Vella Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Bardzo dziękuję Kamo. Będę czekać na wieści. Mama coraz bardziej się "łamie", ale jest też sceptyczna do adopcji w ciemno. "A jak się sobie nie spodobamy?" Myslę jednak, że są duże szanse. Majaa - miałaś świetny pomysł. To może być strzał w dziesiątkę. Tylko ciągle sobie powtarzam: nie daj się ponieść za bardzo uczuciom. Współczucie swoją drogą, ale to decyzja na lata. Całe czyjeś życie. ... Koleżanka przed chwilą oglądając zdjęcia orzekła, że "to jamnik. tylko taki przerasowany. Ma krótkie nogi jamnika." i ja już nie wiem, bo ja tego nie zauwazyłam, ale może się zapatrzyłam na te wielkie uszy i smutną mordkę? Jak się Niteczka ma do jamnika? Bardziej ratlerko- czy jamnikopodobny psiaczek? Quote
mar.gajko Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Jesu, jaka bida malutka. Jak to musi być zimno takiemu maluchowi na powietrzu. Quote
KamaG Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Wybierając z tych dwóch możliwości to zdecydowanie bardziej ratlerek, spróbuję zrobić jej fotki dzisiaj jakieś dodatkowe tak zeby można było porównać. Mnie się wydaje, ze ona ma sylwetkę prostokąt ale zbliżony do kwadratu tak w proporcjach na moje oko jamnik ma 5/2 dług/wys a ona tak 5/4, biorę pod uwagę psiaka, że tak powiem bez łepka i ogonka. Ale może wypowie się jeszcze ktoś kto go widział. Quote
Jowita Poznań Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 taka mała sliczność wyrzucona :shake: Quote
kasia_777 Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Jaka piękna Kruszynka :crazyeye: Ojej taka do kochania od zaraz!!!! Quote
Vella Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 oj, to dobrze. Jednak jamnikowatość w tym momencie nie byłaby zaletą. ;) ech, tak bym chciała, żeby się udało... --- edit: __Mamuś (20:11) mam na ekranie nietoperza i przyglądam się i coraz bardziej mi się podoba :lol: Quote
KamaG Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 :placz: Vella mam złe wieści, suńka zniknęła. Pojechałam po nią jak się umawiałam a psinki nie było. Narazie nic nie wiemy szukamy. Quote
Vella Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 jejku, aż nie wiem co powiedzieć. Już zaczełysmy się do niej przyzwyczajać. mama już się chyba zakochała :( Mam uczucie jakby mi ktoś ukradł MOJEGO psa :( Ale tak bez obróżki, kto by brał psa a zostawił smycz i obrozę? może biega tam gdzieś, sama.... Quote
klusek04 Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Z góry wszystkich przepraszam za moją nieobecność dwudniową na dogoale siła wyższa. Jestem mile zaskoczona zainteresowaniem jakie wzbudziła Niteczka. Psina jest naprawdę malutka co potwierdza Kamkam. Żaden jamnik, całkiem wymiarowy śliczny piesio. Myślę że nawet jeśli urośnie to minimalnie. Usposobienia nie znam, widziłam ją dwa razy przez klika chwil ale zakochałam się natychmiast. Straszna tragedia że pies znikął. Kto mógłby ją zabrać nie mam pojęcia. Mam nadzieję że w dobrej wierze. Obawiam się jednak to mogły zrobić bezmyślne dzieciaki. Może zabrały ją na spacer i gdzieś zostawiły. postaram się jutro po południu udać na poszukiwania na okoliczne osiedle. Quote
Vella Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 klusek04 - jak tylko będzie coś wiadomo, jeśli Nitka się znajdzie !! lub jak będzie wiadomo na pewno, ze ma dom to proszę, daj mi znać. Okropnie się czuję :( Będę czekać na wszystkie wieści. I mam nadzieję, ze tylko się wypięła z tej obroży i kreci się gdzieś w pobliżu... Może te dzieci ją widziały? Może się znajdzie kto by brał psa bez obroży, dlaczego miałby ją zostawić? Quote
Majaa Posted December 14, 2006 Author Posted December 14, 2006 [quote name='Vella']klusek04 - jak tylko będzie coś wiadomo, jeśli Nitka się znajdzie !! lub jak będzie wiadomo na pewno, ze ma dom to proszę, daj mi znać. Okropnie się czuję :( Będę czekać na wszystkie wieści. I mam nadzieję, ze tylko się wypięła z tej obroży i kreci się gdzieś w pobliżu... Może te dzieci ją widziały? Może się znajdzie kto by brał psa bez obroży, dlaczego miałby ją zostawić? Vella Mamy wciąz nadzieję, że to dzieciaki ją wzięły ..... Tak jak pisałysmy na gg Dorosły (poważny) albo by poczekał na opiekunkę, albo zwinął psa razem z obrożą chociaż Plakacik mam gotowy ! W tekście, tak jak pisałam i radziłam niektórych dogomaniaków zawarłam tekst, że sunia jest w trakcie leczenia i jeżeli ktoś podarował jej dom stały lub tymczasowy, to prosimy o kontakt w celu przekazania informacji o stanie jej zdrowia oraz leków ! Moze poskutkuje .... Quote
KamaG Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Nitka gdzie Ty jesteś słodziaku!?:placz: Ktokolwiek widział niech da znać, prosimy. Quote
KamaG Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 :multi: Suńka wróciła!!! Już jest na swoim miejscu, podobno ktoś ją przyprowadził. Koło 16-16.30 wyprawa do weta. Quote
Majaa Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 Kamkam Działa jak błyskawica! Do kompa nie zdążyłam dojśc i znaleźć wątku a tu już najlepsze wieści na wątku ! :multi: :multi: :multi: Vella też już wie ! No i p. Helena napisała tam kartkę, że sunia jest w trakcie leczenia i nie należy jej zabierać !!!! Quote
Vella Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 :multi: :multi: KamKam, musimy się umówić. Podam Ci dziś dane na PM. ech, jak to dobrze, że maleńkiej nic się nie stało. Quote
wobie Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 piękna jest malutka kruszynka a jakie śmieszne uszka ma. Cięsze się że się znalazła pani dla małej i da jej dużo miłości. :loveu: Quote
Jowita Poznań Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 oj jak dobrze ze ta kruszynka sie odnalazla a jeszcze lepiej ze juz ktos powoli sie w niej zako****e :love: oj wykropkowalo mi :) a ja o miłości :) Quote
Vella Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 ciii, dziewczyny, psst, nic jeszcze nie jest przesądzone, nie chcę niczego zapeszyć <a kysz a kysz> ;) ale mam doskonały humor :D PS. ta automatyczna cenzura doprawdy czasem przesadza :cool3: Quote
wanda szostek Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 No to w górę kruszynko. Jest śliczna a te uszka zabójcze. Quote
KamaG Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Jeszcze: i dla porównania wielkości z zabytkiem: Quote
Jowita Poznań Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 śliczna, śliczna kruszynka :loveu: Quote
Majaa Posted December 16, 2006 Author Posted December 16, 2006 Niteczka jest już w Lublinie I zostanie tam dopóki nie znajdziemy dla niej domku ! Tak więc maluszek szuka domu! Quote
klusek04 Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 To wspaniale że sunia ma domek choicaż tymczasowy. Mam nadzieję że szybko nabierze ciałka i ktoś ją pokocha. Niteczka powodzenia. Quote
Vella Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Mama nie może wprawdzie przyjąc Niteczki na stałe, ale zgodziła się ofiarować jej dom tymczasowy (jestem z niej dumna!) Szukamy domu stałego! Oto kilka słów o Niteczce. Jest psiakiem prześlicznym, zgrabnym, ładnie zbudowanym. Z ratlerkiem jednak nie ma wiele wspólnego ;) Prawdopodobnie ma wśród przodków wodołaza (błona między palcami). Jest bardzo grzeczna. Ma apetyt, ale nie jest łakoma (zje trochę i zostawi). Nie warczy w czasie jedzenia, można ją pogłaskać a nawet odebrać kość. Nie broni. Śpi w najlepsze na fotelu, ale jest czujna: gdy mama wyszła do łazienki psina podniosła głowę, zaskamlała i pobiegła za mamą. Sprawdziła, ze człowiek jest i wróciła na fotel. Spacer pierwszy: "ale jaja chcialam wyjść z psem i ide z nia do drzwi, kiedy zobaczyla otwarte drzwi zaparła się czterma łapami i za chiny nie da rady. Musialam ja brać na rece. Zniosłam na doł, pospacerowałyśmy, zrobiła siusiu i do domku. A ona na klatke nie chce wejść i znów ją wnosiłam ale na ostatnim połpiętrze ją postawiłam i poszlam na gorę. Kiedy otwieralam drzwi ona przyleciala na gore i szybcutko do domu. Teraz położyła się na fotelu i leży." Spacer drugi: "na smyczy nie ciagnie nie szarpie sie, tylko ciagle jak troszke odejdzie to wraca i placze sie pod nogami" jakby nigdy wcześniej na smyczy nie chodziła. Ale w końcu, który trzymiesięczny szczeniak chodzi równo na smyczy? ;) Wygląda na to, ze pies zostawiony sam w domu nie skamle, nie hałasuje. I nie rozrabia. Nie nabrudziła w domu, ale gdy tylko mama weszła do mieszkania sunia nasiusiała jej, pod nogi. Najpewniej z radości. "zaczęlam ją wstydzic to natychmiast do drzwi więc z nią wyszłam. Tez musialam znosić bo nie chciala z domu wyjść. Na dworze zrobiła bam bam i kiedy wracałam do domu już sama weszla na schody nie wnosiłam." Jak widać uczy się szybko! :D W tej chwili spi, mama mówi, ze tak się zwinęła leżąc, że nie jest Nitką tylko Supełkiem ;) :D Mama nie dysponuje aparatem, więc zdjęcia będą za kilka dni, kiedy ja tam pojadę. komu ślicznego pieska, komu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.