Kar0la Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Biedny Bilbo. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Quote
basia0607 Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Moriaa 1 Ty ewentualnych poprzednich włascicieli nie szukaj,bo dawno powinni ją znależć /jakby im zależalo/ ona jest już nasza i innej wesji nie przyjmujemy. Na nią, juz wszystko czeka ,pelny ekwipunek.Nawet kupuję aparat cyfrowy,aby Wam posylać zdięcia malej. Fryzjer jaż prawie zamówiony i to nie byle jaki / w mieście powiatowym, a co ! /.Siostra chce wziaśc urlop,aby Nelką dobrze się opiekować.Dziadkowie ,też postawieni w stan gotowości i będą ją niańczyć. Pytałam i pytam wszedzie ,aby znależć dom dla BIlbiego ,narazie nic i dowiedziałam sie ,że na wsi ktos podrzucił ,wilczycę.pudla i rodwajlera. I znowu mam oczym myśleć ! Czekam na wiadomości i może jakies fotki. Quote
Moriaaa Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 Basiu...ja naprawdę to wszystko rozumiem...ale to nasz obowiązek...w naszym schronie niestey jest tak, że jak ktoś dzwoni czy nie ma takiego i takiego psiaka, to często bez zastanowienie odpowiadają że nie i że proszą aby przyjechać i poszukać sobie wśród 600 psów, które tam przebywają. A malutka nawet jak ktoś dzwonił czy też przyjechał nie był w stanie odnaleźć malutkiej ponieważ najpierw była w zwerzętarni (do której mogą wchodzić tylko wetki) a potem już ją zabrałłyśmy do szpitala...musimy to zrobić. Quote
basia0607 Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Szukałyscie malej domu na Dogo.Na psa okaleczonego nie ma wielu chętnych,my się zdecydowałyśmy bezwarunkowo. Doceńcie to proszę.Wedlug mnie.można bylo szukać własciciela wczesniej,a pożniej szukac dla psa nowego domu. Troche mnie to irytuje.Sprawa się gmatwa,ale bez mojej winy. Czy w ten sposób sugerujecie,że Nela zostala przeznaczona komus innemu ? Quote
basia0607 Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Dlaczego nic nie mówicie,trzeba sprawę wyjasnić ! Jeżeli Nela jast nie dla nas ,to powiedzcie, a my będziemy szukac dalej psa. To juz drugi sznaucerek ze schronu który do nas nie dotarł. Nie zniosę tylko tego milczenia ! Quote
malawaszka Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Basiu - najlepiej jakbyś zadzwoniła do Morii i spokojnie porozmawiała bo rzeczywiście na wątku jest bardzo mało informacji, ale to pewnie z braku czasu a nie z niechęci - rozmowa bezpośrednia wszystko wyjaśni http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2087801&postcount=348 tu jest telefon do Morii Quote
hanka456 Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Czasu rzeczywiście Moria ma bardzo mało, przypadki jakie teraz mamy są poważne i wymagają ciągłej aktywności i uwagi. Milczenie nie jest wynikiem niechęci a tylko skąpego czasu. Poza tym ciągle szukamy domu dla Bilbo, on jest cudny i tak bardzo skomlał z żalu gdy go ostatnio widziałyśmy. Co z nim? Czy dla niego nie ma domu? Czy on nie zasługuje na dom? Quote
basia0607 Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Ja to rozumię i też pytam wszystkich o dom dla Bilba. Planowałam,że do Pasłęka przyjadą oba pieski,ale trudno to zrealizować. Ciagle nie wiem ,czy Nela przyjedzie do nas i kiedy.Po co ona ma dochodzic do zdrowia w tymczasowym domu jak może już być u nas. Nie gniewajcie sie za nasze zniecierpliwienie,ale ona już powinna byc u nas ! ,jeżeli jest dla nas przeznaczona ! Quote
basia0607 Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Rozmawialam.Nelka jest u znajomej Moriii.Moria wyjażdzala z Poznania. Nic nie potrafiła mi powiedzieć.czekam na wiadomość od niej.Może jutro dowiem sie konkretów. Czekamy z niecierpliwością,Chyba wiesz jakie to uczucie jak się czlowiek nastawia na pieska a tu zamiast transportu ,milczenie. Quote
malagos Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Ja też dziwie sie tym niedomówienom. Napisać jedno zdanie to nie jest w końcu tyle czasu.... Quote
basia0607 Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Dziękuję Malagos ,że masz podobne zdanie jak ja. Ja wszystko mogę znieść ,ale wykańcza mnie taka sutuacja jaka zaistniala. Siostra ciagle dzwoni i pyta czy coś wiem.Mnie w stosunku do niej jest głupio,ponieważ to ja ją namówiłam,na wzięcie psa ze schroniska.Ona chciała jechać na gieldę po psa.Ja jej nagadałam ,że takie bidy to oddane ,wierne,itd. To juz drugi pies na którego zdecydowala się i nie przyjechal do nas. Napisanie dziennie jednego zdania nie zajmuje wiele czasu. Moja rodzina bardzo kocha psy i Nela mialaby bardzo dobrze.Mozna spytac Sonie z Poznania, która w świeta byla u mnie po psa. Nie wiem jak dlugo bedziemy mogly jaszcze znosić te sytuacje. W schroniskach sa przecież sznaucery. Quote
netti1 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Basiu ,tutaj:http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37217&page=7,suczka szuka domu,ktos ją wyrzucił z domu na swięta,moze ta cię zainteresuje Quote
basia0607 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Neti ! Dzięki,że myślisz o mnie,sunia z autobusu jest kochana,ale siostra uparla sie na sznaucera i nic nie poradzę. Quote
Moriaaa Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Basiu..tak jak mówiłam w rozmowie telefonicznej nie mam możliwości non stop siedzieć na dogo..poza sznaucereczką i Bilbo mamy jeszcze pod opieką kilkanaście psiaków, więc wybaczcie że nie siedzę i nie piszę..zawoziłam psiaka do Wrocławia :( Więc tak jak mówiłam poprosiłam Hanie o sprawdzenie zaginonych sznaucereczków z ostatnich 2 miesięcy...mamy trzy rodziny z czego jedna z nich jest żywo zainteresowana adopcją malutkiej od zaraz. Ukradziono im sznaucereczkę prawie dwa miesiące temu..jeszcze nie widzieli małej, dzisiaj jesteśmy wszyscy umówieni. Basiu i teraz moim zdaniem jeżeli Państwo zdecydują się na małą od zaraz i jeżeli nie będzie psiakiem pozostałej dwójki postanowiłyśmy z dziewczynami dla dobra psiaka oddać malutką. Bedzie mogła dochodzić do siebie już u rodzinki docelowej i nie bedzie musiała przeżywać kolejnego rozstania, które miałoby miejsce za pięć tygodni kiedy jechałaby do Was. Mam nadzieję że rozumiesz naszą decyzję, i bardzo przepraszam za zamieszanie, ale dobro psiaka dla nas jest najważniejsze. Quote
basia0607 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Tak sie nie robi ! My zadeklarowalyśmy od razy chęć adpocji,cieszylyście się bardzo z tego i my też.A tu sie okazuje ze jest ktos lepszy od nas. Dziwię sie ,że nie bylo nikogo jak sunia byla przed operacja.Gdy już wiadomo,że po kłopocie ,znalazl sie chetny.Nikt tu nie liczy sie z naszym odczuciem.Dałyście nam ,nadzieje i z nieznanej nam przyczyny zabieracie ją. Dlaczego Ci ludzie są lepsi od nas nas.Jestem bardzo rozgoryczona .Suńka mogłaby dochodzić do zdrowia u nas,a jeżeli bylaby potrzeba wizyty u weta.na pewno nie zostałaby bez pomocy. Tak sie nie robi dziewczyny !!!!! Czuję sie strasznie !!! Quote
Moriaaa Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Basiu bardzo Cię przepraszam...ale zrozum proszę..teraz najważniejsza jest Nela...to ona potzrebuje swojego człowieka..i jeżeli ten człwoiek może być już od teraz z nią, pomagać jej , dać jej miłość, to nie pozwolę na to aby mała czekała, bo może mieć to już teraz...a po tym co przeszła w swoim życiu należy jej się to co najlepsze...a dla niej wyjście o którym piszę jest najlepszym wyjściem..wiem że dla Was nie..ale tu liczy się Nela. Jeżeli faktycznie ją pokochałyście, pozwólcie jej spokojnie zdrowieć w domku, który pokocha ją róznie mocno jak Wy. I uwierz Basiu że nie robię Ci na złość, to była ciężka decyzja i wiem że jest Ci przykro, ale tak jak pisałam w tym momencie l;iczy sie dobro Neli. Quote
Moriaaa Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 basia0607 napisał(a):Suńka mogłaby dochodzić do zdrowia u nas,a jeżeli bylaby potrzeba wizyty u weta.na pewno nie zostałaby bez pomocy. Tak sie nie robi dziewczyny !!!!! Czuję sie strasznie !!! Basiu..suńka nie mogłaby dochodzić do zdrowia u Was...po 5 tygodniach będzie musiała przejść tu kolejną operację usunięcia tego co w tym momencie utzrymyje jej miednicę . Ta operacja może być przeprowadzona tylko przez tego lekarza który operował malutką i to wszystko zakładał, bo on tylko wie w jaki sposób dokładnie to założył. I od samego początku mówiłam że niunia będzie musiała przez ten okres zostać w Łodzi. Quote
Kar0la Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 A jak się czuje Bilbo? Czy z łapkami lepiej? Quote
hanka456 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 U Bilba dzisiaj byłam i rozmawiałam p. BERNARDEM. Powiedział, że wszystko dobrze, że to cudny psiak, bardzo łagodny spragniony domu, pełen miłości, sprytny i ufny. Jest mi przykro, że jego nikt nie chce, bo to kundelek. takie samo ma serce jak sznaucereczka i tak samo kocha albo więcej. P. "BERNARD"prosił żeby uczynic wszystko dla dobra tego psiaka. Quote
basia0607 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 A może tamte rodziny ,bliżej Was zechcą BIlbusia ? Dlaczego nie ! Quote
Moriaaa Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Bilbo pilnie potrzebuje tymczasu w okolicach Łodzi!!!! To malutki psiaczek nie zajmie dużo miejsca!!! Do piątku musimy psiaka zabrać z lecznicy (mamy tam jeszcze jednego wielkiego połamańca, dosłownie wielkiego i teraz on zajmuje miejsce) . Boimy się że jeśli małynie znajdzie tej nieszczesnej tymczasówki będzi musiał wrocić do schronu...BŁAGAMY O TYMCZAS DLA MALUCHA!!!!:placz::placz::placz::placz: Quote
Moriaaa Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 ........................................................................................... Quote
hanka456 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Czy Bilbo ma szanse? Prosimy o dom dla Bilbo. Quote
Kar0la Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Biedny Bilbo. Czy on ma te łapy w gipsie? Czy on też będzie miał jeszcze jakąś operację? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.