Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przyjechała do nas wczoraj, razem z nią jej 8-dniowy synek.
Gapacia wraz z innymi psami pojawiła się na dworcu PKP w Tomaszowie Mazowieckim. Tak pisała o niej i jej kumpeli Myszce, ocelot:

Dworzec PKP....
Brudny, smutny, opuszczony....
Lata świetności już za nim, już nie ma bufetu, kasjerek, tłumu podróżnych i gwiżdżących pociągów....
Jest pusto i smutno, na torach wagony... a pod wagonami one...
dwa młodziutkie psiaki, które od kilkunastu tygodni muszą sobie radzić same.
Wygrzebują resztki jedzenia ze śmieci, ale nie ma tego dużo, mało osób podróżuje pociągami...
czasami ktoś coś rzuci, ale to rzadkość. Są głodne, ciągle głodne.
A jednak... cudownie się razem bawią, turlają, podgryzają...
Nieco dzikawe, takie psie dzieci zostawione same sobie.
Czarna sunia jest troszkę śmielsza, ale znów obie nie dają się dotknąć
I te pociągi..., jest ich mało, ale jeżdżą, niech ruszy takie kiedy maluchy będą pod wagonami spały i mamy tragedię.










[FONT=MS Shell Dlg 2][FONT=MS Shell Dlg 2]www.fotosik.pl][/FONT]


[FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT]




Nie dawała się złapać, dopiero jak powiła szczeniaki 20 sierpnia, ona i jej synek trafiła do schroniska.
Teraz jest w kojcu koło naszego gabinetu wet., ma budkę i wreszcie jest bezpieczna.
Mała, chuda, bardzo brudna i skołtuniona. Za uszami wiszą farfocle, grzbiet do wygolenia, zadek też....
Na razie nie życzy sobie zainteresowania jej synkiem - zostawiliśmy go na słomie i kocyku w budce. Gapcia jest bardzo czujna, jak tylko ktoś się pojawi w jej polu widzenia, szczeka i odstrasza.
Ma apetyt, je gotowane i lubi też chrupki.
Oswajanie zaczęłam od pokazania w ręku kawałka szynki - no, nie skusiła się, strach jest silniejszy.
Teraz byłam u niej, pogadałam, nasypałam chrupek, to zaczęła jeść zanim odeszłam, tak, ze dotknęłam jej łepetynki.

  • Replies 315
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zajmę jeszcze jeden post, na zdjęcia, tekst do ogłoszeń

Wpłaty:
elik - 50 zł
mshume - 20 zł
Monia - 10 zł
wiga138 - 60 zł
bazarek - 108 zł
Wydatki:
smyczka flexi - 40 zł
szczepienie Gapci, szczepienie Biszkopcika, odrobaczenie - 110 zł

Posted

Jejku jaka kochana, bidulinka taka, ale już ma swoje miejsce, tymczasowe, ale swoje, czy pójdzie z czasem do domku?
A ten psiak jej towarzysz też złapany, bo nie pamiętam?

Posted

Maluszek w budce, pewnie jutro-pojutrze otworzy oczki.
sunia na razie w kojcu, jak się trochę oswoi, i da się wziąć na smycz, będzie wychodzić na spacery, z czasem pozna dom. Przecież taka ślicznota nie może mieszkać w budzie :)

Posted

Malagos , na dworcu zauważyłam ,że Gapa nie lubi jak się zwraca na nią uwagę , woła , próbuje karmić z ręki itp. wtedy uciekała , ale kiedy siadałam na peronie i zajmowałam się sobą np. telefonem , czy szukaniem czegoś w torbie , ośmielała się , podchodziła bliżej ,miała nawet ochotę mnie powąchać , może spróbuje po prostu wejść do boksu ukucnąć i nie zwracać na nią uwagi ?

Posted

Poker napisał(a):
Ale się cieszę ,że malizna u Ciebie. Czy jej synuś też taki sliczny ?


synuś jest leciutko beżowy, i chyba krótkowlosy będzie. Na razie nie chcę go wyciagać z budki, ale jak się uda, zrobimy mu zdjęcia.
Gapcia z ręki nie chce wziąć nic, cofa się, ale ... mamy czas, dojdziemy i do tego....... :)

Posted

Sunia cudniasta, mam nadzieję,że z czasem się oswoi. Nie rozumiem tylko dlaczego ślepy miot nie został uśpiony, kolejny bezdomniak więcej...

malagos napisał(a):
Maluszek w budce, pewnie jutro-pojutrze otworzy oczki.
sunia na razie w kojcu, jak się trochę oswoi, i da się wziąć na smycz, będzie wychodzić na spacery, z czasem pozna dom. Przecież taka ślicznota nie może mieszkać w budzie :)

Posted

mshume napisał(a):
Sunia cudniasta, mam nadzieję,że z czasem się oswoi. Nie rozumiem tylko dlaczego ślepy miot nie został uśpiony, kolejny bezdomniak więcej...


witocie, witojcie! mshume, Andzike :)
co do usypiania ślepych miotów, znacie moje zdanie, jestem gorącą zwolenniczką (o ile nie zażartą wręcz), tu nie była moja decyzja.
Strach pomyśleć, co bedzie z Myszą, ktora andal mieszka na dworcu .....

Posted

Ślepy miot był uśpiony, zostawili jej tylko 1. malucha i to wydaje mi się być optymalne ze względu na rozpacz suczek po utracie dzieci.

Posted

Optymalne rozwiązanie przy takiej skali bezdomności psów w Polsce? Tak robią na tzw. wiosce ,ale ludzie działający na rzecz dobra psów? Niepojete dla mnie.:shake:

Poker napisał(a):
Ślepy miot był uśpiony, zostawili jej tylko 1. malucha i to wydaje mi się być optymalne ze względu na rozpacz suczek po utracie dzieci.

Posted

Weszliśmy z Tomkiem do kojca, by podnieść dach budy i zajrzeć do maluszka - taka obrona, ze narody klękajcie! Gapcia rzuciła się do nóg Tomka, odpuściliśmy więc, tylko po lekkim uniesieniu dachu zajrzeliśmy - kluska spała.
Wredota mała, a przecież dałam jej kość cielęcą, by się zajęła swoimi sprawami, a nie naszymi nogami.........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...