Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wieści od mamy:

sunia spokojnie przespała noc była cichutka , tak naprawde ona cały czas jest cichutka

całą noc przespała na fotelu na swojej podusi a teraz odkryła że pierzyna tez jest fajna i śpi na jej samym środku

ale jest cały czas czujna obserwuje mnie

pies w nocy nabrudził i jedno i drugie ale wie po co wychodzi na dwor

dzisiaj juz odwaznie zeszła z drugiego pięrta na półpiętro i koniec płacz i opór. Znowu musiałam znosić ją na dół, Na dworze nie może długo przebywać bo zaczyna ją męczyć kaszel, zobaczymy co na to powie weterynarz.

  • Replies 657
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sunia spokojnie przespała noc była cichutka , tak naprawde ona cały czas jest cichutka
u naszej cioci obszczekiwała dzieciaki i psiaka ale to tak bardziej dla zabawy:mdrmed:, tak, że szczekać potrafi i to nawet głośno:evil_lol:
ale jaja chcialam wyjść z psem i ide z nia do drzwi, kiedy zobaczyla otwarte drzwi zaparła się czterma łapami i za chiny nie da rady. Musialam ja brać na rece. Zniosłam na doł, pospacerowałyśmy, zrobiła siusiu i do domku. A ona na klatke nie chce wejść i znów ją wnosiłam ale na ostatnim połpiętrze ją postawiłam i poszlam na gorę. Kiedy otwieralam drzwi ona przyleciala na gore i szybcutko do domu. Teraz położyła się na fotelu i leży

dzisiaj juz odwaznie zeszła z drugiego pięrta na półpiętro i koniec płacz i opór. Znowu musiałam znosić ją na dół,

u mnie było podobnie z autem, wogóle nie chciała wejść za pierwszym razem, za drugim niewielki opór a potem poszło, to chyba trochę taki lęk przed nieznanym.
Na dworze nie może długo przebywać bo zaczyna ją męczyć kaszel, zobaczymy co na to powie weterynarz
rzeczywiście ciocia też mówiła ze po wieczornym spacerku ciężko oddychała, nie skojarzyłam z kaszlem, ale to pewnie to, mam nadzieję że to tylko małe przeziębienie, ale prosimy o wieści po wizycie u weta.
I jeszcze relacja z podróży:
Sunia usadowiła się na tylnej kanapie pomiędzy moimi chłopakami, i można powiedzieć że psiaka "nie było". Cichutko, spokojnie, troszkę drzemała, troszkę się rozglądała. Wielki plus dla Nitki -jak chłopcy jedli hot dogi- nie robiło to na niej żadnego wrażenia, żadnego proszenia, żebrania czy innych psich zachowań, mnie się wydaje, że dla pieska który zaznał głodu to dość dziwne. I nie była karmiona przed podróżą. Za to jak jej dali parę kulek suchej karmy wciągnęła z zachwytem. A i jeszcze, a na postoju na siku tak na wszelki wypadek znalazła kości z kurczaka i był problem żeby odebrać bo tak łapczywie próbowała zjeść. Udało się a Nitka nie protestowała warczeniem, ale później nie chciała wsiąść do auta, chyba żal jej było zostawiać smakołyk.
I na koniec bardzo dziękuję Pani Mamie:loveu: :loveu: że zaopiekowała się Niteczką i dała jej schronienie do czasu znalezienia stałego domku.

Posted

Mamie Velli bardzo bardzo dziękujemy za dom tymczasowy ! Velli za wspaniałe relacje!

Martwi mnie ten kaszel! Mam nadzieję, że wet w porę wkroczył z immunoterapią ....

Posted

Nitka była dziś u weterynarza w Klinice Akademii Rolniczej na ul. Głębokiej w Lublinie.
Potwierdził wiek, ma około 3 miesięcy. Zapewne urośnie „przynajmniej drugie tyle”. :crazyeye:
Obecnie waży 7 kg.
Kaszlem lekarz kazał na razie się nie przejmować bo „to może być wirusowe i powinno samo przejść”. Chyba żeby coś sie dalej działo to przyjśc do niego jutro lub pojutrze, a do ponownego odrobaczania we czwartek.
Wolne stolce to może być wynik stresu i zmian w jej życiu.
Wypytał o wszystko, kazał ją obserwować i dopiero coś będzie można więcej powiedzieć.


Koszt wizyty: zero złotych „sio dzisiaj promocja , za darmo...” :cool3:



Zmęczyły się dzis obie. Dla pieska spacerek do autobusu był dość męczący, a dla mamy niesienie, i trzymanie Nitki na rękach w autobusie ;)
Teraz sobie odpoczywają w najlepsze. Psina sobie fotel zawłaszczyła już na dobre ;)


Niteczka jest cichutka, nie rozrabia, nie hałasuje gdy jest zostawiona sama. Szczeka trochę (śmiesznym grubym głosem) gdy zaprasza do zabawy.


Nietypowy szczeniak: nic nie gryzie, nic nie niszczy!! Dostała specjalną twardą kość (świńska skóra?) i ma zajęcie ;) Nic innego nie rusza, buty są bezpieczne ;)
Jak jeszcze się nauczy nie załatwiać w domu to będzie Pies Ideał :loveu:

Posted

Kaszel jest już mniejszy, Nitka czuje się coraz lepiej.
Z wyjściem już nie ma problemu, nawet sama schodzi ze schodów.
Myślę, że bała się wyjścia bo bała się zmian. Teraz poczuła się już pewniej. Może uwierzyła, że zostanie tu na zawsze? :( Biedna psinka...
Długich spacerów nie lubi, pokręci się trochę, zrobi co trzeba i ciągnie do domu. Doskonale wie już która to brama i do niej pędzi, dobiega do drzwi i czeka by jej otworzyć :)

Posted

W jedzeniu jest niewybredna, je wszystko co dostanie. Bułka to bułka, sucha karma, kawałek banana, czapi mokre z puszki, kawałek cebuli smażonej też. Wszystko.


I jeszcze anegdotka:
acha jeszcze jedno dzisiaj rano wstaję i chcę wlozyć nogi w ciapy które stały przy łóżku iiiiiiiiiiiiiiii ciapów nie ma Poszłam na bosaka, zapaliłam światło, a pod stołem siedzi Nika przygląda się mi a przed nią równiutko ustawione moje ciapy :crazyeye::siara:
Ukradła i równo ustawiła. Ale nie pogryzła. Wczoraj brała się za nie zębami, powiedzialam że nie wolno i nie gryzie. Jeszcze nic nie pogryzła prócz swojej kości.

Posted

[quote name='Vella']W jedzeniu jest niewybredna, je wszystko co dostanie. Bułka to bułka, sucha karma, kawałek banana, czapi mokre z puszki, kawałek cebuli smażonej też. Wszystko.


I jeszcze anegdotka:
acha jeszcze jedno dzisiaj rano wstaję i chcę wlozyć nogi w ciapy które stały przy łóżku iiiiiiiiiiiiiiii ciapów nie ma Poszłam na bosaka, zapaliłam światło, a pod stołem siedzi Nika przygląda się mi a przed nią równiutko ustawione moje ciapy :crazyeye::siara:
Ukradła i równo ustawiła. Ale nie pogryzła. Wczoraj brała się za nie zębami, powiedzialam że nie wolno i nie gryzie. Jeszcze nic nie pogryzła prócz swojej kości.
hehehe O historii z kapciami słyszałam :evil_lol: - rozmawialam z Twoją Mamą dzisiaj ! Świetna kobieta !
Ale z tej rozmowy wynikało takze , że Niteczka ma kilka innych wad, jak na przykład rozmowa przez telefon:cool3: Słyszałam, słyszałam, jak się upominała, zeby Mama przestała interesować się słuchawką telefoniczną! :evil_lol:
Ale generalnie wygląda na to, że sunia daje się łatwo socjalizować i Mama podobno jej nie rozpieszcza ;) Vella wiem, że jedziesz do Mamy i masz zrobić zdjęcia (ha widzisz wszystko wiem ;) ) ale popatrz na to nie rozpieszczanie czujnym okiem, bo coś mi się wydaje, ze Mama jest pod wielkim urokiem tego małego pieronka! I choć Mamę doskonale rozumiem, to jednak mam obawy (bo sama miewam skłonności do rozpieszczania) wynikające z doświadczeń! Moi Rodzice też nie rozpieszczają psa.... Broń Boże! Skad! Oni? nigdy w życiu! Nie śpi przecież w łóżeczku, ale ja mam młodszego braciszka :cool3:

Posted

Moi Rodzice też nie rozpieszczają psa.... Broń Boże! Skad! Oni? nigdy w życiu! Nie śpi przecież w łóżeczku, ale ja mam młodszego braciszka :cool3:

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A on taki niepodobny:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Witam, oto nowe wiesci o Niteczce :D

Zobaczyłam ją wreszcie wczoraj. Przywitała mnie jakby od miesiąca czekała tylko na mnie ;)
To naprawdę piękny pies. Zgrabna, wysoka, z uroczą szczenięca niezgrabnością. I te uszyska... Jedno zwykle stoi a drugie jest zawadiacko oklapnięte. Coś wspaniałego :loveu:

Chyba mam na nią zły wpływ. Z cichutkiego spokojnego pieska zamieniła się w wesolutkiego potworka, który ciagle namawia mnie do zabawy i kradnie mi kapcie ;) (dlaczego tylko moje? :o) Ale może ta nagła ruchliwość to efekt zastrzyku?


Wczoraj Nitka znów odwiedziła Klinikę AR na ulicy Głębokiej. Niestety, tym razem wet nie miał wątpliwości: nosówka. Ten kaszel, luźne stolce, załzawione oczka. Jednak rokowania nie są złe. Dostała żel do oczu i zastrzyki. Mamy podawać codziennie (przed chwilą zrobiłysmy z mamą pierwszą iniekcję. Nie wiem która z nich bardziej się bała... :P hmm, chyba mama zniosła to gorzej, psina już zapomniała a mamcia się jeszcze trzęsie ;) )

Teraz Nitka śpi, brzuszek ma zaokrąglony po jedzeniu, chociaż żebra widać i boczki nadal zapadnięte. Ale ważne, że ma apetyt a mama już ją szybko odkarmi, od poniedziałku psina przybrała na wadze już cały kilogram. Tak, tak, nasza chudzinka wazy już 8 kilogramów :cool3:

Z rozpieszczaniem to różnie bywa. Na razie mama twierdzi, że to Nitka rozpieszcza ją a nie ona Nitkę ;)
W łóżeczku oczywiście nie śpi...
...ale jak wstałam w nocy do łazienki to ktoś zdążył mi już ukradkiem zająć łóżko. MOJE łóżko :D Dobrze, ze nie wylądowałam na wycieraczce ;)

Zrobiłam już parę zdjęć. Zaraz powalczę z maminym komputerem i spróbuję wkleić na forum.

Posted

żesz, kapci jej było mało to ukradła mi właśnie z torebki futerał na komórkę :mad:

chyba zdeprawowałam psa :evil_lol: taki grzeczny piesek był... :oops:

Posted

[quote name='Vella']Witam, oto nowe wiesci o Niteczce :D

Zobaczyłam ją wreszcie wczoraj. Przywitała mnie jakby od miesiąca czekała tylko na mnie ;)
To naprawdę piękny pies. Zgrabna, wysoka, z uroczą szczenięca niezgrabnością. I te uszyska... Jedno zwykle stoi a drugie jest zawadiacko oklapnięte. Coś wspaniałego :loveu:
Ciudna to ona jest faktycznie!

[SIZE=2][quote name='Vella']Wczoraj Nitka znów odwiedziła Klinikę AR na ulicy Głębokiej. Niestety, tym razem wet nie miał wątpliwości: nosówka. Ten kaszel, luźne stolce, załzawione oczka. Jednak rokowania nie są złe. Dostała żel do oczu i zastrzyki. Mamy podawać codziennie (przed chwilą zrobiłysmy z mamą pierwszą iniekcję. Nie wiem która z nich bardziej się bała... :P hmm, chyba mama zniosła to gorzej, psina już zapomniała a mamcia się jeszcze trzęsie ;) )
No i niestety wet nasz miał słuszne obawy :-( Vella tak jak pisałam wczoraj - oczywiście jesteśmy do dyspozycji No i bardzo, bardzo trzymamy kciuki!

[SIZE=2][quote name='Vella']Z rozpieszczaniem to różnie bywa. Na razie mama twierdzi, że to Nitka rozpieszcza ją a nie ona Nitkę ;)
W łóżeczku oczywiście nie śpi...
...ale jak wstałam w nocy do łazienki to ktoś zdążył mi już ukradkiem zająć łóżko. MOJE łóżko :D Dobrze, ze nie wylądowałam na wycieraczce ;)

Zrobiłam już parę zdjęć. Zaraz powalczę z maminym komputerem i spróbuję wkleić na forum.
Hehehe skad ja znam wariant łózeczkowy :razz:
A Ty walcz z kompem walcz czekamy na zdjęcia !

Posted

Uff, udało się i nareszcie moge pochwalić się zdjęciami Niteczki :multi:

Cześć, jestem Nitka i szukam domu, polubisz mnie?

Lewy profil też mam przepiękny.


Jestem już taaaka duża


Może zechcesz mnie pogłaskać po brzuszku?


Mam długie nogi, długie uszy... Czy długo będę czekać na domek?

Może niedługo za tymi drzwiami znajdziesz się TY? Widzisz jak czekam na CIEBIE?

Posted

Więcej zdjęć wkrótce ;)


Niteczka czuje się coraz lepiej. Zastrzyki chyba działają bo ze spokojnego psa zamieniła się nagle w rozbrykanego szczeniaka, który ciągle chce się bawić i skakać.
Mama mówi, że jak przyjechałam to podmieniłam jej psa ;) :evil_lol:


Martwi mnie ten jej kaszel. Mam wrażenie, ze kaszle coraz częściej, chociaz mama mówi, że i tak na poczatku było go więcej.
Trzymajcie kciuki za Niteczkę :thumbs:
każda dobra myśl sie jej teraz przyda...

Posted

Ktoś tu mówił, że jestem ratlerkiem? Ha! Ratlerek to przy mnie pikuś :cool3:


Mam apetyt i dużo jedzonka, ale ciągle jestem bardzo chudziutka


Lubię spacerki...




...ale jeszcze przyjemniej jest się wyciągnąć na dywaniku



świetne ma te uszyska, nie? ;)

Posted

Psica odkryła własnie, że na końcu kadłuba sterczy jej taka wspaniała zabawka :cool3:
... tylko dosięgnąć jej trudno, trzeba się dobrze wygiąć i szybko kręcić w kółeczko, w kółeczko, w kóleczko.. :evil_lol:

Posted

[quote name='Vella']Może niedługo za tymi drzwiami znajdziesz się TY? Widzisz jak czekam na CIEBIE?

Oby Niteczce udało się w końcu wypatrzeć za drzwiami tego kogoś właśnie! Kogoś kto da Jej ciepło i miłość jakiego, jak widać, doznaje w DT
Jeszcze raz dziękuję i Tobie Vella i Twojej Mamie za wspaniałą opiekę nad Niteczką! Chociaż dla Niej pierwsze Święta w życiu(choć pewnie nigdy nie będzie rozumiała co to za Święta:razz: ),będą przebiegały w rodzinnej atmosferze, a nie przywiązana pod płotem, gdzie leczenie jej, którego jak się okazuje wymaga, właściwie nie miało szans na powodzenie
Wszystkim więc życzę, żeby Święta przebiegały jak najspokojniej i przyniosły wszystkim tak ludziom, jak i czworonogom mnóstwo ciepła i miłości na całe życie! :tree1: :tree1: :tree1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...