motywujące:) Quote
necianeta89 Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 masza44 napisał(a):To w takim razie to nie gruczoły- zapach z gruczołów poczuliby wszyscy na pewno...:evil_lol: Mała nauczy się szybko, ja miałam tak z moją sunią, że jak szła z naszym psem wszystko super, jak brałam tylko ją wpadała w panikę, kładła się plackiem na ziemi i trzęsła, panicznie bojąc się wszystkiego. Raz na tydzień przez kilka tyg brałam ją z naszej wsi komunikacja miejską na szkolenie. Na początku tylko na rękach ją musiałam nosić.Potem rzucałam kawałeczki parówki po 20 cm żeby tylko przeszła na własnych nogach. Droga zajmowała nam 2 godziny ale teraz śmiga, nie straszne jej dwupasmówki, światła, inne psy ( omija) czy ludzie :multi: Tak, że postępy zobaczysz już następnym razem i to jest super motywujące:) Nie wątpie w to :) Młoda jest mądra, na prawdę. Ale mamy inny problemosss... Młoda doprowadza do szału mojego tate. Jest na nią wściekły. DOSŁOWNIE. Młoda lubi elektronikę, zjadła mega drogie słuchawki, zrzuciła laptopa ze stołu i się do niego przymierzała. Poza tym nadal sika i robi kupę w domu. Mimo iż sygnalizuje wyjście, wychodzimy, zrobi ładne siusiu, po czym wraca do domu i robi w przedpokoju na wykładzinę. To również mojego tate doprowadza do szału. Nie ździwie się jak wrócę z pracy pewnego dnia i młoda będzie na dworze przywiązana na 10m lince do pieńka. Ja mam mniej czasu, bo dopiero co wkońcu znalazłam prace i nie mogę jej szyciej nauczyć pełnej toalety na dworze. Więc to dłużej trwa.. Wiem na pewno, że następnym razem na DT nie wezmę szczeniaka. Poza tym ona wyjątkowo długo u mnie jest. Aż dziwne. Quote
necianeta89 Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 Dziewczęta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Miałam super telefon w sprawie naszego maleństwa!!!!! Myślę, że to tylko formalność, potrzebna wizyta przed adopcyjna pod toruniem, Sąsieczno dokładnie. Potem będziemy kombinować transport :) Quote
mmd Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Wyczuł sprawę, że robi się gorąco ;) Twój tata odetcnie :) Pewnie zgagę osobiście odwiezie do DS :evil_lol: Quote
necianeta89 Posted November 27, 2011 Author Posted November 27, 2011 masza44 napisał(a):i jak? już po wizycie? Wizyta zaplanowana na sobotę godz, 16.00, trzymamy kciuki, mam wrażenie, że to będzie tylko formalność ;) Quote
necianeta89 Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 Kropka pozdrawia :) btw, młoda ma wielką dziurę na policzku, plus wyrwana sierść i wąsy, mój czoko uszy całe w strupach, oraz ranach ciętych. Tak się bawią moje dzieci. zapomniałabym, macie może obroże i szelki nie potrzebne? przydały by nam się, bo obroża którą nosiła już jest dla niej za mała... więc nosi mojego czoka. A szelki potrzebne,,, bo przecież trzeba ją zapakować w samochód do nowego DS. a ja nie mam. Mam tylko szelki mojego psa. Quote
masza44 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Ależ ona urosła! To trzymam kciuki za wizytę. Ja czekam na ostatnią wpłatę z bazarku i będę wysyłać pieniążki. Czy możesz mi na pw wysłać swoje dane do przelewu? Quote
mmd Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Te Twoje dzieci takie sado-maso :evil_lol: Quote
fiorsteinbock Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 I jak Neciu, byla wizyta? ds aktualny? Jejku jaka Ona wielka :) Quote
malagos Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Z bazarku Maszy kapnie kilka groszy, "dola" białej suni, którą pani Ania zatrzymuje na stałe, kup dla niej obróżkę. Quote
necianeta89 Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 dzięki dziewczęta, nie orientujecie się czy jest jakiś bazarek z obróżkami? a tutaj wam pokarze naszego giganta :) Na zdjęciu nr 1 z moją siostrą A na zdjęciu nr dwa, nasza zołza sprzedaje mi buziaki ;) Ewu pamiętasz? Nosiłaś ją na rączkach:D Quote
kkasiiiar Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 No z Kropeczki zrobila sie Kropa ;) Jestem z Pania umowiona na 16 ,Pani zależy zeby to bylo szybko bo nie moga sie juz Kropki doczekac :) Myslalam ze odemnie to rzut beretem ale okazalo sie ze mam 70 km..no coz przejade sie , dobrze mi to zrobi ;) Przez telefon Pani robi bardzo dobre wrazenie .. wiec jestem dobrej mysli :) choc wiadomo ze zdarzaly sie rozne przypadki.. Quote
mmd Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 No tak, mogłam się domyślić, że na wizytę pójdzie klubowiczka :) Zaczną nas podejrzewać o towarzystwo wzajemnej adoracji i mafię, a ja zostanę księgowym mafii :evil_lol: Quote
necianeta89 Posted November 29, 2011 Author Posted November 29, 2011 mmd napisał(a):No tak, mogłam się domyślić, że na wizytę pójdzie klubowiczka :) Zaczną nas podejrzewać o towarzystwo wzajemnej adoracji i mafię, a ja zostanę księgowym mafii :evil_lol: a tam, do takiej mafii mogę należeć :D z Panią Anią wręcz codziennie rozmawiam przez telefon, wczoraj, żeby nie nabijąc gigantycznego rachunku (bo ja biedna :P) zdzwoniłyśmy się na skype. Miałam wrażenie jakbym rozmawiała ze starą kumpelą i znała ją już od długich lat... więc będzie dobrze :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.