Abrakadabra Posted August 21, 2012 Posted August 21, 2012 [quote name='Neris']NIe martw się SBD, może ją spotkać kara, dzisiaj jest rocznica spalenia ostatniej czarownicy, odbyło się to w Reszlu a Abra tam pojechała :evil_lol: może dzisiaj krewcy tubylcy łowią przybyszy?[/QUOTE] Buuuu.... nie pojechałam.. Jadę w przyszłym tygodniu: obowiązki służbowe pokrzyżowały mi plany służbowych obowiązków:) Bosheeee... może to Los Opatrzności nade mną czuwa???? Quote
cancer43 Posted August 21, 2012 Author Posted August 21, 2012 [quote name='Abrakadabra']Buuuu.... nie pojechałam.. Jadę w przyszłym tygodniu: obowiązki służbowe pokrzyżowały mi plany służbowych obowiązków:) Bosheeee... może to Los Opatrzności nade mną czuwa????[/QUOTE] Ani chibi !!!! Quote
Neris Posted August 21, 2012 Posted August 21, 2012 [quote name='Iljova']Dlatego pytam bo wpis Neris jest dla mnie dwuznaczny ;)[/QUOTE] Oj nie czepsia, mówię że krewcy tubylcy łowią przybyszy! Żeby rocznicę świętować znaczy. Abra, powiedziałam Palącej że nie jesteś zadowolona ze zdjęć i mam dla Ciebie message od niej: "no to niech przyjeżdża i robi porządne!" Bez aparatu zemrę na pewno, oglądałam wcześniejsze strony wątków, co chwilę tam wstawiałam zdjęcia i to niebrzydkie :cry::cry::cry: a teraz dupa. Diara z lekka spasiona, chyba z upału. Ciągle nie zgubiła kiltixa, jest dzielna. Wczoraj Dofi z ociąganiem wracała ze spaceru, węszyła sobie przy bramce, ja grabiłam piach obok. Za chwilę dzwoniła sąsiadka, że jakiś pies stoi i PATRZY na nią jak jaszczurka. A pani właśnie chciała nad rzekę pójść. Nie sądziłam, że od spojrzenia jak jaszczurka można umrzeć... I wesoło, że pani stojąc 30m ode mnie dzwoniła :evil_lol: A pani chodzi z Manią i Karelką, luzem, rzucają się na wszystkie psy. Jak się kiedyś rzucą na Diarę będzie słabo. SUki są nieszczepione na nic, chyba że je zaszczepili w Redline? Quote
Abrakadabra Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Neris, Karelka i Mania na bank nie były szczepione w Red Line. To one mają teraz nowa Panią???!!! No co TY? Ps. A tego aparatu nie da się jakoś reaktywować? Quote
Lolalola Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='Abrakadabra']Neris, Karelka i Mania na bank nie były szczepione w Red Line. To one mają teraz nowa Panią???!!! No co TY? Ps. A tego aparatu nie da się jakoś reaktywować?[/QUOTE] odnosze wrazenie, w sprawie Neris, ze jest tylko gorzej i gorzej...........nie mam z Nia zadnego kontaktu prawie....oslabia mnie to z lekka,ale bardziej wspolczuje Jej samej......niewatpliwie tak sie nie da zyc w dzisiejszym swiecie;/ Quote
Neris Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='Abrakadabra']Neris, Karelka i Mania na bank nie były szczepione w Red Line. To one mają teraz nowa Panią???!!! No co TY? Ps. A tego aparatu nie da się jakoś reaktywować?[/QUOTE] Nie będę go wozić do naprawy bo on ma już parę ładnych lat i naprawa przekroczy jego wartość. POza tym ja na to po prostu nie mam pieniędzy. Nowa pani Karelki i Mani to kobieta tego co postawił mur, czyli jednego z synów Pana z Jednym Zębem. Abra ja nie mogę odbierać telefonu bo się zepsuł ekran dotykowy, mogę wyłącznie dzwonić, w ten sposób będziemy się mijać jak żuraw z czaplą :evil_lol: Quote
cancer43 Posted August 23, 2012 Author Posted August 23, 2012 [quote name='Lolalola']odnosze wrazenie, w sprawie Neris, ze jest tylko gorzej i gorzej...........nie mam z Nia zadnego kontaktu prawie....oslabia mnie to z lekka,ale bardziej wspolczuje Jej samej......niewatpliwie tak sie nie da zyc w dzisiejszym swiecie;/[/QUOTE]Loluśka,mam tak samo a jak ona do mnie dzwoi słychać gulgot,potem okazuje się że przekazywała mi coś ważnego !!! Masakra totalna !! Dobrze chociaż że wysiada sprzęt ,za to u psiunków wszystko w porządku....tfu,tfu,żeby nie zapeszyć. Ja już kilkakrotnie składałam reklamacje w T-Mobile ale oni to mają....nie powiem gdzie. Żeby była możliwość zainstalowania u niej telefonu stacjonarnego z neostradą,rozwiązałoby to wszystkie problemy,niestety,nie opłaca im się do niej jednej kłaść kabli !!! Mnie to najbardziej rozwala bezsilność !!!! Quote
Lolalola Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='cancer43']Loluśka,mam tak samo a jak ona do mnie dzwoi słychać gulgot,potem okazuje się że przekazywała mi coś ważnego !!! Masakra totalna !! Dobrze chociaż że wysiada sprzęt ,za to u psiunków wszystko w porządku....tfu,tfu,żeby nie zapeszyć. Ja już kilkakrotnie składałam reklamacje w T-Mobile ale oni to mają....nie powiem gdzie. Żeby była możliwość zainstalowania u niej telefonu stacjonarnego z neostradą,rozwiązałoby to wszystkie problemy,niestety,nie opłaca im się do niej jednej kłaść kabli !!! Mnie to najbardziej rozwala bezsilność !!!![/QUOTE] to jest tragedia jakas......telefon odpada,net czesto tez odpada......wizyta w ogole nie wchodzi w gre.......chyba musze golebia poszukac.... Quote
cancer43 Posted August 23, 2012 Author Posted August 23, 2012 [quote name='Lolalola']to jest tragedia jakas......telefon odpada,net czesto tez odpada......wizyta w ogole nie wchodzi w gre.......chyba musze golebia poszukac....[/QUOTE] Ehhh ! Epistolografia w zaniku.... Kiedyś sposobem na skomunikowanie się był list a poczta zastąpiła gołębie....Tak tylko sobie gadam...Mnie też jakoś do pisania listów nie po drodze.A poza tym zanim poczta zadziała list się częstp deaktualizuje Quote
Neris Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Cisza tam! Za dzisiejsze wyczyny telefoniczne Cancer ma taki wpierdziel, że tych rudych kłaków będzie szukać w Gdyni Redłowie! Dzwoni. ALe ja mam zepsutą komórkę, więc nie mam jak odebrać! Oddzwaniam NIE ODBIERA!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzwoni Ja oddzwaniam NIE ODBIERA!!!!!!!!!!!!!!!! Wziąć kija i tłuc to za mało! Quote
Abrakadabra Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Jesooo... dzisiaj wreszcie zdzwoniłysmy się z Nerisową (tzn. ona mnie dopadła telefonicznie kilka razy - oczywiście urywał się zasięg). Cancer, muszę się z Tobą zgodzić, jeśli chodzi o T-mobile. Od ładnych paru lat miałam telefon w Plusie, niestety rok temu moja firma postanowiła podpisać umowę z nowym operatorem (T-mobile właśnie). I zaczęły się przysłowiowe schody... Najbardziej wkurza mnie brak informacji o połaczeniach, które miały miejsce w momencie kiedy byłam poza zasięgiem lub miałam wyłączony telefon. Nie zawsze dostaję powiadomienie o próbach połączenia się ze mną, w momencie, kiedy prowadzę inną rozmowę. Uważam, że T-mobile jest BE. Bardzo, bardzo BE. Delikatnie mówiąc. Neris, mam nadzieję, że oddasz to "dotykowe cudo" w ramach reklamacji.... A z T-mobile, jak rozumiem masz umowę na określony czas? Quote
Abrakadabra Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Neris napisał(a):Cisza tam! Za dzisiejsze wyczyny telefoniczne Cancer ma taki wpierdziel, że tych rudych kłaków będzie szukać w Gdyni Redłowie! Dzwoni. ALe ja mam zepsutą komórkę, więc nie mam jak odebrać! Oddzwaniam NIE ODBIERA!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzwoni Ja oddzwaniam NIE ODBIERA!!!!!!!!!!!!!!!! Wziąć kija i tłuc to za mało! O k****a! Ale dałaś czadu :) Ja musze iść na spacer z yoreczkami, które są tak głupie, że nawet chyba nie potrafią chodzić. Nawet nie wiem jakim cudem opanowały umiejętność jedzenia... Powinnam już dawno fundnąć im klatkę i komplet obróżek (turkus jasny i turkus ciemny obowiązkowo..) oraz linkę treningową. Neris.... odlicz do 10-ciu :) Pewnie już dawno Ci przeszło ! Quote
Neris Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Ja miałam poprzednio identyczny telefon i byłam zachwycona, dopóki nie utopiłam go we wrzącym żurku. I on jest pół-dotykowy zaiste. Ten egzemplarz od początku był jakiś nie heloł, zdarzało mu się zawieszać, ale nigdy aż tak. Oddam go do naprawy, ale wtedy wszystko się w pierony straci... oni zamiast się bawić w szukanie przyczyny awarii resetują system i już. W tej chwili wszystkie telefonie współdzierżawią te same anteny, więc zasięg u mnie będą mieć taki sam... złożę kolejne podanie do TPSA, namówię sąsiada Waldka, może do 2 domów już się da... chociaż kabel jest chyba dopiero w Pomiechówku, 3700m światłowodu chyba nieźle kosztuje Quote
Neris Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='Abrakadabra']O k****a! Ale dałaś czadu :) Nawet nie wiem jakim cudem opanowały umiejętność jedzenia... Nie wszystkie, Amorek ma wpadki :diabloti: Poza tym dziewczynce kup FUKSJOWĄ obrózkę, błękitna jest dla chłopców! I turkusowa też. Quote
Abrakadabra Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Neris napisał(a):Nie wszystkie, Amorek ma wpadki :diabloti: Poza tym dziewczynce kup FUKSJOWĄ obrózkę, błękitna jest dla chłopców! I turkusowa też. Hmm... jakie wpadki? Neris, co do obróżek, to Ty chyba nie znasz aktualnych trendów :) Nie jesteś dobrym włąścicielem, jeśli nie masz kompletu obróżek :) obowiązkowo: "w słoniki", "w łapki", "w motylki", "jasny turkus", "ciemny turkus", a pozostałe (min. 3 rodzaje) do wyboru. A kennel klatkę trzeba wozić pociągiem, gdyż samochodem nie wypada (za drogo wychodzi), tudzież TŻ zabiłby Cię bez zastanowienia, widząc kłaczki na siedzeniu:) - musiałabyś zbierać pęsetą i z pomocą mikroskopu ... Quote
Abrakadabra Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='Neris']Ja miałam poprzednio identyczny telefon i byłam zachwycona, dopóki nie utopiłam go we wrzącym żurku. I on jest pół-dotykowy zaiste. Ten egzemplarz od początku był jakiś nie heloł, zdarzało mu się zawieszać, ale nigdy aż tak. Oddam go do naprawy, ale wtedy wszystko się w pierony straci... oni zamiast się bawić w szukanie przyczyny awarii resetują system i już. W tej chwili wszystkie telefonie współdzierżawią te same anteny, więc zasięg u mnie będą mieć taki sam... złożę kolejne podanie do TPSA, namówię sąsiada Waldka, może do 2 domów już się da... chociaż kabel jest chyba dopiero w Pomiechówku, 3700m światłowodu chyba nieźle kosztuje We wrzącym żurku??? Zaiste... Twoje sprzęty sprzysięgły się przeciwko Tobie... Może zamów bransoletkę ochraniającą? :evil_lol: Quote
Neris Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='Abrakadabra']Hmm... jakie wpadki? Neris, co do obróżek, to Ty chyba nie znasz aktualnych trendów :) Nie jesteś dobrym włąścicielem, jeśli nie masz kompletu obróżek :) obowiązkowo: "w słoniki", "w łapki", "w motylki", "jasny turkus", "ciemny turkus", a pozostałe (min. 3 rodzaje) do wyboru. A kennel klatkę trzeba wozić pociągiem, gdyż samochodem nie wypada (za drogo wychodzi), tudzież TŻ zabiłby Cię bez zastanowienia, widząc kłaczki na siedzeniu:) - musiałabyś zbierać pęsetą i z pomocą mikroskopu ... Ja tam nie mam problemu, moje wszystkie obróżki są we wzór błotny. O wpadkach Amorka to już tu chyba było? COś w stylu próby połknięcia całego kurzego żołądka Quote
cancer43 Posted August 23, 2012 Author Posted August 23, 2012 (edited) Neris napisał(a):Cisza tam! Za dzisiejsze wyczyny telefoniczne Cancer ma taki wpierdziel, że tych rudych kłaków będzie szukać w Gdyni Redłowie! Dzwoni. ALe ja mam zepsutą komórkę, więc nie mam jak odebrać! Oddzwaniam NIE ODBIERA!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzwoni Ja oddzwaniam NIE ODBIERA!!!!!!!!!!!!!!!! Wziąć kija i tłuc to za mało! Latam po podwórku i szukam zasięgu !!!Jest !! Dzwonię do Nerisowej iczekam aż oddzwoni - zasięg znika,ale słyszę telefon w domu - lecę (HA ! HA ! HA !) odebrać ale nie zdążam.Wjeżdża Henio ze zbożem -odczepiam jedną przyczepę,podczepiam drugą (bo kombajnujemy).No to może zadzwonię do Neris - i tak robię - czekam na telefon - ktoś trąbi pod bramą - wyglądam - przyjechali goście (dzwoni telefon - trudno).Szykuję poczęstunek bo goście z daleka i głodni - dzwoni telefon - wołam -niech ktoś odbierze,do cholery.Przychodzi do kuchni Adaś i mówi ż dzwoniła Agnieszka ale nie zdążył odebrać.Dzwoni telefon- odbieram - jakaś pani mi mówi że abonent jest poza zasięgiem i mam zadzwonić później.Przyjeżdża Henio ze zbożem-z przyczepami tak jak wyżej.Przyjeżdża facet z prasą do słomy - gorączkowe szukanie po wsi wolnej przyczepy i wolnych rąk do pracy,poczym na ciągnik i w pole zbierac kostki słomy,bo deszcz zapowiadają .Goście zajmują się sami sobą - trudno.Wracam z pola - czeka już Monika,z oprzyrządowaniem,bo uparla się pomalować mi dziś włosy.Mnie już wszystko jedno.Wpadam na iście genialny pomysł że zmywając farbe z głowy od razu wezmę prysznic.O rezultatach wolę nie wspominać.Henio parkuje 6 pełnych przyczep w stodole i przychodzi do gości.Ja nalewam sobie szklaneczke rakiji,biorę psy i ide za stodołę - one biegaja ,ja siedzę na kamieniu...Jest godz.21.42....Moze i dzwonił telefon ale mi naprawdę było wszystko jedno !!!! Chciałabym napomknąć że wczoraj o godz.01.30 skonczyłam przerabiac 30 kg ogórków a o piątej rano psy zrobiły pobudkę bo chciały na dwór !!! Edited August 23, 2012 by cancer43 Quote
Neris Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Ja się jeszcze waham, czy się nie obrazić również na Abrę, bo zarzuca mi, że źle robię zakupy w Auchanie! Że za wolno. A tam trzeba się dobrze zastanowić, bo wrócić pojutrze się nie da, daleko to jest... Quote
Lolalola Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Neris napisał(a):Ja się jeszcze waham, czy się nie obrazić również na Abrę, bo zarzuca mi, że źle robię zakupy w Auchanie! Że za wolno. A tam trzeba się dobrze zastanowić, bo wrócić pojutrze się nie da, daleko to jest... pociesze Cie w sprawie telefonu........kiedys po przeprowadzce do nowego domku,czekajac na reszte mebli i majac tylko fotel i sofe,siedzialam sobie wlasnie w moim super fotelu i polozylam sobie na telefon kolo reki tuz na oparciu i tak mi bylo wygodnie,ze doopy nie chcialo mi sie ruszyc ,zeby postawic sobie herbatke gdzies dalej niz tuz pod fotelikiem i tak nagle stalo sie cos takiego: Telefon wplumknal do tej herbaty ! generalnie wygladalo to tak,jakby jakas sila obca go tam pchnela..........trzeba miec niezlego pecha zeby telefon majac tyle miejsca obok do spadania,spadl wlasnie wprost do kubka.....no i umarl oczywiscie;).........RIP...............mial tylko 2 dni :evil_lol: Quote
Neris Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Moj zaczął troszkę reagować, nie wiem o co chodzi z tymi dotykowymi, raz działa, raz nie działa... Będziemy brać aparat na raty, nie ma to tamto, ciągle odruchowo sięgam po aparat jak widzę jak się jamniory bawią, okropne uczucie nie móc tego udokumentować. Quote
Abrakadabra Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 (edited) Cancer, zadziwiłaś mnie totalnie ... Byłam przekonana, że jestem mistrzynią w walce z uciekającym czasem , kreatorką nowej rzeczywistości w przypadku spóźnień, opóźnień i poślizgów z terminami, ale Twój opis mnie rozwalił. Szacunek :lol: Neris, nie chodziło mi o czas zakupów w Auchan :evil_lol:, więc się nie obrażaj z łaski swojej. Rozwinę tę myśl w dogodnej chwili... Lolalola i Sylwiia - dziękuję za wpłaty ! Loloalola : 10zł za VIII Sylwiia: 30zł (to stała? czy jednorazowa?) Ps. Jeden z moich podopiecznych z Korabiewic, niejaki Dzionek (obecnie Blues) i jego nowi właściciele wystąpią w programie "Psie Adopcje" Kasi Pisarskiej na kanale TTV. To był mój ulubieniec w schronisku, psiak w stylu: i chciałbym i boję się. Bardzo się zżyliśmy, czekał na mnie co week przy kratach, a od miesiąca jest w DS. Edited August 24, 2012 by Abrakadabra Quote
Neris Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 JA tam się mogę obrazić za cokolwiek, zawsze se coś znajdę jak będę chciała. Na przykład że MOJE PŁATKI wycofaliście! Quote
Abrakadabra Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 Neris napisał(a):JA tam się mogę obrazić za cokolwiek, zawsze se coś znajdę jak będę chciała. Na przykład że MOJE PŁATKI wycofaliście! Neris, przecież to nie ja ponoszę odpowiedzialność za portfolio mojej firmy i ilość umieszczonych tam SKU :cool3:... Ja muszę "jedynie": ogarniać gromadkę oszołomiastych PH, analizować stopień wykonania targetu, intensyfikować i koordynować działania sales force w odniesieniu do aktualnej struktury ICP oraz Media Planu, sporządzać raporty, analizy, przygotowywać prezentacje, przeprowadzać szkolenia i controlling oraz coaching..., tworzyć zadania MBO miesięczne i kwartalne. Od czasu do czasu muszę kogoś opi*****ić, od czasu do czasu pochwalić... Czasem kogoś zwolnić, czasem zatrudnić... ale sorry, nie podejmuję decyzji o wycofaniu produktu, więc się na mnie nie obrażaj :) Ale.. przede wszystkim :) zwiedzać Warmię i Mazury (w tym Reszel :) , Stęgnę, Krynicę Morską i kilka innych fajnych miejscowości :loveu: Mam nadzieję, że wycofanie TWOICH płatków zrekompensuje Ci nowy Lion :) Neris, Amor miał więcej żywieniowych epizodów - 2 razy bliskie spotkanie ze śmiercią z powodu żołądka kurzego, 2 razy kostka masła, woreczek cukierków Nimm2 i kilkakrotne posiedzenie nad wywleczonym z kuchni i wybebeszonym w pokoju workiem na śmieci :) Dzięki temu pewne zachowania (np. natychmiastowe rozpakowywanie zakupów po przyjściu do domu) stały się dla mnie automatyzmem. Najgorsze jest to, że Migotka wykazała się źle pojętą solidarnością gatunkową i uczestniczyła w tych przestępstwach... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.