Vella Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 A to znane już sylwestrowe zdjęcie spod stołu, po "profesjonalnej" obróbce by Vella: :diabloti: taka śliczna ta mordka... :loveu: Quote
KamaG Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 (jak tak dalej pójdzie to będzie Kuleczka nie Niteczka :cool3: ) Łoj, jak do tego dojdzie to trzeba ją będzie na Kłębuszek przechrzcić ;) :loveu::evil_lol: Quote
Majaa Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 Vella napisał(a):Trudno powiedzieć, żeby psiak był spasiony, ale taka wychudzona i "nitkowata" to Niteczka już nie jest (jak tak dalej pójdzie to będzie Kuleczka nie Niteczka :cool3: ). Pewnie byście już jej nie poznały ;) Chyba żeby... po uszach :lol: Maju, dziękuję, ale skoro Kasia jest tylko na moment to pewnie by się rozminęła z mamą, jakby już to trzeba by się postarać to zgrać w czasie. Ale z zastrzykami już nie ma problemu. Na szczęście. Bo już naprawdę myślałam by prosić dogomaniaków o pomoc. Jak człowiek pomyśli o lekarzu, którego nie pacjent obchodzi tylko własny "honor" i forsa to doprawdy nóż się w kieszeni otwiera :mad: Vella Kasia19 zostaje do soboty lub niedzieli w Lublinie więc może jednak pomoc jakaś się Mamie przyda Poza tym jeżeli kiedykolwiek potrzebna będzie pomoc to w Lublinie jest Saga_86 - rodem z Kielc Myślę, że na pomoc zawsze możecie liczyć Tylko pisz błagam co Wam potrzebne ! Quote
Vella Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Majaa - dziękuję Dobrze wiedzieć, że jest taka mozliwość, nigdy nie wiadomo kiedy pomoc będzie potrzebna. Ale na razie podziękujemy, przekazałam ofertę mamie i odpisała mi: Podziekuj pięknie, ale ja sobie daję radę - taka psina mnie nie wykończy - był kłopot z zastrzykami ale już go nie ma. Baśka mi pomogła, ja trzymam ona robi. Oduczam ją [Nitkę a nie Baśkę - przyp. Velli :cool3:] nie tylko gryzienia ale i skakania może mi się to uda, Acha juz trzeci dzień Nika nie kaszle. Trzeci dzień Nitka nie kaszle :multi: Wcale. :multi: Stolce raz lepsze, raz rzadsze, może na to ma wpływ też "tak tradycyjnie" to co Nitka akurat zje. W każdym razie te początkowe mocno cuchnące kupy nosówkowe już od dawna są przeszłością :) Drgawki niestety nadal nie ustapiły, prawa łapa, a czasem i prawa łopatka ciągle jeszcze chwilami lekko podryguje. Ale nie pogorszyło się, więc i tak jest dobrze. Mama mówi, że Nitka ma się dobrze, zdrowieje, wypoczywa i... świetnie pilnuje grzejnika. Z pewnością nikt go nie ukradnie Quote
KamaG Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Trzeci dzień Nitka nie kaszle :multi: Wcale. :multi: Stolce raz lepsze, raz rzadsze, może na to ma wpływ też "tak tradycyjnie" to co Nitka akurat zje. W każdym razie te początkowe mocno cuchnące kupy nosówkowe już od dawna są przeszłością :smile: Tak się cieszę:multi::multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
saga_86 Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Czy Nitka jest na allegro? Mogę wstawić. A poza tym jeśli masz drukarkę, to zrób plakaty porozwieszam w cenrtum. Jak mogę pomoc oprócz tego? Quote
Vella Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Dziękuję Sago, Majka wrzucała Nitkę na allegro, ale to było jeszcze zanim dowiedzieliśmy się o nosówce. Nie wiem czy wystawiać nową aukcję już teraz czy dopiero kiedy będzie można napisać, ze choroba jest już przeszłością. O plakatach też myślałam, ale ja jestem w Warszawie, a mama nie ma drukarki. Ja popróbuję, ale moje umiejętności w grafice komputerowej nie wykraczają poza Painta :oops: Może będzie pomocne to, że wszystkie zdjęcia, które z mamą zrobiłyśmy, a które są tu porozrzucane w różnych postach można znaleźć "w kupie" w moim albumie na fotosiku: http://vella.fotosik.pl/albumy/102558.html Można podawać link w necie, można nawet wydrukować na ogłoszeniu. A nuż ktoś zerknie i się zakocha? PS. Miło Cię poznać, Sago, cieszę się, ze tu wpadłaś :) Quote
KamaG Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Oj Niteczko jaka szkoda, że postanowiłaś rosnąć, miałabyś taką Wspaniałą Rodzinę...na zawsze... Vellu jak to dobrze,że Twoja Mama zajęła się Nitką, gdyby nie Wy... strach pomyśleć... Quote
wobie Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 A ja myślę że i tak będziesz piękną psiną czy będziesz malutka czy duża. Podobają mi się Twoje uszka :lol: Niteczko. Życzę Ci w nowym roku Niteczko byś szybciutko cieplutki domek znalazła ;) domek pełny miłości. Quote
klusek04 Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Oczywiście że jest piękny ten nietoperz. Trzymaj się. Wypedź nosówkę i mknij po nowy domek. Quote
Majaa Posted January 6, 2007 Author Posted January 6, 2007 Saga_86 Dzięki, że zajrzałaś tutaj! Co do plakatów to Vella jest jeszcze dalej niż my od Lublina, ale z plakatami sobie poradzimy, a właściwie z ich wydrukiem Jeśli chodzi o Allegro - wystawiałam Nitkę faktycznie - teraz tekst trzeba zweryfikować i to znacznie, co oznacza napisanie go od początku - moze w niedzielę mi się uda! Choć jeśli ktoś ma ochotę .... to zapraszam ! Vella Dzięki za albumik Postaramy się go wykorzystać przy okazji plakatów i aukcji A napewno będziemy się nim szczycić na wątkach (jeśli można oczywiście :cool3: )! Jutro wpasuję go (link) do pierwszego postu i na wątku Niteczki i na wątku głownym! Quote
Vella Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 ależ oczywiście, wobie, że Nitka jest śliczna i jej gabaryty w żaden sposób ujmująco na urodę nie wpływają. Piękna sylwetka, mądre oczy, wesoła mordka, maść, proporcje, sieść i oczywiście te uszy rewelacyjne... Kamkam po prostu zna sytuację, i wie, ze gdyby Nitka była mniejsza to moja mama za nic w świecie by jej nie oddała. Nie tylko ładny pies, ale i bystry, wesoły i ...kochany :loveu: tylko właśnie... niestety... za duży :-( A mama naprawdę nie da sobie rady z tak dużym pieskiem, już teraz ze względu na Nitkę musiała zmienić plany i odwołać sylwestrowy wyjazd do rodziny. A przecież ta szczeniorka ciągle rośnie. Mama chętnie da stały dom pieskowi, ale musi być to psiak naprawdę malutki, taki, którego da radę podnieść bez szkody dla kręgosłupa, przewieźć w torbie czy koszyku. Wiem, że na yoreczki czy ratlereczki zawsze są chętni, i aż głupio o tym pisać, ale doprawdy tu nie chodzi o małą żywą zabawkę dla dziecka. Po prostu inaczej się nie da... Gdyby Nitencja była mniejsza... albo gdyby objawiła się parę lat temu, gdy jeszcze mieszkaliśmy z mamą i takie rozmiary psiaka nie były problemem... Nic nie poradzimy. Mam tylko nadzieję, ze stały domek będzie naprawdę bardzo bardzo dobry i psinka nie będzie bardzo cierpieć po rozstaniu :-( Quote
Vella Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Majuu - oczywiście albumik jest do dyspozycji, z pewnością jeden adres jest wygodniejszy niż osobne linki do każdego zdjęcia (a uzbierało się ich trochę ;) ). Też postaram się pomyśleć o tekście do aukcji, tylko jak tu pisać o nosówce by ludzi nie wystraszyć. Jeszcze nie wiadomo czy wyzdrowieje [a kysz, tfu tfu] i czy nie będzie żadnych powikłań neurologicznych [stuk puk w niemalowane]. Nowy Opiekun bedzie musiał zdawać sobie z tego sprawę. Przyznam się Wam do czegoś... wiem, że sprawa jest pilna i że im wcześniej Nitka (zdrowa!) trafi do Swojego Człowieka tym lepiej, ale jakiś taki czuję ...opór wewnętrzny. Nie ma absolutnie żadnych szans by została u mamy, ale tak strasznie szkoda będzie ją oddać... :oops: Quote
Majaa Posted January 6, 2007 Author Posted January 6, 2007 Vella napisał(a):Majuu - oczywiście albumik jest do dyspozycji, z pewnością jeden adres jest wygodniejszy niż osobne linki do każdego zdjęcia (a uzbierało się ich trochę ;) ). Też postaram się pomyśleć o tekście do aukcji, tylko jak tu pisać o nosówce by ludzi nie wystraszyć. Jeszcze nie wiadomo czy wyzdrowieje [a kysz, tfu tfu] i czy nie będzie żadnych powikłań neurologicznych [stuk puk w niemalowane]. Nowy Opiekun bedzie musiał zdawać sobie z tego sprawę. Przyznam się Wam do czegoś... wiem, że sprawa jest pilna i że im wcześniej Nitka (zdrowa!) trafi do Swojego Człowieka tym lepiej, ale jakiś taki czuję ...opór wewnętrzny. Nie ma absolutnie żadnych szans by została u mamy, ale tak strasznie szkoda będzie ją oddać... :oops: Vella dzięki za prawa autorskie! :cool3: Co do tekstu to chyba nie ma czego ukrywać ..... nosówka pozostanie nosówką ....choć z tego co słyszę co się dzieje w naszym regionie, to ja sama nie wiem czy to nosówka zawsze ... Bez badań dokładnych nikt nigdy nie będzie mógł tego potwierdzić ! A Niteczka musi trafić do nowego domu ....sama wiesz ...... Ale kolejka do Domku u Mamy się ustawia na dogomanii, więc nosy do góry! (Erka dzisiaj znów znalazła ratlerkowatą sunię, a i nasza wczoraj znaleziona też maleńka) Quote
Vella Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Stan Nitki bez zmian, ciągle zdrowieje i ...rośnie :eviltong: Dziś przeszła prawdziwy test - "jak pies zachowuje się w stosunku do dziecka". Egzamin przeprowadziła siedmioletnia Elwirka, o niespożytych siłach (w końcu to Nitka zmęczona dała sobie spokój, i poszła spać :evil_lol: ). Zabawa była przednia, Nitka nastawiona bardzo przyjaźnie, trochę jeszcze "po szczenięcemu" chwytała ząbkami, ale delikatnie, ani razu dziewczynki nie zadrapała. Sami widzicie jak ten "ratlerek" urósł. :crazyeye: Dwa tygodnie jej nie widziałam i prawie psa nie poznaję :lol: Quote
Madzialajda Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 o kurczę:crazyeye: ale Niteczka urosła! teraz to chyba mulinka się z niej zrobiła:razz: Quote
KamaG Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 jestem pod wrażeniem, toż to "big" ratlerek się z tej naszej Nitki zrobił! Quote
Majaa Posted January 7, 2007 Author Posted January 7, 2007 OOOooooo Boziu! Jak ona rośnie :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
Asior Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 hihihi jeszcze siakiś dog z niej wyrośnie :D Quote
Vella Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Mamunia, natychmiast przestań karmić psa drożdżami! Słyszysz?! :mad: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Madzialajda Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Vella napisał(a):Mamunia, natychmiast przestań karmić psa drożdżami! Słyszysz?! :mad: :evil_lol: :evil_lol: koniecznie! bo, co to będzie jak rzeczywiście dog z niej wyrośnie?:evil_lol: Quote
Vella Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Madzialajda napisał(a):koniecznie! bo, co to będzie jak rzeczywiście dog z niej wyrośnie?:evil_lol: dogi są ładne ;) i ktoś z rodziny chciał ostatnio zaadoptować doga ;) eech... Quote
Madzialajda Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 jeśli tak to niech rośnie taka duża, na ile tylko drożdży starczy:evil_lol: Quote
KamaG Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Ależ ona śliczna nie mogę się napatrzyć, wypiękniała ta Nasza Nitka! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.