Abrakadabra Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='cancer43'] Co do siana to kosi się kosiarką,później jeździ przetrząsaczo-zgrabiarka i przewraca żeby wyschło,potem tąż samą maszyną zgrabia w wałeczki a potem widły i ładuje na przyczepy. Ja jestem traktorzystka przy zbieraniu,ale w tej żelaznej kabinie zdechnąć można z gorąca,\.[/QUOTE] Boże... kiedyś koszenie siana, jego przewracanie i grabienie to było coś ...:) I koń ciągnął załadowany pod niebo wóz, z tego co pamiętam. Pot, krew i łzy ... , a teraz? KOBIETY NA TRAKTORY, ehhh... Quote
Iljova Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Ciekawe jak u Was teraz bo u mnie jest teraz 27 stopni i duchota niemiłosierna mam dość tym bardzie że nalezę do mniejszości chłodnolubnej :-) Quote
Neris Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='Iljova']Ciekawe jak u Was teraz bo u mnie jest teraz 27 stopni i duchota niemiłosierna mam dość tym bardzie że nalezę do mniejszości chłodnolubnej :-)[/QUOTE] Tutaj podobnie, była w okolicy koszmarna burza, którą doskonale widziałam i słyszałam, a u nas słońce! I prąd burza ukradła, bez wentylatora można się było udusić. Teraz jest ok. 26-27 stopni, w domu chyba z milion. Sypialnia jest pod nieocieplonym dachem pokrytym czarną papą, daje że szok! Quote
Iljova Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 tutaj burza i ulewa była rano co spowodowało że nie ciężko się oddycha, a w mieszkaniu totalna sauna Quote
Abrakadabra Posted July 8, 2012 Posted July 8, 2012 U nas wczoraj przez 15 min. były suche wyładowania, nie spadła nawet jedna kropelka deszczu. Amor jest w czasie burzy trochę niepewny, więc chciałam mu pokazać, że to nic strasznego. Otworzyłam balkon i w tym samym momencie walnęło nam dokładnie przed oczami :) Jeszcze nigdy w zyciu nie byłam tak blisko pioruna... Dżwięk i światło pojawiły się dokładnie w tym samym momencie - myslałam, że cały sprzet mam spalony... Quote
Abrakadabra Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 Cancer, Neris - Reszel musi poczekać, bo obrałam kurs na Elbląg. Sorry, ze na wątku Diary... (i tak jest nas tu garstka), ale czuję ogromna wewnętrzną potrzebę zaprezentowania psa, który wygląda tak, jak gdyby spojrzał śmierci w twarz :evil_lol: Amor pójdzie za panią w ogień.... sorry do wody :) Chcociaż czasami po drodze się zdziwi :) Za to Migotka - jak zwykle - sprawdza wszystko organoleptycznie... Wnikliwie i ze stoickim spokojem... Po głębokim namyśle... "chyba Cię pogięło" - tam jest mokro" Quote
sleepingbyday Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 ostro cie pogięło, racja, ale na tym watku to dla nikgo nie nowina..... miny na fotkach - rewelacja!! Quote
Abrakadabra Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 [quote name='sleepingbyday']ostro cie pogięło, racja, ale na tym watku to dla nikgo nie nowina..... miny na fotkach - rewelacja!! Dzięki za komplement, Dobra Kobieto :) Zafasynowanie Amora Wielką Wodą nastąpiło w ciągu kilku minut :) Ale nic nie przebije przyjemności, płynącej z aportowania patyczków.... Quote
Abrakadabra Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 Patyczek zdobyty .. Można się popastwić :) Quote
Neris Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 A jakby go fala porwała, płynęłabyś za nim do Szwecji! Quote
Abrakadabra Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 [quote name='Neris']A jakby go fala porwała, płynęłabyś za nim do Szwecji![/QUOTE] O! Neris ma monitor! Quote
Neris Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 MA! Za 30 kurde zeta! Tylko ze stacjonarnym modem nie chce się zadawać, w laptopie mówi "słaby sygnał", a tutaj "NIE sygnału". Quote
Abrakadabra Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 [quote name='Neris']MA! Za 30 kurde zeta! Tylko ze stacjonarnym modem nie chce się zadawać, w laptopie mówi "słaby sygnał", a tutaj "NIE sygnału".[/QUOTE] Ale jakoś się zalogowałaś... Quote
Neris Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Nie wiem dlaczego, ale mam poczucie że ZNOWU PoDSKAKUJESZ. Quote
Abrakadabra Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 [quote name='Neris']Nie wiem dlaczego, ale mam poczucie że ZNOWU PoDSKAKUJESZ.[/QUOTE] Wcale nie "podskakuję"! I znalazłam dzisiaj kotka... I kocham Gagatę. Quote
sleepingbyday Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 biedne joreczki :-(. jak ty je traktujesz!? Quote
malagos Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Abra, to te gówniuszka (za przeproszeniem) yoreczkowe, z którymi u mnie byłaś?.......... Nadal jestem w szoku, ze to takie małe, jak moja świnka morska :) Quote
Abrakadabra Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 [quote name='malagos']Abra, to te gówniuszka (za przeproszeniem) yoreczkowe, z którymi u mnie byłaś?.......... Nadal jestem w szoku, ze to takie małe, jak moja świnka morska :)[/QUOTE] Tak Małgosiu - to te same :) Jak poszłam z Amorem do Psiego Przedszkola (miał wtedy 4 m-ce), to pan prowadzący z daleka krzyknął do mnie, że chomików nie przyjmują :) Teraz to już "kawał chłopa" z niego - wielkością prawie dorównuje świnkom morskim :) Quote
Abrakadabra Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 [quote name='sleepingbyday']może i rewelka, ale ile to to je??? No fakt :evil_lol:, a żeby do veta dowieźć, to nawet combi nie styknie... Busa trzeba by mieć. SBD - mam nadzieję, ze zwzledu na naszą kilkuletnią znajomość, nie zawiadomisz żadnej organizacji prozwierzęcej o konieczności przeprowadzenia u mnie interwencji z powodu złego traktowania psów? Od wczoraj mam na głowie (tzn. dzięki mnie Gagata ma) 3-miesięczną koteczkę... Usłyszałam ją na spacerze w lesie, miauczała przeraźliwie, a ja Chiny Ludowe nie mogłam jej namierzyć. Dobre 45 minut zajęło mi łażenie po krzakach i nasłuchiwanie, skąd dobiega głos. Wreszcie usłuszałam ją nad swoją głową i spojrzałam w górę: Totalna załamka. Siedziała na sośnie jakieś 4m nad ziemią i nie miała pojęcia jak zejść. A ja nie miałam pojęcia jak ją stamtąd ściągnąć... Na szczęście zaczęłam "kiciać" i mała zaczęła powolutku zsuwać się po gałęziach. Dotarła do takiej, którą schwyciłam po wspięciu się na palce i ryzykując pogryzienie, tudzież podrapanie - zwlekłam ją za fraki na ziemię. W planach miałam już telefon do Straży Pożarnej, na szczęście kotka wykombinowała, że we dwie damy jakoś radę i zaryzykowała wędrówkę w dół... I tym sposobem Gagata ma "na stanie" malutką kociczkę. Nazwałysmy ją Szyszka i oczywiście szukamy DS na JUŻ. Quote
sleepingbyday Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 nie łudź się, juz zgłoszone wszystko do odpowiednich instancji, łącznie z nieludzkim traktowaniem kota (cytuję: zwlekłam ją za fraki na ziemię, koniec cytatu). a gagatę zgłoszę za zbieractwo. Quote
Abrakadabra Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 [quote name='sleepingbyday']nie łudź się, juz zgłoszone wszystko do odpowiednich instancji, łącznie z nieludzkim traktowaniem kota (cytuję: zwlekłam ją za fraki na ziemię, koniec cytatu). a gagatę zgłoszę za zbieractwo.[/QUOTE] A do Vivy zgłosiłaś? Jak tak, to dawaj do mnie na interwencję - napijemy się kawy albo browarka :) W końcu jesteś Inspektorem. U Gagaty sama przeprowadzę int. :) Już ja jej zrobię uświadamiający wykład.... Quote
sleepingbyday Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 zgłosiłam tam, gdzie nie zachodzi obawa mataczenia :-). gagaty po znajomości też nie będziesz audytować. kawusi się zachciewa.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.