Andzike Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Ja się podpiszę pod tym co napisały akrum i obraczuś - z czasem wszystko się ułoży :) Ściskamy Was mocno! :) Quote
Pyrdka Posted December 27, 2011 Author Posted December 27, 2011 Kurde! Ona lubi się tulić.Bierz ją na ręce i tulaj do bólu. W łożku to ja ją na siłę brałam i przytulałam. Ona to bardzo lubiła. Miała swoje smutaski, ale ja wtedy byłam w gotowościi tuliłam. Potrzebuje troszkę czasu. Tyle się dzieje. Otworzy się na pewno. Quote
NataZG Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Dziekuje cioteczki! Wiec tak:-) dzisiaj po 3 dniach spedzonych ze mna niestety musiala zostac sama jak pancia poszla do pracy. Wrocilam i byl taniec radosci indianski, nie wiem czy bardziej z checi wyjscia na siusiu czy ze przyszlam:lol:. W kazdym razie dostalam tez pare calusow;-) ale za to z kolei jak sie przyszla pora na jedzenie to zjadla raptem polowe z tego co zwykle (ale smaczka porwala do ciumkania jak nie patrzylam). Ja sie chyba po prostu wyluzuje i zobacze co sie bedzie dzialo.:-) Teraz musze sie zawinac i leciec do sklepu, wymyslilam male kabanosiki wedzone pokrojone na kawaleczki jako zacheta do spacerkow.:oops: Quote
Pyrdka Posted December 27, 2011 Author Posted December 27, 2011 Zobaczymy jak spacerki z kabanosikami. Spokojnie- weź na luz. Traktuj ją normalnie, aż poczuje że to jej dom.Będzie dobrze, bo nie może być inaczej. Ściskam Was cieplutko. Jakby co to pisz. Wspólnie coś zaradzimy. Ona ogólnie się mało bawiła. Czasami tylko dostawała głupawki. Quote
NataZG Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Dzisiaj ma wlasnie dzien na glupawke chyba, bo nie daje mi spokoju - nie zebym narzekala;-) Kabanosiki owszem - w korytarzu. Na dworzu juz trzesie portkami i kabanosiki ma gdzie. Powolutku...:-) Quote
Pyrdka Posted December 27, 2011 Author Posted December 27, 2011 Tak Julisiu- głupkuj,ale na spacery trzeba chodzić. Quote
ania z poznania Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Pyrdka napisał(a):Kurde! Ona lubi się tulić.Bierz ją na ręce i tulaj do bólu. W łożku to ja ją na siłę brałam i przytulałam. Ona to bardzo lubiła. Miała swoje smutaski, ale ja wtedy byłam w gotowościi tuliłam. Potrzebuje troszkę czasu. Tyle się dzieje. Otworzy się na pewno. Ja też z moją sunią tak robiłam, jej właściciel (skończony idiota) zostawił ją u nas. Na początku była wycofana, smutna, sama się nie przytulała, ale to ja co chwilę podchodziłam, głaskałam, tuliłam, trochę to trwało, ale otworzyła się i jest teraz wesołym, radosnym psem :) Quote
Emma53 Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 [quote name='NataZG']Czesc kochane, dziekuje, ze odwiedzacie mnie i kruszynke:-). Pyrdka...chodzi mi jakas bidka taka mala po glowie, zeby Jula miala kumpele, ale ani finansowo, ani czasowo ani organizacyjnie jakos tego nie widze, kurcze... A może kotek? Moja Stonia ( biały jamnik ) świetnie się dogaduje z Charliem kotem, który został u nas na stałe miesiąc temu. (http://www.dogomania.pl/threads/218494-Charlie-ju%C5%BC-nie-szuka-domku-%29-DT-sta%C5%82o-si%C4%99-jego-DS) Quote
NataZG Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Emma, drugie zwierzatko po prostu odpada. Wiem, ze koty mnie angazujace czasowo, ale wciaz finansowo (mam jeszcze wirtualnego syneczka Leosia, koszty zwierzatka w Danii z ubezpieczeniem sa duze a bez ubezpieczenia szalone) i organizacyjnie nie da rady:-( Dzisiaj sukin....y duzo strzelaja petardami:mad:, przynioslam laptopa z pracy i trzesidupka siedzi schowana pod koldra przytulona do mnie. Jeszcze pare dni i sie te idiotyzmy uspokoja, nie moge sie doczekac. Nawet jesc dzisiaj nie ma komu chociaz swiezego kurczaczka ugotowalam.:shake: Quote
Pyrdka Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 Bidulka moja kochana. Powinien być zakaz używania petard. Jak nie ma apetytu to naprawdę musi się bać. Quote
NataZG Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 nie wiem, jak to jest, smaczka z kurczaka spalaszowala w lozku. Co jak co, ale miski do wyra podawac nie bede;-) Quote
Pyrdka Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 U mnie pierwsze dni okupowała tylko piernaty i tam jadła.Hihihi. Może hrabiance trza do wyra dać jadło.:eviltong: Widocznie za duże porcje jej podajesz. Quote
NataZG Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Nie, daje jej mniej niz normalnie. Mysle, ze przy tych wszystkich petardach czula sie na lozku bezpieczniej, dlatego tam zjadla. teraz jest juz pozno i cicho i wszystko spalaszowane i spacerek zalatwiony;-) Quote
Akrum Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Nata, ja od wczoraj też mam problem - muszę Kropkę moją na rękach wynosić na podwórko na siku - najpierw gonitwa po całym domu, żeby ją wziąć na ręce, potem znoszenie po schodach (Kropka się wtedy panicznie wyrywa), jak już mi się uda dotrzeć na dwór, to modle się by petarda nie strzeliła, szybkie siku i spieprza do domu. To samo mam z Pestką - tylko Pestka jak się boi to potrafi cały dzień wstrzymywać i dopiero późno w nocy iść siku. Ten cholerny okres petard... Quote
NataZG Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Jak tak samo, cioteczko:-(. Tak strzelaja, ze czasem nie damy nawet rady spraw toaletowych zalatwiac bo mala mi z powrotem ucieka:shake:. Zlamalam sie dzisiaj i nakarmilam na lozku, bo to jedyne miejsce gdzie mala sie troszke bezpiecznie czuje. Juz sie nie moge doczekac az holota sie uspokoi....:mad: Quote
Akrum Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 ja już marzę by było gdzieś z 4 styczeń, wtedy już się uspokaja u nas, bo po sylwestrze jeszcze te kilka dni ludzie strzelają tym co im zostało po sylwku... szkoda, że nie mam gdzie na sylwestra z psiakami wyjechać... Quote
NataZG Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 My jedziemy do cocker spaniela znowu, mam nadzieje, ze zajete soba i zabawa oleja petardy. No i na pewno beda strzelac jescze pare dni dluzej...krew mnie zaleje chyba. Quote
Pyrdka Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 Biedne psiaki. Ten okres jest okropny. Jeszcze pare dni i się wszystko uspokoi. Utulaj ode mnie Julindkę. Quote
NataZG Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Sciskam ja i caluje ciagle...tak mi jej zal strasznie:-( Gdybym mogla jej wytlumaczyc, ze nie ma sie czego bac... Quote
obraczus87 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Sunia moich teściów - Deja - tak szaleje, że wczoraj prawie szage przwróciła. Dobrze, że tesc był obok i złapał szafę w powietrzu. Więc TZ pojechał szybko do weta i kupił proszki na receptę. Deja je wzięła i była dużo spokojniejsza. A wieczorem padła :) na sylwka dostanie sedalin. Rok temu u niej sprawdził się rewelacyjnie. Quote
Andzike Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Obrączuś na FB Mikropsy apelują o nie podawanie psom sedalinu... :( Kochani. Zbliża się sylwestrowa noc. Koszmar dla części naszych pupili. Niektórzy weterynarze polecają podanie psu Sedalinu (żel lub tabletki). POD ŻADNYM POZOREM nie podawajcie tego psu! Dlaczego? Krótko, zwięźle i na temat, bez żadnych medycznych sformułowań: Pies ma bardzo wyczulony słuch. Słyszy lepiej niż człowiek. Wystrzał fajerwerek potrafi wystraszyć nas, co dopiero zwierzę. Pies w sylwestrową noc czuje się dokładnie tak jak nasi przodkowie podczas wybuchu wojny! Sedalin to lek, który działa na motorykę psa. Czyli: wyobraźcie sobie, że wybucha wojna, czujecie, słyszycie wystrzały bomb a nie możecie się ruszyć by uciekać. To nieprawda, że po sedalinie się śpi. Pies po sedalinie wszystko słyszy ale jest unieruchomiony i czuje dokłądnie tak samo jak w sytuacji opisanej powyżej! NIE PODAWAJCIE SEDALINU W SYLWESTRA! Quote
obraczus87 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Qrde.... to może w takim razie spróbujemy z tym lekiem, który teraz mamy. Quote
Akrum Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 mi też wet dał sedalin dla Kropki i Pestki... ale mam jeszcze krople bacha i w razie co Kalm Aid.. zapraszam do naszej kolejnej biduliny: http://www.dogomania.pl/threads/220234-Chory-stary-wi%C4%99c-mo%C5%BCna-wyrzuci%C4%87-...-ma%C5%82y-sznaucerek-w-schronisku-nie-prze%C5%BCyje.?p=18294101#post18294101 Quote
Pyrdka Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 Juleńko baw się dzisiaj dobrze. Szalej ile wlezie ze swoim kolegą. Nic się nie strachaj maleńka. Jeszcze parę dni i wszystko wróci do normy. Nie będzie tyle hałasu. Musisz chodzić na długie spacery bo będziesz tłuściutka parówa. Dziewczęta bawcie się dzisiaj dobrze:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.