Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 710
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Widzę, że Dunaj powróciła myślą do tego cytatu i musiałam sprawdzić czy się nie pomyliłam z autorem. Tak, pomyliłam się, korekta : autorem myśli jest George Bernard Shaw, dokładny cytat:" Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta".
Autor jest laureatem nagrody Nobla w dziedzinie literatury.

Posted

Isiak napisał(a):
Cioteczki, Rewizor i jego historia już na moim blogu :) Link do bloga - gdyby ktoś chcial zobaczyć - w moim podpisie. Bardzo chciałabym, żeby chociaż kilka dobrych serc przelało parę złociszy dla niego. Fundacja robi naprawdę wielką robotę. Jak zajrzałam dzisiaj na Waszą stronę i zobaczyłam, ile już dogów i dogopodobnych umieściłyście w nowych domach - a przecież strasznie trudno znaleźć dom dla takich olbrzymów - to jestem pod wielkim wrażeniem i pokłony aż do ziemi biję przed Wami. Ja przelałam dzisiaj skromne 50 złotych.

Bardzo ładnie napisąłaś! A mogę sobie skopiować i na stronę wrzucić? Bo ze mnie taka pisarka jak z koziej...

Posted

tylko czy nie spowoduje to np dotarcia wiadomosci do byłego własciciela Ł. któremu może się nagle okazać że psa mu ukradziono/zaginął/kocha go no i stracił 1500zł więc chce zwierzaka spowrotem lub odkupienia go.....

Posted

aaaaaa o tym nie pomyslalam,to moze lepiej nie...
ja myslalm o pokazaniu kolejnego faktu okrucienstwa i dotarcia do wlasciciela zeby go ukarac
ale ludzie bywaja przewrotni..i faktycznie moze to sie odbic zle na psie...i znowu zacznie jezdzic koleja
to juz lepiej chyba ciiiiiiiii-chutko oddac go w dobre rece

Posted

Norel napisał(a):
tylko czy nie spowoduje to np dotarcia wiadomosci do byłego własciciela Ł. któremu może się nagle okazać że psa mu ukradziono/zaginął/kocha go no i stracił 1500zł więc chce zwierzaka spowrotem lub odkupienia go.....


To samo przemknęło mi przez glowę...

Posted

joanka40 napisał(a):
Widzę, że Dunaj powróciła myślą do tego cytatu i musiałam sprawdzić czy się nie pomyliłam z autorem. Tak, pomyliłam się, korekta : autorem myśli jest George Bernard Shaw, dokładny cytat:" Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta".
Autor jest laureatem nagrody Nobla w dziedzinie literatury.


Nie sprawdzałam, ale dziękuję za korektę, będę bogatsza w wiedzę, a cytat był jak to się mówi z ust wyjęty

Posted

dorobella napisał(a):
Poczuł biedak, że mu się krzywda u Was nie stanie. Pomalutku do przodu :)

Zimą chłopak będzie musiał chodzić w ubranku :lol:



U mnie największe zwierzę to kot, który waży 7 kg. Jeden z psów lubi leżeć na biurku, obok klawiatury :evil_lol: Dog by się też zmieścił, bo biureczko ma ponad 2 metry długości ;)


Jesli dla doga jest miejsce to własnie taki jeden opisany w tym watku szuka domu;)
A pod biurko nie wpuszczam, bo jeden jeszcze, ale mi się dwa dogi wpakuja to mnie razem z tym biurkiem przeniosą:lol:

Posted

niestety znajomi się nie odezwali :( szkoda.
Żona miała negocjować z mężem , który bardzo przeżył stratę poprzedniego doga. Widocznie nie dał się przekonać :(

Posted

_Dunaj_ napisał(a):
Jesli dla doga jest miejsce to własnie taki jeden opisany w tym watku szuka domu;)
A pod biurko nie wpuszczam, bo jeden jeszcze, ale mi się dwa dogi wpakuja to mnie razem z tym biurkiem przeniosą:lol:


Ja mam szczęście, wątpliwe zresztą, do trafiania na chore zwierzaki. Domy się zarzekają, że zdrowe, znajdy z ulicy - wszystko chore. Kolejny chory zwierz zarżnąłby mnie.

Rewizoruś znajdzie domuś.

Posted

Ja mam 4 psiurki z czego tylko jeden nabyty droga kupna, a reszta przygranięte lub adptowane, każdy wymagał nakładów a jeden jest alergikiem sa jeszcze 2 koty tez 1 alergik, dlatego chyba nikogo nie zdziwi, że mimo iz warunki mam i doświadczenie też, to mimo chęci mam opory przed przyjęciem kolejnego członka rodziny bo nie wiem jak podołam. Ale serce mi pęka jak widze takiego biedaka, niestety wczoraj to nie ja wygrałam bo Rewizorek miałby już domek

Posted

Dunaj znam ten ból... też mam 4... też 3 przygarnięte, jeden kupny... i tez mnie rozdziera na samą myśl, że nie stać mnie na utrzymanie kolejnego psa :(

Posted

Miewałam więcej i samo utrzymanie jakoś dawałam radę, najgorsze są wszelkie weterynaryjne wydatki, ostatni adoptowany to własnie dog niemiecki Tosiek musiał byc operowany, do tego okazało się że jest uczulony na szwy i niektóre zastrzyki, dostaje teraz jak trzeba domięśniowo, ale mam tez drugiego doga, a właściwie z lekką domieszką z interwencji i jak pomyślę, że wszelkie preparaty w dawkach xxxxl trzeba to zawsze koszt wychodzi duży. Boję się żeby nie było sytuacji, że pies jest chory a mnie na leczenie nie stać. Wspomniany alergik to mieszaniec teriera też nas troszke kosztuje

Posted

Musimy coś wymyślić, żeby znaleźć Rewizorowi właściciela. A może właśnie przyszły właściciel czyta wątek i się poważnie zastanawia nad przygarnięciem zwierzaka ?

Posted

Isiaak nie mam pojęcia. Mamy ok 20 psów którymi nikt się nie interesuje..

wczoraj Aneta przywiozła puszki gastrointestinala i dzisiaj już klocek elegancki
Misio czuje sie o wiele lepiej już zaczyna się interesować tym co Brygida ma pod ogonem. Przepychają się jak to dogi, co jest komiczne bo jak się Brydka na nim oparła to on bidok poleciaaaał. Wywija ogonem gdy wracam do domu, łazi za mną i przytula się.
W przejściu do kuchni został postawiony wielki blejtram więc na razie go nie sforsował a ja mam trochę spokoju bo nie musze biegać co 2 min do kuchni żeby go wygonić.
Jak coś usłyszy to szczeka, pilnuje domu no i burczy.Gości już wpuszcza bez problemu. Ale już pisałam że on z gatunku tych burczących a za tym burczeniem nic nie idzie. I tak jest lepiej bo wcześniej to był chrapliwy warkot teraz tylko marudzi.Niech sobie marudzi pomarudzi i przestanie.
Wyraźniesię ożywił interesuje się tym co się dzieje dookoła, zbiera kości na trawniku ale daje sobie zabrać.
Poza tym jest bardzo fajny!

Wczoraj juz spał! Nie siedział jak kura z opadającą głową ale wyłożył się i zasnął jak normalny pies !

Posted

To strasznie się cieszę, że wszystko dobrze i, że wreszcie śpi normalnie. Sen regeneruje,więc niech się Rewizor regeneruje, jak najwięcej. Może jak odeśpi te wszystkie nieprzespane dni i noce, to mu przejdzie ochota na wyrczenie.

Posted

Szkoda ,że moje rozmowy ze znajomymi nie przyniosły dobrych wieści.
Miałby się u nich napewno dobrze - dom bez schodów, ogródek
i ludzi , którzy juz mieli do czynienia z takimi wielkoludami.
Cóż zrobić... może jeszcze raz zagadnąć ?:lol:

Posted

misiu napisał(a):
Szkoda ,że moje rozmowy ze znajomymi nie przyniosły dobrych wieści.
Miałby się u nich napewno dobrze - dom bez schodów, ogródek
i ludzi , którzy juz mieli do czynienia z takimi wielkoludami.
Cóż zrobić... może jeszcze raz zagadnąć ?:lol:


Zagaduj kochana ....jeśli to dobrzy ludzie to na pewno warto :) może i Pan przemyśli sprawę ;)
A Misiek fantastyczny :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...