jotpeg Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 faktycznie, żaden tam ratlerek z niej, ale to też dowodzi, jak mylące mogą byc fotografie :evil_lol: Vello, uratowałyście z Mamą jej życie!!! A najnowsze zdjęcia piękne :loveu: i trzeba by pomyśle o ogłoszeniach ! Quote
Vella Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 Wszystkie trzy bardzo dziękujemy za życzenia :) :tree1: Chciałybysmy by każdy Pies znalazł swojego Człowieka, a każdy Człowiek swojego Psa. A tym wszystkim, którym ktoś rzuca kłody pod nogi, życzymy by ułozyły się one w mostek, po którym można przejść bezpiecznie przez bagno, nie zabrudziwszy sobie stóp. Niteczka nie jest ratlerkiem, ale jest psem bardzo żywym, bystrym, pięknym i sympatycznym. Przyszły Opiekun z pewnościa będzie z niej zadowolony, a jesli bedzie ją kochał tak jak ja i mama to z pewnością Nitka będzie zadowolona z niego. Nie wiem jak to z tym ratowaniem życia będzie, nasłuchałam się własnie o nosówce i przyznam, że się boję. Ale nie wierzę by tak żywy i radosny piesek miał nie wyzdrowieć. Ona nie zachowuje się jak chory pies! o proszę: Tak sie bawię moją ulubioną zabawką :) Quote
karusiap Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 wiec na Swieta zycze przede wszytskim zdrowka!!!! Quote
Vella Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 Siedzimy z mamą i obserwujemy psa. Nitka śpi, i nie wiemy czy te ruchy łapek to dlatego, że jej coś się akurat śni czy drgawki nerwowej postaci nosówki. Tak sie martwimy... :( Północ. Nitka! obudź się i gadaj co ci jest. Wyzdrowiejesz? Quote
Majaa Posted December 24, 2006 Author Posted December 24, 2006 Vella napisał(a):Siedzimy z mamą i obserwujemy psa. Nitka śpi, i nie wiemy czy te ruchy łapek to dlatego, że jej coś się akurat śni czy drgawki nerwowej postaci nosówki. Tak sie martwimy... :( Północ. Nitka! obudź się i gadaj co ci jest. Wyzdrowiejesz? Vella Nie martwcie się na zapas Po prostu ją obudźcie ! Będziecie widziały ! Psy przez sen potrafią dokonywać rozliczeń ze swoimi wrogami ;) Moja Dina ostatnio się obudziła w takiej panice, ze przez pół dnia nie mogłam jej uspokoić, a bieganie, powarkiwanie to u niej standard Quote
Vella Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 Majaa napisał(a):Vella Nie martwcie się na zapas Po prostu ją obudźcie ! Będziecie widziały ! To znaczy jak drgawki ustepują po przebudzeniu to był tylko sen? ufff Naczytałysmy się artykułów i teraz wpatrujemy się w psinę jak sroka w gnat, wypatrując kolejnych objawów. Sporo się zgadza, ale tylko te "lekkie". Boimy się najgorszych, tych neurologicznych... uch, dźwignęłam własnie psa na kolana. Ona wazy już z dychę chyba ;) Quote
KamaG Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 Ona wazy już z dychę chyba jak to wyrośnięty ratlerek:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Majaa Posted December 25, 2006 Author Posted December 25, 2006 Vella Jak tam ? Co u Niteczki dzisiaj? Quote
Vella Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 Nie jest źle. Kaszel jakby trochę mniejszy. Rozwolnienie też, jakby troche lepiej. Pies codziennie dostaje zastrzyki, witaminę B complex i neomycynę do oczu. Pojutrze kolejna wizyta u weta. Na razie antybiotyk i całą resztę podaję ja, mama przy zastrzykach wymięka, nawet utrzymac jej psa ciężko. Mam nadzieję, że sobie jakoś poradzi jak wyjadę... Strasznie stresujące te święta... Quote
Asior Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 witamina b komplex to jeden z najbardziej bolesnych zastrzyków :( biedna psina ile musi znosić, nie ma się co dziwić ze ciężko ją utrzymac :( Quote
Vella Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 B complex dostaje w tabletce. Ale oprócz tego dostaje też zastrzyk z witamin, faktycznie chyba bolesny, płacze. I drugi z antybiotyku. Zresztą ucieka juz przede mną nawet kiedy biorę tubkę z neomycyna do ręki :smhair2: Następuje wtedy Wielka Gonitwa dookoła fotela i jak dobrze pójdzie to pies się wtedy tak rozbawi, że zapomina o tym, ze uciekał przed lekarstwem :eviltong: Strasznie żywa i żwawa się zrobiła ostatnio. Ciągle skacze i podszczekuje zapraszając do zabawy. Trudno ją utrzymać ;) Przynajmniej nie ma mowy o chorobliwej apatii - to też dobrze! Ale trzeba będzie uważać, jesli trafi do domu z malymi dziećmi. Zapraszając do zabawy trochę podszczypuje zębami, jak to szczeniak, ale dziecko się może przestraszyć "gryzącego" psa. Dorosły musi pilnować! Do wszystkch jest usposobiona bardzo przyjaźnie, ludzie, inne psy, koty - chce zapraszać do zabawy. Obszczekuje i skacze, merdając wesoło ogonkiem. Wczoraj wrzuciłam w nią tabletkę B. Chwilę pomemłała i wypluła mi... swój ząb! :-o Akurat zaczęła tracić mleczaki ;) Ale się uśmiałam, co za wymiana :evil_lol: Quote
Vella Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ponieważ na tej stronie wątku jeszcze nie ma zdjęć... halo, czy ktoś mnie woła? Nazywam się Nitka, ale lubię jak mówisz do mnie Nika... zresztą wołaj jak chcesz, jeśli mnie zaprosisz do Domu ja i tak usłyszę Tutaj ja i moja kość. Całkiem smaczna, ale kapcie Velli też są dobre Quote
karusiap Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 zakochalam sie chyba:loveu:piekna jest!!! Quote
Vella Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ups, za bardzo sie objadłam, chyba trzeba będzie przejść na dietę... oto ile wskazała waga: 10 kg! :crazyeye: Wprawdzie waga domowa, więc może niezbyt dokładna, a ważenie odbywało się tuż po jedzeniu, ale przypominam, że ten zabiedzony "ratlerek" dokładnie tydzień temu ważył 7 kg. Nitka powolutku się zaokrągla, i dość szybko rośnie. Wiadomo, jak to szczeniak ;) Bardzo bym chciała by znalazła Stały Dom zanim jeszcze z tego cudownego szczenięctwa wyjdzie. Szybko sie teraz uczy i nowy Opiekun pieknie ją może ułożyć "po swojemu". Im dłużej zostanie u mamy tym trudniejsze będzie rozstanie. Mama wie, że Niteczki nie może zatrzymać (już teraz jest dla niej za duża i za ciężka), ale psinka o tym nie wie. Będzie myślała, że znów ją człowiek porzucił... :( Potrzebny jej naprawdę dobry dom, najszybciej jak to możliwe. A najbardziej chciałabym by wyzdrowiała szybko i na dobre... Trzymajcie kciuki. Quote
moana Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Vella napisał(a): Ale cudo! :loveu::loveu::loveu: Wspaniałe zdjęcie! Trzymam kciuki. Quote
Vella Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 moana - dzięki :) Kciuki i dobre myśli ciągle bardzo potrzebne :) Widzę, że masz w awatarze podobną psinę. Śliczny pies Quote
Majaa Posted December 26, 2006 Author Posted December 26, 2006 Ależ te uszyska ma wyjątkowe :loveu: Szukamy, szukamy dla Niteczki domu ! Ale dobrze by było , zeby jej stan zdrowia się ustabilizował w pełni Wówczs będzie łatwiej o domek dla tego przesympatycznego pyziołka, choć na chorego psiaka nie wygląda, a tego co piszesz takze się nie zachowuje jak chora! To dobrze .... Quote
Vella Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Liczę trochę na to, że z chwilą wyleczenia czyli gdy tylko pies będzie "gotowy" do oddania, natychmiast powędruje do nowego Dobrego Domu, który już będzie niecierpliwie Niteczki wyglądał ;) No co, czas Świąt - czas Cudów :cool3: Gdyby nie diagnoza weta to bym się zaklinała, ze pies jest całkiem zdrowy, a ten kaszelek to jak czasem się "kłaczkiem" zakrztusi. Tyle werwy i energii to mało który zdrowy pies ma. Ot, młodość ;) MUSI wyzdrowieć. Quote
Asior Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 nieee no ona jest niesamowita :) piekny uszatek. Ale wam wyrósł przez ten tydzień ten "ratlerek" ;) Quote
moana Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Vella napisał(a):moana - dzięki :) Kciuki i dobre myśli ciągle bardzo potrzebne :) Widzę, że masz w awatarze podobną psinę. Śliczny pies A to Rudek (jego dogomaniacka historia tu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29216) Ale nie pokażę mu zdjęcia Niteczki, bo by się biedaczek znowu zakochał ... :evil_lol: :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
KamaG Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Pokaż , Pokaż, tworzyli by piękną parę:loveu::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Vella Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Właśnie wróciłyśmy od weterynarza. To już trzecia wizyta Nitki u lubelskiego lekarza, i panna zachowywała sie jak stała bywalczyni. Trzeba ją pochwalić, była bardzo grzeczna. Jest poprawa. Wet obejrzał spojówki - jest trochę lepiej. I pomacał ją gdzieś pod brzuszkiem, jakieś "czułe miejsce". Wcześniej ucisk w tym miejscu wywołał gwałtowną reakcję, tym razem sunia nie piszczała ani nie szarpała się, pozostało tylko wzdrygnięcie. Lek jak dostaje w zastrzyku to Linco-Spectin. Drugi zastrzyk to witamina B12. Ponieważ sunia przybrała na wadze dawki wzrosły z 1 do do 1,5 ml. Podawanie tabletek witaminy B complex wet bardzo pochwalił, chyba w pierwszej chwili zapomniał, że sam to zalecił ;) Objawy neurologiczne nerwowej postaci nosówki nadal nie wystąpiły. Jest dobrze. Zaraz wracam do Warszawy, Nitka zostaje u mamy. Będę trzymac kciuki za obie :) Quote
karusiap Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 no to cudnie..dzielna sunia:)trzymam kciuki za Mame i Nitke:) Quote
klusek04 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Sunieczka Niteczka szuka domku. Taka cudna z tymi usiorkami. Kto ją pokocha? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.