Jump to content
Dogomania

Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...


Recommended Posts

Posted

Alicja napisał(a):
a nie pasowało by to do zapalenia jamy ustnej ?? w Polsce najpraktyczniejszym lekiem na tego typu sprawy jest fiolet gencjany ( paskudnie to wygląda ale skuteczne) służbę zdrowia to tam masz na wysokim poziomie :roll:

bowska roztrzepana :lol:
http://img31.imageshack.us/img31/7961/63061298.jpg


Dzięki :-)

Nie wiem czy to zapalenie jamy ustnej... Nie znam się. Inga czegoś takiego nie miała. Pierwszy raz coś takiego u Bianki widziałam. Tutaj służba zdrowia jest na "bardzo wysokim" poziomie... Europejskim ;-) Jak mi kiedyś Inga prawie na nocniku zemdlała, bo miała taki kaszel to lekarz stwierdził, że to normal. No jak normal to normal. Ale wtedy nerw puścił i była awantura. I okazało się, że jednak nie normal, bo sa bakterie i trzeba było antybiotyku... We wtorek z nią pójdę do rodzinnego, niech ją zobaczy. Chociaż dzisiaj jest lepiej, ale zastosowałam własną kurację. Szkoda tylko, że tego fioletu nie mam, a tutaj nigdzie nie kupię...

Ptysiak napisał(a):
Nurofen na gardło? Co to za lekarz?;/
Może zróbcie jej badania czy to nie jest uczulenie. Moich znajomych córcia miała ciągłe problemy z przeziębieniem, gorączka, stan zapalny gardła w końcu doszła wysypka (właściwie to aż ranki do krwi na ciele). Okazało się, że mała to wszystko miała z uczulenia. Zrobili Jej testy i z tego co wiem to głównie na roztocza.

http://imageshack.us/photo/my-images/31/63061298.jpg/ genialne zdjęcie :)


Dziękuję :-)
Badania chcemy jej zrobić jak tylko będziemy w Pl. Ona bardzo często choruje, wiecznie ją coś wysypuje. Ale to dopiero sprawa na lipiec. Jakbym tutaj poszła po skierowanie na "bezpodstawne" badania to by mnie wyśmiali. Zresztą wątpię, że asystentka by mnie zapisała do lekarza z taką prośbą ;-)

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ptysiak napisał(a):
Ileeeee zdjęć :multi:
Patrząc na to, że na gardło dali nurofen :/ to w sumie lepiej poczekać do lipca:)
Na zdjęciach Bianka wcale nie wygląda na chorą a wręcz przeciwnie :)
Śliczne dziewczynki:loveu:

http://imageshack.us/photo/my-images/845/90659471.jpg/ nie ma to jak wytarzać się w piasku :D
http://imageshack.us/photo/my-images/717/89145007.jpg/ słodka mordka :loveu:


Na szczęście jest już prawie ok. W gardle mniej tych wrzodków, gorączki brak. Zaczęła jeść, więc postęp. Z nosa ciekną zielone morsy, ale jej wiecznie się z nosa leje... Gdyby miałą temp to siedziały byśmy w domu, ale tak, to szkoda pogody ;-)

phase napisał(a):
Ejjj, też chcę taki odpoczynek. :eviltong:

To dawaj nad morze :-)Dzisiaj też lecimy na plażę, bo pogoda jest super :-)

agaga21 napisał(a):
http://img838.imageshack.us/img838/9458/26742483.jpg
morze widać(po pysku:evil_lol:) spienione ;)

http://img845.imageshack.us/img845/2611/90659471.jpg
o matko! :D:D

http://img140.imageshack.us/img140/6579/46959072.jpg
maluchy pływają w brodziku ;)

dziewczynki chyba zahartowane i mimo że chorują to szybko wracają do zdrowia :) ale wam fajnie nad morzem!


Zahartowane, nie mają wyjścia, jak tutaj tacy lekarze ;-) Szybko trzeba zdrowieć ;-)
A te najmniejsze maluszi ciągle w tym brodziku siedziały, bo tam woda była cieplutka ;-) Więc Birra tam zalegała jak wieloryb ;-)

Posted

Zazdroszczę bliskości morza .
Jak nie ma gorączki to nie ma co kisić dzieci w domu .
Takie domowe specyfiki to naj z Polski zabrać przy wizycie ;).

Przy zapaleniu jamy ustnej robią się takie czerwone kratery , opuchnięte śluzówki , jest niemiły zapaszek z ust dziecka . Trzeba tylko malca nawadniać i pilnować by cośkolwiek przełykał , bo to boli jakby nie było . Miałam w pracy dzieciątko co mi przyszło z zapaleniem , na cito mamę wzywaliśmy aby inne nie połapały .Wiem właśnie ze potem mały był fioletowy w paszczy :).

Posted

Ptysiak napisał(a):
Dzień dobry:)

Nie lubię jak dzieci chorują, denerwuję się tym zawsze bardzo. Ważne, że gorączki nie ma i jest apetyt :)


Też się denerwuję, szczególnie jak takie małe chorują, bo nie wiadomo jak pomóc...

Alicja napisał(a):
Zazdroszczę bliskości morza .
Jak nie ma gorączki to nie ma co kisić dzieci w domu .
Takie domowe specyfiki to naj z Polski zabrać przy wizycie ;).

Przy zapaleniu jamy ustnej robią się takie czerwone kratery , opuchnięte śluzówki , jest niemiły zapaszek z ust dziecka . Trzeba tylko malca nawadniać i pilnować by cośkolwiek przełykał , bo to boli jakby nie było . Miałam w pracy dzieciątko co mi przyszło z zapaleniem , na cito mamę wzywaliśmy aby inne nie połapały .Wiem właśnie ze potem mały był fioletowy w paszczy :).


Ja mam całą aptekę z Pl, ale już mi się trochę przezedziło, bo trochę ostatnio dziewczyny chorowały. A tego fioletu nie mam, musze sobie nabyć następnym razem. To na afty też jest dobre.
A co do tego zapalenia jamy ustnej, to wyglądało dokładnie tak jak opisujesz... Najważniejsze, że już jest lepiej :-)
Bliskość morza to dla mnie coś cudownego. Kocham morze :-) Tylko zimą trochę to upierdliwe, bo wiatry sa niemiłosierne ;-)

magdabroy napisał(a):
http://img163.imageshack.us/img163/2802/74413955.jpg Birra się panieruje :D

Ja chcę znowu nad morze :placz::placz::placz:


Magda to zabierajcie się i przyjeżdżajcie. Szkoda, że teraz nie wykożystaliście, bo akurat święto i mamy długi weekend :-)Chyba, że Bogdan pracuje normalnie? Może jeszcze do porodu uda Wam się przyjechać?

Kaaasia napisał(a):
Rany jak ja wam tej wody zazdroszczę :placz:
Niby mamy coś niedaleko ale albo pełno ludzi albo robali :mad:

http://img163.imageshack.us/img163/2802/74413955.jpg Nie ma nic lepszego od zabawy w piasku :lol:



U nas też pełno ludzi, ale nie ma problemu, bo my na psią plażę chodzimy, więc ludzie nie sa upierdliwi, bo jak ktoś nie jest psiolubny to tam nie przychodzi ;-)

My jednak na plażę dzisiaj nie dotarliśmy. W momencie chmury wyszły i zrobiło się zimno. Musiałyśmy wrócić do domu ubrać coś cieplejszego i zmienić kierunek wycieczki na park. Później się rozpogodziło, ale chłodno jest nadal... Może jutro się znowu ociepli.

Posted

bira napisał(a):
Magda to zabierajcie się i przyjeżdżajcie. Szkoda, że teraz nie wykożystaliście, bo akurat święto i mamy długi weekend :-)Chyba, że Bogdan pracuje normalnie? Może jeszcze do porodu uda Wam się przyjechać?


Bogdan też miał długi weekend :) Myślałam o tym w zeszłym tygodniu, ale... w aucie zepsuta klima, a w drugim działa, ale auto za małe na nas i psa :D No i to już 8 miesiąc, więc wolę być w okolicach domu ;)

Posted

bira napisał(a):
W sumie to racja. Też chyba wolała bym być na miejscu :-) Ale młody podrośnie i w przyszłym roku przyjedziecie :-)


O tak :lol: Już mamy takie plany co będziemy robić w przyszłe lato, że nie wiem czy wystarczy nam lata :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...