Pyrdka Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 Chlip, chlip. Moja światowa Juleńka. Przestrachana była na lotnisku. Miała takieeee wielkie oczka. Nie ma się co dziwić sama bym się strachała. Quote
NataZG Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Skup sie na szczesliwym pyszczku w kolderce z dzis rana, cioteczko:loveu:;) Quote
Akrum Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 o właśnie cioteczko, Julka to otwarta sunia, wyzwania to dla niej chleb powszedni, poznawanie nowych ludzi - wielka frajda - może się wdzięczyć, prosić o głaski :) a wtulona w kołderkę - cudniasta foteczka :loveu: Quote
Pyrdka Posted December 15, 2011 Author Posted December 15, 2011 Całuję z rana Julkowy pycholek. Quote
NataZG Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Julka ma juz dwoch chlopakow na osiedlu, jeden kudlaty terrier i jeden pinczerek, mniejszy od niej. Tance polamance za kazdym razem jak sie spotkaja na spacerku:-) Dzisiaj chyba cos jej sie poplatalo, wyszlysmy z mieszkania, a ta zamiast zasuwac na dol do wyjscia poleciala na gore i nie kwapila sie zejsc. Musialo cos tam fajnie pachniec pewnie. Daje sie ladnie wyczesywac szczotka, ale futerko wychodzi z niej garsciami i tak. Mamuska wysyla mi z powrotem odkurzacz dysona na siersc siersciuchowa:lol: Odeslalam go, kiedy kot sie przeprowadzil z powrotem do Zielonej.;) Quote
Pyrdka Posted December 15, 2011 Author Posted December 15, 2011 Sierściuszek, kłaczuszek linieje na zimę. Towarzystwo na spacerach? Fajowo. Dziewczyna jest bardzo towarzyska. Quote
Emma53 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Och! Żeby nasza Tinka taki do fajny domek też znalazła. Quote
Pyrdka Posted December 15, 2011 Author Posted December 15, 2011 Znajdzie. Do innego jej nie damy. Quote
NataZG Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Kochana cioteczki, melduje sie na watku z Julianna:-). W czwartek mialysmy wielki dzien, a raczej noc. Wiecie juz, ze nocny marek ze mnie wiec ostatni spacerek zalatwiamy tak kolo 1-2 nad ranem. Nie bylo dookola absolutnie nikogo, wiec spuscilam Jule ze smyczy, zeby sobie pohasala. Kto by przypuszczal, ze to grzeczne dziecko, ktore nigdy nawet nie ciagnie smyczy zamieni sie w taki szalejacy wulkan energii! I jest taka grzeczna, przychodzi jak ja wolam, sama sprawdza gdzie ja jestem jesli mnie nie widzi, miod po prostu. No i od srody jestesmy na diecie gotowane piersi kurczaka z odrobina oliwy z oliwek i problemy kupkowe zaczynaja znikac. Wlasnie idziemy na spacer bo kupka byla wczoraj i do tej pory dzisiaj nic, a wczesniej nawet 3-4 razy dziennie. Bedzie dobrze:-) Quote
Akrum Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Julciu kochana, jaką jesteś szczęściarą ;) Dobrze, że kupka już się poprawia :) Quote
NataZG Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 I wlasnie zarobila nowy tytul - zlodziejka frytek!!!:evil_lol: Quote
Akrum Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 hahaha - w to jestem wstanie uwierzyć, bo sama widziałam jak polowała na ciacho gdy ją Nata odbierałaś :) Julcia jest super słodką i zabawną suńką :) Quote
Pyrdka Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Julcia jest cudowną psicą. Jej nie można nie kochać. Dobrze, że kupacze wracają do normy. Spuściłaś ją ze smyczy? Była grzeczna? Zuch dziewczynka. Tak u nas w domu cicho.... Tak tęskno.... całuję i ściskam dziewczęta Was obie. Ona lubi jeść wszytko. Żołądki ma jak mućka(2). Quote
Plicha Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Juleczka jest cudna :loveu: A jaki fajny domek ma :) Quote
NataZG Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Jestem tak wsciekla, ze nie mam slow.:angryy: Jakas banda idiotow odpalila fajerwerki wczoraj kiedy bylysmy z Jula na spacerku. Mala sie tak przerazila, ze nie chce teraz wychodzic na dwor, zalatwia sie pod klatka i spyla z powrotem do domu.:shake: Wyciagam ja kroczek za kroczkiem, ale jest ciezko, mam nadzieje, ze zapomni o tym szybko:placz: Quote
obraczus87 Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Niestety tacy idioci są wszędzie.. dlatego teraz trzeba szczególnie uważac na psiaki :( Quote
Akrum Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 biedna Julcia - domyślam się co musiałaś przeżywać i Ty Nata i Julcia. Co za idioci. Tak bardzo bym chciała, żeby wprowadzono całkowity zakaz używania sztucznych ogni... kiedyś jak byłam mała, to na sylwestra tylko zimne ognie były dostępne - ale to był urok, jak wszyscy wychodzili na dwór i unosili zimne ognie w górę, a teraz - czasami tylko sam huk, a uroku nie ma... Quote
Pyrdka Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 Cholera jasna. Co za idioci? Wyobrażam sobie jaka musiała być Jula przerażona. Tak bardzo lubiła spacerki. Musi biedulka zapomnieć. Chociaż teraz taki okres, że napewno tych wygłupów będzie dużo. Trzymajcie się dziewczyny dzielnie. Quote
Pyrdka Posted December 20, 2011 Author Posted December 20, 2011 Co u Julci słychać? Taka cisza. Strachy minęły, wychodzi na spacer? Quote
NataZG Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 zyjemy, malo siedze przy kompie, bo wiekszosc czasu z mala na kanapie pod koldrami;-). Dzisiaj juz bylo troszke lepiej, ale ciagle jeszcze sie boi kruszynka, wiec wychodzimy czesciej ale niedaleko. Czekam z utesknieniem na swieta, zebym mogla zapomniec o pracy i spedzic pare dni pod rzad z Julinka:-). Poza tym wszystko ok, apetyt cudny, podgryza mi rece codziennie, kola do gory i brzuszek drapany ciagle, a jutro bedziemy testowac konga bo wlasnie przyslali! Quote
andegawenka Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Wszystko powoli dojdzie do normy...mała się wyciszy i zaufa.... Quote
Pyrdka Posted December 20, 2011 Author Posted December 20, 2011 Oj, super wieści. Tulajcie się ile wlezie pod kołderką. Utulaj smarkulichę od cioci Pyrdki.Mam nadzieję,że te strachy miną. Ściskam Was dziewczyny bardzo mocno. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.