Jump to content
Dogomania

Diarunia [*] za TM - Kto sobie drogę skraca...Wizja SCHRONISKA! Diara prosi o deklaracje...


Recommended Posts

Posted

[quote name='cancer43']
Co do siana to kosi się kosiarką,później jeździ przetrząsaczo-zgrabiarka i przewraca żeby wyschło,potem tąż samą maszyną zgrabia w wałeczki a potem widły i ładuje na przyczepy.
Ja jestem traktorzystka przy zbieraniu,ale w tej żelaznej kabinie zdechnąć można z gorąca,\.[/QUOTE]

Boże... kiedyś koszenie siana, jego przewracanie i grabienie to było coś ...:)
I koń ciągnął załadowany pod niebo wóz, z tego co pamiętam.
Pot, krew i łzy ... , a teraz? KOBIETY NA TRAKTORY, ehhh...

Posted

[quote name='Iljova']Ciekawe jak u Was teraz bo u mnie jest teraz 27 stopni i duchota niemiłosierna mam dość tym bardzie że nalezę do mniejszości chłodnolubnej :-)[/QUOTE]

Tutaj podobnie, była w okolicy koszmarna burza, którą doskonale widziałam i słyszałam, a u nas słońce! I prąd burza ukradła, bez wentylatora można się było udusić. Teraz jest ok. 26-27 stopni, w domu chyba z milion. Sypialnia jest pod nieocieplonym dachem pokrytym czarną papą, daje że szok!

Posted

U nas wczoraj przez 15 min. były suche wyładowania, nie spadła nawet jedna kropelka deszczu.
Amor jest w czasie burzy trochę niepewny, więc chciałam mu pokazać, że to nic strasznego. Otworzyłam balkon i w tym samym momencie walnęło nam dokładnie przed oczami :)
Jeszcze nigdy w zyciu nie byłam tak blisko pioruna... Dżwięk i światło pojawiły się dokładnie w tym samym momencie - myslałam, że cały sprzet mam spalony...

Posted

Cancer, Neris - Reszel musi poczekać, bo obrałam kurs na Elbląg.

Sorry, ze na wątku Diary... (i tak jest nas tu garstka), ale czuję ogromna wewnętrzną potrzebę zaprezentowania psa, który wygląda tak, jak gdyby spojrzał śmierci w twarz :evil_lol:

Amor pójdzie za panią w ogień.... sorry do wody :) Chcociaż czasami po drodze się zdziwi :)



Za to Migotka - jak zwykle - sprawdza wszystko organoleptycznie... Wnikliwie i ze stoickim spokojem...




Po głębokim namyśle... "chyba Cię pogięło" - tam jest mokro"

Posted

[quote name='sleepingbyday']ostro cie pogięło, racja, ale na tym watku to dla nikgo nie nowina.....

miny na fotkach - rewelacja!!

Dzięki za komplement, Dobra Kobieto :)

Zafasynowanie Amora Wielką Wodą nastąpiło w ciągu kilku minut :)





Ale nic nie przebije przyjemności, płynącej z aportowania patyczków....



Posted

[quote name='Neris']MA! Za 30 kurde zeta!
Tylko ze stacjonarnym modem nie chce się zadawać, w laptopie mówi "słaby sygnał", a tutaj "NIE sygnału".[/QUOTE]

Ale jakoś się zalogowałaś...

Posted

Abra, to te gówniuszka (za przeproszeniem) yoreczkowe, z którymi u mnie byłaś?.......... Nadal jestem w szoku, ze to takie małe, jak moja świnka morska :)

Posted

[quote name='malagos']Abra, to te gówniuszka (za przeproszeniem) yoreczkowe, z którymi u mnie byłaś?.......... Nadal jestem w szoku, ze to takie małe, jak moja świnka morska :)[/QUOTE]

Tak Małgosiu - to te same :)
Jak poszłam z Amorem do Psiego Przedszkola (miał wtedy 4 m-ce), to pan prowadzący z daleka krzyknął do mnie, że chomików nie przyjmują :)
Teraz to już "kawał chłopa" z niego - wielkością prawie dorównuje świnkom morskim :)

Posted

[quote name='sleepingbyday']może i rewelka, ale ile to to je???

No fakt :evil_lol:, a żeby do veta dowieźć, to nawet combi nie styknie... Busa trzeba by mieć.

SBD - mam nadzieję, ze zwzledu na naszą kilkuletnią znajomość, nie zawiadomisz żadnej organizacji prozwierzęcej o konieczności przeprowadzenia u mnie interwencji z powodu złego traktowania psów?

Od wczoraj mam na głowie (tzn. dzięki mnie Gagata ma) 3-miesięczną koteczkę...
Usłyszałam ją na spacerze w lesie, miauczała przeraźliwie, a ja Chiny Ludowe nie mogłam jej namierzyć.
Dobre 45 minut zajęło mi łażenie po krzakach i nasłuchiwanie, skąd dobiega głos. Wreszcie usłuszałam ją nad swoją głową i spojrzałam w górę:





Totalna załamka. Siedziała na sośnie jakieś 4m nad ziemią i nie miała pojęcia jak zejść. A ja nie miałam pojęcia jak ją stamtąd ściągnąć...
Na szczęście zaczęłam "kiciać" i mała zaczęła powolutku zsuwać się po gałęziach.
Dotarła do takiej, którą schwyciłam po wspięciu się na palce i ryzykując pogryzienie, tudzież podrapanie - zwlekłam ją za fraki na ziemię.
W planach miałam już telefon do Straży Pożarnej, na szczęście kotka wykombinowała, że we dwie damy jakoś radę i zaryzykowała wędrówkę w dół...

I tym sposobem Gagata ma "na stanie" malutką kociczkę. Nazwałysmy ją Szyszka i oczywiście szukamy DS na JUŻ.

Posted

[quote name='sleepingbyday']nie łudź się, juz zgłoszone wszystko do odpowiednich instancji, łącznie z nieludzkim traktowaniem kota (cytuję: zwlekłam ją za fraki na ziemię, koniec cytatu).

a gagatę zgłoszę za zbieractwo.[/QUOTE]

A do Vivy zgłosiłaś?
Jak tak, to dawaj do mnie na interwencję - napijemy się kawy albo browarka :) W końcu jesteś Inspektorem.
U Gagaty sama przeprowadzę int. :) Już ja jej zrobię uświadamiający wykład....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...